Skocz do zawartości
Tazon

Dramat Pszczelarzy !!

Polecane posty

Tazon    0

Wytrućie pszczół spowodowane przez niemyślacych zdrowo rolników , warto sobie ogladnąć i zobaczyć jaka głupota moze ponieść straty.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bushmaster    27
Napisano (edytowany)
niemyślacych zdrowo rolników

oczywiście pszczelarz jest bez winy, a że cwaniaczki srtawiają całe pasieki w okolicy pól z rzepakiem a później płaczą jak to im rolnik na złość robi bo plon ratuje od nadmiaru słodyszka to oczywiście ich nic nie obchodzi

 

jaka głupota moze ponieść straty.

to niech pszczelarze przestaną popełniać głupoty :)

 

pewnie rolnik ma pryskać w nocy jak jest za zimno i jest rosa

może pszczelarz by się zainteresował swoim dobytkiem i przedzwonił zapytał kiedy ma być oprysk wykonywany, a nie rolnik ma dzwonić 3km wokół i na 100% usłyszy od jakiegoś "tego dnia nie dam rady pryskaj innego najlepiej w deszcz" ;[

chłopaczki chyba zapomnieli o prawie własności jeśli coś do mnie należy to mogę to pryskać wg potrzeb środkami dozwolonymi na terenie RP kiedy mam na to ochotę

słodyszek poza pszczołą zapyta rzepak

trzmiele mają w szklarniach i one też zapylają

Edytowano przez bushmaster

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izydor6280    464
Napisano (edytowany)

rolnik powinien przed opryskiem powiadomic pszczelarza

wystarczy ze opryski beda wykonywane wieczorem, wtedy pszczola juz tak nie lata, a nie jakis idiota ;[ wyjedzie w srodku dnia

 

o widze ze kolega znalazl inne owady, ktore zapylaja rzepak, wiec powodzenia, bez pszczol plon mialbys ogromny, pewnie ponizej 500kg/h

Edytowano przez izydor6280

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

martina    23

Dużo pszczół niszczonych jest też przez bezmyślnych sadowników. Pryskają na rozwinięty już kwiat, a każdy wie że pryska się na białego pąka, bo wtedy robactwo zaczyna niszczyć. Ale jak jeden z drugim 8 klasy nie skończył to co się dziwić?

 

W tym roku jest mało pszczół bo nie przezimowały, u sąsiada z 12 uli został 1 i będzie problem. A tak pięknie wszystkie drzewka owocowe zakwitły i co z tego jak nie ma ich co zapylać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
redek    47

Teorię o wielkich korzyściach wynikających z zapylania rzepaku przez pszczoły można między bajki włożyć.

Mam 60 ha rzepaku 3km od najbliższej wioski i najbliższej pasieki, obok sąsiad ma 140ha rzepaku, Bliżej wsi jest mnóstwo innych rzepaków, a jak wiadomo, pszczoła leci tam, gdzie ma najbliżej pożytek, czyli na ten mój rzepak żadna pszczoła nie przyleci, chyba, że jakieś dzikie.

Według Ciebie w ogóle nie warto było siać tam rzepaku, bo po 500kg/ha zbiorę ?

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izydor6280    464

pszczola przeleci nawet 6 km na pozytek, nie chce mi sie wierzyc ze zadne pszczoly nie lataja na Twoim rzepaku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bushmaster    27

rolnik powinien przed opryskiem powiadomic pszczelarza

wystarczy ze opryski beda wykonywane wieczorem, wtedy pszczola juz tak nie lata, a nie jakis idiota ;[ wyjedzie w srodku dnia

 

o widze ze kolega znalazl inne owady, ktore zapylaja rzepak, wiec powodzenia, bez pszczol plon mialbys ogromny, pewnie ponizej 500kg/h

a pszczelarz nie powinien się zainteresować? jakaś święta krowa z niego?

ile wieczorem opryskam? Jak w robocie nie dość że swoje to i usługi robimy także powierzchnia w tysiącu się nie zamyka?

