Skocz do zawartości
Dawix321

Ślepy cielak, białe źrenice

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

Dawix321    7

Witam, wydaje mi się że cielak (jałówka) jest ślepa, niby czasami coś zareaguje ale może to taki odruch, po za tym ma białe źrenice. Czy mieliście kiedyś taki przypadek? Wiecie jak pomóc temu cielakowi?

Edytowano przez Dawix321

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Master96    0

kiedyś chciałem kupić jałówkę na ocieleniu i też miała białe źrenice, niby jak machałem jej rękom przed oczami to mrugała, ale bałem się ją kupić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

xerion3800    42

Przysuń rękę z prawej i lewej strony tylko delikatnie by jej nie poruszyć tak około 10-20 cm od głowy cielaka i jak się poruszy to znaczy że coś widzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


rafik256    19

a nie masz przypadkiem w stadzie sztuk, które moją mocno czerwone, "przekrwione oczy". To pojedynczy przypadek?? U żadnej innej sztuki nic się nie dzieje z oczami??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mariuszd93    489

A jeśli się dzieje to co to oznacza @rafik? U mnie są problemy dziwnie często z oczami u bydła .......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

romanekdeutz    34

Mam byczka który po urodzeniu nie widział długi czas, też miał białe zrenice, z czasem wszystko wróciło do normy, teraz ma z 500kg, ma normalne oczy i widzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Matt93    49

u mnie krowa jest ślepa na jedno oko, tzn. tak jak mówicie ma białą źrenicę, ale zyje i ma ten defekt juz od 3 lat, normalnie latem śmiga na łąkę ;) i nie wiem czy ta ślepota jej w czymś przeszkadza :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


rafik256    19

A jeśli się dzieje to co to oznacza @rafik? U mnie są problemy dziwnie często z oczami u bydła .......

 

Takie objawy mogą świadczyć o zakażeniu bakterią Moraxella bovis. Oczywiście wypadałoby to potwierdzić badaniami w laboratorium. W skrócie takie stany zapalne podowuja światłowstręt, łzawienie itp. często dochodzi do samowyleczenia i zmiany sie cofają. Jeżeli nie dochodzi do ślepoty i powstania białej plamy na rogówce. W skrajnych przypadkach nawet do zapalenia mózgu i zejścia. Bakteria jest przenoszona np. przez muchy spacerujące w okolicy oczu i nosa (bakteria zasiedla też nos).

Oczywiście to bardzo pobieżna diagnoza na podstawie małej ilości informacji. Ale jak już wspomniałem wypadałoby wysłać wymaz z oka lub nosa do badania. Koszt niewielki a wiadomo co to jest i jak to leczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kalar    7

Znam kilka ślepych od urodzenia krówek (znam też 2 zezowate :P) które zacielam co roku. Doją dobrze, zacielają się też dobrze, na pewno 2 z nich chodzą na łąkę i dają sobie radę, więc nie jest to dla nich jakiś wielki problem. Nie napisałeś czy on się już taki urodził (wtedy raczej nie bakteria a wada wrodzona) czy "nabył" tą ślepotę już za życia. Jeśli wada wrodzona to raczej nie pomożesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hugolina009    4

też mi się kiedyś urodził ślepy cielak z białymi źrenicami, nie reagował na ruch ręką. Teraz to już dorosła krowa, ma się dobrze, oczy same wróciły do normy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wzdowian    0

U mnie teżostatnio są takie przypadki czy moze krowie coś brakuje jakiś witamin czy czegoś i potem rodzą się takie cielaki wiem że kilka lat temu takiego czegoś nie było

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

TheLukasTeam    52

Witam, mam taki mały problem z okiem u niedawno zacielonej jałowicy. Otóż na prawym oku na źrenicy, ma białą plamę. Coś tam widzi na nie, bo reaguje na machnięcie ręką, ale cały czas mruży i łzawi jej to oko. U innych sztuk nic takiego nie występuje. Czy to powstało od jakiegoś urazu, zakłucia oka, czy przyczyna może być inna? I czy samo jej to przejdzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

piotrp88    15

To prawdopodobnie wina bakterii roznoszonych przez muchy o których ktoś wyżej wspomniał. Miewam taki problem latem z cielakami. Obserwuję je i jeśli widzę przymykanie, łzawienie (czasem niewielki wżer - jeszcze nie plamę)  to 2 razy dziennie przez 3 dni wkraplam im po 1 ml Lincocin Forte S - to antybiotyk na zapalenie wymienia, koszt ~10zł. Jeśli plama jest duża to wezwałbym weta, oprócz wkraplania będą zastrzyki. Czy samo przejdzie nie sprawdzałem - koszt leczenia w początkowej fazie jest praktycznie żaden.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Daro05    3

Miałem podobny problem z jałowicami (mieszańce HF i LM) weterynarz dał mi krople "Discortineff Vet", po kilku aplikacjach problem zniknął i już się nie powtórzył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

TheLukasTeam    52

Odnośnie jałowicy, o której wcześniej pisałem. Przetarłem jej oko kilka razy naparem z rumianku i po kilku dniach plama z oka zniknęła całkowicie, a wzrok ma taki jak  wcześniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mora    14

