Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
thug

dzierżawa

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

thug    196

Witam mam problem z wydzierżawiającym mi ziemię umowa podpisana na 7 lat a on po 5 chce więcej pieniędzy tłumaczę mu że nie bedę mu płacił wiecej itd dodam umowa potwierdzona notarialnie on twierdzi ze może ją zerwać co radzicie dać sobie z nim spokój ale stwierdziłem że nie po to podpisywana była zeby teraz rezygnować a kasy więcej nie dostanie jakieśzasady obowiązują co o tym sądzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

damian40000    85

musi dać ci wypowiedzenie na piśmie i po roku umowa będzie rozwiązana. Mamy podobny przypadek tylko jesteśmy z drugiej strony. Gość spisał umowę na 10 lat 600zł+podatek za hektar i więcej nie chce dać. A ja zaproponowałem właścicielowi dopłaty+ podatek . Dał mu teraz wypowiedzenie a za rok ma ze mną umowę spisywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

szejk2    7

Aż nóż się otwiera w kieszeni, dopłaty należą się rolnikowi, który uprawia fizycznie ziemię, a nie właścicielowi, który ją wydzierżawił. Po drugie umowy dzierżawy zawartej na czas oznaczony nie da się wypowiedzieć jednostronnie, jeśli zachowywane są jej postanowienia. PRAWO CHRONI ROLNIKA. Nie musisz zwiększać czynszu dzierżawnego właścicielowi, a nawet zachęcam Cię abyś tego nie robił, właściciel nie może Ci odebrać ziemi, jeśli płacisz mu czynsz. Wypowiedzenie umowy na rok do przodu dotyczy dzierżawy zawartej na czas nieoznaczony. Nie daj komuś żerować na swojej pracowitości, pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


tomek73    188

A z drugiej strony. Jak teraz płacą po 1,8-2 tyś za hektar dzierżawy a ty dostajesz 600 to co byś zrobił ?

Nie chciał byś zerwać umowy?

Ja na umowach pisałem jakąś śmieszną sumę a co roku płacę tak jak u nas dzierżawy chodzą.

Bo z tego co wiem to taką umowę można zerwać z pół rocznym wypowiedzeniem na piśmie.

Edytowano przez tomek73

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hatetusk    1

Co za bzdury tu czytam Umowy dzierżawy zawartej na czas określony nie można zerwać, chyba że w umowie tej zawarto jakieś postanowienia dotyczące warunków odstąpienia od tej umowy Jeśli nie ma takich zapisów to nie można zerwać takiej umowy Reszta poruszonych tu kwestii to inny problem i na inną dyskusję zahaczającą o moralność i etykę Jesli chodzi o kwestię prawną to spokojnie obrabiaj tą ziemię - tylko zadbaj o to żeby udowodnić w razie czego że opłacałeś czynsz zgodnie z umową - czyli nie płać mu gotówką tylko przekazem lub na konto Jeśli zaś chcesz być złośliwy to możesz też po skończonej umowie wejść w bezumowne użytkowanie gruntu z tym że tu sprawa może oprzeć się o sąd i ciężko przewidzieć jaki czynsz wtedy zasądzą na rzecz właściciela

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

damian40000    85

@szejk2 zgadzam się że o dopłaty powinien występować ten kto uprawia. A w umowie najlepiej napisać że czynsz będzie wynosić równowartość dopłat + określoną suma. Wtedy uniknie się wielu nieporozumień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

szejk2    7

Czy mógłby ktoś opisać jak prawnie i praktycznie wygląda bezumowne użytkowanie gruntu osoby prywatnej, bo odnośnie ziemi ANR, to mamy wiele głośnych spraw na ten temat, a byli dzierżawcy dalej uprawiają grunty nie będące ich własnością, nawet te sprzedane innym rolnikom i właściciele gruntu nie mogą ich stamtąd usunąć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wolowik    22

generalnie prawo stanowi że kto obsiał grunt nie ważne czy obcy czy swój ten ma prawo zebrać plon... dlatego w Polsce takie szopki się dzieją...zwłaszcza w wielohektarowych gospodarstwach gdzie nieraz ciężko jest dopilnować wszystkich pól...

