Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
50 minut temu, Qwazi napisał:

Ktoś tu pisał, że te czasy minęły bezpowrotnie, nie pamiętam już kto. Wiem, że nie minęły i nie miną. Z prostego powodu. Pracodawca ma pieniądze, którymi płaci za pracę, a pracownik po to idzie do pracy, żeby te pieniądze zarobić. Zatem to pracodawca rozdaje karty i pracownik albo przystaje na jego warunki, albo szuka pracy gdzie indziej. Oczywiście mogą być sytuacje, kiedy pojawi się tendencja w odwrotnym kierunku, ale to spowodowane sytuacją na rynku pracy. Jeśli pracodawca potrzebuje pracownika, którego ciężko zdobyć, będzie łagodził warunki zatrudnienia. Ale taka sytuacja nie będzie trwać wiecznie. No i jeszcze wyjątki, czyli pracownicy, którzy mają wartość na rynku pracy, poprzez swoje kwalifikacje lub osiągnięcia czy dorobek. Wobec tych pracodawcy też będą się zachowywać inaczej. Tak ogólnie wygląda to zagadnienie i nie ma co zaklinać rzeczywistości, że jest inaczej

Osobiście to nie wiem, ale jak słucham ludzi którzy pracują na produkcji, to się można zastanowić, że naprawdę brakuje ludzi a zwolnią Cię chyba dopiero jakbyś specjalnie zakład podpalił.  

  • Like 1
Opublikowano
1 godzinę temu, Rolnik1973 napisał:

I co P0 900 za jęczmień dziś naładujem 2 t 

P0mału cierpliwie się sprzeda

Chyba też podniosę do tyle workowany. Dotychczas sprzedawałem workowany jęczmień i pszenżyto po 800 a pszenicę po 1000, ale patrzę że okoliczny skup płaci już 770 brutto za jęczmień, do tego 30 zł do tony za worki i zostaje 100 zł za robotę, a jak się samemu workuje to wcale to przyjemna robota nie jest.

Opublikowano
1 godzinę temu, Krzysztof81 napisał:

albo że opierdalają się w pracy a kasa płynie za nic.

kolezanka co rzuciła robote u nas bo chcieli z 2 na 3 zmiany ją przenieść tak właśnie napisała mi po wyjeździe do Dortmundu 

Opublikowano
9 minut temu, Tomasz0611 napisał:

@Qwazi bo dobry pracodawca docenia dobrego pracownika, a Januszexy się szarpią z pracownikami dwuleworęcznymi ... Jak ktoś jest dobrym pracownikiem to i pracodawca inaczej kogoś takiego traktuje. Na przykładzie twojego brata, pracodawca wie że teraz może w niego trochę zainwestuje, ale widocznie warto, bo pewnie i do pracy się przykłada, a i po tym co się stało nie będzie chciał od razu uciekać gdyby to firma miała problemy ... 

A gdyby miał dalej pracować w dwunastkach to pewnie by uciekł. Został z piątką dzieci. Ale też ma dla nich wartość. On tam odpowiada za wózki widłowe. Sam czasem jeździ, ale jego zadanie to, żeby one były sprawne. Każdy wózek ma swój czas eksploatacji, po którym jest oceniany i zwykle wymieniany. Jak, parę lat temu doprowadził do sytuacji, ze dwa wózki zostały zakwalifikowane nie do wymiany, a do dalszej pracy, to dostał baaaardzo konkretną premię. Kwoty nie będę pisał moze

 

11 minut temu, Leszy napisał:

Osobiście to nie wiem, ale jak słucham ludzi którzy pracują na produkcji, to się można zastanowić, że naprawdę brakuje ludzi a zwolnią Cię chyba dopiero jakbyś specjalnie zakład podpalił.  

Pogadaj z pracownikami w konkretnych firmach, np w de Heus, czy JTI, albo tam gdzie właśnie mój brat pracuje...pierwsza umowa na 3 m-ce, po których nie przedłużają zwykle około połowie, druga na 6 m-cy i znowu odpada połowa, trzecia na rok i kolejny odsiew. Dopiero potem na stałe. A w JTI jeszcze inaczej, bo odsiew robią wśród pracowników zatrudnianych poprzez agencje pracy. Jak już ktoś jest zatrudniony u nich na umowę na czas nieokreślony to jest gość. Tam ludzie robotę szanują, a chętnych nie brak. Celowo wymieniłem te trzy firmy, bo są blisko i wiem, jak to się odbywa

Opublikowano
1 minutę temu, Qwazi napisał:

Jak, parę lat temu doprowadził do sytuacji, ze dwa wózki zostały zakwalifikowane nie do wymiany, a do dalszej pracy, to dostał baaaardzo konkretną premię. Kwoty nie będę pisał moze

Czyli kiedyś on "pomógł" pracodawcy i teraz to do niego wraca. 

