Skocz do zawartości
wojtas

maszyny na "społkę"

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Maszyny
wojtas    74

macie jakieś maszyny do spółki z sąsiadami ? jak się uklada wspolpraca, jak jest z naprawami i czy wogole warto w to wchodzić. ja mam do spolki z dwoma rolnikami wał łąkowy .jak do tej pory nie ma między nami zgrzytow . niektorzy w naszej wiosce kupują różny sprzęt do społki ale ja jednak wolę jak mam swoje. nie jestem od nikogo uzależniony . byly takie przypadki że jeden zepsuł a poźniej nie było komu naprawić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miko    0

Ja mam na spółkę agregat, będe miał grubera, pielnik, przetrząsarcz do siana, i kilka rzeczy użytecznych w gospodarstwie typu: wialnia, spawarka itp. Moi dziadkowie zanim ich dzieci się ożeniły mieli Bolka,cykopa, rozrzutnik, siewke do nawozów, agregat, kopaczkę do ziemniaków itp. Teraz się tak ułożyło, że wszystko jest moje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tommy66692    54

Do spółki to można mieć ale z rodziną(i to nie zawsze).Ale z innymi ludźmi ze wsi to myśle że nie jest to opłacalne-dla zdrowia i nerwów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

jaro    165

Ja tam wolę mieć wszystko swoje-już wolę pożyczyć komuś niż od kogoś pożyczać -chociaż z tym też mam smutne doświadczenia-ja np.o czyjeś dbam bardziej niż o swoje (poważnie) ale o większości nie da się tego powiedzieć-kiedyś pożyczyłem ciągnik a potem dowiedziałem się że gostek normalnie nim rodeo uskuteczniał ;),pogięte borty w przyczepie to normalka po takich "pożyczkach"-tak właściwie to teraz już pożyczam tylko niektórym i też tylko narzędzia typu wał łąkowy (ciężkie do zniszczenia )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tommy66692    54

U nas pożyczamy wujowi rozrzutnik i nie ma żadnych problemów.Zawsze wszystko jest oki ;) Ale myślę że jakby pożyczyć komuś ze wsi to czasem mógłby powstać konflikt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtas    74

w tym roku w żniwa pożyczyłem dwie przyczepy dla jednego gościa . przyprowadzil wieczorem, a na drugi dzień patrzę - flak w jednym kole. no i co pojdziesz do niego żeby naprawil? sam musialem pół dnia sie grzebać - a robota stoi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MarcinPykuS    64

Spółka jak to to spółka - do czasu... :D

 

My tylko pożyczamy ciągnik do wożenia obornika, w zamian za ładowacz cyklop, pożyczamy beczkę asenizacyjne, siewnik do zboża, w zamian za przyczepkę samochodową, oraz przyczepę na żniwa w zamian za przyczepę...nigdy nie było żadnych problemów... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
riki    1

spółki nawet diabeł nie chciał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tommy66692    54
w tym roku w żniwa pożyczyłem dwie przyczepy dla jednego gościa . przyprowadzil wieczorem, a na drugi dzień patrzę - flak w jednym kole. no i co pojdziesz do niego żeby naprawil? sam musialem pół dnia sie grzebać - a robota stoi

 

Powiem ci że nic takiemu nie zrobisz!Jak się coś odezwiesz to narobi szału na okolicę ;) Powymyśla głupot aby zepsuć ci opinie.Dlatego niestety trzeba samemu naprawić to co taka osoba zmajstrowała :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtas    74

u nas kilku gości ma na społke parę maszyn, ale widze że nikt nie dba o ten sprzęt. co sie urwie to nie ma komu naprawic a jak naprawia to wciąż ta sama osoba. ja też jak ktoś przyjdzie to nie odmowię ale sam wolę nie pozyczać bo z reguly jak coś pozyczysz to sie u ciebie zepsuje. złośliwośc przedmiotow martwych?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MarcinPykuS    64

Właśnie @tommy66692, potem Ci nieźle obrobi za przeproszeniem "d*pę"... ;):D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    165
Spółka jak to to spółka - do czasu... :D

