Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Dwa drążki to lipa przy wspomaganiu z siłownikiem. na max skręcie w prawo wąs prawego koła jest pod takim kątem że nie jest wstanie utrzymać go sztywno. Same gałki tez nie są zbyt trwałe a cztery potrafią narobić już na prawym kole luzu.

Osobiście będę zakładał jeden bo mnie dokręcanie tych dekielków do szału doprowadza. A drążek długi połączysz spokojnie z wąsem serwa przez jakikolwiek łącznik stabilizatora. Jest niewielki, ma gałki z obu stron.

Opublikowano

Dokładnie, u mnie jest to samo- co jakieś 2 miesięce dokręcanie dekielków. A raz na rok wymiana tych plastików. W październiku kupiłem i założyłem jakby gumowe, jest luty i luzu nie widzę :) jednak jak długo. Robota konkretna się zacznie to i luz się pewnie pojawi.

Zauważyłem że najszybciej łapie luz gdy z ciężarem (balot na ładowaczu lub obornik) przejeżdżam przez takie zegłębienie za stodołą. Przód pracuje wtedy sobie a drążki i przeguby sobie.

Coraz poważniej zastanawiam się nad rozwiązaniem z tym drążkiem dodatkowym.

Opublikowano

Wracając z pracy pojechałem specjalnie obok złomowiska żeby dokładniej się temu przyjrzeć. Urzeźbione jak nogami. Tylko tam jest tak że nie ma siłownika przy osi. Kogoś poniosła fantazja i połączył wąs pod kolumną z wąsem przy lewym kole jednym drążkiem i od lewego do prawego dał drugi. Wiec wspomaganie nadal działało przez to w kolumnie. Gałki chyba z ursusa jakiegoś i przyspawane kawałki wąsów jakby nogami :) Ja bym się nie odważył tym na drogę wyjechać :P

Ja myślałem żeby siłownik i drążek łączący koła przymocować na oryginalne otwory bo to będzie przenosić duże obciążenia a na drążku przyspawać jakiś uchwyt do mocowania tego krótszego do podłączenia z wąsem kolumny. Ale to trzeba już dopracować w trakcie przeróbki żeby nic nigdzie nie wadziło. Tak na szybko to zamiast drążka można można dać dwie linki lub łańcuszki które będą ciągnąć za wąs bo tam siły będą znikome.

Ja jak kupiłem ciągnik 3 lata temu to zrobiliśmy dwie gałki i teraz poprawiłem trzecią - u mnie to MTZ jest na emeryturze i nie obciążam mu przodu więc to dłużej wytrzymuje i zostanie jak jest. Dzisiaj wyjechałem na drogę i przy max prędkości prowadzi się dobrze, nie rzuca kołami. Mogło by to tylko trochę szybciej działać. Sprawdzę jeszcze ciśnienie na kolumnie bo może wystarczy podkręcić i pomoże. Póki co jestem zadowolony i odpuszczam sobie orbitrol na jakiś czas chyba że założę do Władka :)

Opublikowano

Ktoś konkretnie kombinował z tym MTZ jak tak, jednak słabo wychodziło skoro na złomie się znalazł.

A wracając do tematu, w przyszłym tygodniu wezmę się pewnie tak konkretnie za to wspomaganie i coś będę działał. Kolumna może zostanie (zależy od funduszu i czasu) po skończeniu wrzucę jakieś foty.

Opublikowano (edytowane)

most przedni nie jest zrobiony z żadnego żeliwa wiec nawet nie spawajcie elektrodami do żeliwa bo odpadnie!!!!!!!!!!!!!!!! to jest ruski staliwo

i migomat zrobi najlepszą robote :D a orbitrol działa również jak pompa oleju gdy na wyłączonym silniku bedziecie krecic koła również powinny codzic ale wiadomo z dużym oporem:P a mam takie pytanie co zrobić bo u mnie w orbitrolu przyblokowuje kierownice oraz gdy skrecam i puszcze on sam sobie dalrj skreca :/

Edytowane przez mentol54
Opublikowano

U mnie też tak jest, koła trzeba samemu prostować, w bizonie tak samo i myślę że w każdym układzie hydrostatycznym tak jest co jest dużym minusem, to nie jest jak w samochodzie ze wspomaganiem a tym bardziej bez że są sytuacje że jak koła się prostują to kierownica może ci palce powybijać :blink:

Opublikowano

Dwa drążki to lipa przy wspomaganiu z siłownikiem. na max skręcie w prawo wąs prawego koła jest pod takim kątem że nie jest wstanie utrzymać go sztywno. Same gałki tez nie są zbyt trwałe a cztery potrafią narobić już na prawym kole luzu.

