Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Upssss, przepraszam, coś mi się przywidziało, że 17 tyś jest za całośc :o A to jest za hektar ???

To niech się w tej Agencji jeszcze raz zastanowią nad tym :o . 17 tyś za hektar nieużytku to chyba lekkie przegięcie.

Mleko po 80 gr za litr, tuczniki po 3.90 zł/kg, pszenica po 450 zł/tona, a hektar nieużytku kosztuje 17 tyś. Takie jaja to tylko w Polsce!!!

Opublikowano

Cena ziemi otrzymują dopłaty ludzie sie tak prędko jej nie pozbędą. u mnie cena ziemi kształtuje sie po 20-30 tys głównie 3 klasa ale licząc dopłaty to ziemia spłaci sie za 40 lat bo innego zysku z uprawy to niema mimo że pszenica oddaje mi 8 ton a co mogą powiedzieć ci którzy gospodarują na słabych gruntach a pszenica konsumpcyjna o najwyższych parametrach 440zł/t kpina!!!!!!

Opublikowano

Witam.

Jeśli chodzi o ceny ziemii to wina leży tylko i wyłącznie po stronie rolników, jak by takich kwot za ziemie nie dawli to by takich cebn nie było. Zasada jest taka u nas w społeczeństwie, jak jest jakiś przetarg lub jakaś ziemai do sprzedaży to lecą teksty typu dam prawie każdą cenę aby tylko ten h.j mój sąsiad jej nie kupił i tego typu podobne historie.

 

Pozdrawiam.

Opublikowano
a jakbyśmy tam wykopami staw to osuszyłby resztę pola?:o

raczej nie.wuj wykopał staw na łące żeby tyle wody nie stało to wcale tak ta łąka sucha teraz nie jest.wody jest mniej ale nie na tyle żeby z wiosny wjechać.żebyś wiosną wjechał na pole to lepiej melioracje zrobić.i jak ktoś wcześniej mówił jak sam jesteś zainteresowany to potarguj się bo 17 tys za nieużytek to jest sporo.

Opublikowano

a ja uwazam ze cena ziemi spadnie gdy wstrzymaja nam dopłaty. Juz krąza jakies pogłoski ze UE chce nam zabrac dopłaty. wtedy wszyscy co kupili ziemie tylko na dopłaty beda chcieli sie jej pozbyc i to jak najpredzej zeby za duzo na tym nie stracic. Wtedy powrocimy znow do normalnego stanu gdy ziemie beda mieli wylacznie rolnicy ktorzy sie z niej utrzymuja. Nie jestem za tym aby UE odebrała nam dopłaty ale tez nie jestem za tym zeby biznesmeni pastwili sie na rolnikach. pozniej taki biznesmen pewnie mieszczuch chwali sie jak to jest dobrze ze sa dopłaty i ze rolnicy maja bardzo dobrze ze mamy dopłaty i ciagle tylko narzekamy. a przeciez tak nie jest. Sami wiecie. Rolnik zawsze ma pod górke. pozdrawiam i czekam na lepsze czasy gdy polskie rolnictwo dorowna rolnictwu na zachodzie......

Opublikowano

w zyciu takich bredni z ust czlowieka mieszkajacego na wsi nie slyszalem.

po pierwsze dlaczego mieliby wstrzymac doplaty?? jaka zasada makroekonomii mowi o tym?

po drugie nawet gdyby sie tak stalo, to cena ziemi nie spadnie, jesli nie doplaty to beda dzierzawy, a ziemia jako nieruchomosc jest lokata i to pewna lokata.

rolnik nie jest ani ucisniony, ani nie ma specjalnych przywilejow, kazdy musi placic podatki i ponosic koszty stale, ktore sa zalezne od wielu czynnikow. nie wiem dlaczego nawozy tak mocno zdrozaly w tamtym roku, ale nie wiem tez z jakiej racji pszenica kosztowala 950 zl/t :o :o

Opublikowano

ale to rolnicy nauczyli darmozjadom zostawiać dopłate w kieszeni. Siedzi sobie tak iw miescie i kasuje za nic pieniądze a chłop się męczy na jego ziemi. Ale jak komuś się opłaca orać ziemie bez dopłaty to jego sprawa bo ja maksymalnie moge zaoferować 3 q pszenicy + podatek i to umowa na pare lat żeby się opłacało podniesc kulture ziemi

Opublikowano

dlaczego nazywasz kogos darmozjadem??? siedzi sobie w miescie i pracuje, co w tym niezwyklego, jak ma kase i chce za nia kupic ziemie to w czym problem??? jak chce ja wydzierzawic to jeszcze lepiej, obie strony powinny byc zadowolone. kto powiedzial ze zeby cos zarobic nie trzeba sie meczyc???