 

My tylko pożyczamy ciągnik do wożenia obornika, w zamian za ładowacz cyklop, pożyczamy beczkę asymilacyjną, siewnik do zboża, w zamian za przyczepkę samochodową, oraz przyczepę na żniwa w zamian za przyczepę...nigdy nie było żadnych problemów... ;)

Nie no "beczką asymilacyjną " to po prostu mnie rozwaliłeś :D-nie ma to jak żywa wyobraźnia ... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MarcinPykuS    64
Nie no "beczką asymilacyjną " to po prostu mnie rozwaliłeś :D-nie ma to jak żywa wyobraźnia ... :D

 

Przepraszam...hehe...ma być beczka asenizacyjna... :D :D ;):D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tommy66692    54

Nie no nie zawsze ;)

 

Ja w tym roku pożyczałem od wuja talerzówkę.On ode mnie rozrzutnik :D I wszyscy zadowoleni...Nikt nie uszkodził ani jednej maszyny ani drugiej. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamyk514    1

Na szczęście u nas są wszystkie maszyny i nie musimy nic pożyczać tylko czasami bierzemy przyczepy od znajomego do zboża lub transportu granulatu a resztę maszyn mamy swoje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piootr    3

Ja miałem takie przypadki że jak pożyczyłem gościowi przyczep to jeszcze musiałem sobie po nie pojechać bo nie chciało mu się odprowadzić

 

Lepiej mieć swój sprzęt

 

 

Jak sprzedawałem prase Z 224 to sąsiad był chciał kupić na spólke we 3 (wszyscy rodzina) ale jego teściowa powiedziała a u kogo będzie stała ;) i po kupnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lysyrolnik    16

Najlepiej jechac samemu i zrobic to co jest do zrobienia, oczywiscie jak jest czas ;) ja tylko pozyczam wal lakowy i nic wiecej bo sprzety z mojej wioski nie uciagna tego, przyczepy to tylko sasiadowi pozycze w zniwa, bo wiem ze nic sie nie stanie :D


Honda - The Power of Dreams :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja uważam, że przy tych cenach sprzętu maszyny na spółkę to dobry pomysł. Tylko trzeba to robić z poważnymi ludźmi, a nie z takim, co to myśli tylko żeby zrobić swoje a innych ma gdzieś. Jest przecież wiele maszyn które chodzą kilka dni w roku, nawet nie chodzi mi o kombajn zbożowy, bo to faktycznie droga maszyna i w razie awarii mogą być kłopoty z pokryciem kosztów. Ale np. sadzarka do ziemniaków, wialnia,zaprawiarka do zboża to są maszyny, które z powodzeniem można używać wspólnie. Przecież na zachodzie mało który rolnik ma cały potrzebny mu park maszynowy, albo użytkuje maszyny wspólnie, albo ktoś mu robi usługę. Problem nie jest w sprzęcie, pieniądzach ale w nastawieniu ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamyk514    1

No tak ale właśnie są tacy ludzie co nie myślą o innych tylko os sobie jak bym mógł inwestować w maszyny na spółkę to tylko z moim chrzestnym. A z obcymi ludźmi to jakoś nie mam przekonania bo jeśli właśnie zapłaci się za maszynę 10tyś jeden da 5tyś i drugi to będzie kłótnia u kogo ma stać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamieniak89    27

My mamy sprzęt na spółkę razem z wujkiem, a co do sąsiadów to u nas taki region i mentalność że to jest porażka, już jedni mieli bizona i teraz każdy ma już swój kombajn. Mnie ta nasza spółka czasami wkurza, ale jakoś jeszcze razem spółkujemy ;)


Nareszcie mam nowy aparat :)

Moje filmiki na YT http://pl.youtube.com/user/michalh89

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek7    0

<< Dobry zwyczaj nie pożyczaj >> ;)