widzę, że nie masz bladego pojęcia o tym co zapyla kwiaty, pszczoła jest potrzebna ale nie przeceniajmy jej za nadto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izydor6280    464

nie przeceniajmy pszczoly, w koncu sami mozemy latac z jakims kijkiem i przenosic pylek, jak to sie dzieje w pewnym rejonie Japonii, o ile dobrze pamietam

no ale co ja moge wiedziec o owadach zapylajacych, w koncu ukonczylem technikum pszczelarskie, a tam takich rzeczy nie ucza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tazon    0
Napisano (edytowany)

a pszczelarz nie powinien się zainteresować? jakaś święta krowa z niego?

ile wieczorem opryskam? Jak w robocie nie dość że swoje to i usługi robimy także powierzchnia w tysiącu się nie zamyka?

widzę, że nie masz bladego pojęcia o tym co zapyla kwiaty, pszczoła jest potrzebna ale nie przeceniajmy jej za nadto

 

Kolego zastanów się co piszesz !! nie jeżdzi się na usługi jeśli ma się tyle areałów organizuje się tak czas żeby zdążyć z pryskaniem , bez pszczół masz 50-60% plonu rzepaku z pszczołami 100% wiec pomyśl jak coś napiszesz , najlepiej jest jak ci zapyli a później wypierdzielić z pola. poczytaj trochy na temat zapylania a potem pogadamy !

 

 

pszczola przeleci nawet 6 km na pozytek, nie chce mi sie wierzyc ze zadne pszczoly nie lataja na Twoim rzepaku

 

pszczoła poleci tylko maksymalnie do 3- 3,5km

 

Teorię o wielkich korzyściach wynikających z zapylania rzepaku przez pszczoły można między bajki włożyć.

Mam 60 ha rzepaku 3km od najbliższej wioski i najbliższej pasieki, obok sąsiad ma 140ha rzepaku, Bliżej wsi jest mnóstwo innych rzepaków, a jak wiadomo, pszczoła leci tam, gdzie ma najbliżej pożytek, czyli na ten mój rzepak żadna pszczoła nie przyleci, chyba, że jakieś dzikie.

Według Ciebie w ogóle nie warto było siać tam rzepaku, bo po 500kg/ha zbiorę ?

 

A skont jesteś taki pewny czy nie ma gdzieś uli rozstawionych nawet możesz nie wiedzieć a pszczoła leci tak gdzie rzepak najbardziej nektaruje !

 

oczywiście pszczelarz jest bez winy, a że cwaniaczki srtawiają całe pasieki w okolicy pól z rzepakiem a później płaczą jak to im rolnik na złość robi bo plon ratuje od nadmiaru słodyszka to oczywiście ich nic nie obchodzi

 

 

to niech pszczelarze przestaną popełniać głupoty :)

 

pewnie rolnik ma pryskać w nocy jak jest za zimno i jest rosa

może pszczelarz by się zainteresował swoim dobytkiem i przedzwonił zapytał kiedy ma być oprysk wykonywany, a nie rolnik ma dzwonić 3km wokół i na 100% usłyszy od jakiegoś "tego dnia nie dam rady pryskaj innego najlepiej w deszcz" ;[

chłopaczki chyba zapomnieli o prawie własności jeśli coś do mnie należy to mogę to pryskać wg potrzeb środkami dozwolonymi na terenie RP kiedy mam na to ochotę

słodyszek poza pszczołą zapyta rzepak

trzmiele mają w szklarniach i one też zapylają

 

Ostatnio rozmawiałem z rolnikiem i powiedział mi ze słodyszka nie musisz wypryskać w jednym dniu albo zapobiegać przeciw słodyszkowi zaczynam 2-3 dni wcześniej pryskać i nie pryskam za dnia po środek jeszcze najmniej działa pryskają zawsze wieczorem i całą noc i mają bardzo dobre plony i nic się nie dzieje że rosa czy inne wymysły

 

Chodź nawet pisze na opakowaniu oprysku ze nie szkodzi pszczołą to oni uważają to jako że jest szkodliwy a nie ze obleci mi zastanówcie się po populacja pszczół maleje sam chemia je niszczy wszystkie owady niszczy nie tylko pszczoły

 

Chciał bym się ciebie zapytać czy nie zadarłeś z jakimś pszczelarzem ? po widać ze uwzięły !

