Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza 2025 i inne luźne wątki


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
9 minut temu, Michał18 napisał(a):

Zbyszka dojcz też się kiedyś zepsuje tylko wtedy to nie wiadomo czy będzie opłacało się robić 

A Rysiek za parę złotych zrobi i będzie chodził 

DF-a zrobić to nie jest pstryknąć palcami. Po pierwsze brak do nich mechaników. Po drugie koszty wysokie, bo to silnik precyzyjny i tam się nie zrobi góry, a nie zostawi dołu czy na odwrót. W tych ciągnikach nie ma półśrodków. One są konstruowane na 10 tys godz i potem się zaczynają przygody. A że u nas nie ma do tego fachmanow, a chłopy by chciały to naprawiać tak jak siuntkę, to potem gadają, że to złom 🤷

Ale jeśli chodzi o części to do JD 100% droższe 

Edytowane przez Qwazi
  • Like 1
  • Haha 1
Opublikowano
53 minuty temu, Qwazi napisał(a):

Dzień dobry. Ciepło, nawet słońce trochę świeciło, ale się schowało...może się wstydzi🤔

Druga flaszka na kredyt i nałóg gratis🤷

Nie pij tyle 🤣🤣🤣 się na tych urzędach wykoleisz 🤭😁

Opublikowano (edytowane)

Dlaczego nie ma? 

Wiadomo że w momencie kiedy coś jest nie opłacalne i nie potrzeba mechaników lub tacy co umieli to naprawić wyjechali lub po umierali. W tej chwili kupuje się takie sprzęty które mają możliwość naprawy. Nie oszukujmy się że jeśli będą części to albo będziesz my zmuszeni sami naprawiać lub zapłacimy krocie aby to nam ktoś kto jeszcze może został naprawi

Zasada jest prosta nie kupujemy takich urządzeń które później naprawa może przewyższyc jego zakup. 

Też trzeba wziąć pod uwagę to że jeśli mamy do czynienia z sprzętem który jest taki a nie inny i nie ma części zamiennych lub one są po prostu nie opłacalne to wiadomo że kupując jego musimy liczyć się z tym że naprawy będą droższe bo jedno z drugim idzie w parze.

Jak dla mnie trzeba myśleć co się kupuje a nie później płakać że coś się zepsuło i trzeba coś przy tym majstrować. Lub mówić że to winna Tuska. 

 

11 minut temu, Qwazi napisał(a):

DF-a zrobić to nie jest pstryknąć palcami. Po pierwsze brak do nich mechaników. Po drugie koszty wysokie, bo to silnik precyzyjny i tam się nie zrobi góry, a nie zostawi dołu czy na odwrót. W tych ciągnikach nie ma półśrodków. One są konstruowane na 10 tys godz i potem się zaczynają przygody. A że u nas nie ma do tego fachmanow, a chłopy by chciały to naprawiać tak jak siuntkę, to potem gadają, że to złom 🤷

Ale jeśli chodzi o części to do JD 100% droższe 

 

Edytowane przez Bezduszna
Opublikowano
20 minut temu, Qwazi napisał(a):

DF-a zrobić to nie jest pstryknąć palcami. Po pierwsze brak do nich mechaników. Po drugie koszty wysokie, bo to silnik precyzyjny i tam się nie zrobi góry, a nie zostawi dołu czy na odwrót. W tych ciągnikach nie ma półśrodków. One są konstruowane na 10 tys godz i potem się zaczynają przygody. A że u nas nie ma do tego fachmanow, a chłopy by chciały to naprawiać tak jak siuntkę, to potem gadają, że to złom 🤷

Ale jeśli chodzi o części to do JD 100% droższe 

🤣🤣🤣🤣🤦 10tys 🤣🤣🤣🤣

  • Haha 1
Opublikowano
56 minut temu, szymon09875 napisał(a):

W biurze w fabryce mebli, głównie na Niemcy wysyłają towar, skończyła filologię niemiecka więc pracuje w zawodzie. Choć nie wiadomo czy po macierzyńskim wróci.