Opublikowano
1 minutę temu, Tomasz0611 napisał:

Czyli kiedyś on "pomógł" pracodawcy i teraz to do niego wraca. 

Można to tak nazwać, ale też wtedy, jak "pomógł" doprowadzając zakład do oszczędności, to się z nim tymi oszczędnościami podzielili 

Opublikowano
35 minut temu, Qwazi napisał:

Tutaj przykład mojego brata, gdy zmarła bratowa. Pani dyrektor wezwała go do siebie i powiedziała takie słowa: "do końca wakacji nie chce Cię widzieć w pracy, możesz przynieść zwolnienie nawet id ginekologa, honoruje wszystko, abym miała papier, płacimy Ci 100%, we wrześniu się zastanowimy, co robić dalej, teraz zajmij się dziećmi". Dodatkowo otrzymał dość spora kwotę jednorazowo w firmie premii i kolejna z funduszu pomocowo- socjalnego. A od owego września, pomimo, że jego dział pracuje w zmianach 12 godzinnych, zrobili mu 8-16, pięć dni w tygodniu. Ostatnio mi mówił, że raz w miesiącu jest wzywany do tej dyrektorki i pytany o sytuację w domu. Pracuje w tym zakładzie 19 lat

to jest wyjątek - normalna sytuacja i ludzkie podejście, taki 0,01% pracodawców

  • Like 1
Opublikowano
26 minut temu, Qwazi napisał:

Tutaj przykład mojego brata, gdy zmarła bratowa. Pani dyrektor wezwała go do siebie i powiedziała takie słowa: "do końca wakacji nie chce Cię widzieć w pracy, możesz przynieść zwolnienie nawet id ginekologa, honoruje wszystko, abym miała papier, płacimy Ci 100%, we wrześniu się zastanowimy, co robić dalej, teraz zajmij się dziećmi". Dodatkowo otrzymał dość spora kwotę jednorazowo w firmie premii i kolejna z funduszu pomocowo- socjalnego. A od owego września, pomimo, że jego dział pracuje w zmianach 12 godzinnych, zrobili mu 8-16, pięć dni w tygodniu. Ostatnio mi mówił, że raz w miesiącu jest wzywany do tej dyrektorki i pytany o sytuację w domu. Pracuje w tym zakładzie 19 lat

Mariuszek,dobry pracownik to i uznanie

Ja nie tak dawno miałem przykre zdarzenie w domu,szefowa kazała mi jechać do domu w trybie pilnym...gdzie zmiennika nie było

A za tydzień mi to przypomniała....gdy trzeba było obstawę na nockę 

  • Like 1
Opublikowano
2 minuty temu, Tomasz0611 napisał:

Czyli kiedyś on "pomógł" pracodawcy i teraz to do niego wraca. 

Teraz przychodzą do firm mechanicy co klucza nie umieją trzymać. Jak ktoś coś umie i to w stopniu umiarkowanym to "fachowiec" wysokiej klasy.

Kiedyś w pracy staneła cała linia ide do mechaników mówie weź dwa klucze 13 i przyjdź bo widziałem co jest zepsute. Przychodzi jeden mlon z pustymi rękami, popatrzył i stwierdził że to 10 nie 13. Przyszedł z 10, zobaczył, że nie pasuje, poszedł, przyszedł z jedną 13, nie mógł odkręcić bo śruba się obracała, próbował kombinerkami, nie dało rady, poszedł, w końcu przyniósł dwie 13 i naprawił. No qr** geniusz, chłopak 20 pare lat po technikum mechanicznym. Linia stała 20 minut przez debila. Ponad 100 osób x20 minut, jaka to strata finansowa. Teraz tacy są fachowcy.

Powiedziałem jego dyrektorowi o zdarzeniu. On tylko wzruszył ramionami, teraz wszyscy tacy 🤷‍♂️.

Opublikowano
3 minuty temu, Baks00 napisał:

Mariuszek,dobry pracownik to i uznanie

Ja nie tak dawno miałem przykre zdarzenie w domu,szefowa kazała mi jechać do domu w trybie pilnym...gdzie zmiennika nie było

A za tydzień mi to przypomniała....gdy trzeba było obstawę na nockę 

To ja tak miałem dość często, że przełożony dawał mi wolne na telefon, ale ja też na telefon chodziłem do roboty, kiedy on potrzebował. Tyle, że żeśmy sobie tego nawzajem nie przypominali. Po prostu taki mieliśmy układ. Ale to też było tylko z jednym przełożonym. Jak się zmienił, to już tak kolorowo nie było. Też się niby dało, ale już było "sztywniej"

Opublikowano
3 minuty temu, Krzysztof81 napisał:

Teraz przychodzą do firm mechanicy co klucza nie umieją trzymać. Jak ktoś coś umie i to w stopniu umiarkowanym to "fachowiec" wysokiej klasy.

