Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czy da się odpalić ursusa C-4011 przy urzyciu korby ? oglądając ciągnik zauważyłem że ma z przodu w masce otwór który prowadzi aż do śróby koła pasowego na wale korbowym. Wydaje się więc że jest przystosowany do odpalania na korbę. Tylko tak naprawdę czy jest to możliwe ? Silnik ten nie posiada odprężnika w głowicy tak jak np C-330 i ma 4 cylindry. Czy ktoś z was posiada taką korbę i próbował kiedyś odpalić ten ciągnik w ten sposób ? Wydaje mi się że trzeba mieć ogromną siłę aby tego dokonać. Proszę o komentaże. Pozdrawiam

Opublikowano

U nas gościu ma co prawda w c328 taką korbę i zawsze sobie nią "wypycha" i "wpycha" ciągnik ze stodoły ( nie chce wjeżdżać i odpalać ciągnika w stodole bo się boi że mu iskra pójdzie i się spali stodoła) , ale chyba nigdy nie odpalał nią ciągnika :)

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Kiedyś próbowałem za pomocą korby odpalić C 330 i mimo wielu prób z odprężnikiem czy bez nie da się jej tak odpalić a C 4011 to już całkiem zapomnij.

Opublikowano

to w takim razie po co zrobiono ten otwór na korbę? zdaje się że zetory 4011 miały odprężnik, może na uniesionych zaworach dawało się rozbujać wał na tyle aby po puszczeniu odprężnika zapalił silnik ? najlepiej jakby wypowiedział się posiadacz zetora 4011

Opublikowano

Ja mam c 330 z 83 r i przy ciągniku taka korba była:) Używamy jej głównie podczas jakiegoś remontu w silniku, gdy jest głowica zdjęta, np,przy wymianie pierścieni na tłokach obrócisz sobie korbą i tłoki się obrracają :)

Opublikowano

Kiedyś próbowałem za pomocą korby odpalić C 330 i mimo wielu prób z odprężnikiem czy bez nie da się jej tak odpalić a C 4011 to już całkiem zapomnij.

Nieprawda byłem świadkiem odpalenia korbą c330

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Zatem jest to ciekawa sprawa gdyż paru tęgich zapaleńców próbowało tak odpalić oryginalną 330 i skończyło się na urazie nadgarstka u jednego śmiałka.

Lecz skoro piszesz że komuś to się udało to chwała jemu.

Czy w tej sytuacji autorowi tego tematu napiszesz że 4011 tak uruchomi?

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Ale macie dylematy, jak by akumulatory to był jakiś nie osiągalny rarytas. Odpali nie odpali, nie miałem korby, nie mam i nie zamierzam mieć, bo nie jest mi do niczego potrzebna. :P :lol:

Opublikowano

Ja także nie zamierzam odpalać ciągnika za pomocą korby, interesuję się starą motoryzacją - pytam z ciekawości. C-4011 jest to konstrukcja z lat 60-tych, wtedy były inne standarty. Na Youtube jest filmik jak ktoś odpala Zetora 4011 przy użyciu odprężnika (rozruch z rozrusznika) a potem gasi odprężnikiem. Po obejrzeniu zacząłem się zastanawiać czy jest możliwe odpalenie silnika z korby jeśli posiada odprężnik.

Opublikowano

Silniki do "przystosowane" do rozruchu na" korbę" mają ciężkie i duże koło zamachowe, które magazynuje energię m.in. podczas rozruchu. Wystarczy popatrzeć na zetora k-25. Byłem kilkakrotnie świadkiem rozruchu takiego ciągnika ale kręciły dwie osoby i silnik miał odprężnik - czasem nie dawały rady ale silnik był najprawdopodobniej w kiepskim stanie. Jeśli chodzi o ursusa c-325 lub c-328 to miały koło zamachowe potężniejsze niż "ciapek" - znam to tylko z "opowieści" więc jeśli się mylę to mnie poprawcie. Myślę że "ciapkowy" odprężnik z przodu też jest pozostałocią po ręcznym rozruchu. Co do ursusa c-4011 to mogę powiedzieć tylko tyle, że jeśli silnik ma więcej cylindrów to łatwiej, lżej się go "odpala" co nie znaczy, że można odpalić na korbę...