Edytowano przez Tazon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

Również zauwazyłem w swoim otoczeniu że jest mało pszczół... a to nie dobrze nie tylko na rzepak...

 

Odnośnie pryskania...

 

kiedys pracowałem u przywaciaża, co ma PGR, jeździłem samobieznym Hardim, a w tamtym czasie miał sporo tego rzepaku, coś ok 300 ha w tamtym czasie, rzepaku ozimego mówię, bo i jarego miał ok 200. To powiem wam ,że wstawałem o 3 rano i pryskałem do ok 9, dopuki nie zauwazyłem że już pszczoły chodzą... a potem dopiero na wieczór i ile się dało w nocy... ale powiem wam ,że te ranne pryskanie nawet i o 4-5 rano , a że było jasno to było widać jak pszczoły latają w rzepaku... wg, mnie nie ma złotego środka aby pogodzić pszczelaży i rolników... troche mnie to dziwi , ze mamy XXI wiek , latamy w kosmos, klonujemy rosliny i zwierzęta, a nie możemy wynaleźć skutecznego środka na słodyszka, który by nie niszczył pszczół... Co do pszczelaży, to widziałem jak mieli poustawiane te swoje pasieki.... praktycznie na samej midzy, że jak się jechało w ścieżkach to trzeba było uważać aby lancami w ul nie walnąć... <_< tak poustawiane aby tylko było wygodniej dojechac camochodem pod pasiekę...

tak jak pisał kolega wyżej, niech pszczelaże tez zajmują się swoim dobytkiem... a nie pozostawiają go samemu sobie, może wychodzą z założenia , że jak rolnik chce mieć plon to niech się sam martwi... :huh: Tylko zauwazyłem, że większość pszczelaży to bardziej hobbysci niż ludzie k tórzy z tego żyją...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mariuszczs    23

bushmaster to ci się wydaje ze tylko pszczoły zostały tym opryskiem wytrute ? Pszczoły latwo policzyć i można pasieki odtworzy, inne owady zapylające nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
redek    47

ale nie poleci ani 3 kilometry, ani 6 na mój rzepak, a po drodze inne ominie, poleci tam, gdzie ma najbliżej

wystarczy pomyśleć, ile pszczół musiałoby być, żeby zapylić 200 ha rzepaku, po za tym pszczoły oblatują tylko brzegi pola, nie maja powodu, żeby lecieć na środek , czyli co ? te rośliny na środku pola nie będą zapylone ? jakoś nie zauważyłem, z reguły na obrzeżach jest gorszy plon (więcej słodyszka, chowaczy, pryszczarka i pewnie pszczół też więcej)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tazon    0

do 3km jest to lot efektywny, zapewniam Cie ze moze poleciec nawet i 6km

 

Przesada jestem pszczelarzem i dobrze wiem ile pszczoła może pokonać na odległość możesz nawet sprawdzić jeśli masz ula wywieź go na 2km lotna pszczoła ci wróci do tego miejsca skont była wywieziona a na 3 dzień wywieź go 3,5km czy wróci ale z tej rodziny już nic nie będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danield28    33

Kolego @buhmaster w jaki sposób pszczelarz może się zainteresować faktem, że rolnik pryska rzepak... Zagwiżdże i wszystkie pszczoły wrócą do ula...?

 

Przez dobrych kilkanaście lat mój ojciec zawsze wywoził 15 uli do sadu jednego z rolników do zapylania kwiatów wiśni było tego kilka dobrych hektarów pszczoły były w samym sadzie i żadna z nich nigdy nie została otruta...