Kiedyś w pracy staneła cała linia ide do mechaników mówie weź dwa klucze 13 i przyjdź bo widziałem co jest zepsute. Przychodzi jeden mlon z pustymi rękami, popatrzył i stwierdził że to 10 nie 13. Przyszedł z 10, zobaczył, że nie pasuje, poszedł, przyszedł z jedną 13, nie mógł odkręcić bo śruba się obracała, próbował kombinerkami, nie dało rady, poszedł, w końcu przyniósł dwie 13 i naprawił. No qr** geniusz, chłopak 20 pare lat po technikum mechanicznym. Linia stała 20 minut przez debila. Ponad 100 osób x20 minut, jaka to strata finansowa. Teraz tacy są fachowcy.

Powiedziałem jego dyrektorowi o zdarzeniu. On tylko wzruszył ramionami, teraz wszyscy tacy 🤷‍♂️.

Wśród młodzieży nie ma mechaników. Są monterzy i wymieniacze. O trzymaniu klucza lub młotka w ręku nawet nie wspominam 

Opublikowano

Dokładnie tak, jak teraz w warsztatach samochodowych - a wymieniałeś to, a wymieniałeś tamto ? Nie ma diagnstyki, jakie błędy, co nie działa, tylko "wymienianie", bo klient zapłaci

Dlatego pracownik z doświadczeniem jest dziś w większości firm szanowany, czasy sprzed 25-30 lat się skonczyły.  A jak ktoś pracownikami pomiata to ma rotację i wysoki koszty, bo nawet same badania do pracy kosztują parę złotych, o ubraniach roboczych itp nie wspomnę.

Opublikowano
1 minutę temu, jahooo napisał:

Dokładnie tak, jak teraz w warsztatach samochodowych - a wymieniałeś to, a wymieniałeś tamto ? Nie ma diagnstyki, jakie błędy, co nie działa, tylko "wymienianie", bo klient zapłaci

Dlatego pracownik z doświadczeniem jest dziś w większości firm szanowany, czasy sprzed 25-30 lat się skonczyły.  A jak ktoś pracownikami pomiata to ma rotację i wysoki koszty, bo nawet same badania do pracy kosztują parę złotych, o ubraniach roboczych itp nie wspomnę.

Dla mnie Ci co zaczynają powinni pracować jak ja na akord,zrobisz szybko i dobrze masz pieniądze,lecisz w kulki kasy się nie spodziewaj

Nie tak dawno pomogłem się odnaleźć ,,nowemu" z 20 letnim doświadczeniem

Wykłada nas na tacy u szefowej-takiego samobója sobie i kumplowi zafundowałem 

Opublikowano
2 minuty temu, Baks00 napisał:

Dla mnie Ci co zaczynają powinni pracować jak ja na akord,zrobisz szybko i dobrze masz pieniądze,lecisz w kulki kasy się nie spodziewaj

Nie tak dawno pomogłem się odnaleźć ,,nowemu" z 20 letnim doświadczeniem

Wykłada nas na tacy u szefowej-takiego samobója sobie i kumplowi zafundowałem 

u nas od tego jest ankieta wewnętrzna pracowników - na podpier.... nikt nie zagłosuje, a na koniec roku z tego są typowani pracownicy do zwolnień, oj, niektórych postawiło do pionu

oczywiście w statystyce jest też, co kto i ile zrobił

Opublikowano
1 minutę temu, jahooo napisał:

u nas od tego jest ankieta wewnętrzna pracowników - na podpier.... nikt nie zagłosuje, a na koniec roku z tego są typowani pracownicy do zwolnień, oj, niektórych postawiło do pionu

oczywiście w statystyce jest też, co kto i ile zrobił

Póki kumpel nie wróci że zwolnienia to u nas marzenia

Opublikowano
35 minut temu, marulekk napisał:

🤦🤦🤦

Ponoć z cukinii można zrobić wieprzowinę

Wczoraj rano w radio jakaś pinda lewa z rządu wypowiadała się o przemocy domowej.

Jeśli kobieta siedzi z dzieckiem w domu, a mąż zarabia i nie przelewa 2/3 wypłaty na jej konto to podlega pod przemoc domową i każe zgłaszać się z takimi problemami. 

😑

  • Haha 2
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v