Skocz do zawartości
  • 22

Ceny pszenicy 2026


Pytanie

5942 odpowiedzi na to pytanie

Rekomendowane odpowiedzi

  • 0
Opublikowano (edytowane)
16 godzin temu, ws71 napisał(a):

 Duńczyk zaczynał od 4 Case w 1992 r na 13 tys ha ,  były przeznaczone tylko do uprawy ziemi , chodziły 24 h , przez 30 dni, jeszcze obskakiwaly UA , agregaty do uprawy, siewu 6 i 9 m. W tamtym czasie to wszyscy twierdzili że taki system jest niemożliwy na dłuższą metę a obecnie duże gospodarstwa coraz częściej przechodzą na ten system, 16/8 a jak trzeba to 24/24  koszty obecnie sprzętu są za wysokie aby ponad 400 KM pykał sobie w roku 300-400 h . UA w 1996 r też patrzyli na na jak na idiotów jak robiliśmy 24 h przez ponad 40 dni, każdy na zmianę 12 h

W Polsce statystycznie przypada ponad 40 kg mięsa wieprzowego na osobę czyli pół świniaka na łebka i kto urwał się z choinki i pierniczy głupoty 

To musi być super organizacja  żeby pracowac 24 godziny na dobe , skąd takich odpowiedzialnych ludzi , mniej zrobi godzin , więcej lat wytrzymie, u nas duża spólka sprzet po 6m  , jeden bezorkowiec , drugi agregat do siewu bednar i 30 ha dziennie sieją , sam byłem zaskoczony tak kiepska wydajnością , jak bym musiał to 3 metrowy sprztem bym to zrobił na dzień

17 godzin temu, jarecki napisał(a):

Stach 123 , ja na 25 ha mam 3 traktory , 3 przyczepy i jeszcze 2 sztuki na jednej osi to wszystko generuje koszty , miejsce , od dawna pisze żę gospodarstwa są przeinwestowane jak na 10 ha łąki kupuje się kosiarkę  za 40 tys , mieszkam przy drodze obok której jechali rolnicy traktorami na Warszawę , wtedy produkowałem mleko i zarówno ja jak i okoliczni ,, krowiarze '' sobie żyliśmy dobrze a ci przeinwestowani jechali na strajki 

Nie żartuj 40 tyś   to jakiś wielki pieniądz , nie przesadzajcie , gdzie wy żyjecie, to kombajn za 1,2 mln na 130-150 ha też  za duży , jak chcesz miec zrobione na czas , to tak musi być, chyba że ktoś woli naprawy ciągłe, to może kupić tani uzywany sprzęt

5 godzin temu, lassie napisał(a):

Jeszcze chciałbym dodać dla Ws że 450 kM do 6 metrowego bezorkowca to może być mało , trzeba steigera na gąskach 

 

Napewno za mały 600 KM odpowiednie , chyba ża piaski lotne

Edytowane przez wilkołak
  • 0
Opublikowano
26 minut temu, wilkołak napisał(a):

Nie żartuj 40 tyś   to jakiś wielki pieniądz , nie przesadzajcie , gdzie wy żyjecie, to kombajn za 1,2 mln na 130-150 ha też  za duży , jak chcesz miec zrobione na czas , to tak musi być, chyba że ktoś woli naprawy ciągłe, to może kupić tani uzywany sprzęt

do łąk przy produkcji zwierzęcej nie jest to wielki wydatek , ale wydatek kosztem przyjemnośći , ja wiem żę kazdy ma inne potrzeby jeden lubi posiedzieć w domu inny wyjść na miasto . Na zachodzie europy dość popularne są usługi w Polsce ceny tych usług są zbyt wysokie żęby najmować jeszcze 

ciekawe ile Polskie firmy biorą za usługi koszenia za granicą 

  • 0
Opublikowano

600 zł za ha to drogo według mnie . takim dobrym przykładem jest usługa koparki kołowej w wiosce mam kilka firm brukarskich i w latach około 2010-2015 godzina kosztowała 150-200 zł , przybyło koparek i opłaciło sie po 100 zł robic , tak samo z usługami firma z pod łomży obsługiwała teren z usługą sieczkarni sporo taniej jak lokalny rynek a lokalny ciągle narzekał żę sie nie opłaci 

  • 0
Opublikowano

Zależy od rozłogu, czy sypiesz w biegu , ja np.dobra orkę liczyłem 280 zł i gdzie tu zarobek na małym kawałku, a dla kogoś kto miałby to pykać 30 lub 60 to majątek? Jak samo paliwo z amortyzacją wyjdzie ok. 200 zł kiedy po obrotówce pole jest równe i podeszwa zlikwidowana a kukurydza na drugi rok odda to z nawiązką, trzeba też uwzględnić jakość usługi 

  • Like 1
  • Haha 1
  • 0
Opublikowano
1 minutę temu, witejus napisał(a):

A gdyby ktoś się zatruł lub co gorsza zmarł, a był taki wypadek, to marny jego los.

