Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
adrozdz2

Alternator różnice

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Sadek    462

Porównując wizualnie to różnica jest w kołach napędowych jedno jest toczone drugie z blachy (ale nie znaczy że zdjęcia w 100 % odzwierciedlają to co jest na stanie). Parametry takie same, może cena jest konkurencyjna gdyż sprzedający jest nowy na Allegro. Jeżeli miałbym kupować kupiłbym ten tańszy (wiemy kto jest ich producentem).

 

Ale osobiście polecam używkę z Poloneza, Fiata lub innego auta, troszkę pokombinować i alternator jest za grosze.


"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adrozdz2    0

Jeśli założył bym alternator z samochodu to jak to się ma z obrotami? Silniki samochodowe kręcą się na wyższe obroty niż np Ursus C 330, to w niczym by nie przeszkadzało?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

Oba alternastory to chińczyki przeokrutne, na dniach zdobędę taki za 155zł co jest w linku od kumpla z sklepu, rozkręcę i porobię fotki ale jakość jego wykonania jest tragiczna.

Jeżeli chcesz elmot to taki jak z linku z 50zł taniej tylko nie pomalowany srebrzanką mogę ci wysłac, p resztępytaj na GG


agrotysk.pl


Ryki - Słowackiego 23


============================


Zwoleń - Krakowska 7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    462

Jeśli założył bym alternator z samochodu to jak to się ma z obrotami? Silniki samochodowe kręcą się na wyższe obroty niż np Ursus C 330, to w niczym by nie przeszkadzało?

 

 

Ja założyłem od Poloneza do C-330 i nic nie kombinowałem z kółkami i działa już tak kilka lat, zakupiony oczywiście na lokalnym złomowisku aut (w razie nie działania wymieniają na nowy).


"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adrozdz2    0

Czyli rozumiem, że najlepiej Polskiego Elmota kupić? A co z tymi innymi które są produkowane do C 330? Jedni mówią żeby brać a drudzy nie. Teraz mam dylemat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@vcc: te akurat są litewskie, jednak na jedno wychodzi. Do autora: jeżeli jest to oryginalny Elmot to kupuj. Tylko, że ceny zaczynają się od 350PLN. Jak Cię nie stać, to używany A 124. A ci co mówią żeby kupować te tanie z alledrogo nigdy alternatora nie widzieli z bliska.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja kupiłem sobie alternator do c-330 cztery lata temu za 100zł i chodzi do dziś nic się z nim nie dzieje przerobił już 500Mht.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Drogie to one są, ale dobre niekoniecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    462

Nie wiem czemu cześć z was upiera się na alternatory nowe lub "regenerowane" jak identyczny alternator można mieć za grosze z złomowanego samochodu ( polonezów coraz miej ale nadal są osiągalne na auto-złomach, giełdach samochodowych za połowę ww sumy).


"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Taki alternator można mieć za 1/3 a nawet 1/4 tej sumy (ostatnio kupiłem 4 sztuki za 150 PLN, sprawne, poszły do klientów tak jak były), jednak problemem dla większości tutaj piszących jest regeneracja takiego alternatora (wymiana łożysk, szczotek, diod czy regulatora). Więc lepiej kupić gotowy, zamontować i jechać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

Widzę iż kolega niezdecydowany, najpierw wypytuje o alternator przez gg, później mu składam po kpl reg tj, szczotki, łożyska,. reg napięcia i nastaje cisza, jak nie chcesz to napisz, nie będę go trzymał tylko sprzedam, a jak chcesz ładny wymalowany srebrzanką to kup na allegro


agrotysk.pl


Ryki - Słowackiego 23


============================


Zwoleń - Krakowska 7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    462

Taki alternator można mieć za 1/3 a nawet 1/4 tej sumy (ostatnio kupiłem 4 sztuki za 150 PLN, sprawne, poszły do klientów tak jak były), jednak problemem dla większości tutaj piszących jest regeneracja takiego alternatora (wymiana łożysk, szczotek, diod czy regulatora). Więc lepiej kupić gotowy, zamontować i jechać.

