Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza 2026 i inne luźne wątki


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
25 minut temu, wojtal24 napisał(a):

coraz więcej singli każdy chce mieszkać sam coraz więcej rozwodów coraz mniej rodzin wielopokoleniowych coraz więcej uchodźców zarobkowych

Teraz takie czasy na wsiach duże domy stoją puste tylko rodzice często tam siedzą. A dzieciom muszą kupować mieszkania czy też budować domy . Bo teraz młodzi chcą samo mieszkać. W sumie im się nie dziwię. 

Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Mniej myślenia a więcej działania...

Powiem ci tak jak nie muszę zmieniać tego kim jestem i co sobą reprezentuje w realnym świecie ponieważ każdy ze znajomych mnie akceptuje taka jaka jestem. U ciebie jest tak że choć każdy wie że jesteś na NIE w większości przypadkach to i tak ciężko im jest ciebie  zrozumieć. 

Edytowane przez Bezduszna
  • Haha 1
Opublikowano
6465 napisał:

1 minutę temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Matka najpierw by musiała zejść do tej piwnicy. 

Ja i po ślubie jedliśmy z rodzicami z jednego gara i przy jednym stole. Ale wiem że nie wszędzie jest tak kolorowo. Raz z jednej strony leży wina, raz z drugiej. Na to nie ma reguły. 

to tak ma nasze pokolenie a Piotr jest jedno pokolenie młodszy u mnie było tak sam wiadomo że czasami się człowiek pokłócił ale jak była robota to się wspólnie robiło i wspólnie gościło

  • Like 1
Opublikowano
1 minutę temu, Bezduszna napisał(a):

Powiem ci tak jak nie muszę zmieniać tego kim jestem i co sobą reprezentuje w realnym świecie ponieważ każdy ze znajomych mnie akceptuje taka jaka jestem. U ciebie jest tak że choć każdy wie że jesteś na NIE w większości przypadkach to i tak ciężko im jest ciebie  zrozumieć. 

A co reprezentujesz? Znajomi równie szurnięci czy normalnych też masz? 

  • Thanks 1
Opublikowano
2 minuty temu, Bezduszna napisał(a):

Powiem ci tak jak nie muszę zmieniać tego kim jestem i co sobą reprezentuje w realnym świecie ponieważ każdy ze znajomych mnie akceptuje taka jaka jestem. U ciebie jest tak że choć każdy wie że jesteś na NIE w większości przypadkach to i tak ciężko im jest ciebie  zrozumieć. 

jeśli oni nie będą razem to nie wierzę w miłość 

  • Haha 3
Opublikowano
Chłoporobotnik napisał:

Teraz, wojtal24 napisał(a):

a tu większość chłopaków ciągnie etat I gospodarstwo masz podejście jak mój sąsiad "że Tobie po pracy się chce jeszcze jeździć tym ciągnikiem i jebac do nocy " tylko ze on dostał od ojca ponad 12ha a stan na dziś 8.5ha z tendencja spadkową a ja od zera i mam już sporo więcej niż on dostał ojcowizny ale jak woli wypić piwko albo postać przy plocie i patrzeć kto jedzie droga

Tylko z drugiej strony czy lepiej od ciebie zje albo wypije? Miewasz choć czas na to piwko jak on?

mam właśnie nawet dziś jestem umówiony z kolegą na drinka że 2 sety się wypije

Opublikowano
3 minuty temu, wojtal24 napisał(a):

to tak ma nasze pokolenie a Piotr jest jedno pokolenie młodszy u mnie było tak sam wiadomo że czasami się człowiek pokłócił ale jak była robota to się wspólnie robiło i wspólnie gościło

A wiesz czemu? Bo w waszym mniemaniu tak wypadało... Zostawało się często domowym 'parobkiem' (ofc. nie piszę tu w waszych przypadkach Broń Boże- bardziej na przykładzie co się słyszy i widzi) i tak się żyło, aby to jakoś było... 

  • Like 1
Opublikowano
Michał18 napisał:

25 minut temu, wojtal24 napisał(a):

coraz więcej singli każdy chce mieszkać sam coraz więcej rozwodów coraz mniej rodzin wielopokoleniowych coraz więcej uchodźców zarobkowych

Teraz takie czasy na wsiach duże domy stoją puste tylko rodzice często tam siedzą. A dzieciom muszą kupować mieszkania czy też budować domy . Bo teraz młodzi chcą samo mieszkać. W sumie im się nie dziwię. 

a Ty już budujesz dom ?

