Skocz do zawartości
macieeek7

coca-cola w zywieniu trzody

Polecane posty

macieeek7    0

witam

od znajomego dowiedziałem sie o tym ze jeśli chcesz aby tuczniki urosły 4 miesiące to trzeba do wody w minimalnym stopniu dodawać coca-coli ponoć słodką coca-cola zwiększa ich apetyt jest większe pobierani paszy ale do końca nie jestem co do tego przekonany słyszał ktoś może o tym ? i

mógłby mi coś o tym więcej powiedzieć ? może znacie jakieś inne nietypowe metody chowu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

MECHANIZATOR    156

u nas świniaki bez coca-coli rosną 6 miesiący i niewiem czy ten dodatek by coś dał (swinie napewno nie dawały by spać gospodarzowi - wiadomo kofeina - i cała noc z głowy :lol: ) a jesli chodzi o różne dziwne sposoby żywienia świń to czytałem gdzieś kiedys ze w grecji na kilka tygodni przed ubojem swiniom daje sie zamiast wody wino - podobno mieso ma całkiem inny smak i barwe - słyszałem też o tym ze bydło moze jeść makaron i gumę do żucia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jakieś 30 km odemnie w jednym większym gospodarstwie dawaja krową do picia czekolade z jakieś wytwórni, ale mleko jest po tym strasznie tłuste i ochydne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtas    73

ciekawe jakby to wyglądało w polsce z tym winkiem. mięsko by pózniej waliło siarą?"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pati    10

Ja proponuje żeby mućkom dawać coca-cole z Mentosami... Kto nie widział efektów ten niech oglądnie na YouTube. B) Mleko będzie z wymion pryskało... hehe. :lol:

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gufi    0

u nas na wiosce pewna pani karmił świnie chrupkami chipsami miała tego opór bo jej syn pracował w jakiejś firmie i wszystkie przeterminowane i pootwierane opakowania brał dla świnek ,ale nie wiem jakie miały przyrosty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
amfipterus    1

Ja gdzies czytalem, ze w latach 50- 60 byl projekt tuczu swin spirytusem<etanolem> ( jak by nie patrzec bardzo kaloryczne, ale i trujace....) tylko projekt upadl, heh ciekawe z jakich powodow...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasztanka    1
coca-cala-e świniom :lol: Ja bym chętnie wypił B)

 

Coca-cole byś wypił? Toż to świństwo! (w sensie trucizna, chociaż w smaku przełykalna...)

 

(...) swiniom daje sie zamiast wody wino - podobno mieso ma całkiem inny smak i barwe

 

Extra! To znaczy, że w trakcie obróbki termicznej mięsa nie trzeba dolewać już winka na patelnię B) - winko jest jakby "fabrycznie" dodane...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kizo    5
Extra! To znaczy, że w trakcie obróbki termicznej mięsa nie trzeba dolewać już winka na patelnię B) - winko jest jakby "fabrycznie" dodane...

 

"fabrycznie dodane"- niezły tekst :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

@Kasztanka ja cole pije często (prawie codziennie :lol: ). Coca-cola-e bym też tak mógł ale jest za droga B) Cola to najlepszy napój

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasztanka    1

Codziennie pijesz cole? (i może wszystko, co ma podobny skład i smak do niej?) No tak- kto nie chciałby być w Kingsajzie? :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
helus89    7

moja babca to jak peosiatka zmieniamy na pasze stala to zawsze im gotuje kawe prime finezie <hahaha> czuja lepszy namak ;]

 

 

 

a co do picia coli to jakos mi tez nie bardzo podchodzi ;] w lecie w duzym upale na polu to wtedy tak ;p ale teraz lepiej walnac jakiegos soka ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zefirek    0

No to sie porobiło.

A czy to aby ekologiczne i co na to obrońcy zwierząt.

Morze zaprowadzić świnki do Macdonalda to by rosły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
riki    1
Jakieś 30 km odemnie w jednym większym gospodarstwie dawaja krową do picia czekolade z jakieś wytwórni, ale mleko jest po tym strasznie tłuste i ochydne

a ja myślałem że zamiast mleka dają kako

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kserkses    2
Ja gdzies czytalem, ze w latach 50- 60 byl projekt tuczu swin spirytusem<etanolem> ( jak by nie patrzec bardzo kaloryczne, ale i trujace....) tylko projekt upadl, heh ciekawe z jakich powodow...

a nie wyczytałeś tego w książce "Folwark zwierzęcy" ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kserkses    2
Coca-cole byś wypił? Toż to świństwo! (w sensie trucizna, chociaż w smaku przełykalna...)

 

 

 

Extra! To znaczy, że w trakcie obróbki termicznej mięsa nie trzeba dolewać już winka na patelnię :P - winko jest jakby "fabrycznie" dodane...