 

co do spółki jestem uprzedzony, spółkowaliśmy się z kuzynem, pożyczał rozrzutnik (swój rozerwał), siewnik do zboża sieje coś ok. 20ha

przyczepę, i w tym roku spółka się skończyła przeholowali, w żniwa na wzajem mieliśmy sobie przyczep pożyczać tak wyszło że ani razu od nich nie pożyczyłem bo była zajęta oni połowę zboża naszą zwieli jeszcze przyjechali od nas przyczepę pożyczyć bo komuś pożyczyli a chcą sobie ziemi przywieść

do kuku nie zdążyli zakładek zrobić to przylecieli do nas trochę się wpieniłem, i się spółkę rozwiązało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JaJacek    3

Maszyny na spółkę to dla mniejszych i średnich gospodarstw często jedyny sposób na posiadanie nowoczesnego, drogiego sprzętu. Szczególnie dotyczy to wysoko specjalistycznych maszyn potrzebnych tylko przez kilka dni w roku. Miałem na spółkę z 3 innymi osobami siewnik do kukurydzy i chociaż bywały jakieś małe zatargi, to możliwości maszyny zrekompensowały je z nawiązką. Kupując w 3-4 można "zaszaleć" i kupić maszynę wypasioną i większą, wydajniejszą. Wszystko zależy od ludzi z którymi mamy się wiązać, tylko pełna uczciwość i zaufanie (czyli póki co rzadkość na naszej wsi).


Claas Ares 657, Ursus C-385
Dominator 150

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafffffff    5

ja raczej jestem za społka.Mam sasiada z ktorym "odbieramy na tych samych falach"gosc jest w porzadku wiec mam zaufanie i on do mnie tez ze w razie awarii nier bedzie powiedziane ze ja nie zepsulem rob ty.Ale jak mowie to wszytsko zalezy od ludzi i nastawienia, a ja wychodze z zalozenia ze....i nie propaguje takiego stylu typu zamykanie sie we wlasnym gosp i nawet niepogada sie sasiadem bo zaraz jesen drugiemu zazdrosci.A wracajac do spolek ja akurat zaczyna chodole krow mlecznych i opasow mam niewielke gospodarstwo i wlasnie jedynym szybkim rozwojem "bynajmniej ja tak uwazam" kupno niektorych maszyn na spoleczke z sasiadem a ze mam spoko saisada wiec mysle ze warto tak robic .Tym sposobem jak bym mial cala sume przeznaczyc na maszyne to polowa zostaje i dalej jakas inwestycja.Dla mnie osobiscie nie ma znaczenia gdzie bedzie stala maszyna ale dogaduje sie z saisadem ze wieksze u niego mniejsze u mnie aha i kwestia konserwacji robimy ja wspolnie na zime chociazby jak w tym roku:)))wowo alez sie rozpisalem ale wypowiedzialem swoje zdanie bo ja sie dopiero rozwijam i tym sposobem mozna wiecej zdzialac a pozniej wiadomo bedzie wiecej kaski to swoje sie kupi:)(pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez endrju00711
      Stworzyłem ten temat, ponieważ coraz więcej na rynku pojawia się tzw. okazji, i ludzie mają zabujcze pomysły jak wyłudzić od człowieka pieniądze. Oraz jak można się przed nimi przestrzec.
       
      To może ja zaczne, dziś wróciłem z wycieczki kraioznawczej, ponieważ tak to nazwaliśmy. Od jakiegoś czasu szukałem ciągnika, RENAULT cztero cylindrowego, jak się trafi to tur nie zawadzi, ale do rzeczy. Znalaeźliśmy oferte tzw. suuuuper okacje RENAULT 75-14 z ładowaczem czołowym, krokodyl, łyżka, trzy miesiące gwarancji (co było dla mnie podejrzane od razu ), transport gratis. I takie tam szmery bajery
      Dokładnie to ta oferta :
      http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=B99711
       
      Niezła co nie ?? PRZESTRZEGAM TO OSZUST !!! najlepsze jest to że gość robi tak co miesiąć, dowiedziałem się to w sklepie, bo szukałem adresu, ale oczewiście on nie istniał. Pytam się czy jest taki gośc co ciągniki sprzedaje ?? Mówią cytuje ,, Nie, ile pan stracił, pewno po John Deera pan przyjechał HEH ?? " Mój ojciec mówi, nie po Renault , ,, O to nowość, ale nie jest pan pierwszy, bo już siedmiu u nas było HEH "
       
