Skocz do zawartości

Zepsute bele


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

co może być przyczyną psucia się balotów czy możliwe , że za bardzo ją podsuszyłem bo niema nawet soku

 

inne bardziej soczyste z pierwszego pokosu zachowały się super

Opublikowano

racja ze lucerna ma twarde łodygi ale dla innych nic nie jest tylko ta jedna partia

baloty stoją 4 miesiące i nadal są ciepłe w środku i są przypleśniałe a może dlatego że prasowane rano?

Opublikowano

Powodem może być także za mocne ściskanie chwytakiem ponieważ gdy ściśniemy do dechy bele to słychać takie "PFFFF" wówczas folia zostaje rozszczelniona poprzez co do środka dostaje się powietrze. Posiadam prasę arobale (to samo co claas rollant 46 ) i bele są zbite naprawdę dobrze lecz siła chwytaka jest także bardzo duża. miałem kiedyś tez problem z pleśniejącymi belami lecz teraz tylko chwytam lekko bele i ustawiam po trzy do góry. Bele wychodzą świetnie zakiszone bez nawet plamki pleśni. Pozdrawiam

Opublikowano

siemka , wczoraj wrzucałemm kiszonke do pasinika była ok  ,a dzisiaj już jest zaparzona , ? o chodzi ? 

i  mam pytanie ile razy owijacie swoją kiszonkę? i czy rozstrzasacie trawe na kiszonke ?

Opublikowano

Witam. Mam łąkę  (1,5 ha) która nie byłą koszona przez półtora roku (trawa wysoka jak cholera). Czy jest sens skosić ją i zrolować na zielono, czy wyjdzie z tego sianokiszonka (zakiśnie), czy bydło będzie to jadło?

Opublikowano

a co sądzicie o technologi   owijarka szeregowa    tj połowa foli potrzeba na każdą belę   jakby baloty były  jeszcze owiniete folią zamiast siatkisznurka  to wowczas mamy jak w kukurdzy 2 rozne folie czyli powinno byc najlepiej robiłto ktoś??   jakies zdjecia itd szacunki ??

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Bananek
      Witam, mam do Was pytanie. Nigdzie nie znalazłem sposobu na to, ani nie potrafię czegoś racjonalnego wymyślić. Przechowuję słomę na stropie obory, ale mogę ulożyć tylko jedną warstwę (stawiam w pionie ściśle). Jak wrzucić resztę bel na pierwszą warstwę? Na jedną warstwę wchodzi mi okolo 100 bel, zostaje drugie tyle i kupa niewykorzystanego miejsca. Wcześniej jak słoma szła w kostki to cała mieściła się na stropie. Teraz z belami jest wygodniej, ale wchodzi mi mniej sztuk.
      Podrzućcie jakieś pomysły.
      Suwnica na krokwiach nie wchodzi w grę. Nie wytrzymają tego.
    • Przez marcincinekk
      Witajcie.
      Mam problem z sianem, otóż bydło nie chce go jeść. Nie ważne czy są to krowy, jałówki czy cielęta.
      Siano jest w belach. Drugi pokos. Mocno zbite. Suszone 3 dni w upały.
      Po rozwinięciu jest trochę wyblakłe, prawie bez zapachu i delikatnie, miejscami posklejane. Nie czuć stęchlizny, lub innych nieprzyjemnych zapachów.
      Jakiś czas po zrolowaniu były ciepłe w środku.
      Tydzień później zbierałem z reszty pola resztę siana i wyszło dobre, pachnące i chętnie jest zjadane. Różnica jest taka, że jest luźniej zrolowane.
      Czy przez to że było zbyt mocno ubite mogło się zagrzać i przez to nie chcą jeść?
      Czy jest jakiś sposób by zachęcić do zjadania tego siana? Słyszałem że można polać słoną wodą. Może jakoś wymieszać z dobrym sianem lub sianokiszonką?
    • Przez marko0809
      Witam.Miałem dwie pryzmy kukurydzy ,jedną właśnie kończę skarmiać.Mam też bele ,których do tej pory poszło niewiele.Mam taki dylemat czy zaczynać drugą pryzmę i skarmić ją do wiosny a bele zostawić na następny rok czy też lepiej zrobić odwrotnie,bele skarmić a kiszonkę z kukurydzy zostawić na następny rok?Chodzi mi o to która z tych paszy lepiej się przechowa aby się nie zmarnowała.Bydło na wiosnę wypędzane jest na pastwisko i wtedy nie potrzebują tych pasz aż do póznej jesieni.Proszę o wasze doświadczenia i opinie.
    • Przez matijas67
      Witam
      Mam maly problem bo w mojej pryzmie jest troche splesnialej kiszonki 
      Prawdopodobnie przez to że słabo było ubite
      Ale jak byki zjedza troche tego splesnialego to bedzie im cos?
    • Przez zydor
      Coś mi zaczęło chodzić po głowie; w gospodarstwie jest jeden ciągnik z ładowaczem, sianokiszonki robię góra czterdzieści balotów rocznie i to jeszcze na dwa trzy razy - więc jednorazowo dziesięć  dwanaście sztuk, Klient dla usługodawcy ze mnie żaden, oczywiście ktoś tam przyjedzie i mi to owinie ale nie zawsze  wtedy gdy ja potrzebuję; wymyśliłem sobie owijarkę na silnik elektryczny od Babińskiego - mało tego, w tej chwili na olx jedna i cena koło 6kzł. Teraz pytanie zasadnicze czy jak kupię owijarkę stacjonarną jakąś tosię czy inną używkę ( można wyrwać nawet koło 3 tysi)  i postawię ja na równej nawierzchni to niesprzęgnięta  do ciągnika da radę owijać ( nie wywróci się itp); oczywiście zasilanie olejowe na przedłużonych przewodach będę podpinał każdorazowo - wiem jest to upierdliwe i dla Was niewygodne na dłuższą metę męczące ale czy owijarka niesprzęgnięta z ciągnikiem mechanicznie da radę owijać, zdejmuję i ładuję sam.
      pozdr
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v