 

Jednego roku źle wykonany oprysk na rzepak spowodował otrucie sporej ilości pszczół u sporej ilości pszczelarzy... Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izydor6280    464
Napisano (edytowany)

@FINN niestety, jesli wiezie pszczoly na pozytek to nie zawsze jest jakis plac gdzie mozna je postawic

wiekszosc to hobbysci, ale rownie dobrze mozna powiedziec to o rolnikach

@Tazon moze i leka przesada, ale jak mnie uczyli tak pisze, nawet jesli tyle poleci to wiekszosc nektaru badz pylku, ktory zebrala, przeznaczy na to aby wrocic do ula, czyli poprostu zje go

Edytowano przez izydor6280

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

bushmaster Ty jesteś totalnym ******* .Gdybym to ja miał pszczoły obok twojego rzepaku ,a wyjechałbyś mi pryskać w dzień kiedy to loty pszczół sa najwieksze ,a i pszczół nie da sie zamknąć w ulu przez dzień bo się zaraz ugotują bez tlenu zamknięte w ulu to bys sie zesrał wypłacajac odszkodowanie 100 uli x 350zł plus miód ,który był w ulach po cenie skupu i który mogły pszczoły nanieść do końca sezonu czyli do lipca i inne koszty, i ******* 100 tyś, nie twoje gdyby tylko zorganizować dobrego prawnika.

 

Obraza innego użytkownika .

Edytowano przez danielhaker

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mariuszczs    23

Właśnie powinniśmy się skupić na pomocy tym pszczelarzom. Kto ma jakiś kontakt doradzić żeby komisja z gminy z pracownikami PRIORIN zebrała próbki pszczół i próbki rzepaku do wysłania na badanie na pozostałość oprysków. Kto ma jeszcze jakąś wiedzę kontaktować się i pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kokoman0    59
Napisano (edytowany)

"bushmaster Ty jesteś totalnym pacanem .Gdybym to ja miał pszczoły obok twojego rzepaku ,a wyjechałbyś mi pryskać w dzień kiedy to loty pszczół sa najwieksze ,a i pszczół nie da sie zamknąć w ulu przez dzień bo się zaraz ugotują bez tlenu zamknięte w ulu to bys sie zesrał wypłacajac odszkodowanie 100 uli x 350zł plus miód ,który był w ulach po cenie skupu i który mogły pszczoły nanieść do końca sezonu czyli do lipca i inne koszty, i pajacu 100 tyś, nie twoje gdyby tylko zorganizować dobrego prawnika."

 

Sorry ale wielkie G byś dostał ponieważ jeśli postawiłeś je na jego działce (miedza też jest w obrębie działki). Po za tym Na ustawianie uli przy działce danego rolnika powinna być zgoda tegoż rolnika (najlepiej pisemna) wtedy dopiero możesz sobie bawić się w prawników. Jeśli nie chcesz mieć problemów z pszczołami to kup sobie działkę posiej na niej rzepak postaw ule i po problemie.

Ja np. nie mam żadnego problemu z pszczelarzami. Każdy ma swoją działeczkę kupioną lub wydzierżawioną tam ma ule wokół posieje jakąś gorczycę, rzepak lub co im tam się podoba i wszyscy są zadowoleni. Po za tym inna sprawa to to, że mieszkam w otulinie PN i jest w około dużo naturalnych łąk i lasów aha I pryskać też nie mogę wszystkim czym mi się podoba.