Opublikowano

Jest coś na rzeczy, jeśli ludzie mieszkający w mieście kupują ziemię, a potem oczekują za dzierżawę, dopłaty + 1200 zł za ha (ktoś pisał o tym wcześniej), to chyba nie można udawac, że wszystko jest OK. Poza tym, często tacy ludzie są jak tzw. "pies ogrodnika", co to sam nie weźmie, a drugiemu nie da. Przerabiam ten temat aktualnie. Więc za miedzą mam wszystkie możliwe gatunki chwastów, występujące w środkowej Polsce. Ale o dzierżawie nie ma mowy. I to ja ponoszę dodatkowe koszty takiego sąsiedztwa. Więc jeśli ktoś z miasta chce uprawiac ziemię, to ja nie mam NIC przeciwko. Jeśli natomiast pielęgnują ugór i rozsiewają chwasty to mi już to się nie podoba.

Poza tym, praca umyslowa, czy jakakolwiek inna też może byc ciężka, nie tylko praca rolnika. Jednak nie oszukujmy się, jeśli ktoś nie miał styczności z pracą na roli, to nie ma bladego pojęcia, jak wygląda obecna sytuacja. Tacy ludzie próbują później wykazywac jak są poszkodowani w stosunku do rolników, bo płacą podatek dochodowy, ZUS itp., itd.

Trzeba szanowac wszystkich ludzi, ale nie pozwolę aby ktoś rolników traktował jako gorszy składnik społeczeństwa. W takim przypadku w stosunku do ludzi, którzy kreują taki wizerunek rolnika określenie "darmozjady" jest w pełni uzasadnione!

Opublikowano

masz rację jarekw.ja się przekonałem o tym co myślą ci miastowi o rolnikach.nawet ja tak w szkole to widzę.jak mowie ze rolnik jestem to się śmieją a z drugiej strony gardzą nami że my to niby takie kokosy zbieramy że nam tak dobrze.ale mi się wydaję że ludzie z miasta zawsze w stronę rolnika dobrze nie patrzyli.dziadek mi mówił że też za komuny było tak samo.

Opublikowano

Parę wiosenek przeżyłem kiedyś było niechętnie mówiłem że jestem ze wsi dziś wręcz sie tym chwale ponieważ uważam że dzisiaj młodzi ludzie wywodzący sie polskiej wsi są na waszym poziomie od młodzieży wychowanej w wielkiej płycie itp. Co do ceny ziemi i jej tak duży skok jest spowodowany dopłatami tz. "Rolnicy z Marszałkowskiej" kupili ziemie nie tylko jako lokata pieniędzy ale jako dochodowa inwestycja. Zwrocie uwagę kto kupuje, kupował ta ziemie ludzie majętni naj czesiciej politycy którzy kilka lat przed wejściem dopłat kupowali ziemie bo mieli dostęp do informacji prognoz wiedzieli w co zainwestować.

Jeżeli taka sytuacji na wsi jak jest teraz będzie sie ciągnęła to obawiam sie że sami będą musieli orać tą ziemie bo te dzierżawy mogą stać sie nie opłacalne!!!

Opublikowano

zarobek??? u mnie koles w tym roku kupil od mojego wujka ziemie po 76 tys/ha, a wydzierzawia mojemu tacie za 500 zl/ha to gdzie tu zarobek??!! chyba ze ja jakos slabo kontaktuje

 

natomiast zgadzam sie z kolega i wcale nie kryje tego ze pochodze, wychowalem sie, mieszkam i wiaze swa przyszlosc z mieszkaniem na wsi, i jak ktos mowi ze dostajemy doplaty itp. to zawsze smieje sie z tego i mowie ze mi jest z tym dobrze, a co sadza inni to mam to... wiecie sami gdzie. jesli ktos chcialby polemizowac musialby sie zaglabic w tematy makroekonomii, a z prostakami/krzykaczami na pewno nie bede o tym rozmawial

Opublikowano

masz rację.ci mieszczuchy zawsze będą na nas mięsem rzucać.więc trzeba się z tym pogodzić i jeszcze być dumnym z tego że się jest ze wsi.gdyby nie my to ci ludzie z miasta nie mieli by co jeść.kurde ale 76 tys/ha to juz musi byc bardzo dobra ziemia.II III klasa??