Ile miałeś zatruć mięsem za czasów PRL?? ,  a obrót był poza wszelką kontrolą masowy!!!! 

  • Like 1
  • 0
Opublikowano
16 minut temu, lassie napisał(a):

Zależy od rozłogu, czy sypiesz w biegu , ja np.dobra orkę liczyłem 280 zł i gdzie tu zarobek na małym kawałku, a dla kogoś kto miałby to pykać 30 lub 60 to majątek? Jak samo paliwo z amortyzacją wyjdzie ok. 200 zł kiedy po obrotówce pole jest równe i podeszwa zlikwidowana a kukurydza na drugi rok odda to z nawiązką, trzeba też uwzględnić jakość usługi 

Za 280 hektar orzesz, jak za darmo

  • 0
Opublikowano
1 godzinę temu, jarecki napisał(a):

600 zł za ha to drogo według mnie . takim dobrym przykładem jest usługa koparki kołowej w wiosce mam kilka firm brukarskich i w latach około 2010-2015 godzina kosztowała 150-200 zł , przybyło koparek i opłaciło sie po 100 zł robic , tak samo z usługami firma z pod łomży obsługiwała teren z usługą sieczkarni sporo taniej jak lokalny rynek a lokalny ciągle narzekał żę sie nie opłaci 

No nie wiem u nas godzina kombajnu zbożowego od 450 zł/ ha

 

1 minutę temu, witejus napisał(a):

Nie wiem, na pewno więcej niż obecnie.

W praktyce nie było takich przypadków, jedynie co się zdarzało to złapanie włośnia w przypadku lewego pozyskania dzików i puszczenie tego na rynek 

  • 0
Opublikowano
5 minut temu, witejus napisał(a):

Nie wiem, na pewno więcej niż obecnie.

obecnie mało kto się tym chwali, weterynarze nie pytają skąd masz mięso, bo kasa leci, więc badają

za PRL badanie mięsa było sprawą awykonalną, mało kto sobie na to pozwalał

a podejrzewam, że ze 30% ubijanych sztuk, to był ubój gospodarczy, więc odsetek chorób i zatruć  był pewnie mniejszy niż dziś, chociaż ilościowo było ich pewnie więcej

za to ilość chemii pchanej w zwięrzęta i wyroby była znikoma

  • Like 2
  • 0
Opublikowano

@jahooo u nas wtedy większość badała, nawet sklusowane dziki,po prostu na lewo 😉wet badał, obecnie to idzie bez żadnych badań aby nie robić sobie kłopotu,albo jak za komuny badanie ,, prywatne " jak ktoś czuły na tym punkcie 

  • 0
Opublikowano
11 minut temu, ws71 napisał(a):

W praktyce nie było takich przypadków

Nie było, co jakiś czas było że ktoś zatruł się jadem kiełbasianym , lub włośniem i nie tylko z dzika ale też z tucznika.

5 minut temu, ws71 napisał(a):

u nas wtedy większość badała,

Tak badała, nawet dla siebie zabitych świń ludzie nie badali, bo weterynarz brał do ,,badania" kilka kilogramów najlepszego mięsa.

  • 0
Opublikowano

zatrucie jadem kiełbasianym występowało w wyniku błędnego przetwarzania mięsa, także w miastach, i nie miało nic wspólnego z ubojem gospodarczym

włośnica była chorobą miejscową, nie była popularna na terenie całego kraju, tak samo jak motylica wątrobowa u owiec i krów

w moich stronach uświadczyć dzika to był cud, świnie nie pałętały się po gospodarstwach, więc z tym nie było problemu

do badania faktcznie weterunarze brali nie próbkę, ale kupę mięsa

  • 0
Opublikowano
Godzinę temu, jahooo napisał(a):

nie miało nic wspólnego z ubojem gospodarczym

Niby dlaczego nie miało? Tylko w miastach truli się jadem, skoro nie miało nic wspólnego z ubojem gospodarczym? W miastach chyba ludzie nie ubijali świń, tylko na wsi.

