Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam pytanie jak odpalacie jumza w taki mróz jak teraz ? Ja w swoim mam rozrusznik z przekładnią,zalany borygiem ,pomagam prostownikiem z rozruchem plus samostarter w kolektorze ssącym a i tak się nie zapalił. Co prawda było w nocy -30 stopni stopni celsjusza, ale jest mi potrzebny do wożenia bell bo ma tura .

Opublikowano

Moim zdaniem grzałka ma sens jeśli jest zamontowana w bloku silnika a w jumzie nie ma miejsca w nim a te co podłączone w przewodzie jak mają nagrzać 28 litry płynu jeśli nie wymuszają przepływu

Opublikowano

ogrzeje caly plyn na zasadzie grawitacji , jak w ogrzewaniu centralnym w domu; , fizyka sie klania ,

dla pewnosci mozesz przewiercic otwor w termostacie o srednicy max 5mm w celu ulatwienia przeplywu cieczy

Opublikowano

nastały cieżkie mrozy....

ciągniki we wsi postawały...

moj MF,JD stare i nowe,o ursusach nie wspominajac...

ale wystarczy charoszą maszyne przelać ciepłą wodą,i puścić z górki.......od razu chodzi:)w mojej galerii jest foto z sadzarką,z tej górki sobie leci kawałeczek,i pali.Ciepła woda i nic wiecej:)

a jak już,to odkrecasz klapke przy kolektorze ssacym-szmate w rope,na pret i podpalasz....i dajesz mu ognia:)

Choc u mnie ostatnio inny patent.....550'C powietrze w dolot......z opalarki.......miód malina,łapie odrazu,i nie trzeba duzo krecic rozrusznikiem :)

a umnie w nocy do -28.......roczne JD stoja:DDDD

Opublikowano

Powiem tak;)

jak niechodzila mi grzalka to akumulatory od bizona i ciaganie nic nie dawalo

wkoncu zalalem do tego zbiorniczka od swiecy nafty zrobilem guzik od grxzalki i bylo -30 i od dziwo zalapal bez mniejszych problemow tylko ze trzeba trzymac guzik od grzalki jak sie zapala to odrazu lapie

Opublikowano (edytowane)

Do mojego Juzka najpierw wstawilem grzalke w miske olejowa ale efekt byl mizerny dopiero wstawienie odpowiednio przerobionej spirali grzejnej w kolektor ssacy pomoglo

Edytowane przez zales83
Opublikowano

Witam -producęnt JUMZA pisze, że silnik uruchamiać i nim pracować tylko w tedy, gdy silnik ma powyżej 60stC.gdyż może ulec on uszkodzeniu, czyli albo grzałka w układ chłodzenia, lub podgrzanie płynu spuszczając go i ponownie wlewając aby osiągnął on taką temperaturę.Ja zamierzam w dolnej części chłodnicy zamontować grzałkę tgz.M 1500V i to rozwiąże problem, ponieważ mam na pyłynie i nie sposób aby ciągle go spuszczać i podgrzewać, oprócz tego stosuje opalarkę elektryczną w kolektor ssący i pięknie zapala też bez grzania cieczy.Dla żywotności silnika właśnie zamontuje tą grzałkę ponieważ producęnt myślę że wie co pisze i zaleca :rolleyes: Pozdrawiam.

  • Like 1
Opublikowano

Ja mam dwa patenty. Pompę paliwowa i kielich filtra paliwa ogrzewam termowentylatorem, a do paliwa dodaję depresator diesla. W jakiejś książce gwarancyjnej czytałem, że można dodawać nafty sąsiad mka zaufanie do benzyny, ale ja sie boję by nie zniszczyć wtrysków i pompy więc wolę dać koncentrat który dodatkowo ma właściwości konserwujące. Dobrze jest też przy pierwszych mrozach wymienic filtr paliwa.

