Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza 2025 i inne luźne wątki


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
9 minut temu, Qwazi napisał(a):

O kur...a😱...jak te łapy😱😱😱...kto Was tam szkolił🙆🙆🙆...amatoooooorka

Sorry Marcin, ale mam na tym punkcie skrzywienie🙋

I kur..a jakby nie to to bym nie palił 🤦

a nie masz racji z tymi łapami, jakbyś zobaczył mnie przy strzelaniu  - dostałbyś zawału, ale zawsze w pierwszej trójce jeśli chodzi o wynik

możesz mieć najlepszą wymuskaną postawę - jak nie czujesz broni i nie wiesz, o co chodzi - to tak jak z oraniem, nie orze pług tylko operator

  • Haha 1
Opublikowano

Idzie wiosna.

2 godziny temu, malaczarna napisał(a):

U mnie Sylwester trwa cały rok. 

Nie mów że w sylwestra się urodziłaś?

Moja stara w nowy rok..50 jest stuknie.

2 godziny temu, Popier96 napisał(a):

Piękna pogoda na zewnątrz, aż chce się marca. Co wam powiem to wam powiem, jutro nadchodzi czas wędzenia. Starzeje się powoli, nadchodzące święta najchętniej bym przeskoczył, taką mam niechęć do nich- nawet do pseudo gospodarki coraz większa. Dobrze, że jest z kim się powymieniać w robocie, coby pójść popracować wtedy. No nic, idę na warsztat, obali się jakiego browara na rozruch i może coś posprzątam. 

U mnie za to nie ma się z kim wymienić więc Wigilia i święta w pracy.

Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, Karol6130 napisał(a):

Tylko niektórzy tak nie myślą, i później jest problem

co mnie inni obchodzą, ja nie Sławek74 ze wszystkich musze skomentować. już widać w cenach maszyn używanych że dobre okazję się trafiają a będzie jeszcze lepiej

Edytowane przez Mateusz1q
  • Like 1
Opublikowano
14 minut temu, jahooo napisał(a):

a nie masz racji z tymi łapami, jakbyś zobaczył mnie przy strzelaniu  - dostałbyś zawału, ale zawsze w pierwszej trójce jeśli chodzi o wynik

możesz mieć najlepszą wymuskaną postawę - jak nie czujesz broni i nie wiesz, o co chodzi - to tak jak z oraniem, nie orze pług tylko operator

Ja chodze na strzelnice najczęściej z 3 kolegami bo są tam 4 stanowiska.  Jeden kasiasty- swoja broń, osprzęt, wszystko firmowe- okulary, nauszniki itp. A strzela jakby miał zeza rozbieżnego, ja tam na luzie, spokojnie coś tam trafiam, inni podobnie. On zerknie, nerwy go trzęsą i wali ch.. wie gdzie.  Im bardziej się stara tym gorzej wychodzi. Za nerwowy chyba na takie sporty.

  • Like 2
Opublikowano
2 godziny temu, Popier96 napisał(a):

Piękna pogoda na zewnątrz, aż chce się marca. Co wam powiem to wam powiem, jutro nadchodzi czas wędzenia. Starzeje się powoli, nadchodzące święta najchętniej bym przeskoczył, taką mam niechęć do nich- nawet do pseudo gospodarki coraz większa. Dobrze, że jest z kim się powymieniać w robocie, coby pójść popracować wtedy. No nic, idę na warsztat, obali się jakiego browara na rozruch i może coś posprzątam. 

Ja już po raz kolejny święta całkowicie obchodzę, szerokim łukiem. Wszyscy w robocie biorą wolne, o ile ktoś może, a ja se pójdę. 24 popołudnie, 25 wolne, 26 dniówka. Wolne to się weźmie żeby coś porobić na zewnątrz. Dziś od rana tempo ekspres i 12 kurczaków poszło i przed chwilą pojechało, teraz coś wszamać i się brać do roboty.

