Skocz do zawartości

Zepsute bele


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

owijanie siatką czy sznurkiem nic nie ma do pleśni, Mariusz ma rację, dziury w folii ewentualnie niedokładne owijanie jest kluczowe. W tym roku zrobiłem jedną partię nawet w worki bez odsysania powietrza i z 30 balotów tylko na dwóch miałem pleśń (jeden krowa zahaczyła rogiem a drugi przyczępą drasnąłem oczywiście pozaklejałem ale to już nie to)

Opublikowano

Panowie, jeżeli chodzi o owijanie bel folią, to praktycznie wszystko zależy od jej jakości. Owijałem w tamtym roku jedną z bel która była ostatnia z pola i była jak flak. Podczas owijania nawet raz musieliśmy ją poprawić na owijarce bo by spadła. Teoretycznie można ją było skarmić, ale chcieliśmy zobaczyć co z niej będzie. O dziwo nie było nawet grama pleśni i zapach nie różnił się tej beli od innych, które były dobrze dobite. Niestety cena rolki folii 500 to około 280-290zł. Mieliśmy kiedyś taki rok, że nawet 1/3 beli trzeba było wywalić i w tym przypadku ojciec kupił jakąś tanią chyba za 180zł. Od tej pory praktycznie 80% bel owijam zieloną folią triowrap. Jest mocno naciągnięta na owijarce i jej nie zrywa nawet przy szybszym obrocie stołu. Miałem w tym roku jakąś rolkę białej za 270zł i przy starcie praktycznie się przerywała przy takich samych ustawieniach jak triowrap i musiałem nakrętkę mocno luzować. Oczywiście i na tej lepszej folii widać czasem ogniska pleśni, ale przy rozpakowywaniu beli sprawdzam w tych miejscach jakość folii i praktycznie zawsze są to ślady po pazurach prawdopodobnie kotów, ewentualnie boki bel się z sobą stykają i w jakiś sposób dochodzi tam powietrze, ale są to bardzo znikome ilości pleśni. Mnie do folii triowrap przekonał ten filmik: https://www.youtube.com/watch?v=ZCO4WYrN3O0

i sam osobiście tak sprawdzam folię gdy kupuję jakąś nową na próbę.

Opublikowano

założymy sie ze wlasnie owiniecie siatko ma znaczenie:) Tak samo jak zakłady foli przy owijaniu:) Ostatnio byłem właśnie na szkoleniu z tego:)

Zakładka  folii  przy  owinięci  oczywiście ze  ma  znaczenie ,  ale to  wynika z  prawidłowego  ustawienie  naciągu  folii .

Może  i  byłes  na  szkoleniu  , szkoda  tylko że  niewiele z niego zrozumiałeś , niby jakie  to ma  znaczenie? jak  pisał jakis  kolega  najgorszy  flak  ,  co nie  chce sie obracać  na owijarce  , szczelnie  owiniety  zakiśnie  a nie  spleśnieje .

Kiedyś miałem  sytuację że  przy końcówce  siatki , nie  owinęło  dobrze beki  , a ja  z  rozpędu otworzyłem komore zanim  sie  zorientowałem .

Nie  chciało mi sie  jej  rozwijac  ,  podnisłem  ja  chwytakiem związałem  końce  siatki  rękami  i owinąłem ,  zakisło  super ,tylko  z  obracaniem  były problemy  , bo troche  niekształtna  była   ,,,

Opublikowano

siatka czy sznurek służą praktycznie tylko do transportu na owijarke (owiniete samą folią bale były ok). na folii nie ma co oszczędzać robie na silotite i ensibalu wszystko jest ok, ale trzeba uważać aby bale się nie stykaly ani żeby nic jej nie przebilo. bale ustawiam ba foli po kiszonce z qq bo nornice i myszy podchodzą

Opublikowano

W tym roku też stawiałem bele na folii, gdzieniegdzie dziurka w foli żeby woda spływała i od spodu jest elegancko, zauważyłem że jak daję 6 warstw folii to nie przeszkadza że bele się stykają (przy 4 warstwach było w tym miejscu zepsute) a co do folii to miałem przeróżne, od JD, Agriflex, firmową z Ampolmerolu, skończywszy na Silotite i ta ostatnia najlepiej się zachowywała na owijarce i dorwałem ją w dobrej cenie.

