Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza 2025 i inne luźne wątki


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
17 minut temu, Karol6130 napisał(a):

Kuźwa, krowa się rano wycieliła teraz kuleje na lewy tył 

Noga ją boli na kostce ucieka trochę do tyły 

Ale tyle dobrego że staje i trochę obciąża 

Zobacz czy ten staw jest chłodny czy ciepły. Jak chłodny to rozgrzej, jak ciepły to schłodź...

1 minutę temu, Bananek napisał(a):

I więcej.....

 

IMG_20250301_174816.jpg

Smacznego...każdy pączek to kalorie, które trzeba spalić...ojjj jak Ty się potem do ślubnej...dowiesz🙆🤭

Opublikowano
9 minut temu, Tomasz0611 napisał(a):

A to myślisz że w truskawkach to tak prosto jest ?? Co sezon coś mnie zaskakuje i są rzeczy które mógłbym zrobić lepiej, i dwudziestokilkuletnie doświadczenie z tą uprawą nie pomaga, bo każdy rok jest inny i w każdym coś innego zaskakuje. A to nadmierne nasilenie jakiegoś szkodnika, a to szybka wegetacja jak rok temu, a to nasilenie jakiejś choroby grzybowej która w poprzednich latach była marginalna i starczało raz psiuknąć, a w następnym roku już trzeba 4 razy ... Truskawka to nie zboże, że dasz nawóz, pryśniesz z 2 razy w odpowiedniej fazie i tyle z roboty ... W sezonie to trzeba być co 2 dni na polu, obserwować, patrzeć czy coś się nie pojawia a jak się pojawia to od razu odpowiednio reagować czy to nawożeniem czy opryskiem.

Doradził bym mu zboże ,ale za mało na ha 

 

3 minuty temu, konteno napisał(a):

problemy które na siebie zarabiają i na gospodarza 

A jak nie to do kontenera i bakutil 

Opublikowano
14 minut temu, Nieustraszony1044 napisał(a):

Krowy to ciągłe problemy , przeżuć się na truskawki albo inne marchewki 

Zapomniałeś ile problemów miałeś z kobietą 🤔

  • Haha 8
Opublikowano
18 minut temu, Chłoporobotnik napisał(a):

W KR przy Orkanie czy rotacyjnej to pamiętam, że wozili bańkę z zapasowym paliwem. Bak nie starczał na dniówkę, która nigdy nie trwała 8h. Zielsko w ziemniakach to tak na trójce spokojnym tempem, bobik na poplon to nawet czwórką szło ale bobik z facelią musowo trójka. 

Nie myślałeś pryskać ziemniaków od chwastów ? Po taniości chwastox ekstra przedwschodowo, potem w zależności od odmiany przed lub po wschodach Sencor i na koniec coś na jednoliścienne i w miarę czysto na polu. Tylko jednoliścienne mają długą karencję.

8 minut temu, Bananek napisał(a):

I więcej.....

 

IMG_20250301_174816.jpg

Dzisiaj widziałem jeszcze w sklepie pudło pączków z czwartku.

4 minuty temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Matko jedyna, tyle pieniędzy wydać... Cukier puder, jajka, pewnie jakieś nadzienie... A roboty coby to upiec...

Dlatego prościej kupić :).

Opublikowano
Teraz, dsbh napisał(a):

Nie myślałeś pryskać ziemniaków od chwastów ? Po taniości chwastox ekstra przedwschodowo, potem w zależności od odmiany przed lub po wschodach Sencor i na koniec coś na jednoliścienne i w miarę czysto na polu. Tylko jednoliścienne mają długą karencję.

Pryskałem. Nic to finalnie nie dawało w porównaniu do trzykrotnego obsypywania. Żeby to coś dało to musiałbym chyba z 4-5 razy na zarazę psikać. 

Teraz, dsbh napisał(a):

Dlatego prościej kupić :).

W sklepie kupuję tylko olej, przyprawy, ewentualnie jakieś pieczarki czy mozarellę ale tego to bardzo mało. 

Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, jajonasz napisał(a):

Czarny do czystej, to jedna z najlepszych zakąsek 

Fuj. Ja to z wieprzowego z chęcią to tylko kaszankę przyswoję i to ewentualnie. Nic innego. Ale jako, że świń nie hoduję to i nie kupuję.

2 minuty temu, Leszy napisał(a):

Ja bym się w ogóle oleju pozbył z domu, ale kobiety ciągle na tym zmażą. 

W zasadzie smażonego mało jadam ale zawsze trochę oleju do chleba idzie. Zasadniczo to wolę upieczone mięso w żaroodpornym, kurak z rożna albo niby gulasz. Czasem jak mam finezję i mi się chce to i owszem, jakieś roladki z fileta z kuraka się usmaży.