Edytowano przez kokoman0
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

a jak myslisz ,że postawił bym ule bez zgody pisemnej ,bez podpisania umowy o dzierżawę ? Jest jedna istotna sprawa rolnik i pszczelarz powinni ze sobą współpracować i być na dobrej ścieżce stawiam ule u dobrego kolegi na rzepaku i mam pewnośc ,ze nie wjedzie opryskiwaczem w dzień i to załatwia wszystko ,a gorzołe pijemy razem w soboty zrobioną z miodu . Inna sprawa to pszczelarze ,którzy mają pasieki w obrebie pól rzepaku na swoich posesjach ,a rolnik tepa strzała wyjedzie z opryskiwaczem w dzień no ludzie miejcie chociaż trochę sumienia,a jak nie to bedziecie płacić -są przepisy do których można się odnieść i pszczelarz na drodze postepowania sadowego może te pieniądze wyegzekwować . Handlarze miodem nie mylic z pszczelarzami bo to dwie rózne bajki sprowadzają tysiace ton miodu z chin ,argentyny ,brazyli ,a polskie pszczoły sie truje na kazdym kroku żryjcie dalej to gówno z hipermarketów co nawet nie jest miodem .

Polskie pszczelarstwo upada przez chemizację rolnictwa i przepisy jakie są ,każdy uj na swój strój . W Niemczech sprawa leci z urzędu ,a rolnik ponosi takie ogromne koszta włacznie z odebraniem dotacji ,że po prostu tam rolnicy nie pryskają w dzień kiedy w poblizu 3 km sa pasieki .

Edytowano przez zniesmaczony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bushmaster    27
Napisano (edytowany)

Kolego zastanów się co piszesz !! nie jeżdzi się na usługi jeśli ma się tyle areałów organizuje się tak czas żeby zdążyć z pryskaniem , bez pszczół masz 50-60% plonu rzepaku z pszczołami 100% wiec pomyśl jak coś napiszesz , najlepiej jest jak ci zapyli a później wypierdzielić z pola. poczytaj trochy na temat zapylania a potem pogadamy !

 

 

 

 

pszczoła poleci tylko maksymalnie do 3- 3,5km

 

 

 

A skont jesteś taki pewny czy nie ma gdzieś uli rozstawionych nawet możesz nie wiedzieć a pszczoła leci tak gdzie rzepak najbardziej nektaruje !

 

 

 

Ostatnio rozmawiałem z rolnikiem i powiedział mi ze słodyszka nie musisz wypryskać w jednym dniu albo zapobiegać przeciw słodyszkowi zaczynam 2-3 dni wcześniej pryskać i nie pryskam za dnia po środek jeszcze najmniej działa pryskają zawsze wieczorem i całą noc i mają bardzo dobre plony i nic się nie dzieje że rosa czy inne wymysły

 

Chodź nawet pisze na opakowaniu oprysku ze nie szkodzi pszczołą to oni uważają to jako że jest szkodliwy a nie ze obleci mi zastanówcie się po populacja pszczół maleje sam chemia je niszczy wszystkie owady niszczy nie tylko pszczoły

 

Chciał bym się ciebie zapytać czy nie zadarłeś z jakimś pszczelarzem ? po widać ze uwzięły !

 

Kolego zastanów się co piszesz !! nie jeżdzi się na usługi jeśli ma się tyle areałów organizuje się tak czas żeby zdążyć z pryskaniem , bez pszczół masz 50-60% plonu rzepaku z pszczołami 100% wiec pomyśl jak coś napiszesz , najlepiej jest jak ci zapyli a później wypierdzielić z pola. poczytaj trochy na temat zapylania a potem pogadamy !

wykonujemy usługi na takim areale, ba w Niemczech są i tacy to 2 tyś ha rzepaku pryskają na usługach

widzę, że nie masz bladego pojęcia o czym piszesz

 