  • 0
Opublikowano
7 minut temu, witejus napisał(a):

Niby dlaczego nie miało? Tylko w miastach truli się jadem, skoro nie miało nic wspólnego z ubojem gospodarczym? W miastach chyba ludzie nie ubijali świń, tylko na wsi.

wiesz, gdzie było największe źródło jadu kiełbasianego ? w zawekowanych słoikach, a takie robili sobie w miastach z mięsa, które kupili pokątnie na wsi

  • 0
Opublikowano (edytowane)
12 minut temu, witejus napisał(a):

miastach chyba ludzie nie ubijali świń, tylko na wsi.

..ja tylko w kwestii formalnej...

W wielu miastach Polski istnieją gospodarstwa rolne....

Świń coraz mniej, nawet i na wsi....ale nie wykluczaj że w mieście się świń nie ubija....gospodarczo...

Edytowane przez 12Pafnucy
  • 0
Opublikowano
1 minutę temu, 12Pafnucy napisał(a):

W wielu miastach Polski istnieją gospodarstwa rolne....

W granicach administracyjnych, a tak w rzeczywistości to wieś.

 

2 minuty temu, 12Pafnucy napisał(a):

nie wykluczaj że w mieście się świń nie ubija....gospodarczo...

W faktycznym mieście, w bloku widziałeś kiedy świniobicie?

  • Haha 1
  • 0
Opublikowano
9 minut temu, witejus napisał(a):

granicach administracyjnych, a tak w rzeczywistości to wieś.

Nie.

Małe miasteczka tak mają jeszcze..

Kurna nawet nie całkiem małe...powiatowe.

Marginalnie, ale jeszcze gospodarstwa rolne są.

12 minut temu, witejus napisał(a):

faktycznym mieście,

Miasto, to miasto....

Mało wiesz...

  • 0
Opublikowano (edytowane)
30 minut temu, jacor73 napisał(a):

To w końcu godzina czy hektar?

Trochę mi coś się zgubiło i powinno być 350 zł godzina (bizon) , 450 zł /ha inne kombajny 

Edytowane przez ws71
  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez dominikl95
      witam czy można sprzedawać legalnie nadwyżki warzyw z własnego ogródka? Aby nie mieć problemów z urzędem skarbowym
    • Przez Wiesiorolnik
      Wszyscy obserwujemy ceny pszenicy szczególnie w tym roku. Podzielcie się nimi tutaj. 
      Okolice Chełma 700 - 730 brutto
    • Przez yacenty
      test
    • Przez aaimk
      Jakie będą ceny pszenicy w 2024 roku?
      każdy z nas zadaje sobie to pytanie. Rok 2023 w głównej mierze opierał się na spadkach cen ziarna. Aktualna cena pszenicy nie jest już tak wysoka a same notowania cen ziarna nie napawają optymizmem. Rolnicy i handlowcy mają w magazynach jeszcze duże zapasy pszenicy paszowej i konsumpcyjnej którą chcieli by sprzedać po najwyższej cenie.  
      Jakie jest Wasze zdanie? Sprzedawać pszenice po obecnych cenach czy czekać na podwyżki? a może pszenica będzie tylko tanieć? 
      zapraszam do merytorycznej dyskusji, podwajając propozycje cenowe lub transakcyjne dopiszcie jakie są warunki sprzedaży, jakość pszenicy i miejsce z którego pochodzi oferta.
       
      Jest to kontynuacja tematu: 
       
    • Przez Bartek933
      Jakie będą ceny pszenicy w 2023 roku?
      każdy z nas zadaje sobie to pytanie. Rok 2022 przyniósł wybuch wojny i tym samym wywindował ceny pszenicy do niespotykanych dotąd poziomów. Aktualna cena pszenicy nie jest już tak wysoka a same notowania cen ziarna nie napawają optymizmem. Rolnicy i handlowcy mają w magazynach jeszcze duże zapasy pszenicy paszowej i konsumpcyjnej którą chcieli by sprzedać po najwyższej cenie.  
      Jakie jest Wasze zdanie? Sprzedawać pszenice po obecnych cenach czy czekać na podwyżki? a może pszenica będzie tylko tanieć? 
      zapraszam do merytorycznej dyskusji, podwajając propozycje cenowe lub transakcyjne dopiszcie jakie są warunki sprzedaży, jakość pszenicy i miejsce z którego pochodzi oferta.
       
      Jest to kontynuacja tematu: 
       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v