Opublikowano

Witam -co do nafty to nie ma żadnych obaw i wątpliwości, albowiem producent zaleca stosować przy minus10st.C. 10 procent nafty, a przy mrozie pow.-35st.C. nawet 70 procent nafty, to sa dane z książki, bęndzyny absolutnie nie, ponieważ obniża właściwości napędowe O.N. między innymi cetany ,a bendzyna zawiera oktany a nie cetany, inaczej sam producęnt by zalecał bęndzynę zamiast nafty :rolleyes: Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Barteksie
      Witam. Poszukuję uszczelnień do  pompy nsz50. Jednak jedyne jakie pasują do mojej są na Rosyjskich stronach. W załaczniku przesyłam jak wyglądaja uszczelki. Może ktoś wie gdzie mogę takie dostać.

    • Przez rastafarmer
      Witam wszystkich bardzo serdecznie!
      Jestem nowym użytkownikiem- pomimo tego że przeczytałem regulamin, proszę o troszeczkę wyrozumiałości i uwagi jeśli robię jakieś błędy
      Mianowicie posiadam MTZ-ta 82 z przednim napędem. W najbliższym czasie chciałbym wymienić w nim opony z przodu.
      Fabrycznie mam wstawione 11,2 R20. W związku z powyższym mam do Was pytanie- czy jest możliwość wstawienia opon 12,4 R20? Czy to się wszystko "zgra" bez wymiany tylnych opon?
      Proszę o porady i uwagi.
      Pozdrawiam!
       
      Szymek
    • Przez Pawerol
      Witam. Cieknie a raczej tryska mi spod uszczelki paliwo. czy jest jakiś zestaw naprawczy uszczelek? nigdzie nie widzę takich zestawów naprawczych do pompy paliwa. Czym to może być spowodowane - pęknięta uszczelka? ta pompa jest przykręcana na 6 śrub. czy jet to trudny zabieg wymienić taką uszczelkę? 

    • Przez ilovemtz
      Prosze aby w tym temacie wypowiadali sie posiadacze mtz[nie pronarów].
      My mamy mtz-a z 1983r i ojciec nic złego na silnik nie moze powiedziec wał jeszcze nie byl robiony. Ciagnik zrobil okolo 15000mth nie wiem czy to duzo czy mało. Co prawda ceiknie ale one juz takie sa. Co do awaryjnosci to moge powiedziec ze wiekszosc czesc zaczynamy dopiero teraz wymieniac tj. po 24latach wczesnije nie było potzreby. Co do spalania to jest małe w orce okolo 14l/ha napewno mniej niz ursus czy zetor z tych rocznikow nie mowie o nowych forterrach. Jest mały problrm z czesciami bo nie mozna ich dostac musimy po nie jezdzc do oddalonego o 50km żmigrodu bo nigdzie w poblizu ich nie dostaniemy .Powiedzcie co na ich temat mowia wasi ojcowie czy wy sami. Sami wiecie ze nie taki rusek straszny jak go piszą.
    • Przez Majster333
      Witam, pisze z zapytaniem odnośnie nowego typu walka WOM, który mam, na wstępie otóż oczywiście walek zaczął się ślizgać wiec wymiana taśm niby wszystko ładnie pięknie, z tym że u mnie te taśmy na pierwszy rzut oka wyglądają jeszcze w miarę w porządku (chyba że się mylę) a brakło już mi możliwości podciągnięcia tych taśm tymi lizakami (dźwignia już nie chciała się zakleszczyć tylko już odbijla z powrotem) i teraz się zastanawiam, czy w tym nowym typie jeden z tych walków osiowych ma coś wspólnego z naciągiem (ten, na którego nadziewa się te taśmy), bo u mnie jest taka blaszka na frezy, przez co mogę obracać ta jedna oska (ta druga oska jest stala), ona ogólnie tak wygląda jakby do tego służyła ma po prostu, z tym że na tych ruskich filmach o naprawie tych walków są zazwyczaj bez tej blaszki, a naprawiam to pierwszy raz stad moje zapytanie, z drugiej strony tez trochę lipa, że niema zbytnio jak podejrzeć, ile właściwie one się wytarły, a tak to trza rozbierać i się babrać :). Jeszcze jedno takie pytanie, bo miałem problem nawet z samym ściągnięciem tych taśm, one przy ściąganiu zapierają się o te małe kola satelitów dosłownie same końcówki tych trybów dotykają okładzin gdzieś tak ok po 1mm, teraz się zastanawiam jak to złożyć :D?



×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v