Rzepak ze względu na rodzaj zapylenia jest gatunkiem fakultatywnym, u którego podczas kwitnienia dochodzi zarówno do obco- jak i samozapylenia. Obupłciowe kwiaty rzepaku zebrane są w kwiatostany typu grono. Pojedynczy kwiat rzepaku zbudowany jest z dwóch okółków działek kielicha, czterech ułożonych „na krzyż” płatków korony, sześciu pręcików z pylnikami, z których 4 są równe, co do wysokości ze znamieniem słupka. Słupek składa się z dolnej części, zwanej zalążnią, w której znajdują się zalążki oraz szyjki, zakończonej znamieniem. Rozwijające się kwiaty rzepaku charakteryzują się przedsłupnością (słupek szybciej dojrzewa w kwiecie), co umożliwia zapylenie pojedynczego kwiatu jego własnym pyłkiem, ale pozwala także na zapylenie słupka pyłkiem pochodzącym ze wcześniej kwitnących kwiatów tej samej lub innej rośliny. W odniesieniu do odmian populacyjnych i mieszańcowych zrestorowanych (F1 – o przywróconej płodności) rzepaku przyjmuje się, że około 70% kwiatów ulega samozapyleniu, a pozostałe 30% obcozapyleniu, za które w ponad 90% są odpowiedzialne owady i w nieznacznym stopniu wiatr. Przywabianie owadów zapylających przez kwitnący łan rzepaku odbywa się przede wszystkim na drodze pobudzenia optycznego, głównie poprzez barwy żółte (fale 520-650 μm) płatków korony kwiatów. Na skuteczność reakcji mają oprócz barwy istotny wpływ natężenie światła i kształt części okwiatu. Ponadto kwitnące kwiaty rzepaku mają po 4 otwarte nektarniki, które wydzielają dużo łatwo dostępnego nektaru (0,2-2,0 mg/kwiat/24h), który jest chętnie zbierany przez owady z rodziny pszczołowatych (Apoidea). Z dotychczasowych obserwacji wynika, że w zależności od lokalizacji plantacji rzepaku dominującymi gatunkami zapylaczy są pszczoła miodna (Apis mellifera L.) lub pszczolinki (Andrena spp.), a w dalszej kolejności trzemiele (Bombus spp.), bzygi (Syrphus spp.), smukliki (Halictus spp.) oraz murarki (Osmia spp.). Z kolei udział wiatru w obcozapyleniu szacuje się na około 10%, co wynika z faktu, iż pyłek rzepaku jest ciężki i lepki, a w związku z tym może być przenoszony na stosunkowo niewielkie odległości ( maksymalnie do 30m).

dr hab. Marcin Kozak prof. nadzw. UP

Piśmiennictwo Muśnicki Cz., Bartkowiak-Broda I., Mrówczynski M. 2005. Technologia produkcji rzepaku. Wieś Jutra, Warszawa, ss. 203. Wałkowski T., Bartkowiak-Broda I., Krzymański A., Mrówczyński M., Korbas M., Paradowski A. 2006. Rzepak ozimy. IHAR Poznań, ss. 162. Lista Opisowa Odmian. 2007. Rośliny Rolnicze cz. II. COBORU, Słupia Wielka, s. 5-23. http://www.coboru.pl

 

 

 

jakie 50-60 jak 70% 27% to owady 3% to wiatr, także poczytaj trochę to pogadamy

 

Ostatnio rozmawiałem z rolnikiem i powiedział mi ze słodyszka nie musisz wypryskać w jednym dniu albo zapobiegać przeciw słodyszkowi zaczynam 2-3 dni wcześniej pryskać i nie pryskam za dnia po środek jeszcze najmniej działa pryskają zawsze wieczorem i całą noc i mają bardzo dobre plony i nic się nie dzieje że rosa czy inne wymysły

 

Chodź nawet pisze na opakowaniu oprysku ze nie szkodzi pszczołą to oni uważają to jako że jest szkodliwy a nie ze obleci mi zastanówcie się po populacja pszczół maleje sam chemia je niszczy wszystkie owady niszczy nie tylko pszczoły

 

Chciał bym się ciebie zapytać czy nie zadarłeś z jakimś pszczelarzem ? po widać ze uwzięły !

 

ile ma ha do opryskania? tak rosa nie przeszkadza dobre sobie, widać z niego taki rolnik jak spora część na AF, że na V klasie 4t rzepaku zbiera

Nie, ba dziadek ma 4 ule :) ale takich cyrków to nie gada

 

Kolego @buhmaster w jaki sposób pszczelarz może się zainteresować faktem, że rolnik pryska rzepak... Zagwiżdże i wszystkie pszczoły wrócą do ula...?