Opublikowano

Jedna z przyczyn lub wszystkie po kolei:

1 Słabe ubicie, a raczej zbicie trawy.

2 Nieszczelna folia

3 Skraplająca para wodna rozcieńcza cukry na obwodzie bala i pogarsza proces kiszenia.

4 Złe ustawienie bala, powinny leżeć a nie stać

 

Napisz gdzie masz tę pleśń dokładnie i jej kolor( to istotne) to powiem Ci coś więcej na jej temat.

Opublikowano

Tak jak Łukasz napisał, może być wiele powodów pleśni w sianokiszonce (podobnie jak w kukurydzy). Co do tego sposobu ustawiania, że powinny leżeć, to nie zgodzę się, bo dolna powierzchnia beli ma dużo więcej warstw niż na bokach, dzięki czemu woda ma trudniejszy dostęp do beli.

med_john-deere-6230_7312_481_2467059.jpg

 

Stawiam w ten sposób kilkaset bel, (stykają się) i jeżeli kot lub mysz nie zrobi dziury, to nie wyrzucam ani trochę spleśniałej sianokiszonki. Na pewno wpływ ma stopień zgniotu prasy, bo po Sipmie zdarzały się czasami lekko zapleśniałe sianokiszonki (bez dziur), po Unii tego nie ma. Dodatkowo przy ustawianiu bel piętrowo zmniejszamy dostępną do dziurawienia ilość bel kotom. Na drugie piętro i wyżej już tak bardzo nie wskakują.

Na folii nie warto oszczędzać. Ja zawsze owijam Silotite.

Zawartość suchej masy (stopień wilgotności sianokiszonki) nie ma tak dużego wpływu. Owijałem niemal całkiem suche siano, jak i świeżą trawę godzinę po skoszeniu. Nie było pleśni. 

Opublikowano

Folia ma spore znaczenie, ja w 2 lata temu to czasami 1/3 beli wyrzucałem. Słaba folia + koty dały taki efekt :/

Opublikowano

Witam ma może ktoś owijarke samozaładowczą Pronara jeśli tak to jak dobrze naciągnąć folie żeby się bardziej wyciągała bo próbowałem dokręcać śrubami ale już ciężko idzie a filia jaka była taka jest luzna .

Co do psucia się bel to na pewno koty maczają w tym swoje pazury . Zależy jak jest bela dobita bo czasami flaków się narobi zawłaszcza w sipmie i mokre że następnego dnia jak się przychodzi to wszystkie bele pospłaszczane . Towar dobry ale co z tego jak później trzeba pół beli wyrzucić. Suche bele to inna bajka nawet jak będzie jakaś dziura to pleśń tak się nie rozchodzi

Opublikowano

Panowie mam kilkanaście zepsutych bel sianokiszonki z paru lat, mogę to wymieszać z gnojem i dać na pole ? nie bedzie jakiś problemów w polu jesli da się tą kiszonke ? 

Opublikowano (edytowane)

Panowie, co roku robię kilkanaście bel kiszonki dla moich trzech ogonów. Średnio to jedzą, wolą siano z młodej trawy II pokosu. Gość co robi mi to usługowo, powiedział że on wlewa wiadro wody z rozrobionym 1 kg soli na każdą bele i krowy jedzą do czysta, a kiszonka się nie psuje. Sam robi po 200 bel rocznie. I tu pytanie, żartuje żeby podpuścić czy jest to możliwe? Sól przecież konserwuje... A druga sprawa korozja klat przy żłobach. Oczywiście niby leje to przed samym owijaniem.

Edytowane przez master20002
Opublikowano

Witam, czy przykrycie sianokiszonki plandeką 110g/m2 powstrzyma koty przed dziurawieniem balotów? Czy będzie to za cienka plandeka i pazury się przebiją, przy założeniu, że koty nie wejdą gdzieś w środek pod plandekę?

Opublikowano (edytowane)

Witam forumowiczów!Mam problem z sianokiszonką,mianowicie po rozwinięciu beli z folii jest dużo białego(raczej jest to pleśń).Czym to może być spowodowane?Dodam że prasowane bylo prasa JD550 i bele moim zdaniem są bardzo dobrze zbite,folia była użyta biała trzywarstwowa.Dodam zdjęcie dla lepszego rozpoznania sytuacji.Dodam że jest to sianokiszonka z seradeli.

Dlaczego sianokiszonka tak wygląda?Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc.

