Skocz do zawartości

Usługa koszenia a wypadek na polu


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
46 minut temu, Desperado napisał:

Tak tak, i pewnie podatek jeszcze płacisz i jeszcze zarobek za***isty? ci na wielkie areały to jadą po kosztach i taka prawda.

podatek oczywiście płacę  to około 20 - 30 minut koszenia za miesiąc a jak bierzesz kompleksowo z odwozem to wygląda to nie tak groszowo a jak masz własne paliwo to całkiem przyzwoicie 

7 minut temu, Uziu92 napisał:

jechać na usługę i zaraz sprzęt ro***bac bo ktoś zapomniał wspomnieć o przeszkodach... niech się trafi w piątek albo sobotę i się okaże że nie da się zrobić szybko bo nie ma części i masz przestój i po zarobkach bo teraz koszenia kilka dni i jak nie Ty to inny skosi, ktoś nie będzie czekać aż naprawisz sprzęt. Druga sprawa zarobek pójdzie w naprawy, idź pan w UJ z takim przerzutem kasy, każdy zarobi tylko nie ty.

napiszę kolego jeszcze raz Ślepy siedzi w domu a nie po nocy na kombajnie sam nie wyobrażam sobie żeby za przypierdolenie w przeszkodę obwiniać usługobiorcę .A kogo obwinić jak złośliwie wieszają śruby na QQ jako pożywka dla sieczkarni ?

29 minut temu, robert1226 napisał:

Przecież to ty w całym forum szukasz zaczepki , do ciebie nie pisałem w tym temacie, a ty żeś się przypaletał i szukasz zwary , ciekawe czy na żywo byś tak kozaczył. 

Bo to zwykle jest tak że pies na łańcuchu głośno szczeka a jak mu zdjąć łańcuch to ogon między nogi i do budy - nikogo nie prowokuję ot tak mi się przypomniało że to reguluje przyroda 

  • Like 1
Opublikowano
7 minut temu, v11 napisał:

 sam nie wyobrażam sobie żeby za przypierdolenie w przeszkodę obwiniać usługobiorcę .A kogo obwinić jak złośliwie wieszają śruby na QQ jako pożywka dla sieczkarni ?

No chyba teraz żartujesz równając te dwie sprawy, czym innym jest niepowiedzenie o przeszkodzie na polu, przez co można uniknąć awarii i kosztów, a czym innym złośliwe zawieszenie żelastwa przez uj wie kogo, może nawet konkurencję, bo i tego wykluczyć się nie da.

Opublikowano (edytowane)

A tak poważnie, to coś mi się zdaje że jeden i drugi robi sobie takim tokiem gadania niezłą reklamę przed konkurencją w dodatku za darmo na forum, udając dobrodusznych usługodawców, że za takie rzeczy w razie rozwalenia definitywnie z winy rolnika, rolnik nie odpowiada, to się naprawdę rzadko zdarza żeby rolnik nie powiedział o przeszkodach, na pewno rolnikowi nie zależy na przestojach i robieniu sobie problemów, no cóż reklama dźwignią handlu a rolnik się skusi na takie bajeczki, Przecież nie powie zawczasu że w razie czego upierdyli rolnika bo nikt go nie weźmie.  xD

 

Edytowane przez Desperado
Opublikowano
52 minuty temu, v11 napisał:

 

napiszę kolego jeszcze raz Ślepy siedzi w domu a nie po nocy na kombajnie sam nie wyobrażam sobie żeby za przypierdolenie w przeszkodę obwiniać usługobiorcę .A kogo obwinić jak złośliwie wieszają śruby na QQ jako pożywka dla sieczkarni ?

A prawda jest taka że jak by sprawa oparła się  o sąd,  to każdy sąd zasądzi że kombajnista powinien być o takich stałych przeszkodach poinformowany , to nie jest że ufo tam wpadło i właściciel o tym nie wiedział.  Siałem rzepak teraz u gościa,  to pierwsze co to powiedział żebym uważał na studzienkę  kanalizacyjną ( była równo z ziemią, i na dodatek zakurzona tak że raczej nikt kto 1 raz by wjechał na to pole , to by jej nie zauważył.  Oznaczył ją tyczkami i tyle 

