Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
6 minut temu, marulekk napisał:

Tak było kilka lat temu u mnie, żona brała rękoma kiszonkę z qq i prawdopodobnie gdzieś się zsunęła, wykrywaczem latałem po pastwisku każdą kupę sprawdzałem, nawet krów brzuchy poszły do badania wykrywaczem niestety nie znalazła się 😥

Czyli jesteś już kawaler 

  • Haha 1
Opublikowano
8 minut temu, artek27 napisał:

Ostatnio z jedną osobą rozmawiałem to mówił ze odchował źrebaka i w 4miesiacach mu zdechł ale to coś inne musiało mu być 

Mój wujo kiedyś odchowywał, ale zdechł po tygodniu. Zrobili sekcję, to w żołądku znaleźli grudkę czegoś na kształt twarogu. To było bardzo dawno temu. Dzieciakiem jeszcze byłem. 

Wydaje mi się, że najbardziej newralgiczne są pierwsze 3 miesiące...

Opublikowano
Karol6130 napisał:

Czyli jesteś już kawaler

oh, żeby to tak działało to tylko kilka dni byłbym mężem. nie zwykłem do obrączki.


Baks00 napisał:

Posiadać możesz,a używać bez pozwolenia nie możesz

jak z penisem w małżeństwie

Opublikowano
6 minut temu, Karol6130 napisał:

Jak panna Jak kawaler używał w czasie małżeństwa 

 

Za materac robiłeś?

6 minut temu, Bananek napisał:

oh, żeby to tak działało to tylko kilka dni byłbym mężem. nie zwykłem do obrączki.

 

jak z penisem w małżeństwie

 

Też nie noszę,ale nic się nie trafia....

Opublikowano (edytowane)
27 minut temu, marulekk napisał:

Tak było kilka lat temu u mnie, żona brała rękoma kiszonkę z qq i prawdopodobnie gdzieś się zsunęła, wykrywaczem latałem po pastwisku każdą kupę sprawdzałem, nawet krów brzuchy poszły do badania wykrywaczem niestety nie znalazła się 😥

Takim jak ty miałeś to lepiej trzeba było rękę wsadzić w każdą kupę to byś prędzej znalazł, dorwał się do wykrywacza metalu i myśli że każdy gówniany wykrywacz złoto wykryje, gówniany to i gówno wykrył.  :P   xD

Edytowane przez Desperado
  • Haha 1
Opublikowano
1 godzinę temu, Agrest napisał:

Zasadniczo nie wybrzydzam przy jedzeniu. Zły obiad nie był

 

A jakoś lewa ręka drętwiała, trochę w nogę szło jak w kościele byłem. Głowa ciężka to pojechałem na pogotowie na ekg.

Dali skierowanie to spanikowałem się położyłem. Pewno od kręgosłupa ale dla spokojności... spadkobierców🤷‍♂️

Niedobrze niedobrze, a mieliśmy teściami zostać 

Opublikowano
29 minut temu, Chłoporobotnik napisał:

I znów przygody z uszatymi... Kurła, rzuciłby to ale co jeść i czym trawę spasać...

14mm, kwiecień 56mm.

Sam drób zostaje. 🙃

Opublikowano
34 minuty temu, marulekk napisał:

Ale się u mordowałem aby uwolnić moją łąkę od wody pokonałem  5 tam. Jutro pewno kolejna bitwa 

 Rura musi być długa i daleko przed tamą  ,by się od razu nie kapnęły że tam jest ,,przeciek '', najlepiej kanalizacyjna ,z kilkoma wlotami wody  ,jak blisko przy tamie ,od razu zawalą  .

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v