Dołóż przypraw i prosiak będzie od razu gotowy na rożen, tylko trzeba go dobrze uśmiercić by nie uciekł :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
memphis54    0

ja słyszałem, że u ruskich świnia dają spirytus bo u nich to jest normalne a świnie po tym śpią i nie tracą energii. Rosjanie maja na wszystko jedna metodę ... ;) ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luk2782    19

moze nie tyle rozchodzi sie tutaj o coca cole co o kwas zwany ortofosforowym.

ja stosuje pseudo coca-cole(taka po 70 gr za litr liczy sie kwas a nie firma ;) ) dla prosiat aby przyuczyc a w zasadzie zachecic je do pobierania paszy przy lochach. popierwsze pasza wilgotna jest dal prosiat bardziej atralcyjna po drugie coca-cola jest słodka wiec to je dodatkow kusi poza tym ma nikie ph wiec ogranicza wystepowanie beigunek na tle E.Coli po trzecie kwas ortofosforowy wzmaga łaknienie wiec co za tym idzie zwieksza sie pobieranie paszy. bo przeciez chodzi o to zeby prosieta zaczęły pobierac pasze jak najwczesniej i jak najwiecej. to rzutuje pózniej na cały okres tuczu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luk2782    19

to daje jak tylko zaczynam podawac im pasze czyli ok 10 dnia zycia i do 28 dnia czyli do odsadzenia

sypiesz pasze do miseczki i polewasz ja troszke coca zebybyła mokra i tyle ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez tomek321455
      Witam w tym temacie chciałbym poznać waszą opinię na temat karmienia trzody chlewnej mieszanką paszową własnej produkcji zmieszanej z odpowiednią proporcją koncentratu i do tego młóto browarne. Takie pożywienie 2 razy dziennie rano i na wieczór a w przeciągu dnia tak popołudniu zielonka z lucerny co wy na to??
    • Przez lukaczmarek
      Ze względu na dużo pytań podaję moje dawki żywieniowe dla trzody chlewnej od odsadzenia do końca tuczu
       
       
      Prestarter odsadzeniowy (do 2-3 tygodni po odsadzeniu)
       
       
       
      Jęczmień 350 kg,
      pszenica 350 kg,
      soja HP300 80 kg
      mączka rybna 70% 50 kg,
      laktoza 50 kg,
      poekstrakcyjna śruta sojowa 50 kg,
      premiks z LNB 821061 40 kg
      olej sojowy 20 kg,
      zakwaszacz 5 kg,
      tlenek cynku 80% 4 kg.
       
       
      Prestarter 13-20 kg
       
      Jęczmień 400 kg,
      pszenica 340 kg,
      mączka rybna 70% 25 kg,
      laktoza 25 kg,
      poekstrakcyjna śruta sojowa 150 kg,
      premiks z LNB 8255 40 kg
      olej sojowy 15 kg,
      zakwaszacz 5 kg,
      tlenek cynku 80% 2 kg. (podawany tylko przez 2 tygodnie)
       
       
      Starter 20-40 kg
       
      Jęczmień 480 kg,
      pszenica 300 kg,
      poekstrakcyjna śruta sojowa 150 kg,
      premiks z LNB 8255 40 kg
      mączka rybna 70% 15 kg
      olej sojowy 13 kg,
      zakwaszacz 3 kg.
       
      Tu powinien być jeszcze grower i finiszer ale ja daje tylko jedną dawkę do końca tuczu
       
       
      Grower/finiszer 40-120 kg
       
      Jęczmień 500 kg,
      Otręby pszenne 180 kg,
      poekstrakcyjna śruta sojowa 140 kg, (pod koniec tuczu spokojnie można zejść do 100 kg)
      Pszenica 100 kg,
      Owies 50 kg,
      Premiks z LNB 820090 20 kg,
      Olej sojowy 10 kg,
      Zakwaszacz 1 kg,
       
       
      Składy są ułożone na moją bazę paszową. Jak widać nie ma tu pszenżyta które zwykle dominuje u mnie w dawkach ale jako ze wszystko w okolicy wymarzło i jest trudno dostępne a jęczmienia i mieszanek jest pod dostatkiem to właśnie on tworzy bazę paszową.
       
      Jeśli ktoś będzie chętny na mieszanki dla loch to też mogę podać.
       
      EDTI 1
       
      A więc podaję i dla loch
       
       
      Locha karmiąca
       
      Jęczmień 530 kg,
      Otręby pszenne 200 kg,
      Pszenica 100 kg,
      Poekstrakcyjna śruta sojowa 120 kg
      Premiks z LNB 8253 40 kg,
      olej sojowy 10 kg,
      Preparat na mykotoksyny 1 kg
       
       
      Locha prośna
       
      Jęczmień 530 kg,
      Otręby pszenne 350 kg,
      Owies 75 kg,
      Poekstrakcyjna śruta sojowa 20 kg ( w dawce miałem 50 kg ale się otłuszczały więc zmniejszyłem na 20 kg)
      Premiks z LNB 8252 25 kg,
      Preparat na mykotoksyny 1 kg
       
      Dodaje że są to moje dawki które metodą wielu prób się u mnie sprawdzają. najlepiej ustalić żywienie ze swoim żywieniowcem w oparciu u własne zaplecze paszowe
    • Przez mario_hodo
      Chciałabym zakupić młynek do mielenia paszy na własne potrzeby. Mam małe stadko różnych zwierząt. Myślicie że ten młynek 750 W wystarczy czy szukać z większą mocą? 
       

    • Przez przemuch88
      Planuje zakup śrutownika większej mocy czy pracuje ktoś na takim sprzęcie godnym polecenia??
       
    • Przez fergusonki
      Witam, jakie u was stosujecie legalne jak i te nielegalne stymulatory wzrostu dla trzody.
      Podawajcie Nazwy,ceny takich środków ,proporcje jak i działanie tzn korzyści i straty po ich zastosowaniu
×