  • Like 1
Opublikowano

proste pytanie kto z was podpisywał umowę na usługę na kilkaset ha - uważacie że na rękach was będą nosić i z baldachimem od słońca chronić ? -dostajesz aplikację np e- agronom z mapkami i wyznaczonymi kawałkami do skoszenia i zboże ma być skoszone i dostarczone i właśnie za to porządnie płacą żeby mieć spokój a nie użerać się i pier**lić z usługodawcą .Na usłudze u drobnych rolników nie zrobisz 15 ha na dzień bo 20 kawałków a to przyczepy pełne a to jeszcze nie rozładowane jeszcze często  nie włączysz wysypu a już przyczepa pełna bo 4t da się załadować  nie wspominam o wyładunku w jeździe - paliwa i motogozin na silniku nie wiele mniej jak na dużym kawałku gdzie skosisz 40 ha  jedyna różnica to motogodziny na bębnie i trochę więcej paliwa a zarobiono 100% więcej .A z tym sądem to umowa jest podstawą a nie widzimisię -a ciekaw jestem który z tych domokrążców wiejskich ma opłacone OC usługi międzysąsiedzkiej jak się zapali w trakcie zbioru to kto ma odpowiadać ? A kto ma odpowiadać jak na polu koleiny po utopionych opryskiwaczach po jaja  i idzie prawie heder urwać to kto odpowiada .Jeszcze widać nie byliście ja konkretnej usłudze i konkretnego zleceniodawcy Jest nawet zapis w umowie że przestój na wypadek awarii nie dłuższy jak 24 h lub dostarczenie kombajnu zastępczego  a jeżeli usługodawca zwróci uwagę że np kosa lub noże w sieczkarni są do wymiany to jeżeli tego sam nie zmienisz to ci to wymieni wezwany serwis i potrącą z wynagrodzenia - to zwykle tyczy usługodawców którzy handlują kombajnami i każdy chce wydusić z maszyny jak najwięcej .Kogoś może to przerażać a mi to pasuje -usługę robimy na poziomie i dostajemy wynagrodzenie albo nie robimy nic 

Opublikowano (edytowane)
8 godzin temu, Desperado napisał:

Synku nie strasz mnie na żywo, bo co najwyżej na żywo możesz się osrać i tyle, jedź koś studzienki i udawaj że nic się nie stało, nic mi do tego. Ja w każdym razie na pewno bym nie odpuścił rolnikowi jakbym rozwalił maszynę z jego winy.

Przecież właściciel tej studzienki nie wybudował i to nie jego studzienka....

Zresztą tak samo jak i słupy i hydranty 

Co innego pniaki czy drzewa

 

Edytowane przez slonju77
Dodanie tekstu
Opublikowano

Z całym szacunkiem dla tego operatora ale w tym wieku operować taką maszyną to już chyba lekka przesada. Czasu nie oszuka, refleks, wzrok i sprawność fizyczna już nie ta. W tym wieku to usiadłbym pod parasolem i popatrzył lub poszedł z pieskiem na spacer.

Opublikowano
6 godzin temu, v11 napisał:

proste pytanie kto z was podpisywał umowę na usługę na kilkaset ha - uważacie że na rękach was będą nosić i z baldachimem od słońca chronić ? -dostajesz aplikację np e- agronom z mapkami i wyznaczonymi kawałkami do skoszenia i zboże ma być skoszone i dostarczone i właśnie za to porządnie płacą żeby mieć spokój a nie użerać się i pier**lić z usługodawcą .Na usłudze u drobnych rolników nie zrobisz 15 ha na dzień bo 20 kawałków a to przyczepy pełne a to jeszcze nie rozładowane jeszcze często  nie włączysz wysypu a już przyczepa pełna bo 4t da się załadować  nie wspominam o wyładunku w jeździe - paliwa i motogozin na silniku nie wiele mniej jak na dużym kawałku gdzie skosisz 40 ha  jedyna różnica to motogodziny na bębnie i trochę więcej paliwa a zarobiono 100% więcej .A z tym sądem to umowa jest podstawą a nie widzimisię -a ciekaw jestem który z tych domokrążców wiejskich ma opłacone OC usługi międzysąsiedzkiej jak się zapali w trakcie zbioru to kto ma odpowiadać ? A kto ma odpowiadać jak na polu koleiny po utopionych opryskiwaczach po jaja  i idzie prawie heder urwać to kto odpowiada .Jeszcze widać nie byliście ja konkretnej usłudze i konkretnego zleceniodawcy Jest nawet zapis w umowie że przestój na wypadek awarii nie dłuższy jak 24 h lub dostarczenie kombajnu zastępczego  a jeżeli usługodawca zwróci uwagę że np kosa lub noże w sieczkarni są do wymiany to jeżeli tego sam nie zmienisz to ci to wymieni wezwany serwis i potrącą z wynagrodzenia - to zwykle tyczy usługodawców którzy handlują kombajnami i każdy chce wydusić z maszyny jak najwięcej .Kogoś może to przerażać a mi to pasuje -usługę robimy na poziomie i dostajemy wynagrodzenie albo nie robimy nic 