Opublikowano

ja jestem praworęczny, ale z broni długiej strzelam z lewej ręki i lewego oka, mój kolega jak to zobaczył, to zaniemówił

1 minutę temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Ja już po raz kolejny święta całkowicie obchodzę, szerokim łukiem. Wszyscy w robocie biorą wolne, o ile ktoś może, a ja se pójdę. 24 popołudnie, 25 wolne, 26 dniówka. Wolne to się weźmie żeby coś porobić na zewnątrz. Dziś od rana tempo ekspres i 12 kurczaków poszło i przed chwilą pojechało, teraz coś wszamać i się brać do roboty.

Widzisz Pioter, na tym polega swoboda wyznania i obyczajów - nie chcesz, nie obchodzisz, innym dasz odpocząć w tym czasie

Opublikowano
2 minuty temu, Mateusz1q napisał(a):

co mnie inni obchodzą, ja nie Sławek74 ze wszystkich musze skomentować. już widać w cenach maszyn używanych że dobre okazję się trafiają a będzie jeszcze lepiej

Narazie tiktok fajne fikołki pokazuje 

Olx jeszcze się w miarę trzyma

Ten rozrzutnik z joskina co wstawiałem ma już potencjalnych dwóch chętnych 

Tylko cena musi być realna

Opublikowano
3 minuty temu, jahooo napisał(a):

ja jestem praworęczny, ale z broni długiej strzelam z lewej ręki i lewego oka, mój kolega jak to zobaczył, to zaniemówił

Widzisz Pioter, na tym polega swoboda wyznania i obyczajów - nie chcesz, nie obchodzisz, innym dasz odpocząć w tym czasie

Ja bym i chętnie nie dał ale jak mam siedzieć w chałupie to wolę siedzieć w robocie, trochę pojeździć, jakieś porządki a może coś będzie szło.

Opublikowano
30 minut temu, jahooo napisał(a):

a nie masz racji z tymi łapami, jakbyś zobaczył mnie przy strzelaniu  - dostałbyś zawału, ale zawsze w pierwszej trójce jeśli chodzi o wynik

możesz mieć najlepszą wymuskaną postawę - jak nie czujesz broni i nie wiesz, o co chodzi - to tak jak z oraniem, nie orze pług tylko operator

Nie chodzi mi o postawę tylko o chwyt...to jest chwyt sześciolatka z odpustu a nie gościa, który ma świadomość co trzyma w rękach. Wiem, że postawy bywają najprzedzuwniejsze, ale chwyt rękojeści całą dłonią poniżej kabłąka to nawet nie jest strzeleckie e przedszkole. Odpowiednio wyszkolony strzelec może se mieć postawę, jaja jest dla niego skuteczna. Może być zgarbiony, mieć wypięty tyłek, chować głowę w ramionach, przekrzywia głowę...jeśli skutecznie strzela ok ..ale ułożenie dłoni wiodącej na chwycie w inny sposób niż palec wskazujący wzdłuż zamka czy szkieletu to jest amatorka i to jeszcze niebezpieczna amatorka

qvkecl_109531569378678262255671074526620703673083o.jpg

14 minut temu, jahooo napisał(a):

ja jestem praworęczny, ale z broni długiej strzelam z lewej ręki i lewego oka, mój kolega jak to zobaczył, to zaniemówił

Czemu zaniemówił? Jeśli masz lewe oko wiodące, to masz dwa wyjścia, żeby celnie strzelać. Albo się przeniesiesz na lewą rękę prowadzącą, albo na prawej będziesz strzelał na tzw skos, czyli będziesz krzywił głowę, żeby zagrać przyrządy. Pierwszy sposób jest lepszy, drugi ma zbyt dużo wad w strzelaniu praktycznym. W strzelaniu sportowym ujdzie 

18 minut temu, Krzysztof81 napisał(a):

Ja chodze na strzelnice najczęściej z 3 kolegami bo są tam 4 stanowiska.  Jeden kasiasty- swoja broń, osprzęt, wszystko firmowe- okulary, nauszniki itp. A strzela jakby miał zeza rozbieżnego, ja tam na luzie, spokojnie coś tam trafiam, inni podobnie. On zerknie, nerwy go trzęsą i wali ch.. wie gdzie.  Im bardziej się stara tym gorzej wychodzi. Za nerwowy chyba na takie sporty.