Dlaczego ma nie wrócić ? 

Trzeba się dalej rozwijać dziecko nie powinno być przeszkodą w tym aby wrócić do pracy dużo matek łączy macierzyństwo z pracą. 

  • Haha 1
Opublikowano
20 minut temu, Qwazi napisał(a):

DF-a zrobić to nie jest pstryknąć palcami. Po pierwsze brak do nich mechaników. Po drugie koszty wysokie, bo to silnik precyzyjny i tam się nie zrobi góry, a nie zostawi dołu czy na odwrót. W tych ciągnikach nie ma półśrodków. One są konstruowane na 10 tys godz i potem się zaczynają przygody. A że u nas nie ma do tego fachmanow, a chłopy by chciały to naprawiać tak jak siuntkę, to potem gadają, że to złom 🤷

Ale jeśli chodzi o części to do JD 100% droższe 

Potwierdzam. ch*jowy do zrobienia. U mnie w ładowarce jak padł to najpierw robił Janusz z POMu to pół roku pochodził. Później znalazł się ojca znajomego syn co pracuje w DF i jak zrobił to chodzi do dziś. Części też drogie w ch...

  • Like 1
Opublikowano
2 minuty temu, Bezduszna napisał(a):

Dlaczego nie ma? 

Wiadomo że w momencie kiedy coś jest nie opłacalne i nie potrzeba mechaników lub tacy co umieli to naprawić wyjechali lub po umierali. W tej chwili kupuje się takie sprzęty które mają możliwość naprawy. Nie oszukujmy się że jeśli będą części to albo będziesz my zmuszeni sami naprawiać lub zapłacimy krocie aby to nam ktoś kto jeszcze może został naprawi

Zasada jest prosta nie kupujemy takich urządzeń które później naprawa może przewyższyc jego zakup. 

Inaczej Ci to zobrazuję. 

Zepsuł się Agrotron 150 z 2008 roku, z tym deutziwskim układem paliwowym na pompach. Podchodziło do niego pięciu fachowców, z różnych rejonów kraju. Wszyscy z polecenia. I wszyscy go jeszcze bardziej zepsuli. Ciągnik już miał iść na OLX jako uszkodzony, za psie pieniądze. Został zastąpiony nowym. I wtedy się okazało, że jest niedaleko człowiek...i to znajomy...który serwisuje silniki DF pracujące w agregatach prądotwórczych i młynach. Zawieźliśmy mu ten ciągnik, żeby obejrzał. Oglądał go dwa dni, po czym powiedział, że fachmany go tak spartolily, że on nie chce go robić, bo to jest droga przez mękę. To samo mi przez telefon powiedzial jeszcze jeden uznany mechanik (Sławek dobrze zna). Diagnoza ich obu była taka sama. Ci wcześniejsi działali na chybił trafił. No, ale uprosiiliśmy tego chłopaka i ten ciągnik u niego został. Od razu zastrzegł, że to potrwa, bo będzie przy nim dłubał po godzinach. No i dłubał tak przez 9 miesięcy, ale wydłubał. Wiem co robił, ale nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że tylko dwóch wiedziało o co chodzi i żaden, tylko dlatego, że poprzednicy tam narobili bałaganu, nie chciał go robić. I się temu wogóle nie dziwię. W każdym razie ciągnik chodził jeszcze przez rok i został sprzedany. Chodzi nadal.To jest jeden przykład silnika. Drugi to zeszły rok i 6130, który przestawał jeździć kiedy mu się odechciało pracować. Awaria zgłoszona jeszcze na gwarancji. Pierwsze podejście serwisu ożywiło go na tydzień. Kolejne na kolejny tydzień. I po tym drugim podejściu skończyła się gwarancja, a ciągnik znowu stanął. Ale serwis podjął rękawice. Stwierdzili, że zgłoszenie było na gwarancji, awarii nie usunęli skutecznie, więc będą walczyć. I walczyli cały rok. Rwali skrzynie dwa razy. Dwukrotnie ciągnik zjeżdżał z pola na lawecie. W końcu ściągnęli sobie mechaników z Niemiec i zrobili. Nie wiem już jakie Niemcy mieli  tym kłopoty i czy je mieli. Był w tym wszystkim moment, że chcieli wymienić ciągnik na nowy, ale brat nie chciał. No to walczyli i wywalczyli. A problemem był jeden mały oring🤷