Kolego @Daniel28 a w jaki sposób rolnik może zainteresować się faktem, że pszczelarzowi nie chce się nic zrobić aby zainteresować się kiedy rolnik pryska? Nie może zagwizdać do rolnika przed kwitnieniem rzepaku i zapytać, kiedy może spodziewać się opryskiwacza na polu?

Przez dobrych kilkanaście lat mój ojciec zawsze wywoził 15 uli do sadu jednego z rolników do zapylania kwiatów wiśni było tego kilka dobrych hektarów pszczoły były w samym sadzie i żadna z nich nigdy nie została otruta...

Ale sadownik wiedział o ulach :) a rolnicy nie zawsze wiedzą, że w okolicy jest pasieka. Żeby obdzwonić wszystkie pasieki w okolicy ( w promieniu 23km) to wiesz ile czasu by to zajęło?

 

bushmaster Ty jesteś totalnym pacanem .Gdybym to ja miał pszczoły obok twojego rzepaku ,a wyjechałbyś mi pryskać w dzień kiedy to loty pszczół sa najwieksze ,a i pszczół nie da sie zamknąć w ulu przez dzień bo się zaraz ugotują bez tlenu zamknięte w ulu to

bys sie zesrał wypłacajac odszkodowanie 100 uli x 350zł plus miód ,który był w ulach po cenie skupu i który mogły pszczoły nanieść do końca sezonu czyli do lipca i inne koszty, i pajacu 100 tyś, nie twoje gdyby tylko zorganizować dobrego prawnika

.

po pierwsze ja cie pacanem nie nazywam więc wypraszam sobie

byś Mnie mógł co najwyżej w pupę pocałować jakbym ci pozwolił :P nie ma formy prawnej zabraniającej stosowania ogólno dostępnych substancji ochronnyw zgodnie z zaleceniami.

Jedynie "odszkodowanie" jakie byś dostał to zwrot kosztów za sprawę sądową jakie byś musiał zapłacić :)

Ustawa o ochronie roślin nakłada na rolnika – producenta bezwzględny obowiązek ochrony pszczół i innych gatunków zapylających oraz wymóg stosowania środków ochrony roślin zgodnie z etykietą-instrukcją stosowania

- zabiegi ochrony roślin wykonywać tylko w przypadkach uzasadnionych wystąpieniem szkodników w liczbie większej od ekonomicznego progu szkodliwości

- aplikować tylko środki ochrony roślin zarejestrowane do stosowania w danej uprawie i zgodnie z zaleceniami zawartymi w aktualnej etykiecie-instrukcji stosowania,

- unikać stosowania mieszanin środków ochrony roślin, jeżeli taka możliwość nie jest zapisana w ich aktualnej etykiecie-instrukcji stosowania,

- w okresie kwitnienia rzepaku lub w uprawach z kwitnącymi chwastami starać się stosować tylko preparaty nietoksyczne dla pszczół - z zerowym okresem prewencji,

unikać stosowaniatoksycznych substancji dla pszczół i o kilku dniowym okresie prewencji,

- podczas zwalczania mszyc zabieg opryskiwania przeprowadzić przed wytworzeniem spadzi, która jest pokarmem dla pszczół,

- w czasie wietrznej pogody nie wykonywać jakichkolwiek zabiegów ochrony roślin, aby zapobiec przenoszeniu cieczy roboczej na sąsiednie, szczególnie kwitnące uprawy,

- wszelkie zabiegi środkami ochrony roślin ewidencjonować i przestrzegać Zasad Dobrej Praktyki Rolniczej i Ochrony Roślin.