Opublikowano (edytowane)

@Kallina86i @malaczarna Chyba mają wspólny babski wieczór bo żadnej nie widać. Chciałem się ich zapytać czy wiedzą czemu to odzienie się nazywa rajstopy? Zawsze mnie to nurtowało a dziś się dowiedziałem czemu to rajstopy.

Edytowane przez 6465
Opublikowano
4 minuty temu, Chłoporobotnik napisał(a):

A co reprezentujesz? Znajomi równie szurnięci czy normalnych też masz? 

Nie mam zamiaru tutaj nic osobie mówić. Jednak twoje pojmowanie  świata jest odwróceniem wszystkiego co tylko jest możliwe. 

Rozumiem że przeczytałeś wszystkie istniejące książki które są dostępne na rynku jak żyje człowiek i na podstawie tego wybrałeś odwrotność tego co tam jest napisane. 

Opublikowano
7 minut temu, wojtal24 napisał(a):

to tak ma nasze pokolenie a Piotr jest jedno pokolenie młodszy u mnie było tak sam wiadomo że czasami się człowiek pokłócił ale jak była robota to się wspólnie robiło i wspólnie gościło

Jeździłem trochę z chłopakiem z Piotrkowego pokolenia. Nie dało się. Już miałem z roboty zrezygnować ale dostałem innego. 

Opublikowano
Teraz, Popier96 napisał(a):

A wiesz czemu? Bo w waszym mniemaniu tak wypadało... Zostawało się często domowym 'parobkiem' (ofc. nie piszę tu w waszych przypadkach Broń Boże- bardziej na przykładzie co się słyszy i widzi) i tak się żyło, aby to jakoś było... 

A jaka tragedia była jak się ktoś postawił... Siostra babci wyszła za mąż, z chłopem mieszkali u pradziadków, wszystko szło pięknie, robili jak woły, minął rok, potem drugi, potem trzeci, pradziadki pod 70 ale pola nie przepisali, działki pod budowę nie dali to ciotka zamiotła nogami i pojechali na wujkową ojcowiznę, trochę ponad 1,5ha, stodółka, chlewki i dwie izby przy chlewie... Zaczęli chałupę stawiać i tam gospodarzyć to pradziadki ją chcieli ściągać i obiecali, że przepiszą... Ciotka powiedziała "a jak nie dacie to co?". I już tam zostali, podmokłe łąki nad Wisłą suszyli, 2 krowy, byki, świnie... 

Opublikowano
Popier96 napisał:

3 minuty temu, wojtal24 napisał(a):

to tak ma nasze pokolenie a Piotr jest jedno pokolenie młodszy u mnie było tak sam wiadomo że czasami się człowiek pokłócił ale jak była robota to się wspólnie robiło i wspólnie gościło

A wiesz czemu? Bo w waszym mniemaniu tak wypadało... Zostawało się często domowym 'parobkiem' (ofc. nie piszę tu w waszych przypadkach Broń Boże- bardziej na przykładzie co się słyszy i widzi) i tak się żyło, aby to jakoś było... 

bo za naszych czasów nie było tak łatwo o wszystko a dziś dziecko powie i rodzice stają na uszach znajoma córce w liceum 1-2 klasa bierze telefon na raty za 5 tys ja jak chciałem coś to musiałem butelki po rowach zbierać i zawieść rowerem do GS żeby przyjęli albo warzywkami handlować na rynku w 4-5klasie podstawówki

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, Wełpa napisał(a):

-13 brrr ale rześko 😉 a nad ranem ma być -19 to pewnie będzie więcej

-9, nad ranem do -13, podobno to ma być najzimniejsza noc u mnie. Od niedzieli ocieplenie, do -10 w nocy.

Edytowane przez Tomasz0611
Opublikowano
3 minuty temu, Popier96 napisał(a):

A wiesz czemu? Bo w waszym mniemaniu tak wypadało... Zostawało się często domowym 'parobkiem' (ofc. nie piszę tu w waszych przypadkach Broń Boże- bardziej na przykładzie co się słyszy i widzi) i tak się żyło, aby to jakoś było... 

No teraz czasy się zmieniły . Kiedyś do dzieci pomagały w gospodarstwie potem przejmowali je . A teraz to na studia potem już zostają w mieście. Nie chcą być parobkami. 