Do DF-a trzeba umieć nawet wtryskiwacz zamontować, bo można to zrobić odwrotnie i wtedy nawet lepiej wchodzi w gniazdo

Opublikowano
5 minut temu, Bezduszna napisał(a):

Dlaczego ma nie wrócić ? 

Trzeba się dalej rozwijać dziecko nie powinno być przeszkodą w tym aby wrócić do pracy dużo matek łączy macierzyństwo z pracą. 

A może drugie planują 🤔

Pioter mie ciesz 😁 bo jedno po drugim najlepsza opcja 🙋‍♂️🤠

  • Haha 1
Opublikowano
25 minut temu, Qwazi napisał(a):

Inaczej Ci to zobrazuję. 

Zepsuł się Agrotron 150 z 2008 roku, z tym deutziwskim układem paliwowym na pompach. Podchodziło do niego pięciu fachowców, z różnych rejonów kraju. Wszyscy z polecenia. I wszyscy go jeszcze bardziej zepsuli. Ciągnik już miał iść na OLX jako uszkodzony, za psie pieniądze. Został zastąpiony nowym. I wtedy się okazało, że jest niedaleko człowiek...i to znajomy...który serwisuje silniki DF pracujące w agregatach prądotwórczych i młynach. Zawieźliśmy mu ten ciągnik, żeby obejrzał. Oglądał go dwa dni, po czym powiedział, że fachmany go tak spartolily, że on nie chce go robić, bo to jest droga przez mękę. To samo mi przez telefon powiedzial jeszcze jeden uznany mechanik (Sławek dobrze zna). Diagnoza ich obu była taka sama. Ci wcześniejsi działali na chybił trafił. No, ale uprosiiliśmy tego chłopaka i ten ciągnik u niego został. Od razu zastrzegł, że to potrwa, bo będzie przy nim dłubał po godzinach. No i dłubał tak przez 9 miesięcy, ale wydłubał. Wiem co robił, ale nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że tylko dwóch wiedziało o co chodzi i żaden, tylko dlatego, że poprzednicy tam narobili bałaganu, nie chciał go robić. I się temu wogóle nie dziwię. W każdym razie ciągnik chodził jeszcze przez rok i został sprzedany. Chodzi nadal.To jest jeden przykład silnika. Drugi to zeszły rok i 6130, który przestawał jeździć kiedy mu się odechciało pracować. Awaria zgłoszona jeszcze na gwarancji. Pierwsze podejście serwisu ożywiło go na tydzień. Kolejne na kolejny tydzień. I po tym drugim podejściu skończyła się gwarancja, a ciągnik znowu stanął. Ale serwis podjął rękawice. Stwierdzili, że zgłoszenie było na gwarancji, awarii nie usunęli skutecznie, więc będą walczyć. I walczyli cały rok. Rwali skrzynie dwa razy. Dwukrotnie ciągnik zjeżdżał z pola na lawecie. W końcu ściągnęli sobie mechaników z Niemiec i zrobili. Nie wiem już jakie Niemcy mieli  tym kłopoty i czy je mieli. Był w tym wszystkim moment, że chcieli wymienić ciągnik na nowy, ale brat nie chciał. No to walczyli i wywalczyli. A problemem był jeden mały oring🤷

Do DF-a trzeba umieć nawet wtryskiwacz zamontować, bo można to zrobić odwrotnie i wtedy nawet lepiej wchodzi w gniazdo

Zastanawia mnie to czemu nie chciał wziąść nowego ciągnika w ramach gwarancji za zepsutego grata 🤔

  • Thanks 1
Opublikowano

Remont 3p jest kosztowny.

