Zaloguj się, aby obserwować  
tommy83

Odpalanie JUMZA zimą

Polecane posty

tommy83    69

Mam pytanie jak odpalacie jumza w taki mróz jak teraz ? Ja w swoim mam rozrusznik z przekładnią,zalany borygiem ,pomagam prostownikiem z rozruchem plus samostarter w kolektorze ssącym a i tak się nie zapalił. Co prawda było w nocy -30 stopni stopni celsjusza, ale jest mi potrzebny do wożenia bell bo ma tura .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tommy83    69

Moim zdaniem grzałka ma sens jeśli jest zamontowana w bloku silnika a w jumzie nie ma miejsca w nim a te co podłączone w przewodzie jak mają nagrzać 28 litry płynu jeśli nie wymuszają przepływu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

braciszek    6

ogrzeje caly plyn na zasadzie grawitacji , jak w ogrzewaniu centralnym w domu; , fizyka sie klania ,

dla pewnosci mozesz przewiercic otwor w termostacie o srednicy max 5mm w celu ulatwienia przeplywu cieczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mati00733    25

nastały cieżkie mrozy....

ciągniki we wsi postawały...

moj MF,JD stare i nowe,o ursusach nie wspominajac...

ale wystarczy charoszą maszyne przelać ciepłą wodą,i puścić z górki.......od razu chodzi:)w mojej galerii jest foto z sadzarką,z tej górki sobie leci kawałeczek,i pali.Ciepła woda i nic wiecej:)

a jak już,to odkrecasz klapke przy kolektorze ssacym-szmate w rope,na pret i podpalasz....i dajesz mu ognia:)

Choc u mnie ostatnio inny patent.....550'C powietrze w dolot......z opalarki.......miód malina,łapie odrazu,i nie trzeba duzo krecic rozrusznikiem :)

a umnie w nocy do -28.......roczne JD stoja:DDDD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian23199    0

Powiem tak;)

jak niechodzila mi grzalka to akumulatory od bizona i ciaganie nic nie dawalo

wkoncu zalalem do tego zbiorniczka od swiecy nafty zrobilem guzik od grxzalki i bylo -30 i od dziwo zalapal bez mniejszych problemow tylko ze trzeba trzymac guzik od grzalki jak sie zapala to odrazu lapie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zales83    0

Do mojego Juzka najpierw wstawilem grzalke w miske olejowa ale efekt byl mizerny dopiero wstawienie odpowiednio przerobionej spirali grzejnej w kolektor ssacy pomoglo

Edytowano przez zales83

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wieslaw16    71

Witam -producęnt JUMZA pisze, że silnik uruchamiać i nim pracować tylko w tedy, gdy silnik ma powyżej 60stC.gdyż może ulec on uszkodzeniu, czyli albo grzałka w układ chłodzenia, lub podgrzanie płynu spuszczając go i ponownie wlewając aby osiągnął on taką temperaturę.Ja zamierzam w dolnej części chłodnicy zamontować grzałkę tgz.M 1500V i to rozwiąże problem, ponieważ mam na pyłynie i nie sposób aby ciągle go spuszczać i podgrzewać, oprócz tego stosuje opalarkę elektryczną w kolektor ssący i pięknie zapala też bez grzania cieczy.Dla żywotności silnika właśnie zamontuje tą grzałkę ponieważ producęnt myślę że wie co pisze i zaleca :rolleyes: Pozdrawiam.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kermis    0

Ja mam dwa patenty. Pompę paliwowa i kielich filtra paliwa ogrzewam termowentylatorem, a do paliwa dodaję depresator diesla. W jakiejś książce gwarancyjnej czytałem, że można dodawać nafty sąsiad mka zaufanie do benzyny, ale ja sie boję by nie zniszczyć wtrysków i pompy więc wolę dać koncentrat który dodatkowo ma właściwości konserwujące. Dobrze jest też przy pierwszych mrozach wymienic filtr paliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wieslaw16    71