Pozdrawiam

 

24232632_778098482382991_7584412976972660842_n.jpg

Połączone

Edytowane przez danielhaker
Opublikowano

Mi to wygląda na to że toś podziurawił folię zaraz po owinięciu . 

Opublikowano
10 minut temu, UrsusJohnDeereTeam napisał:

W folii nie było żadnych dziur!!!

 

Jakiej firmy użyłeś folię? 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Bananek
      Witam, mam do Was pytanie. Nigdzie nie znalazłem sposobu na to, ani nie potrafię czegoś racjonalnego wymyślić. Przechowuję słomę na stropie obory, ale mogę ulożyć tylko jedną warstwę (stawiam w pionie ściśle). Jak wrzucić resztę bel na pierwszą warstwę? Na jedną warstwę wchodzi mi okolo 100 bel, zostaje drugie tyle i kupa niewykorzystanego miejsca. Wcześniej jak słoma szła w kostki to cała mieściła się na stropie. Teraz z belami jest wygodniej, ale wchodzi mi mniej sztuk.
      Podrzućcie jakieś pomysły.
      Suwnica na krokwiach nie wchodzi w grę. Nie wytrzymają tego.
    • Przez marcincinekk
      Witajcie.
      Mam problem z sianem, otóż bydło nie chce go jeść. Nie ważne czy są to krowy, jałówki czy cielęta.
      Siano jest w belach. Drugi pokos. Mocno zbite. Suszone 3 dni w upały.
      Po rozwinięciu jest trochę wyblakłe, prawie bez zapachu i delikatnie, miejscami posklejane. Nie czuć stęchlizny, lub innych nieprzyjemnych zapachów.
      Jakiś czas po zrolowaniu były ciepłe w środku.
      Tydzień później zbierałem z reszty pola resztę siana i wyszło dobre, pachnące i chętnie jest zjadane. Różnica jest taka, że jest luźniej zrolowane.
      Czy przez to że było zbyt mocno ubite mogło się zagrzać i przez to nie chcą jeść?
      Czy jest jakiś sposób by zachęcić do zjadania tego siana? Słyszałem że można polać słoną wodą. Może jakoś wymieszać z dobrym sianem lub sianokiszonką?
    • Przez marko0809
      Witam.Miałem dwie pryzmy kukurydzy ,jedną właśnie kończę skarmiać.Mam też bele ,których do tej pory poszło niewiele.Mam taki dylemat czy zaczynać drugą pryzmę i skarmić ją do wiosny a bele zostawić na następny rok czy też lepiej zrobić odwrotnie,bele skarmić a kiszonkę z kukurydzy zostawić na następny rok?Chodzi mi o to która z tych paszy lepiej się przechowa aby się nie zmarnowała.Bydło na wiosnę wypędzane jest na pastwisko i wtedy nie potrzebują tych pasz aż do póznej jesieni.Proszę o wasze doświadczenia i opinie.
    • Przez matijas67
      Witam
      Mam maly problem bo w mojej pryzmie jest troche splesnialej kiszonki 
      Prawdopodobnie przez to że słabo było ubite
      Ale jak byki zjedza troche tego splesnialego to bedzie im cos?
    • Przez zydor
      Coś mi zaczęło chodzić po głowie; w gospodarstwie jest jeden ciągnik z ładowaczem, sianokiszonki robię góra czterdzieści balotów rocznie i to jeszcze na dwa trzy razy - więc jednorazowo dziesięć  dwanaście sztuk, Klient dla usługodawcy ze mnie żaden, oczywiście ktoś tam przyjedzie i mi to owinie ale nie zawsze  wtedy gdy ja potrzebuję; wymyśliłem sobie owijarkę na silnik elektryczny od Babińskiego - mało tego, w tej chwili na olx jedna i cena koło 6kzł. Teraz pytanie zasadnicze czy jak kupię owijarkę stacjonarną jakąś tosię czy inną używkę ( można wyrwać nawet koło 3 tysi)  i postawię ja na równej nawierzchni to niesprzęgnięta  do ciągnika da radę owijać ( nie wywróci się itp); oczywiście zasilanie olejowe na przedłużonych przewodach będę podpinał każdorazowo - wiem jest to upierdliwe i dla Was niewygodne na dłuższą metę męczące ale czy owijarka niesprzęgnięta z ciągnikiem mechanicznie da radę owijać, zdejmuję i ładuję sam.
      pozdr
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v