Warto zastosować cukier puder, lub glukozę w proszku: na papierek nasypać niewielką ilość i dmuchnąć tym w oko. wystarcza 1-2 razy - stosowałam za radą zaprzyjaźnionego weta u koni i bydła, z bardzo dobrym skutkiem. Sposób tani i bezpieczny, na pewno nie zaszkodzisz zwierzęciu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez tyj123
      poraz pierwszy nam takie coś sie zdążyło parę dni temu zdechł nam cielak mięsny(brąz) 4 miesięczny wszystko rozegrało sie w 15 min zaczął ryczeć potem piana i krew mu z nosa leciała a po chwili sie położył i było po nim . Jak weterynarz przyjechał zrobiliśmy mu mała sekcje nie był on nawet wzdęty ale miał takie dziwne serce gąbczaste miękki czy z was ktoś miał podobną sytuację i co to mogło być bo weterynarz stwierdził że to wada wrodzona........
    • Przez mlodylampo
      Mój 6 tygodniowy byk gubi sierść. Najmocniej pod brzuchem i na lewej nodze. Proszę o jakieś sugestie z czym to może być związane. Przyrost ma bardzo dobry około 5-6kg tygodniowo. Warunki bytowe również bez zastrzerzeń: sucha ściółka, pojony jest produktem mlekozastępczym, karmiony śrutą w granulacie CJ oraz sianem.
       
       
      Będę wdzięczny za sugestie.
    • Przez pawelllll
      Witam otóż mam 5 byczkow z grudnia w jednym kojcu i jeden z nich je kupy. Czym to moze byc spowodowane ?
    • Przez rakita27
      Chcieliśmy kupić cielaczki (byczki) do dalszej hodowli.
      Nie wiem jak jest w innych regionach ale u nas obecnie jest ogromny problem bo cieląt jak na lekarstwo.
      Znaleźliśmy pana (50km w jedną stronę od nas) który oferował nam 3 byczki: pierwszy rasy LM (brązowy, po 100% matce LM) - miesięczny, drugi rasy NCB (brązowo biały) - 2 tygodniowy i trzeci rasy HO (czarno biały) - tygodniowy.
      Pan twierdził, że to jego. Chociaż pytaliśmy czy przypadkiem nie jest handlarzem co jeździ i skupuje od ludzi ale kategorycznie zaprzeczał.
      Dziś pojechaliśmy po cielaki i przeżyliśmy delikatnie mówiąc szok.
      Byczki były dwa (LM i NCB) i co najwyżej tygodniowe. Stały na brudnej przyczepce, mokre i głodne.
      Przyznam szczerze, że nie chcieliśmy ich brać ale że facet spuścił z ceny i zarzekał się, że są w 100% zdrowe ulegliśmy.
      Oczywiście okazało się przy okazji, że pan jednak jest takim typowym handlarzem i nie posiadał nawet paszportów.
      Koniec końców dostaliśmy jeden paszport i dwa cielaki. Zabraliśmy ich do domu o godz. 13.
      O 16 wezwaliśmy weterynarza który stwierdził, że jeden z cielaków znajduję się już w stanie agonalnym.
      Pomimo podaniu ekspresowo leków, masażu, cielak padł.
      Drugi cielak jest w chyba trochę lepszej formie, jeszcze żyje i najbliższe godziny pokazą co z tego wyniknie.
      Według weterynarza cielaki nie od dziś a co najmniej od kilku dni maja wirusową biegunkę bydła. A ten co padł dodatkowo miał zmiany w płucach.
      A teraz najlepsze....
      Zadzwoniliśmy do tego.... hmmm "hodowcy" i powiedzieliśmy jaka sprawa na co on stwierdził, że na bank cielaki zaraziły się czymś u nas (tak, w ciągu 3 godzin kiedy to po przyjechaniu z cielakami już załatwiały się dalej niż widziały) i powiedział, że kasy nam nie zwróci.
      Na szczęście weterynarz uprzedził nas, że w razie problemów to on z chęcią napiszę odpowiednie zaświadczenie o stanie zdrowia cieląt więc gdy wspomnieliśmy o tym dla pana hodowcy trochę zmiękł i powiedział, że jak jutro pojedziemy do niego to on MOŻE kasę nam zwróci za tego padłego cielaka.
      Zdaję sobie sprawę z tego, że dużą winę za zaistniałą sytuację ponosimy my bo nie powinniśmy brać tych cieląt jednak zadziałało po prostu ludzkie współczucie i było nam po prostu tych cieląt szkoda.
      Chodzi jednak o to, że chcielibyśmy aby ten pan skutecznie zakończył prowadzoną działalność handlową - nie męczył niczemu winnych zwierząt i nie naciągał ludzi.
      Tym bardziej, że okazało się, że rok temu ten sam pan dla naszych znajomych wcisnął 5 cieląt - wszystkie padły w ciągu tygodnia od kupna.
       
      Gdzie to można zgłosić? Jak się tym rozsądnie zająć?
    • Przez nightmare
      posiadam jaloszke po byku Norwegu, niestety nie pamiętam nazwy, czarno biala, niestety drobiutka, znacznie drobniejsza od pozostałych sztuk. pytanie, czy ktoś miał podobny przypadek? czy to jest cecha tej rasy? i jak z mlecznoscia ?
×