OK nawet mógłbym zrozumieć to co piszesz, umowa, kontrakt, duża kasa w jednym miejscu, ale nie wmawiaj mi że zaczniesz jeździć do małych po kilka, kilkanaście hektarów i masz gdzieś czy ci powie czy nie gdzie przeszkody są na polu, i jak rozwalisz maszynę za grubą kasę z jego winy to masz to gdzieś, jeszcze go przeprosisz   :P a na pewno nie uwierzę że operator sam to jest w stanie wyłapać na jakiś kawałkach czy ogródkach bo i takie obsiewają gdzie kukurydza jak las do tego ciągnik za nim z tyłu żeby obkosić, w nocy, wymęczony tymi przejazdami cały dzień, dzieciom powiedz że wszystko wypatrzysz bez informacji czy tam coś jest czy nie. Jeszcze jedno, ty o koszeniu zboża, zboże a kukurydza chyba robi trochę różnicę. OC pewnie żaden nie płaci z małych dorobkiewiczów na kombajnach, ale już sieczkarnie pewnie tak, a to i tak OC samo nic za wiele nie da, AC masz na ten cel? wątpię,bo to jest już zupełnie inna składka.

3 godziny temu, slonju77 napisał:

Przecież właściciel tej studzienki nie wybudował i to nie jego studzienka....

Zresztą tak samo jak i słupy i hydranty 

Co innego pniaki czy drzewa

 

W nocy i bez jego wiedzy mu postawili coś na jego polu, że nie wie co ma? dobrze się czujesz? jedź na usługi i rozwal maszynę to zaraz ci rura zmięknie.

Opublikowano
8 godzin temu, mysza103 napisał:

A prawda jest taka że jak by sprawa oparła się  o sąd,  to każdy sąd zasądzi że kombajnista powinien być o takich stałych przeszkodach poinformowany , to nie jest że ufo tam wpadło i właściciel o tym nie wiedział.  Siałem rzepak teraz u gościa,  to pierwsze co to powiedział żebym uważał na studzienkę  kanalizacyjną ( była równo z ziemią, i na dodatek zakurzona tak że raczej nikt kto 1 raz by wjechał na to pole , to by jej nie zauważył.  Oznaczył ją tyczkami i tyle 

W sądzie to po pierwsze zapytają o uprawnienia i wszelkie inne papiery na wykonywanie usług. Gdy wszystko będzie w porządku (w tym przypadku na 99% nie jest) dopiero będą  dochodzić reszty.

  • Like 2
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, slonju77 napisał:

Ja tylko mówię że prawnie to nie jest właściciela więc w sądzie to różnie może być... ktoś Cię pytał o zdanie czy się zgadzasz na słupy na Twoim polu???

Źle rozumujesz, jest przeszkoda na Twoim polu o której wiedziałeś a nie poinformowałeś i ktoś uszkodził sobie drogi sprzęt, to co tu dochodzić czyje to jest, jest na Twoim polu i tyle. Na coś płaci się OC z gospodarstwa i to z tego powinno być pokryte. Ludzie postawcie się na miejscu operatora, wypatrzysz jeden z drugim wszystko? a po drugie w większości tymi maszynami jeżdżą wynajęci pracownicy i co on ma płacić z pensji za maszynę bo ktoś zapomniał powiedzieć co ma na polu?

Edytowane przez Desperado
Opublikowano

W sądzie nie byłoby to takie oczywiste w żądaną ze stron. Kierując pojazdem trzeba wiedzieć w co się wjeżdża, jak nie można zrobić tego bezpiecznie to trzeba prosić o pomoc inną osobę itp. 

Jakby zamiast studni był śpiący pijaczek, to wina byłaby na 90% operatora. 

W okolicy kiedyś strażacy z państwowej straży cofnęli w uprawę zboża gdzie leżał lokalny menel po czym ten zmarł i wina była według sądu wyłącznie kierowcy wozu strażackiego.

Opublikowano

Podejrzewam że ten dziadek to stary wyga i doświadczony operator, wątpię by właściciel sieczkarni posadził na taki sprzęt jakiegoś niedołęgę i jeszcze po nocach, tu niejeden z tych dzisiejszych mądrali w tym wieku sam się nie wyszcza nawet, bo w młodym wieku a już odpierdzielają takie cyrki że szok.

Opublikowano

Dla właściciela kukurydzy pewnie najlepsza opcja żeby budżet nie ucierpiał i wyjść z twarzą to skorzystać z OC.  

Ubezpieczyciel pewnie znajac życie znajdzie powód żeby nie wypłacić pieniędzy, ale to już nie wina właściciela kukurydzy. 

Wersją optymalną to AC na sprzęt usługodawcy i OC gospodarstwa u uslugobiorcy i niech się gryzą dwie firmy ubezpieczeniowe.