Opublikowano

co do ludzi z miasta moze to troche od temetu odbiega ale... gosciu 10 lat temu kupil z 50ha ziemi i cos tam do tego jeszcze byl kierownikiem jednej z wiekszych w polsce swiniarnio-ubojni ta sie rozleciala za jego rzadow a ten jeszcze na przetargu za posrednictwem zony kupil pola ... i wniosek z tego taki ze gosc cale zycie w miescie po szkolach rolniczych i tak dalej przeprowadza sie na wies i zaczyna gospodarzyc... pszenice przywiozl ze 30 ton mial w komplecie z wilgotnoscia ponad 18 i sie zdziwil ze nie chce gosciu wziasc jak wszyscy wozili maks 12. ale co tam czlowiek wogule jezdzic nie umie po za tym ze dobrzodu to wmiare idzie przejechac ciagnikiem z dwiema przyczepami przez brame ma problem wola innych ludzi do pomocy... a zapytali sie go kto mu ora pole powiedzial ze najmuje bo nie umie i zadlugo mu to schodzi ;) a ma tam massseya jakiegos nowego ma cos kolo 130km z tego co mowil serii nie pamietam... a to byl przyklad jak mieszczuch bierze sie za gospodarzenie... nie mowiac i le mu ta pszenica sypala... zas drugi przypadek gosciu z miasta unas kupil pare ha ale uprawia i jest teoretycznie git.. poza tym ze mnie przebil 5tys. pln przy kupnie kawalka a ja juz na tyle to nie mialem :o

Opublikowano

my sile że cena ziemi mimo wszystko spadnie dlatego że ten rok jest ostatnim rokiem z tanimi kredytami na ziemie i zobaczymy kto będzie wyciągał gotówkę zwłaszcza że wieś jest tak zadłużona,prawa rynku niema kupca trzem zmniejszyci cene może sie znajdzie nabywca a przy tej opłacalności 1ha powinien kosztować około od 10 do15tys zł

Opublikowano

szczerze nie rozumiem jak można mówić tak sobie o sprzedaży 50 ha ziemi.chyba że się ma taki rozum jak mój kolega.ma 25 ha gliny 3 klasy i chce sprzedać 3 ha ziemi żeby samochód kupić jakieś ferrari chyba.ja mam V klasę i szanuje ja jakby to był czarnoziem.ale jakoś tak już jestem stworzony że ojcowizny się nie sprzedaje.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez Dastan
      PIORIN zapowiedział mi kontrolę w gospodarstwie i mam się do niej przygotować... Ktoś podpowie co i jak trzeba mieć? Atesty, uprawnienia to wiadomo, ewidencja zabiegów - tu musze trochę uzupełnić 😅 - kazali przygotowac faktury ze wszystkim, co prawda jestem ryczałtowcem, ale na cześć Śor faktury jakies są. Pytanie czy oni są w stanie sprawdzić gdzieś wszystkie moje faktury/zakupy czy zgadzają sie z tymi z ewidencji jak ich nie pokaże? Czy w ewidencji moge wpisać to co mi pasuje jak nie ma na to faktur? Kupowane w rożnych miejscach czasem przez neta. Kolejna sprawa to wspominali o ewidencji integrowanej produkcji czy ochronie... co to w ogóle jest? No i ostatnia to kontrola wymiany materiału siewnego... no i tu mam zagwozdkę, bo faktur mam śladowe ilości - no poza rzepakiem i kuku. I co im powiedzieć, że na paragon czy, ze swoimi siałem, ale to zaraz o zaprawianie i opłaty na oddtworzenie jak swoim...
    • Przez Galandir
      Mam okazje zakupić grunty rolne o łącznej powierzchni 17ha (w jednym kawałku, z dojazdem asfaltowym) w cenie ok. 10tys/ha. Ziemia ta niestety przez ok. 10-15 lat była ugorowana, wiec większość porosły samosiejki, krzewy bądź duże drzewa. Działka posiada klasę ziemi III, IV, łąki, nieużytki, las. Pytanie z mojej strony jest takie: czy opłaca się zakupić taki grunt i zrekultywować go pod uprawę. Ile mniej więcej wyniosła by taka inwestycja (rekultywacji). Dodam, ze w miejscowości w której mieszkam grunty są bardzo drogie, rolników mało. Czy taka inwestycja mogła by się wrócić. Jestem bardzo zafascynowany rolnictwem i produkcją roślinną. Swoją przyszłość chciałbym związać właśnie z tym zawodem. Tato trochę gospodarzy ale na zaledwie 5ha z czego większość to dzierżawa, zajmuje się głowie produkcją ziemniaka na okoliczny rynek, nie ukrywam pieniądz z tego jest dobry. Na przepis ziemi nie liczę ponieważ na własność posiadamy jedynie 1,5ha ziemi. Inwestycje tą chciałbym związać z premią dla młodego rolnika (gdyby została przydzielona pokryła by 50% poniesionych kosztów na zakup gruntu) i wspomóc się kredytem i pomocą rodziców. Tato do tej inwestycji jest sceptycznie nastawiony, twierdzi ze nie ma sensu w dzisiejszych czasach posiadać ziemi na własność, lepiej takową dzierżawić poza tym według niego koszty rekultywacji takiej ziemi są niewyobrażalnie wysokie i nie wiadomo czy w ogólne kiedykolwiek się zwrócą. Zapraszam do dyskusji :lol:
    • Przez atom2
      Jak w tytule.

      Kogo polecacie? Z kim warto podjac wspolprace ? 

      Szukam kogos kto bedzie prowadzic VAT.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v