Edytowane przez Chłoporobotnik
Opublikowano
1 godzinę temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Orkan się już pierwszej jesieni spłacił. A ludziom znowu tak wiele nie robione ale u siebie dużo by do zapłaty wyszło za bijakową. Mało już drobnych grzebaczy. Coraz mniej. Ale może kiedyś przyjdzie bieda, że ludzie się obudzą. 

Orkan pewnie będzie nadal zarabiał.

Sadzarka, to robi się mało przydatne urządzenie.

A że ubywa takich grzebaczy...a i owszem...

Większych też ubywa...

Ludzie potrafią liczyć...nie każdy ...z sentymentu będzie najmował..

 

Opublikowano
3 godziny temu, wojtal24 napisał(a):

nie pada dziś u Ciebie ? bo u mnie cały dzień coś z nieba kapie dobre i to

Cały dzień coś tak pierdzieli. Nawozu nie dało rozsiać 

Opublikowano

Kaszankę na zimno czy zasmażaną? Ja tam cebulę na smalcu smażę a potem w to kaszankę. Na koniec dodaje trochę oleju, ale lnianego. Taka fantazja w kuchni. 

Jak sam coś sobie smażę to tylko na smalcu albo maśle klarowanym. Żonę też do tego pomału przekonuje.  

4 minuty temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Fuj. Ja to z wieprzowego z chęcią to tylko kaszankę przyswoję i to ewentualnie. Nic innego. Ale jako, że świń nie hoduję to i nie kupuję.

 

  • Like 1
Opublikowano
11 minut temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Pryskałem. Nic to finalnie nie dawało w porównaniu do trzykrotnego obsypywania. Żeby to coś dało to musiałbym chyba z 4-5 razy na zarazę psikać. 

 

U mnie to zdawało egzamin i do tego 2 razy od zarazy oprysk. Jedynie awantura była w domu na te jednoliścienne i karencję :).

3 minuty temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Fuj. Ja to z wieprzowego z chęcią to tylko kaszankę przyswoję i to ewentualnie. Nic innego. Ale jako, że świń nie hoduję to i nie kupuję.

To boczku do wódki czy kiełbasy też nie stosujesz ?

Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, Leszy napisał(a):

Kaszankę na zimno czy zasmażaną? Ja tam cebulę na smalcu smażę a potem w to kaszankę. Na koniec dodaje trochę oleju, ale lnianego. Taka fantazja w kuchni. 

Jak sam coś sobie smażę to tylko na smalcu albo maśle klarowanym. Żonę też do tego pomału przekonuje.  

 

Jeśli już to podgrzaną. Cebuli nie używam w swojej kuchni w ogóle i jej nie uprawiam.

4 minuty temu, dsbh napisał(a):

To boczku do wódki czy kiełbasy też nie stosujesz ?

Nie. Zasadniczo niezbyt uznaję zagrychę. Zapijanie to i owszem ale niekoniecznie. Zwykła woda wystarczy. Ponad 3 lata temu zakończyłem przygodę z wieprzowiną. Próbowałem coś wędzić samemu ale to nie to. 

Edytowane przez Chłoporobotnik
Opublikowano
4 minuty temu, Leszy napisał(a):

Kaszankę na zimno czy zasmażaną? Ja tam cebulę na smalcu smażę a potem w to kaszankę. Na koniec dodaje trochę oleju, ale lnianego. Taka fantazja w kuchni. 

Jak sam coś sobie smażę to tylko na smalcu albo maśle klarowanym. Żonę też do tego pomału przekonuje.  

 

Kaszanka z cebulą w kapuście kiszonej z grilla🤤🤤🤤

Opublikowano
29 minut temu, Nieustraszony1044 napisał(a):

Doradził bym mu zboże ,ale za mało na ha 

Posadz sobie z 10 arów truskawek..

Zobaczysz jak to łatwo...

Tylko sam rób przy tym...nie tak jak teraz przy krowach...że rodzice...

  • Like 1
Opublikowano
13 minut temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Jeśli już to podgrzaną. Cebuli nie używam w swojej kuchni w ogóle i jej nie uprawiam.

Nie. Zasadniczo niezbyt uznaję zagrychę. Zapijanie to i owszem ale niekoniecznie. Zwykła woda wystarczy. Ponad 3 lata temu zakończyłem przygodę z wieprzowiną. Próbowałem coś wędzić samemu ale to nie to. 

To żołądek masz ze stali :). Zagrycha i coś do przepicia niegazowanego. Oczywiście wieprzowe. Drób uznaje tylko na talerzu na obiad.

8 minut temu, Leszy napisał(a):

Kapusty akurat nie toleruje. 😜 

 

Jak to miło spotkać pokrewną duszę :).

  • Like 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v