Opublikowano
3 minuty temu, wojtal24 napisał(a):

bo za naszych czasów nie było tak łatwo o wszystko a dziś dziecko powie i rodzice stają na uszach znajoma córce w liceum 1-2 klasa bierze telefon na raty za 5 tys ja jak chciałem coś to musiałem butelki po rowach zbierać i zawieść rowerem do GS żeby przyjęli albo warzywkami handlować na rynku w 4-5klasie podstawówki

Ale co to ma do tego... Mi w domu niczego nie brakowało, ale jak miałem swoje fanaberie to szedłem agrest obierać, potem jak trochę mnie wyciągło to przy meblach jebać... Ale to tylko przez moje fanaberie i tyle. Nic tylko cieszyć się z obrotnych rodziców którzy mogą zapewnić dziecku takie rzeczy. Wbrew pozorom niczego to nie uczy... Jak ktoś rozsądny z natury to nie straci na tym, a jak ktoś nie rozsądny to nawet ciężka praca niczego go nie nauczy... No, ewentualnie kombinatorstwa...

3 minuty temu, wojtal24 napisał(a):

bo za naszych czasów nie było tak łatwo o wszystko a dziś dziecko powie i rodzice stają na uszach znajoma córce w liceum 1-2 klasa bierze telefon na raty za 5 tys ja jak chciałem coś to musiałem butelki po rowach zbierać i zawieść rowerem do GS żeby przyjęli albo warzywkami handlować na rynku w 4-5klasie podstawówki

Ale co to ma do tego... Mi w domu niczego nie brakowało, ale jak miałem swoje fanaberie to szedłem agrest obierać, potem jak trochę mnie wyciągło to przy meblach jebać... Ale to tylko przez moje fanaberie i tyle. Nic tylko cieszyć się z obrotnych rodziców którzy mogą zapewnić dziecku takie rzeczy. Wbrew pozorom niczego to nie uczy... Jak ktoś rozsądny z natury to nie straci na tym, a jak ktoś nie rozsądny to nawet ciężka praca niczego go nie nauczy... No, ewentualnie kombinatorstwa...

Opublikowano
2 minuty temu, Michał18 napisał(a):

No teraz czasy się zmieniły . Kiedyś do dzieci pomagały w gospodarstwie potem przejmowali je . A teraz to na studia potem już zostają w mieście. Nie chcą być parobkami. 

A ty jesteś parobkiem?

Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, 6465 napisał(a):

Jeździłem trochę z chłopakiem z Piotrkowego pokolenia. Nie dało się. Już miałem z roboty zrezygnować ale dostałem innego. 

W każdym pokoleniu różni ludzie są ... W okolicy jest kilku 40-50 latków co od 20-30 lat jeżdżą na ciężarowym i wszystko na bieżąco wydają, a są tacy co kilka lat pojeździli, potem swój samochód, a teraz po kilka koni na podwórku stoi, samochodami jeżdżą synowie i zięciowie i się firmy rozwijają dalej ...

Jeden młody będzie poważnym kierowcą, a drugi zachla/zaćpie na pauzie i nie jest w stanie ruszyć jak się pauza skończy ...

Edytowane przez Tomasz0611
Opublikowano
1 minutę temu, wojtal24 napisał(a):

bo za naszych czasów nie było tak łatwo o wszystko a dziś dziecko powie i rodzice stają na uszach znajoma córce w liceum 1-2 klasa bierze telefon na raty za 5 tys ja jak chciałem coś to musiałem butelki po rowach zbierać i zawieść rowerem do GS żeby przyjęli albo warzywkami handlować na rynku w 4-5klasie podstawówki

Dzięki temu Ty od zera zbudowałeś gospodarstwo a te dzieci i których piszesz szacunku do pieniądza nie będą mieli. 

Ja mogłem xlat temu zakończyć przygodę z gospodarzeniem, ale ze się zawzialem to myślę że gdybym teraz wszystko zlikwidował wyszedłbym na tym zdecydowanie lepiej niż wtedy. Fakt że jeszcze trochę kredytu do spłacenia zostało, ale samego bydła na dzień dzisiejszy mam za kilka razy więcej niż tego kredytu zostało. 

Fakt że zdrowiem za to zapłaciłem.

A co do tego o czym tu pisaliście, Piotr jak sam pisał zdrowia nie ma od dzieciaka, ale i tak wydaje mi się że nie docenia tego co ma a co mógłby mieć. 

 

 

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
    • Przez limonka
      Pogoda rolnicza ma duży wpływ na rolnictwo. Niedobór opadów i związana z nim susza wpływają na obniżenie produkcji rolniczej. Z kolei ulewne deszcze z towarzyszącymi im nawałnicami i gradobiciem powodują olbrzymie straty w plonach. Oby nadchodzący rok był łaskawszy pod tym względem- opady równomiernie rozłożyły się w czasie a słoneczko zawsze świeciło, czego Państwu i sobie życzę. 
       
      Kontynuacja tematu. Zapraszam!
       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v