 

poczytaj sobie tu:http://kodeks-cywilny.org/II-wlasnosci-i-inne-prawa-rzeczowe/wlasnosc/ochrona-wlasnosci

Edytowano przez wolowik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hatetusk    1

Co do bezumownego użytkowania ziemi z ANR to teraz mają wlepiać kary Natomiast ja na miejscu tych rolników którym ktoś wjechał w pole to już bym zadbał o to aby ten ktoś nie miał już czym wjeżdżać i komuś by dziwnym trafem spłonęła maszyna lub budynki Niestety ale na wszystko sa metody - a na drastyczne łamanie praw - drastyczne metody To tak poza tematem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


binek    264

Dlatego nie chcę ani widzieć, ani słyszeć o dzierżawach od osób prywatnych. Dzisiaj przyjdzie taki z propozycją dzierżawy, a za rok już zmienia warunki bo mało, sam jak gospodarzył to nie mógł sięgnąć palcem tyłka ale drugiemu wypruje ostatnie flaki, a nie daj Boże jak jeszcze coś kupisz to ochcho jak to dorabiasz się na jego ziemi. Miałem przypadek że facet po prostu prosił się żeby wydzierżawić od niego całe gospodarstwo żeby mógł dostawać całą rentę, wszystko spisane na papierze i O.K. tylko w międzyczasie weszliśmy do UE i zaczęły się dopłaty a dla mnie problemy . Ludzie ile ja się nasłuchałem jak to się dorabiam na jego ziemi i dopłatach to głowa mała. Nawet pewnego razu udowadniał mi że słyszał program w radiu o tym że dopłaty należą się właścicielowi gruntu i gdy pójdzie do sądu to ma na 100% wygraną. Koniec końców rzuciłem tę dzierżawę przed końcem trochę dla komfortu psychicznego, trochę dlatego że chciał przepisać córce (nie lubię i nie chcę komplikować komuś życia rodzinnego) i wiecie co zrobił zięć ? ano rozprzedał wszystko w ciągu pół roku po przepisaniu. Drugi aparat to taki z którym dogadałem się że dopłaty bierze on, ja płacę podatek i sprzątam(umowa ustna) po roku przychodzi i mówi że to mało i dlatego że mam swój las mam mu na zimę dołożyć przyczepę drzewa - dobra przystałem, niestety po kolejnym roku przyszedł i oznajmił że całkiem należą się 2 przyczepy drzewa - i dostał kopa. Żyjemy w takich czasach że słowo się nie liczy, można z gęby robić cholewę. Na dzień dzisiejszy może jedynie skusiłbym się na dzierżawę agencyjną gdzie jasno i wyraźnie są spisane prawa i obowiązki, od osób prywatnych stanowczo NIE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hatetusk    1

Binek - to trochę złudne myslenie ze dzierzawa agencyjna jest pewniejsza od prywatnej Przykład mieliśmy ostatnio gdy państwo poprzez zmianę ustawy zmieniło zapisy umowy i zabrało dzierżawcom 30% ziemi Umowa sobie a rzeczywistość sobie A w przypadku gdy masz umowę dzierżawy na czas określony z osobą prywatną i spełniasz jej warunki to właściciel nic nie moze zmienić chyba że w umowie się umówiliście inaczej Oczywiście umowa ustna teoretycznie też jest ważna tak samo ale w razie sporów ciężej to udowodnić U nas też są różne przypadki - mam koło domu kawałek łąki który kiedyś obrabialiśmy ale gościu sobie zażyczył oprócz płacenia podatku także czynszu Podziękowaliśmy - na rok wziął to sąsiad ale potem rzucił Ziemia do dziś stoi nieużywana - niedawno gość szukał ciągnika żeby mu powyrywał samosiejki brzóz skończyło się że wynajął pilarza który wycinał te brzozy a do tego sam płaci podatek przez cały czas a dopłat nie widzi Co do wcześniejszych moich słów to zbulwersowała mnie sprawa gospodarstwa Siecieborowice o której niedawno usłyszałem - ja na pewno jakiś sposób bym na nich znalazł - ale to tak poza tematem bo ten problem na szczęście u nas nie występuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomek73    188

Wszystko dobrze jak jest pole.

A jak nie pola w okolicy ma to ojciec córce pole odbiera [wiano] bo na stare lata mu mało i chce się dorobić

Albo jak było niedawno u nas na przetargu z gminy to szwagry się bili o pole chociaż byli przed przetargiem dogadani, że po 2 ha biorą.

Niestety jednemu zachciało się wszystkiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

StasiekS    72
generalnie prawo stanowi że kto obsiał grunt nie ważne czy obcy czy swój ten ma prawo zebrać plon... dlatego w Polsce takie szopki się dzieją...zwłaszcza w wielohektarowych gospodarstwach gdzie nieraz ciężko jest dopilnować wszystkich pól...