Osobiście będę zakładał jeden bo mnie dokręcanie tych dekielków do szału doprowadza. A drążek długi połączysz spokojnie z wąsem serwa przez jakikolwiek łącznik stabilizatora. Jest niewielki, ma gałki z obu stron.

 

 

 

 

 

 

seweryn20 mama pytanie!!

 

seweryn20 mama pytanie!!

Opublikowano

Jest możliwość ale cena wyrwie cię z butów.

http://sklep.techrol.com/catalog/product/id/8069

Poza tą jedną masz dwie możliwości. Kupić wspornik, do niego dociąć odpowiednią blachę grubości powiedzmy 10mm, wywiercić i nagwintować otwory pod te te wsporniku a samą blachę przyspawać do mostu. Druga to wersja kolegi z AF zresztą bardzo fajna bo bezinwazyjna powiedział bym.

http://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/404472-uchwyt-silownika-wspomagania-do-osi-mtz82/

Mani51 posłużyłem się twoim foto dla dobra sprawy. Mam nadzieję że się nie masz mi tego za złe :)

Opublikowano

No kolega Mani fajnie to zrobił i wygląda naprawde solidnie.spawanie raczej nie wchodzi w gre bo jednak jest ryzyko urwania a po drugie policja moze się doczepić.no cena troche straszy liczyć 9stówek netto ale było by najbezpieczniej.ciekawe czy uzywane mozna dostać..trzeba się z tym przespać i podjąć decyzje ;)przydał by sie orbitrol tym bardziej ze załozyłem tura i cos to serwo się konczy chyba bo tak piszczy jak sie skreca.dzieki Seweryn

Opublikowano

Nie ma sprawy. Co do spawania jak zrobi ładnie to nikt nie zauważy. Nie ma szans.

Używka była by fajnym rozwiązaniem. Trzeba ogłoszenia przeglądać parę razy pojawiły się na allegro.

Ktoś pamiętam nie miał otworów ale nadlewy pod płaszczyznę przystawki były. Tu też nie było by większego problemu.

Opublikowano

Ja bym to może i pospawał bo ruskie żeliwo jest w miarę spawalne ale żeby to zrobić tak jak trzeba to wolałbym wyjąc most, spuścić olej, wyciągnąć uszczelniacze i łożyska.

Nigdzie nie jest powiedziane że moje rozwiązanie jest lepsze bo też coś się może urwać.

Ale widzę, że jakby zrobił takie coś to kilku chętnych by się znalazło :) tylko, że ja to szczepiałem na ciągniku później odejmowałem i spawałem na dobre a później i tak nie chciało wejść na swoje miejsce więc raczej nie podejmę się zrobić komuś :P

Opublikowano

Ja podłączyłem siłownik pod ten rozdzielacz co jest przy kolumnie. Siłownik miałem bo kupiłem do łyżki od tura ale tamten pomysł upadł więc założyłem go do wspomagania. Węże kupiłem w sklepie hydraulicznym na wymiar. To wszystko co było mi potrzebne. Wspomaganie działa o niebo lepiej (pewnie nie tak dobrze jak orbitrol ale mi wystarczy) przede wszystkim nie ma rzucania kołami przy szybkiej jeździe.

Opublikowano

Jakieś 3 miesiące temu zamontował mi mechanik w MTZ 82 wspomaganie na orbitrol i chodziło cacy :P Jakieś dwa tygodnie temu zaczęło się coś dziać mianowicie zaczęła się zacinać kierownica zaczęło co dziwne samoistnie ją wyrywać z ręki. Jak się uniosłem turem do góry i ruszyłem lekko kierownicą (2cm) i zatrzymałem potem kierownicę w miejscu to mimo wszystko koła uciekają na lewo albo prawo. Nie mam pojęcia jakiej firmy jest to wspomaganie.. mechanik po oglądzie wymienił wałek który był podobno krzywy ale mimo wszystko jest nadal bez zmian.. :( sprawdzane było tez ciśnienie ale ono nie jest powodem tego co się dzieje..

Jeżeli jest ktoś w stanie mi pomóc to proszę o jakiekolwiek info..pozdro :mellow:

Opublikowano

Wałek orbitrola masz zamontowany na jednym łożysku, czy na dwóch? U mnie był efekt zacinania jak był na dwóch, po prostu wałek był nie w osi lub nieco krzywy

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v