Nerwy na strzelnicy to najgorsze, co tam może się znaleźć. One są przyczyną wszystkich niepowodzeń i wypadków 

Opublikowano
6 minut temu, Qwazi napisał(a):

Nie chodzi mi o postawę tylko o chwyt...to jest chwyt sześciolatka z odpustu a nie gościa, który ma świadomość co trzyma w rękach. Wiem, że postawy bywają najprzedzuwniejsze, ale chwyt rękojeści całą dłonią poniżej kabłąka to nawet nie jest strzeleckie e przedszkole. Odpowiednio wyszkolony strzelec może se mieć postawę, jaja jest dla niego skuteczna. Może być zgarbiony, mieć wypięty tyłek, chować głowę w ramionach, przekrzywia głowę...jeśli skutecznie strzela ok ..ale ułożenie dłoni wiodącej na chwycie w inny sposób niż palec wskazujący wzdłuż zamka czy szkieletu to jest amatorka i to jeszcze niebezpieczna amatorka

Czemu zaniemówił? Jeśli masz lewe oko wiodące, to masz dwa wyjścia, żeby celnie strzelać. Albo się przeniesiesz na lewą rękę prowadzącą, albo na prawej będziesz strzelał na tzw skos, czyli będziesz krzywił głowę, żeby zagrać przyrządy. Pierwszy sposób jest lepszy, drugi ma zbyt dużo wad w strzelaniu praktycznym. W strzelaniu sportowym ujdzie 

Nerwy na strzelnicy to najgorsze, co tam może się znaleźć. One są przyczyną wszystkich niepowodzeń i wypadków 

Widzisz, przyszła na strzelnicę dziewczyna ze 155cm wzrostu i z 55kg wagi. Chcała sobie postrzelać z magnum .45

Instruktor jej odradził - a ona na to, że strzela od kilku lat, jest z bronią obeznana itp, wie jaką trzeba przyjąc postawę

Zarysykował, załadoał jej jeden pocisk, kazał założyć okulary , skorygował postawę

skończyło się tylko na wybitym obojczyku i naciągniętych mięśniach

przy srzelaniu gubi rutyna i nadmierna pewność siebie, a trzymanie broni w sposób odpustowy - no cóż, kończy się kilkoma dniami zwolnienia i potem się już pamięta

na strzelaniu z RAK-a polego wielu "specjalistów" ostrzelanych z innymi rodzajami broni

Opublikowano
Godzinę temu, Michał18 napisał(a):

1zł to nie bardzo,ale 1,50 spokojnie można wyżyć oczywiście jak się nie ma kredytów 

Zwłaszcza ty tylko już nie po ten tego 🤭😁

7 minut temu, wojtal24 napisał(a):

co to za Rambo ?

Dżon Rambo 🤭😁

Opublikowano
3 minuty temu, jahooo napisał(a):

Widzisz, przyszła na strzelnicę dziewczyna ze 155cm wzrostu i z 55kg wagi. Chcała sobie postrzelać z magnum .45

Instruktor jej odradził - a ona na to, że strzela od kilku lat, jest z bronią obeznana itp, wie jaką trzeba przyjąc postawę

Zarysykował, załadoał jej jeden pocisk, kazał założyć okulary , skorygował postawę

skończyło się tylko na wybitym obojczyku i naciągniętych mięśniach

przy srzelaniu gubi rutyna i nadmierna pewność siebie, a trzymanie broni w sposób odpustowy - no cóż, kończy się kilkoma dniami zwolnienia i potem się już pamięta

na strzelaniu z RAK-a polego wielu "specjalistów" ostrzelanych z innymi rodzajami broni

Jakaś część, nazwijmy to, rutyny ( choć to niewłaściwe określenie) musi towarzyszyć strzelcowi. Chodzi mi o ten wycinek, który odpowiada za obsługę broni. Nie możesz być skuteczny, jeśli każdorazowo będziesz musiał kierować swoją uwagę na elementy chwytu, postawy czy zachowań w sytuacji końca amunicji lub zacięcia. To wszystko, tak samo jak sprawdzenie broni musi być odruchem, który został wcześniej wypracowany. Żeby go wypracować i wprowadzić w tzw pamięć mięśniową trzeba każda z tych czynności powtórzyć wiele razy wykonując ją prawidłowo. Strzelać uczymy się...nie strzelając. Dopiero potem zaczynamy strzelać. I tutaj zaczynają się poziomy, które trzeba po kolei przejść. Strzelania statyczne, szybkie, dynamiczne, sytuacyjne. Każdy z tych rodzajów kolejno wynosi na wyższy poziom wyszkolenia wprowadzając kolejne elementy trudności. O strzelaniu obuocznym nie wspominam nawet...