 

Równie dobrze Jakbym miał pole to pozwał być cię z to że pszczoły latają po polu nie mogę wykonać zabiegu i słodyszek wpierniczym mi plantację :) rzepak kontrakt był po 550€ x średnia 4t to mamy 8,8 tyś zł za ha i raptem się okozuje że masz dobry mln do zapłacenia :D jakbym podstawił powierzchni rzepaku w firmie :lol:

 

W Niemczech sprawa leci z urzędu ,a rolnik ponosi takie ogromne koszta włacznie z odebraniem dotacji ,że po prostu tam rolnicy nie pryskają w dzień kiedy w poblizu 3 km sa pasieki .

W Niemczech pszczelarz ma obowiązek poinformowania wszystkich rolników posiadających pola w odległości 4km od od jego pasieki o jej występowaniu, rolnik ma za zadanie przygotować kiedy i gdzie będzie pryskał tak aby pszczelarz mógł w tym czasie zabezpieczyć owady, jeśli pszczelarz nie dopilnuje tego i owady padną to jest tylko i wyłącznie jego wina, natomiast gdy rolnik ustali, że pryska np w poniedziałek a w pole wpadnie we wtorek to wtedy i tylko wtedy może się ktoś do niego przyczepić. My podajemy info jak większość rolników w z okolicy na własnej stronie internetowej i na stronie Landkreise. Jak pszczelarz tam nie zajrzy to tylko i wyłącznie jego wina, bo są to dwie oficjalne strony gdzie szef zobowiązał się powiadamiać, nie tylko pszczelarzy ale także i ludzi mieszkających w okolicy o tym gdzie i kiedy pryska

Edytowano przez bushmaster

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Soulshakin    79

Widzę duże stronniczości, jednak prawda leży po środku.

 

Co do % zapylania to podajesz przykład jedynie rzepaku, sumarycznie jest on większy.

 

Druga sprawa to racja pszczoły są bardzo ważnymi zapylaczami jednak poza nimi, jest wiele gatunków pszczół dzikich oraz innej pożytecznej entomofauny zapylającej na która też należy uważać.

 

Z jednej stronie są pszczelarze którzy nie są odpowiedzialni i nawet nie próbują zrozumieć, zapobiegać i rozwiązywać problemów. Z innej strony można ich zrozumieć, stan pszczół z roku na rok się pogarsza mimo że do końca nie wiadomo co za tym stoi. Jedno jest pewne coraz bardziej otaczająca nas chemia ma również wpływ na stan populacji pszczół.

 

Za rolnikami przemawiają podobne przesłanki jak za większością pszczelarzy czyli chęć osiągnięcia zysku, a to można osiągnąć jedynie przy intensywnej ochronie chemicznej, więc tutaj nie ma usprawiedliwienia dla żadnej z stron.

 

Osobiście nie widzę możliwości kompromisu bo w Polsce ciężko wygląda współpraca i dogadanie się.

 

Jednak można poprawić sytuacje miedzy innymi

  • czytać ulotki śor i starać się stosować do informacji w nich zawartych oraz do okresów prewencji dla pszczół
  • nie stosować na zapas śor tylko zgodnie z sygnalizacją (pułapki, komunikaty)
  • jeśli jest możliwość stosować środki selektywne
  • w miarę możliwości zabiegi stosować po oblatach pszczół (wiadomo że często warunki pogodowe czy areał powoduje że musimy wykonać x zabiegów w ciągu dnia ale przy mniejszym natężenie lepiej wykonywać je o odpowiedniej porze
  • nie likwidowanie miedz, pasów miedzy polami, nie wypalanie rowów - to jest siedlisko pożytecznych owadów

Co do przepisów prawa to stosowanie zgodnie z etykietą wymaga trzymania się okresu PREWENCJI co jednak niekiedy nie jest przestrzegane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bushmaster    27

tak rzepaku bo o nim zaczli

czy można dojść do kompromisu tak ale do tego pszczelarze muszą przekonać a nie pisać jak zawiedziony że jestem pacan i że się zesram z odszkodowaniem jak się z takim dogadać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
redek    47

@bushmaster gdzieś czytałem, że w Niemczech Mospilan ma okres prewencji dla pszczół, a w Polsce nie ma

 

możesz to potwierdzić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×