Wały korbowe wytrzymują jeden szlif, tuleje nie są łatwe do osadzenia.

Głowice albo są poprzeciągane, albo przegrzane. 

John deere też nie ma jakiegoś mocnego silnika. Lubi też dmuchnąć uszczelkę.

Agrotrony mają silniki dla specjalistów, a ich skrzynie to już tylko specjalista ze specjalizacją może wyremontować.

Najlepszym połączeniem była by gimy i cumminsa.

  • Like 1
Opublikowano
2 minuty temu, 6465 napisał(a):

Zastanawia mnie to czemu nie chciał wziąść nowego ciągnika w ramach gwarancji za zepsutego grata 🤔

Wiem, ale nie będę tutaj tego pisał 🤷. Tyle co napisałem na ten temat wystarczy. Zdaje sobie sprawę, że wszyscy będziecie się nad tym zastanawiać 

5 minut temu, Elon napisał(a):

Agrotrony mają silniki dla specjalistów, a ich skrzynie to już tylko specjalista ze specjalizacją może wyremontować.

Ale się potrafią odwdzięczyć 

Opublikowano

Nie każdemu. Sąsiad ma od nowości Agrotrona kupił po nim jeszcze 3 ciągniki i żaden to już nie jest Deutz. A jak kupował kolejne to go zapytałem czemu nie dojcz. To mi powiedział że dojcz tylko ładnie wyglądająca zabawka. 

Opublikowano
2 godziny temu, Tomasz0611 napisał(a):

Jak się rozdupcy za kilka godzin to znowu będzie można zwalić winę na Tuska xD

https://www.warzywa.pl/rynek/cena-kapusty-nie-istnieje-producenci-zaczynaja-niszczyc-uprawy/

@Elon to ten twój kapuściany biznes ?? xD może Ci Rysiek pożyczy talerzówke do szatkowania tej kapusty ...

A bydło mięsne jest w cenie 16 zł, tak twierdzą redaktorzy cytujących innych redaktorów.

 

Opublikowano
2 minuty temu, 6465 napisał(a):

Nie każdemu. Sąsiad ma od nowości Agrotrona kupił po nim jeszcze 3 ciągniki i żaden to już nie jest Deutz. A jak kupował kolejne to go zapytałem czemu nie dojcz. To mi powiedział że dojcz tylko ładnie wyglądająca zabawka. 

Trochę takie tandetne plastiki ma.

Te silniki I przede wszystkim walki w skrzyniach to porażka.

Opublikowano
10 minut temu, 6465 napisał(a):

Nie każdemu. Sąsiad ma od nowości Agrotrona kupił po nim jeszcze 3 ciągniki i żaden to już nie jest Deutz. A jak kupował kolejne to go zapytałem czemu nie dojcz. To mi powiedział że dojcz tylko ładnie wyglądająca zabawka. 

W tej chwili jest już szósty. Do tego są JD i były też jeszcze inne marki. Jeśli chodzi o robotę, to w mocach DF objeżdża KD, a Claas, to nawet nie na startu. I nie pisze tego na podstawie jednego ciągnika danej marki 

  • Haha 1
Opublikowano
Godzinę temu, Bezduszna napisał(a):

Dlaczego ma nie wrócić ? 

Trzeba się dalej rozwijać dziecko nie powinno być przeszkodą w tym aby wrócić do pracy dużo matek łączy macierzyństwo z pracą. 

Jest kilka czynników na to wpływających 

 

Opublikowano
Godzinę temu, Qwazi napisał(a):

Inaczej Ci to zobrazuję. 