Opublikowano

wielkość masy koła zamachowego ma związek z liczba cetanowa paliwa , 50 lat do tyłu paliwo wymagało wielkiej masy koła zamachowego

Znajomy ma zetora k 25 w którym stoczył koło zamachowe o polowe i teraz silnik wkręca sie na obroty szybciej niż u 330

Opublikowano (edytowane)

Dobrze było by jeśli ktoś kto ma dostęp do dokumentacji tech. poszukał jakichś wzmianek o tym odprężniku.

ps. Edytowałem.

Edytowane przez jaco512
Opublikowano (edytowane)

Mówił o Zetorze 4011 a one miały odprążnik. W pokrywie rozrządu na wysokości wałka rozrządu. Dużego koła zamachowego potrzebują wolnobieżne, jedno i dwucylindrowe silniki przeważnie i nie jest to uzależnione od paliwa. W tamtych czasach silniki miały kiepską sprawność i żeby jako tako polepszyć ich możliwości zakładano duże koła zamachowe.

 

Dla niedowiarków nie tylko zetor 4011 miał odprężnik.

 

http://dvordy.sweb.cz/Dilenska_prirucka_Zetor_2011_3011_4011_croped.pdf

 

Rysunek 90 i 91 opis strona 66.

Edytowane przez seweryn20
Opublikowano (edytowane)

Koło nie daje mocy ale magazynuje moment obrotowy. W przypadku chwilowego obciążenia oddawało go na koła nie raz unikając potrzeby zmiany biegu. Do tego mało ale dużych cylindrów, wolne obroty silnika to następne powody do dużego koła zamachowego. Paliwo nie ma tu nic do rzeczy i czas jego spalania. Gdyby tak było to samo koło zam. nic by nie zmieniło a silnik na wyższych obrotach przestał by sprawnie pracować.

Edytowane przez seweryn20
Opublikowano

jak się dobrze tłoki ustawią to jest szansa odpalić 360 z korby -bez odprężnika... :D korbe założyłem w celu obrócenia wałem pare razy po postoju zimowym, wiadomo, pompa olejowa przetłoczy olej, paliwowa paliwo, i jak zaczyna puszczać dymka z tłumika wtedy paliłem z aku, tej zimy regenerowałem głowice, odpaliłem go z aku, pochodził chwilke bo bez wody, zgasiłem, i po chwili ot tak z ciekawości pchnąłem go korbą i zapalił (pchnąłem -bo zakręcić korbą się nie da, tylko takie przewalanie tłoków) próbowałem jeszcze później i już się nie udało

Opublikowano

Ja osobiście kręcę korba tylko po to aby rozruszać i wprawić w ruch olej po silniku i żeby aku się nie męczyły, a c-330 w lecie na ciepłym silniku to zawsze z korby się paliło bo więcej zabawy jest jeden trzyma odprężnik a drugi kreci i nie ma chu.. we wsi żeby nie odpaliła na korbę

Opublikowano (edytowane)

wielkość masy koła zamachowego ma związek z liczba cetanowa paliwa , 50 lat do tyłu paliwo wymagało wielkiej masy koła zamachowego

Znajomy ma zetora k 25 w którym stoczył koło zamachowe o polowe i teraz silnik wkręca sie na obroty szybciej niż u 330

Ojojoj!

Koło zamachowe ma za zadanie przede wszystkim magazynowanie energii. Poza tym ma również zmniejszyć nierównomierność prędkości obrotowej wału (tu można przyjąć, że liczba cetanowa ma jakiś wpływ jego wielkość). Oczywiście jest również wykorzystywane (choć nie musi - n.p. w przekładni hydrokinetycznej) do sprzęgania silnika z dalszymi elementami napędu.

Wielkość koła zależy od:

1) Cyklu pracy silnika.

Silnik dwusuwowy może mieć mniejsze koło niż czterosuwowy o tej samej liczbie i wielkości cylindrów.

2) Ilości cylindrów.

Silnik o mniejszej liczbie cylindrów przy tej samej pojemności będzie musiał mieć większe koło.

 

Przyczyna leży w sposobie oddawania i pobierania energii przez silnik. Jednocylindrowy silnik 4-suwowy oddaje moć w jednym z czterech cykli przypadających na dwa obroty wału, a pobiera energię w sposób ciągły (opory tarcia, sprężania, wydechu, napęd pomp, alternatora, rozrządu i t.d.) Koło zamachowe musi odebrać część mocy wygenerowanej w cyklu pracy (mniej więcej pół obrotu wału) i oddawać ją przez pozostałe półtora obrotu.