Opublikowano
7 minut temu, Qwazi napisał(a):

Jakaś część, nazwijmy to, rutyny ( choć to niewłaściwe określenie) musi towarzyszyć strzelcowi. Chodzi mi o ten wycinek, który odpowiada za obsługę broni. Nie możesz być skuteczny, jeśli każdorazowo będziesz musiał kierować swoją uwagę na elementy chwytu, postawy czy zachowań w sytuacji końca amunicji lub zacięcia. To wszystko, tak samo jak sprawdzenie broni musi być odruchem, który został wcześniej wypracowany. Żeby go wypracować i wprowadzić w tzw pamięć mięśniową trzeba każda z tych czynności powtórzyć wiele razy wykonując ją prawidłowo. Strzelać uczymy się...nie strzelając. Dopiero potem zaczynamy strzelać. I tutaj zaczynają się poziomy, które trzeba po kolei przejść. Strzelania statyczne, szybkie, dynamiczne, sytuacyjne. Każdy z tych rodzajów kolejno wynosi na wyższy poziom wyszkolenia wprowadzając kolejne elementy trudności. O strzelaniu obuocznym nie wspominam nawet...

dodał bym do tego - strzelanie w stresie, bo niewiele znam osób, które w sytuacji stresu nie zamieniają się w słup soli, ponieważ u znacznej części społeczeństwa hormon stresu wywołuje odruch zająca, przycupnąć i się nie ruszać

u mnie na szczeście działa to inaczej, ja to wtedy dostaję powera do działania - myśli się klarowniej, czas płynie wolniej

tym z pierwszego typu nawet tysiące godzin nie pomogą

  • Like 1
Opublikowano
29 minut temu, jahooo napisał(a):

Widzisz, przyszła na strzelnicę dziewczyna ze 155cm wzrostu i z 55kg wagi. Chcała sobie postrzelać z magnum .45

Instruktor jej odradził - a ona na to, że strzela od kilku lat, jest z bronią obeznana itp, wie jaką trzeba przyjąc postawę

Zarysykował, załadoał jej jeden pocisk, kazał założyć okulary , skorygował postawę

skończyło się tylko na wybitym obojczyku i naciągniętych mięśniach

przy srzelaniu gubi rutyna i nadmierna pewność siebie, a trzymanie broni w sposób odpustowy - no cóż, kończy się kilkoma dniami zwolnienia i potem się już pamięta

na strzelaniu z RAK-a polego wielu "specjalistów" ostrzelanych z innymi rodzajami broni

To nie ja.  Ja w wieku 4lat lądowałam tatusia strzelbę mysliwska

59 minut temu, jacus napisał(a):

Idzie wiosna.

Nie mów że w sylwestra się urodziłaś?

Moja stara w nowy rok..50 jest stuknie.

U mnie za to nie ma się z kim wymienić więc Wigilia i święta w pracy.

Mąż świętuje 

Opublikowano
2 minuty temu, Qwazi napisał(a):

To jest zakres strzelań sytuacyjnych...zmęczenie psychiczne i stres...

niestety, tego nie ma , w dodatku musi być systematycznie powtarzane, bo inaczej jest "nie strzelaj w instrybutor"

Opublikowano
57 minut temu, Karol6130 napisał(a):

Tylko niektórzy tak nie myślą, i później jest problem

Problem to pojawia się nie kiedy jest wyższe oprocentowanie tylko wtedy kiedy przestaje brakować na ratę kredytu. 

Nie tyle trzeba patrzeć to co było tylko patrzeć to co może być w przyszłości czy będzie stać na spłatę. 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v