Zepsuł się Agrotron 150 z 2008 roku, z tym deutziwskim układem paliwowym na pompach. Podchodziło do niego pięciu fachowców, z różnych rejonów kraju. Wszyscy z polecenia. I wszyscy go jeszcze bardziej zepsuli. Ciągnik już miał iść na OLX jako uszkodzony, za psie pieniądze. Został zastąpiony nowym. I wtedy się okazało, że jest niedaleko człowiek...i to znajomy...który serwisuje silniki DF pracujące w agregatach prądotwórczych i młynach. Zawieźliśmy mu ten ciągnik, żeby obejrzał. Oglądał go dwa dni, po czym powiedział, że fachmany go tak spartolily, że on nie chce go robić, bo to jest droga przez mękę. To samo mi przez telefon powiedzial jeszcze jeden uznany mechanik (Sławek dobrze zna). Diagnoza ich obu była taka sama. Ci wcześniejsi działali na chybił trafił. No, ale uprosiiliśmy tego chłopaka i ten ciągnik u niego został. Od razu zastrzegł, że to potrwa, bo będzie przy nim dłubał po godzinach. No i dłubał tak przez 9 miesięcy, ale wydłubał. Wiem co robił, ale nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że tylko dwóch wiedziało o co chodzi i żaden, tylko dlatego, że poprzednicy tam narobili bałaganu, nie chciał go robić. I się temu wogóle nie dziwię. W każdym razie ciągnik chodził jeszcze przez rok i został sprzedany. Chodzi nadal.To jest jeden przykład silnika. Drugi to zeszły rok i 6130, który przestawał jeździć kiedy mu się odechciało pracować. Awaria zgłoszona jeszcze na gwarancji. Pierwsze podejście serwisu ożywiło go na tydzień. Kolejne na kolejny tydzień. I po tym drugim podejściu skończyła się gwarancja, a ciągnik znowu stanął. Ale serwis podjął rękawice. Stwierdzili, że zgłoszenie było na gwarancji, awarii nie usunęli skutecznie, więc będą walczyć. I walczyli cały rok. Rwali skrzynie dwa razy. Dwukrotnie ciągnik zjeżdżał z pola na lawecie. W końcu ściągnęli sobie mechaników z Niemiec i zrobili. Nie wiem już jakie Niemcy mieli  tym kłopoty i czy je mieli. Był w tym wszystkim moment, że chcieli wymienić ciągnik na nowy, ale brat nie chciał. No to walczyli i wywalczyli. A problemem był jeden mały oring🤷

Do DF-a trzeba umieć nawet wtryskiwacz zamontować, bo można to zrobić odwrotnie i wtedy nawet lepiej wchodzi w gniazdo

Wychodzi w takim razie na to że fachowcy po prostu chcą zarobić. Nie ważne czy umią coś zrobić czy nie. Podejmują się każdej roboty. Później właśnie wychodzą takie a nie inne historie. Ludzie którzy umieją coś zrobić siedzą cicho wychodzą nie raz zakorzenia po co ja mam się wcinać przecież oni są modrzejsi ode mnie niech robią a później ja powiem co o tym sądzę. 

 

Godzinę temu, slawek74 napisał(a):

A może drugie planują 🤔

Pioter mie ciesz 😁 bo jedno po drugim najlepsza opcja 🙋‍♂️🤠

A ty jak zawsze wszystkie rozumy świata pozjadałeś.

Zresztą jak zawsze 

  • Haha 1
Opublikowano
15 minut temu, piotrp88 napisał(a):

Majstry kręcą blachę trapezową, farmer na górze fali... Tak czy nie?

jaki trapez ? krótki farmer 35 ma być na dole ale jak masz te dłuższe ze 2x to na górze mogą być 

1 godzinę temu, Bezduszna napisał(a):

 

 

A ty jak zawsze wszystkie rozumy świata pozjadałeś.

Zresztą jak zawsze 

każdy mądry dla siebie i myśli że  inny kto ma inną sytację i możliwości powienien robić tak samo 

  • Haha 1
Opublikowano
22 minuty temu, piotrp88 napisał(a):

Majstry kręcą blachę trapezową, farmer na górze fali... Tak czy nie?

Ja się nie znam. Ale na górze to się eternit przybijało. Blacha się może zagiąć 

  • Like 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v