Silnik dwusuwowy oddaje moc w co drugim cyklu, a więc nie ma potrzeby magazynowania tak dużej energii.

To samo dotyczy zmniejszania się koła zamachowego wraz ze wzrostem ilości cylindrów. Silnik 4T o czterech cylindrach ma wał napędzany w każdym półobrocie. Sam wał wraz z układem korbowo-tłokowym ma dużą bezwładność, a potrzeba "przechowywania" energii jest minimalna.

 

Oczywiście w praktyce zwiększa się czasami masę koła zamachowego by n.p. zwiększyć kulturę pracy silnika lub jak wlamaj1 napisał, aby łatwiej "rozbujać" silnik ręcznie.

 

Samodzielne zmniejszanie wielkości koła ma jedną zasadniczą wadę - naraża układ korbowo-tłokowy, rozrząd oraz przede wszystkim sprzęgło na znacznie większe obciążenia wynikające z większej nierównomierności prędkości obrotowej czyli szarpanie związane z naturalnym rozkładem momentu silnika spalinowego w czasie.

Edytowane przez olekig

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez abuk14
      Mam kilka pytań dotyczących ładowacza czołowego do Ursusa C-330 M.
      1. Na co zwracac uwagę przy zakupie ( byc może będzie używany)
      2. Jeśli nowy to jakiej marki wybrac??
      3.Czy naprawdę tak ciężko się kreci kierownicą prz zwożeniu bel słomy ( o obornik nawet nie pytam)??
    • Przez pablo21
      Ostatnio przeglądałem katalog częci z Grene i widziałem pompę hydrauliczną do c-330 wzmocnioną czym ona różni się od zwykłej, jaki ma wydatek, i co da jej założenie w ciapku(będzie szybciej podnosił?)
       
      Od kiedy to się pisze pąpa?
    • Przez vitoma
      Czesc
       
      Czy moge zamiast zalecanego Hipola 6 uzyc do C330/360 oleju przekladniowego klasy 80W90 "zachodnich" firm ? Np. castrol, elf, mobil, valvoline ?
       
      oczywiscie planuje calkowita wymiane oleju. do tej pory byl zalany hipol 6.
       
      Z tego co widze to obecnie produkowany przez Orlen Hipol 6 rowniez ma klase 80W90, i jakis oznaczenie GL-4 . Nie wiem co ono oznacza.
       
      Jest tez olej Orlen Agro 80W90.
       
      Czy wszystkie wymienione moga zastapic orginalnego Hipola 6 podczas wymiany?'
       
      dzieki
      pozdrawiam
      Piotrek
    • Przez AdrianWasiak
      Mam ursusa c-330m 1800mth z 89r orginał zadbana narazie nie sprzedaje ale chętnie zamienię na coś większego np. Zetor 5011/5211 7011/7211 Case 685xl/745xl lub MF czterocylindrowy itp. rozważę różne propozycje jak nikt się nie zgłosi to na wiosnę będzie na sprzedaż.Zdjęcia w mojej galerii.
    • Przez Awek
      witam , od pół roku posiadam ursusa 1224 i od początku był problem z podnosnikiem , nie podnosił agregatu siewnego tzn podnosił na pełnym gazie a jak ujmowałem gazu to zaraz opuszczał , pojechałem na pole i po chwili nie chciał opuscić  albo nie chciał podnieść , jak jechałem drogą to na całym gazie bo zaraz opuscił i problem był z podniesieniem nawet gazowanie nic nie dało , więć wymieniłem pompe na wzmacnianą nową , nowy tłok i cylinder , rozdzielacz po regeneracji ,filtry nowe , oleju jest max , i to samo więć pomysłem ze rozdzielacz moze jest trafny więc oddałem na gwarancje i stwierdzili ze jest dobry i to samo , wie moze ktos co jeszcze moze być nie tak ? i na pokrywie podnośnika od strony fotela  są dwa otwory w jeden jest wkręcony korek a drugi otwór jest wkręcona sruba która wchodzi w rozdzielacz zwykła sruba z otworem i tak mysle czy nie powinno być tam jakiegoż zaworu , bo miałem dwóch mechaników i kazdy mówi jedno (panie jak wszystko nowe to nie wiem co moze być ) i tyle aby wiem  z góry dzięki za odp
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v