 

Może faktycznie wymiana łożysk i diod to jakiś problem ale szczotek i regulatora to już nie powinno stanowić problemu.

 

Tylko czy taki wymalowany srebrzanką faktycznie ma wymienione łożyska, a jeżeli wymienione to na jakie? Jeżeli wymieniam łożyska znajomym w alternatorze to zakładam swoje z półki ale każe odkupić takie jakie założyłem (żeby nie było że zdarłem za łożyska bo do tanich nie należą te które zakładam).


"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Podejście jest takie, że jak ktoś kupi taki wymalowany alternator to wierzy, że jest zregenerowany zgodnie ze sztuką, że robił to fachowiec. A prawda jest taka, że teraz liczy się tylko zysk, i sprzęty tylko mają ładnie wyglądać żeby się sprzedały. Ale jak ktoś nie potrafi nawet podłączyć regulatora to co ma zrobić? Ale już koniec OT.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adrozdz2    0

Już założyłem zamówienie na alternator u kolegi VCC także problem rozwiązany. ;)

 

złożyłem* chciałem napisać :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adrozdz2    0

Mam jeszcze pytanie do Was. Przy większych dołkach drążek kierowniczy delikatnie uderza o alternator :/ Napinacz musiałem całkiem wysunąć, aby dobrze naszpanowac pasek.. Czy wystarczy zmiana paska na krótszy? Między silnikiem a alternatorem jest jeszcze troche miejsca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wystarczy krótszy pasek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adrozdz2    0

Niestety nie kupiłem krótszego paska.. Były tylko wszystkie za bardzo krótkie, tak więc założyłem oryginalny pasek 13x1250, większe koło pasowe i troche przyszlifowałem alternator przy mocowaniu i juz drążek nie uderza. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez hodingen
      witam kolegów jakies 4 miesiace temu kupilem nowy alternator firmy jubana podpiolem go tak samo jak stary i przez  pare miesiecy bylo ok ladowanie bylo teraz od paru dni  ladowania nie ma kontrolka lekko swieci powyzej 8 tysiecy obrotów ale przy 8 tysiacach obrotów gasnie i nie wiem co moze byc przyczyna prosze o pomoc ciagnik to ursus c330
    • Przez elektrotech
      Dość częstym problemem występującym w naszych alternatorach jest (jak wykazują obserwacje) uszkodzenie jednej z diod mostka prostowniczego. Poniżej zamieszczam opis postępowania podczas wymiany diod.
       
      Przed rozpoczęciem pracy należy posiadać (w zależności od zakresu pracy):
       
      - diody wysokoprądowe – cena ok. 7-10zł/szt
      - diody niskoprądowe – cena ok. 30gr/szt
      - podstawowe narzędzia (śrubokręt, klucz nasadowy 8mm)
      - papier ścierny do przetarcia pierścienie ślizgowych wirnika
      - miernik
      - lutownicę
       
       
      Przedstawiono alternator firmy Magneton, w tym przypadku 70 A
       
      Robotę zaczynamy od odkręcenia śrub od strony wentylatora i koła pasowego

       
      Następnie obracamy alternator o 180 stopni i odkręcamy śruby mocujące regulator napięcia oraz mostek prostowniczy
       

       
      Następnym krokiem jest rozłożenie alternatora na 3 główne części.
       


       
      oto co jest meritum naszej rozprawy – tak zwany mostek diodowy. Składa się on z dwóch a w zasadzie trzech rodzajów diod, które zostaną pokazane w dalszej części
       

      Rozlutowujemy wszelkie połączenia, po to aby zweryfikować która dioda jest zepsuta, ale jest to też konieczne do tego aby po weryfikacji diod mieć możliwość ich wymiany.
       