Witam -co do nafty to nie ma żadnych obaw i wątpliwości, albowiem producent zaleca stosować przy minus10st.C. 10 procent nafty, a przy mrozie pow.-35st.C. nawet 70 procent nafty, to sa dane z książki, bęndzyny absolutnie nie, ponieważ obniża właściwości napędowe O.N. między innymi cetany ,a bendzyna zawiera oktany a nie cetany, inaczej sam producęnt by zalecał bęndzynę zamiast nafty :rolleyes: Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez Voo
      Mam problem z wałkiem WOM w MTZ 82 A dokładniej z dźwignią od przełączania zależny -> niezależny. Po włączeniu womu niezależnego i kilku minutach pracy, dźwignia przesuwa sie sama w stronę zależnego i rozłącza wom. Trzeba znów ją napchnąć na własciwe miejsce. Dodam ze u mnie ta dźwignia chodzi bardzo luźno . Sasiad ma z małą kabiną ,dźwigni nie ma, tylko klucz zakłada żeby przełączyć ale u niego to chodzi bardzo ściśło. I moje pytanie czy jest jakiś wodzik,zapadka która to powinna trzymać we właściwym miejscu ?
    • Przez alkobusb6
      Witam mam pytanie czy można rozjechać MTZa 1025.3 od tylnego mostu aby wymienić uszczelkę między skrzynia a tylnim mostem , czy jednak trzeba rozjechać go najpierw od sprzęgła 
    • Przez ilovemtz
      Prosze aby w tym temacie wypowiadali sie posiadacze mtz[nie pronarów].
      My mamy mtz-a z 1983r i ojciec nic złego na silnik nie moze powiedziec wał jeszcze nie byl robiony. Ciagnik zrobil okolo 15000mth nie wiem czy to duzo czy mało. Co prawda ceiknie ale one juz takie sa. Co do awaryjnosci to moge powiedziec ze wiekszosc czesc zaczynamy dopiero teraz wymieniac tj. po 24latach wczesnije nie było potzreby. Co do spalania to jest małe w orce okolo 14l/ha napewno mniej niz ursus czy zetor z tych rocznikow nie mowie o nowych forterrach. Jest mały problrm z czesciami bo nie mozna ich dostac musimy po nie jezdzc do oddalonego o 50km żmigrodu bo nigdzie w poblizu ich nie dostaniemy .Powiedzcie co na ich temat mowia wasi ojcowie czy wy sami. Sami wiecie ze nie taki rusek straszny jak go piszą.
    • Przez sosik88
      Witam,
      Mam nadzieję, że piszę w dobrym miejscu bo żaden ze mnie forumowicz i założyłem konto specjalnie żeby przedstawić mój problem :). Posiadam nowy ciągnik MTZ 1025 i jest on mega zmulony w porównaniu do moich 3 innych mtz 82 i 2x820. Serwis gwarancyjny twierdzi że jestem przyzwyczajony do ciągników bez doładowania gdzie moment obrotowy jest od samego "spodu" lepszy niż w tych doładowanych i tego doładowanego turbina wręcz na niskich obrotach hamuje. Mechanikiem nie jestem ale coś mi się to nie widzi. Wydaje się że to niemożliwe bo gdy czasem widzę jak te modele sobie radzą gdzieś na filmikach to mam wrażenie że to idzie jak dzik w kukurydze. Mój egzemplarz dostaje "życia" ale to gdzieś od 1400-1500 obrotów a to dla mnie trochę  lipa bo ja zajmuję się zrywką drewna przyczepą gdzie nie ma potrzeby tak "cisnąć" jedynie gdzieś przy wyjazdach przy dużym ładunku. Trochę się boję że jak go wezmę do pracy to przy obrotach WOM ustawionych na 1000 jak włączę pompę przyczepy na obrotach niskich(prawie bez gazu) to mi zgaśnie maszyna. Pompa wtryskowa nie jest jak w moich zwykłych ruskach tylko MOTORPAL czeski. W ogóle reakcja na gaz jest jakaś opóźniona, po wciśnieciu pedału wydaje mi się że pierwszą sekundę ciągnik się "zastanawia" czy będzie się rozkręcał czy nie i dopiero zaczyna się coś dziać. Może użytkownicy podobnych modeli mogliby coś doradzić lub utwierdzić mnie że faktycznie muszę się przyzwyczaić do innego stylu jazdy.
    • Przez GenTur
      Witam wszystkich grupowiczów.  WOM w moim MTZ Belarus 1025 przestał kręcić. Podciągnął majster jakieś tarczki, ale nie przyniosło to rezultatu i pod prasą belującą po prostu stanął..😔. Kręci bez podłączonego Wałka. Do wymiany jest jakiś koszyczek, który można zamówić, tylko ktoś sie orientuję, jakie mogą być koszta wymiany tego mechanizmu? Jestem nowym użytkownikiem tego ciągnika. Z góry dziękuje za wszelkie info. Jeśli ktoś ma sprawdzony mechanizm i chciałby go odsprzedać, jestem zainteresowany. Pozdrawiam wszystkich grupowiczów.
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj