Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Dokładnie Kolego, ma palić z aku i tyle. Ja jak swojego kupiłem to też nie mogłem "normalnie" odpalać, ale zająłem się świecą płomieniową, kablami i tu już było o niebo lepiej, później wymiana aku na nowe bo stare było już zużyte i oczywiście przegląd alternatora żeby mieć pewność, że dobrze ładuję.

Edytowane przez KRISTOFORn
Cytowanie poprzedniego posta
Opublikowano (edytowane)

Ja tak miałem we władku dopóty dopóki nie zregenerowałem rozrusznika bo jak się okazało miał zwarcie a następnym krokiem była wymiana alternatora na samochodowy bodajże od Vectry z wbudowanym regulatorem napięcia po tych działaniach jakbym się na świat narodził.

Edytowane przez KRISTOFORn
Cytowanie poprzedniego posta
Opublikowano

Ja mam 2 x 6V i jest dobrze. Poprzedni właściciel twierdził, że akumulatory są do wymiany, nawet przy sprzedaży odpalał z dodatkowym aku i do tego palnik w dolocie. Ledwo zapalił a było może +5st. W domu aku ogarnęliśmy, poprawiliśmy klemy, podłączyłem świecę żarową, później płomieniową oraz przerobiłem podłączenie masy. Trzeci rok już akumulatory wytrzymują u mnie i do zera stopni pali przyzwoicie. Poniżej zera załączam grzałkę i nie ma że boli. Zimą bardzo mało nim robię więc aku jeszcze trochę powinny wytrzymać...a miały być do wymiany :P

Opublikowano

Kręceniem tym tego nie nazwał ale wyskakiwał czarny dym :(

 

Popraw masę między kabina a obudową ciągnika tak samo klemy.

Założę się o piwo że wyłącznik masy robi się ciepły(gorący) podczas kręcenia rozrusznikiem.

Opublikowano

 

Popraw masę między kabina a obudową ciągnika tak samo klemy.

Założę się o piwo że wyłącznik masy robi się ciepły(gorący) podczas kręcenia rozrusznikiem.

 

Ja gdzieś w tym temacie pisałem jak przerobiłem masę i jest duża poprawa. Oryginalnie nie jest to najlepiej rozwiązane.

Opublikowano (edytowane)

He he. Co ma portfel do ruskiego ciągnika? I tak jest tani w utrzymaniu i doprowadzeniu go do uczciwego stanu.

Mam magnetona na którym pisze 12V a ciągnik ma rozruch na 24. Ale czy faktycznie rozrusznik jest na 12 trudno powiedzieć. bo dwa lata temu gdy napięcie spadło na 16V już nie zakręcił.

Edytowane przez seweryn20
Opublikowano

Sprawdź może najpierw samą świecę. Być może drut oporowy (spiralka) jest niedokładnie zaprasowany w tulejkach, końcówkach, jest po prostu luźny i raz styka raz nie. Po wyjęciu świecy trzeba rozgiąć tę perforowaną blachę aby dostać się do końcówek i sprawdzić czy mocno siedzą. Jeśli tak nie jest to trzeba je zacisnąć. Ja użyłem do tego tanich tzn. tępych ucinaczek bocznych. Dostaniesz się chyba tylko do jednej końcówki (u mnie akurat ta była luźna), do drugiej chyba by trzeba było wyciąć trochę tej dziurkowanej blachy. Na koniec trzeba zagiąć tę blachę tak jak była uważając żeby nie dotykała spirali... Przed rozbiórką świecy polecałbym użycie jakiegoś multimetru z brzęczykiem, miernika ciągłości obwodu. Podłączyć go pewnie do zacisku spirali i do masy świecy i pukać świecą o np. blat stołu powodując wstrząsy. Jeśli brzęczyk będzie przerywał, zmieniał ton to można brać się do w/w roboty ewentualnie kupić nową świecę i liczyć na to że będzie lepiej wykonana...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v