      Całą spawe zgłosiliśmy na komendzie, jednego gością nie dość, że jechał 700 km w jedną strone, bo JD 6100 był w równie promocyjnej cenie, bo za 44 tyś
       
      Najlepsze jest to że w środe miałem dojechać do niego na trasie i niby podpisać deklaracje, że taki i taki ciągnik odbiore, gość wyłączył telefon i udał głupka, później miał wymówke że mu się rozładował, że mamy wpłacić na konto zaliczke, że to na 100% ciągnik będzie nasz, ojciec mówi że inaczej jak do ręki kasy nie dostanie, to mówi że mamy przyjechać w piątek o piętnastej to zaraz całą kase mu damy i z ciągnikiem pojedziemy do chaty, no to pojechaliśmy, a tam niespodzianka Nie powiem troche ładnie mówiąc źli byliśmy ale nam przeszło na szczęście
       
      Temacik ma być ku waszej przestrodze, i prosze o zamieszczanie linków, lub podawanie numerów istnych oszustów, lub ciągników z nieznanego źródła, może ona baaardzo pomuc innym, bo po co tracić kase, czas i nerwy
       
      I jedna sentencja : NIGDY NIE WPŁACAJ KASY NA KONTO BEZ OGLĄDANIA CIAGNIKA I POTWIERDZENIA DANYCH OSOBOWYCH
       
      Aha, zapomniał bym, mieli oni podrobiony dowód osobisty i założone konto w banku w Poznaniu, niech ten złodziej wie, że korzystając z komórki można go namierzyć co do 10 metrów, i policja ostro nad tym pracuje, ale na razie nie włącza numeru, i raczej był sprytniejszy i wyrzucił karte do śmieci, ale i tak mogą określić z kąd były wykonywane połączenia ( To dla złodzieja )
    • Przez adamek1942
      Witajcie nie wiedziałem gdzie napisać taki temat wiec napisałem go tu ;] jak tam macie przekonanie co do smarowanie silnika na wysokich pryzmach 2 metrowych ??  jak myślicie odczuje takie coś silnik ?? czy zajechał ktoś z was już silnik przy ubijaniu kopca ?? 
    • Przez karpiol
      co trzeba pokazać w ciągniku na egzaminie?? Egzamin mam na Zetorze 3320...
      - rozrusznik
      - alternator
      - wlew oleju
      - wlew płynu hamulcowego
      - wyłącznik prądu
      - filtr powietrza
      - wlew płynu chłodzącego
      - miarka do sprawdzania poziomu oleju
      - wlew płynu do spryskiwaczy
      coś jeszcze??
       
      prezentacja ciągnika jest przed połączeniem z przyczepą czy po??
       
      Proszę o odpowieź
    • Przez Xeon
      Przy okazji remontu silnika od c-330 zauważyłem, że jest on w środku solidnie zasyfiony. Do tego stopnia, że smok, który ciągnie olej do filtra był zaklejony (jeszcze takiego czegoś nie widziałem w 30-tce). Dotychczas jeździłem na superolu (zmieniany co 100mtg) - już tego syfu nie wleję.
       
      Pytanie jak oczyścić teraz silnik zanim wleję jakiś lepszy olej?
      Myślałem nad tym, żeby wlać do niego mieszankę ropy i najtańszego oleju w proporcji 70 do 30 (więcej ropy oczywiście) i na takiej mieszance uruchomić silnik na ok 15min. Następnie spuścić tę mieszankę, wyczyścić filtr (bąk) i wlać normalny czysty olej.
      Myślicie, że w ten sposób przepłukałbym silnik, a jednocześnie nie przytarł bym go?
      Może jakaś inna metoda?
       
      Pzdr.
    • Przez AdrianFanDeutz
      Gdzie mozna kupic ile kosztuje obciaznik do ciagnika na przedni tuz waga jaka mnie interesuje to ok 800kg
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.