Opublikowano
8 minut temu, Desperado napisał:

Podejrzewam że ten dziadek to stary wyga i doświadczony operator, wątpię by właściciel sieczkarni posadził na taki sprzęt jakiegoś niedołęgę i jeszcze po nocach, tu niejeden z tych dzisiejszych mądrali w tym wieku sam się nie wyszcza nawet, bo w młodym wieku a już odpierdzielają takie cyrki że szok.

Skaczesz rzucasz się wyzywasz , a nawet nie zrozumiałeś że to był kombajn nie sieczkarnia .

13 godzin temu, Desperado napisał:

Robocop synku uspokój się coś słabo jak siedzisz na forum, sieczkarnie jeszcze tną.

 

Opublikowano

Duuuża różnica na sieczkarni bardziej patrzy jak na przyczepie usypuje , a sieczkarnia jak wszystko sprawne to się sama prowadzi w rzędach,  zaś w kombajnie operato obserwuje tylko co się dzieje z przodu także dużo większe szanse na zobaczenie czegokolwiek.

Opublikowano
3 godziny temu, slonju77 napisał:

Ja tylko mówię że prawnie to nie jest właściciela więc w sądzie to różnie może być... ktoś Cię pytał o zdanie czy się zgadzasz na słupy na Twoim polu???

 

7 godzin temu, slonju77 napisał:

Przecież właściciel tej studzienki nie wybudował i to nie jego studzienka....

Zresztą tak samo jak i słupy i hydranty 

Co innego pniaki czy drzewa

Prosty przykład dla porównania ;

Wypieprzasz się na śliskim chodniku , w sądzie winnym okazuję się właściciel posesji bo nie odśnieżył chodnika , lub nie oznakował że chodnik może być śliski , a przecież chodnik nie jest jego więc winnym powinien być pieszy .

12 godzin temu, v11 napisał:

 

napiszę kolego jeszcze raz Ślepy siedzi w domu a nie po nocy na kombajnie sam nie wyobrażam sobie żeby za przypierdolenie w przeszkodę obwiniać usługobiorcę .A kogo obwinić jak złośliwie wieszają śruby na QQ jako pożywka dla sieczkarni ?

Następny przykład ;

Stajesz samochodem pod jakimś budynkiem który jest remontowany , ale budynek nie jest wogóle zabezpieczony jakąś siatką czy nie ma żadnej informacji że w tym miejscu trwają prace remontowe .  W pewnym momencie spaduje ci na ten samochód pustak , i jak się w tedy zachowujesz - żądasz odszkodowania od tych co przeprowadzali remont i nie oznaczyli tego miejsca jako potencjalne ryzyko takiego zdarzenia ? , czy stwierdzasz że to jest wyłącznie twoja wina , boś głupi , i postawiłeś tam samochód ?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez MICH4Ł
      Witam. Chciałbym zacząć coś działać z usługami rolniczymi. Podpowie ktoś coś czy warto w to wchodzić, od czego zacząć i na co teraz jest zapotrzebowanie? Z góry dzięki za odpowiedź.
    • Przez przemoK92
      Szukam takiego koła kompletnego otwór na piastę 10 cm nigdzie nie mogę znaleźć 


    • Przez matt55
      Przeszukuję Internety, a że przepisy lubią się zmieniać i w Internecie są różne wersje, to wolę się upewnić.
      Czy będąc rolnikiem: (ubezpieczenie w KRUS, ponad 1 ha przeliczeniowego, rejestracja jako producent rolny, opłacam podatek rolny, działy specjalnej produkcji rolnej mnie nie obowiązują) muszę gdzieś prowadzić rejestr dochodu?
      Planuję sprzedaż roślin wyprodukowanych u siebie na gospodarstwie.
      Wiem, że muszę zgłosić w PIORiN, dawać paszporty itd. Chodzi mi stricke jak to wygląda jeśli chodzi o podatek.
      Nikt nie przyczepi się jak będę sprzedawał online i będę miał przelewy na konto?
      Tak samo sytuacja wygląda jak sprzedam zborze? Też nie ma z tego podatku? Jest jakiś limit?
    • Przez atom2
      Jak w tytule.

      Kogo polecacie? Z kim warto podjac wspolprace ? 

      Szukam kogos kto bedzie prowadzic VAT.
    • Przez Mateooo952
      Witam, jestem rolnikiem opłacającym KRUS, w moim gospodarstwie sadowniczym zatrudniłem 1 pracownika na umowę zlecenie w ZUS. Czy nie stracę możliwości pozostania w KRUS i przeniosą mnie do ZUS ? Czy składki na ubezpieczenia będę musiał odprowadzać zarówno jako pracodawca jak i za pracownika ? Jakie to są w przybliżeniu koszty ? 
      Pozdrawiam 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v