Jeżeli możesz to udowodnij to. Bo jakoś nigdzie nie mogę tego znaleźć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Michal225    13

Witam . Mam taki problem , mam pare hektarów kilkanascie kilometrów od domu jest tam fatalny dojazd wiec ziemia nie była uprawiana . Zgłosił sie do mnie rolnik który gospodaruje po sąsiecku przy owych działkach i zaproponował sam że wezmie te działki w dzierzawe , a on będzie mi płacił równowartosć 1/2 dopłat . Mówie ok wilk syty i owca cała , niestety już drugi rok gość nie płaci nic ( już nawet nie mówie o podatku itp ..) . Co go capne to mnie zmywa że przyjedzie zapłaci i po mału wykupi tą ziemie itd ..itp . Problem jest taki że nie spisaliśmy żadnej umowy , jak moge od niego wyegzekowac należące mi sie pieniądzie ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

st220    12

Witam mam problem z wydzierżawiającym mi ziemię umowa podpisana na 7 lat a on po 5 chce więcej pieniędzy tłumaczę mu że nie bedę mu płacił wiecej itd dodam umowa potwierdzona notarialnie on twierdzi ze może ją zerwać co radzicie dać sobie z nim spokój ale stwierdziłem że nie po to podpisywana była zeby teraz rezygnować a kasy więcej nie dostanie jakieśzasady obowiązują co o tym sądzicie?

 

Umowy sam nie może rozwiązać, kto bierze dopłaty z tego pola?

 

musi dać ci wypowiedzenie na piśmie i po roku umowa będzie rozwiązana. Mamy podobny przypadek tylko jesteśmy z drugiej strony. Gość spisał umowę na 10 lat 600zł+podatek za hektar i więcej nie chce dać. A ja zaproponowałem właścicielowi dopłaty+ podatek . Dał mu teraz wypowiedzenie a za rok ma ze mną umowę spisywać.

 

Umowy na czas określony nie da się rozwiązać jednostronnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

petzi    1

Witam . Mam taki problem , mam pare hektarów kilkanascie kilometrów od domu jest tam fatalny dojazd wiec ziemia nie była uprawiana . Zgłosił sie do mnie rolnik który gospodaruje po sąsiecku przy owych działkach i zaproponował sam że wezmie te działki w dzierzawe , a on będzie mi płacił równowartosć 1/2 dopłat . Mówie ok wilk syty i owca cała , niestety już drugi rok gość nie płaci nic ( już nawet nie mówie o podatku itp ..) . Co go capne to mnie zmywa że przyjedzie zapłaci i po mału wykupi tą ziemie itd ..itp . Problem jest taki że nie spisaliśmy żadnej umowy , jak moge od niego wyegzekowac należące mi sie pieniądzie ??

 

 

zgłoś na policje, że bezumownie użytkuje ten teren, bo nie ma umowy i wystaw jemu rachunek za utracone przez Ciebie źródło dochodu jakie byś na tym polu uzyskał, on rachunku i tak nie zapłaci to dasz jego do komornika i jesli nazbiera się odpowiednia kwota to obciąży komornik "dzerżawcy" jakąś dzałkę i sprzda w licytacji żeby Ciebie spłacić...dzaiłanie długookresowe, ale warte, bo nie wiem czy po kilku latach nie bedzie jakiegoś zasiedzenia na twojej działce i wtedy zaczną się schody

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

StasiekS    72

A co ma policja do tego? Przyjedzie, popatrzy i pojedzie. Jak chce się go pozbyć to tylko do sądu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kozulek2    228

zgłoś na policje, że bezumownie użytkuje ten teren, bo nie ma umowy i wystaw jemu rachunek za utracone przez Ciebie źródło dochodu jakie byś na tym polu uzyskał, on rachunku i tak nie zapłaci to dasz jego do komornika i jesli nazbiera się odpowiednia kwota to obciąży komornik "dzerżawcy" jakąś dzałkę i sprzda w licytacji żeby Ciebie spłacić...dzaiłanie długookresowe, ale warte, bo nie wiem czy po kilku latach nie bedzie jakiegoś zasiedzenia na twojej działce i wtedy zaczną się schody

 

zastanów sie co bredzisz bo to cyrk na kołach co Ty wipisujesz?

 

Jedyne co może zrobić to dac mu na piśmie nakaz opuszczenia pola w wyznaczonym terminie...jak nie opuści to do sądu za bezumowne korzystanie -ale od dnia wypowiedzenia niestety sąd naliczy...no chyba że ma swiadków na ta umowe ustną to jest szansa na wiecej.

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez Arni
      Czy musieliście zrobić plan i dostać pozwolenie od sąsiadów żeby zrobić dach na oborze?
      Jak to było u was?
       
       
      Pozdro Arni
×