Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Można mieć 20 ha żyjąc ze zboża i rzepaku i mieć z tego ładne dochody. Trzeba mieć po prostu duuuużo w głowie.

 

 

dużo w głowie piszesz chyba najpierw dobrą ziemie chyba się kolego z swoimi wypowiedziami za bardzo rozpędzasz

Edytowane przez Piotras
Opublikowano

Mamy takiego dalszego sąsiada który ma 20ha w kawałku jeszcze niedawno nie miał zbytnio więcej. Tyle że jakiś czas temu sprzedawał ok 300 świń rocznie ale od kilku lat już nie trzyma. Zawsze był bardzo pracowity i inteligentny. Przez kilka lat zdołał się usprzętowić w nowy sprzęt którym mógłby obrobić ze 200ha. Wszystko ma zrobione na czas. Wszystko wywapnowane. Utwardzone podwórko. Po prostu na wszystko go było stać. A dopiero teraz zaczął dokupować ziemie. I jest w tym momencie bardzo konkurancyjny.

Opublikowano

u nas agencja wywaliła numer 33 ha po w jednym kawałku 10 ha 3klasy 12 4klasy i 11 5...za bagatela 1mln PLN!!!! i to ma być ziemia dla rolników? na powiększenie gospodarstw rodzinnych? śmiech...po 20tyś średnio to jeszcze można się pokusić ale za tyle?

Opublikowano (edytowane)

U nas się trafiają wystarczy wejść na allegro :) jest 300ha w kawałku za 19tys za ha. Albo prawie 500ha też nie za drogo.

A można o linki na allegro tych gruntów

Edytowane przez kapi123
Opublikowano

u nas agencja wywaliła numer 33 ha po w jednym kawałku 10 ha 3klasy 12 4klasy i 11 5...za bagatela 1mln PLN!!!! i to ma być ziemia dla rolników? na powiększenie gospodarstw rodzinnych? śmiech...po 20tyś średnio to jeszcze można się pokusić ale za tyle?

 

u mnie w okolicy to dzialki chyba 11 ha wystawione w licytacji przez ANR szly za 600 tysi.

z tego co wiem to trzy takie dzialki po 11-12 ha kupil jakis gostek z warszawy czyli ok 35 ha za 1 800 000 zł

licytowali sie ladnie:)

no i kiedy to odrobic????

Opublikowano

w mojej okolicy coraz więcej pojawia się ziemi którą można kupić, a sprzedają głównie ci rolnicy którzy mają małe szanse na godne dochody.

Opublikowano

wyceniona jest z reguły za połowę ale do przetargu , a na licytacji potrafią dobić do 80 tys za ha :D albo 3-6 ton pszenicy za dzierżawę hehe u mnie można kupić po 40 tys ale z reguły 4-5 klasa a za 1-2-3 trzeba dać 60-80 tys za ha ;)

Opublikowano

u mnie w okolicy to dzialki chyba 11 ha wystawione w licytacji przez ANR szly za 600 tysi.

z tego co wiem to trzy takie dzialki po 11-12 ha kupil jakis gostek z warszawy czyli ok 35 ha za 1 800 000 zł

licytowali sie ladnie:)

no i kiedy to odrobic????

 

Mój kolega kupił właśnie ten jeden kawałek 12 ha za 600 tyś :blink: Ja bym nigdy nie dał tyle za pole. I właśnie ten mój kolega jest użytkownikiem AF :P

Opublikowano

Mój kolega kupił właśnie ten jeden kawałek 12 ha za 600 tyś :blink: Ja bym nigdy nie dał tyle za pole. I właśnie ten mój kolega jest użytkownikiem AF :P

 

o widze kolega z sasiedniej gminy na AF:)

poprostu twoj kolega sie wk*rzyl i licytowal do upadlego jak to sie mowi. teraz z 15 lat trzeba spłacac. lipa.

Opublikowano (edytowane)

A ja mam takie pytanie, chcąc kupić np 2000 - 3000 ha ziemi , to najlepiej kierować się do agencji czy raczej szukać po jakiś stronach? Najlepsze byłoby wydzierżawienie pgr, tylko gdzie można znaleźć takie oferty? i w jakich cenach kształtowała by się taka ziemia? Z góry dzięki.

Edytowane przez Bartek72511
Opublikowano

Panowie u mnie w okolicy to poniżej 40tyś/ha nie kupisz (3-4 klasa),ale normalnie licząc to za taką klasę można dać góra 25 tyś/ha,co innego klasa 1-2 tu można już poszaleć ,ale bez przesady.I jeszcze jedno wolał bym kupić 2 hektary 1 klasy jak 10 4 czy 5,ale każdy ma swoie przemyślenia?.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Tam od razu szaleństwo ziemia to lokata kapitału. tongue.gif Niech każdy osądzi ile jest dla nie warta. wink.gif Jak już wiele razy pisałem, ziemi nie przybędzie, a jeżeli nie zmieni się forma dopłat to nie stanieje. smile.gif Nie mniej jednak, często ceny za ziemię są brane z kosmosu. biggrin.gif

Opublikowano

Witam

 

Ja byłem 26 maja na przetargu chciałem zakupić 5.50 ha ok. 2 km od mojej posesji działka leży na końcu wsi pasowała by mi, ponieważ obok niej po drugiej stronie drogi. Mam 14 ha w jednym kawałku tylko przejechać przez drogę. Miałem nadzieję ze będę sam na przetargu a pojawił się miastowy z Torunia. Ja zaproponowałem 95.000 a on 98.000. Zrezygnowałem, ponieważ płacił on gotówką nie chciałem się pchać w koszty, bo i tak by mnie przebił i działka przeszła mi koło nosa.

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v