       
      Tak wygląda rozłożony mostek diodowy. Podczas demontażu należ uważać żeby nie pogubić plastikowych przekładek-izolatorów. Należy też dokładnie zapamiętać ich położenie.

       
      Zlokalizowanie uszkodzonej diody jest stosunkowo proste – należy dokonać pomiaru miernikiem (nóżki diod MUSZĄ być przy tej czynności odlutowane od układu). Na tym obrazku pokazane jest jak zachowuje się zepsuta dioda. Jest to jedno z dwóch możliwych zachowań zepsutej diody. Zła dioda przepuszcza napięcie lub go nie przepuszcza w obydwu kierunkach
       

       
      choć osobiście polecam testować w ten sposób jak ponizej -100% pewność,po ostatnim sygnale od uzytkownika forum AF pomiary były bardzo dziwne....?????
       

       
      Oto przykład diod zastosowanych w mostku diodowym. Niskoprądowe – z prawej strony (z długimi nóżkami) oraz wysokoprądowe - te czarne cylindry metalowej obudowie. Podczas montażu należy zwrócić uwagę na polaryzację diod (jedna część mostka to diody „przepuszczające w jedną stronę , natomiast druga – w przeciwną), trzeba się upewnić przed montażem (!!!)
       

       
      Dalej – wybijamy zepsutą diodę ze stelaża, najlepiej kluczem nasadowym o odpowiednim rozmiarze – ucierpi wtedy tylko dioda.
       

       
      Następnie nabijamy nowe diody w to samo miejsce – przypominam, po upewnieniu się co do polaryzacji oraz szczególnej ostrożności podczas nabijania – bardzo łatwo uszkodzić diodę

       
      W przypadku niesprawności diod niskoprądowych wymiana jest dużo łatwiejsza

       
      Składamy teraz mostek do kupy, w odwrotnej kolejności niż rozkładaliśmy. Tutaj na zdjęciu jest mostek z alternatora Magneton 90 A, ma więcej diod.
       

      Alternator składamy, montujemy
    • Przez Ziomek1994
      Tak jak wyżej mam problem z kontrolką ładowania.Jakiś czas temu nie chciała mi gasnąć powyżej 800 obrotów na minte lecz problem ustał.Po 2 miesiącach znów problem powrócił i jaka może być przyczyna tylko że na maksymalnych obrotach ani drgnie zgasnąć.Jaka może być przyczyna ciągłego świecenia się tej kontorlki?
    • Przez misiu125cm
      Witam sedecznie. Interesuje mnie jakie powinno być prawidłowe napięcie ładowania regulowane przez mechaniczny regulator napięcia ciągnika ursus c 330. Ogólnie wiadomo że w instalacjach samochodowych napięcie ładowania wynosi 14,2 -14,4 V. Analizując instrukcję napraw dotyczącą regulatora zauważyłem, że napięcie ładowania powinno być w zakresie 15+- 0,5 V. Co więcej na stronie improdus w danych regulatora RG 15 C znalazłem także informację, że napięcie regulowane biegu jałowego zawiera się w 15+-0,5V. Czy może wie ktoś z czego wynikają te różnice tzn. czy wynika to z małej mocy prądnicy (150W P20c) która oddaje max prąd 12,5A, czy może dawniej były inne normy dotyczące napięć ładowania?.
      Ps. To mój 1 post na tym forum więc wybaczcie ewentualne niedociągnięcia
    • Przez kierdek
      Witam! Mam problem z 80 otóż po odpaleniu kontrolka ładowania się świeci i po wyłaczeniu hebla i włączeniu świateł się nie świecą czli nie ma ładowania? po sprawdzeniu alternatora niby prąd daje. Dodam że stało się to po tym jak stopiła mi się klema i został wymieniony "Odpowiednik 541" Ktoś może wie czego to może być przyczyna. Mógłby jeszcze ktoś powiedzieć jak dokładnie sprawdzić alternator
×