Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano
1 godzinę temu, konteno napisał:

ja też mam dziś i wczoraj wolne za sobote i niedzielę pracującą , wyjechałem na droge , wdepnałem zetorowi na piątce w podłoge ale że dzondyrom nie mogłem dotrzymać kroku to sie wróciłem do domu , jechać strajkować to trzeba mieć takie cos

IMG_20240209_074708.jpg

do jezewa lecieli? 

Opublikowano
6465 napisał:

Wy serjo dzielicie pieniądze na te z etatu i te z gospodarstwa? Dla mnie pieniądze wszystkie takie same i nie zastanawiam się jak place za nawozy czy to z gospo czy z etatu.

źle rozumujesz. dokładać z etatu do gospodarstwa. nie dzielić kasę na etatowe/gospodarskie. jeśli gospo nie potrafi samo siebie utrzymać to niech idzie w dzierżawę i niech dokłada do tego kto inny

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
2 minuty temu, bratrolnika napisał:

zależy czy te w których idziesz do obory, czy te w których idziesz do pracy🤭

To trzeba płacić za jeden but z gospo a drugi z etatu. Bo jak się podniszczą na etacie to dodzieram na gospodarstwie 😁

Przed chwilą, Bananek napisał:

źle rozumujesz. dokładać z etatu do gospodarstwa. nie dzielić kasę na etatowe/gospodarskie. jeśli gospo nie potrafi samo siebie utrzymać to niech idzie w dzierżawę i niech dokłada do tego kto inny

A no to normalne. 

Edytowane przez 6465
  • Like 1
Opublikowano
1 godzinę temu, jacus napisał:

ja jestem z polski a wy z c i to jest zasadnicza roznica.......

pokazuje wam ze na swiecie istnieje nie tylko wiejskie myslenie..

wam krowie ogony przeslonily caly swiat...trudno wam zrozumiec ze wasz czas przeminal.

popatrz w kalendarz i za okno a teraz sprobuj sobie przypomniec czasy jak byles dzieckiem..widzisz jakas roznice ??

ja mieszkam na przedmiesciach krakowa... wystarczy ci za komentarz  do ekologii ??

od ekologii nie ma odwrotu-miliony ton zywnosci sie marnuje, jest nadprodukcja a ktos protestuje przeciwko odlogowaniu . gdzie tu logika 

chlopie - masz hodowle i drogie zboze jest ci na reke ?? drogie zboze-drogie nawozy, opryski, podatek

kazda z galezi rolnictwa ma swoje interesy i sa one przeciwstawne...

chorzy psychicznie to sa wyborcy pis-u -wyniki kazdych wyborow w szpitalach psychiatrycznych to pokazuja...

sprawdz w najblizszym obwodzie specjalnym na stronie pkw...

ten kto te postulaty tworzyl to zbytnio inteligentny nie byl.

a ci co do tv sie wypowiadaja to juz kwiat inteligencji wiejskie po szkole specjalnej .

kurna-naprawde nie ma kogos kto by wyslal jakis bardziej rozgarnietych przed kamery ??

w takiej masie 2 -3 rozgarnietych mowiacych literacka polsczyzna bez akcentu nie ma ??

ja mam pecha-musze wczesniej do roboty wyjechac ..chyba ze i ci "rolnicy " do roboty pojada.

 

Czego się dorobiłeś tą swoją mądrością i znawstwem tematu rolnictwa pytam 

Od ekologi nie ma odwrotu 🤔 najlepiej zakazać uprawy ziemi w Europie a transport morski i samolotowy napierdala ekologią w czystej postaci, kraje Ameryki Chiny i Rosja wykorzystają to znakomicie 

Żywność się marnuje w Europie a w krajach trzeciego świata ludzie głodują przypadek chyba nie 

A co do klimatu nie ma odwrotu, historia zatoczy koło 

  • Like 4
Opublikowano (edytowane)
7 minut temu, 6465 napisał:

A no to normalne. 

Czyli zrozumiał. Kilka postów wcześniej pisali, że warto pójść na etat, żeby dołożyć do gospodarki. Choćby dla startu. No nie bardzo widzę, że ktoś rzuca dobrze płatną, pewną pracę dla gospo. Pewny pieniądz co miesiąc kontra ryzyko czy w tym miesiącu akurat koniunktura się nie zmieni, albo czy ten rok nie wydyma mnie na kasie za zboże.

(Bo jeśli z etatu takie pieniądze, że można wystartować gospo, to zakładam, że jest ona dobrze płatna )

Edytowane przez Bananek
  • Like 1
Opublikowano
6 minut temu, Bananek napisał:

nie w hodowli. kto złapał etat 8 godzin, w życiu nie pójdzie tyrać 24/7

Przesadzasz chyba. Bez dojenia wyobrażam sobie, że można mieć mniej czasowo roboty przy bydle niż mają ludzie na etacie. I na dojazdy mniej się traci. Jak ktoś nie dojeżdża. 

Opublikowano

Ja myślę tak. Z gospodarstwa pewnie jakoś bym wy żył ale jak mam czas i mogę dorobić żeby komfort życia sobie poprawić to dlaczego nie.

2 minuty temu, Bananek napisał:

Czyli zrozumiał. Kilka postów wcześniej pisali, że warto pójść na etat, żeby dołożyć do gospodarki. Choćby dla startu. No nie bardzo widzę, że ktoś rzuca dobrze płatną, pewną pracę dla gospo. Pewny pieniądz co miesiąc kontra ryzyko czy w tym miesiącu akurat koniunktura się nie zmieni, albo czy ten rok nie wydyma mnie na kasie za zboże.

 

  • Like 2
Opublikowano
1 minutę temu, Leszy napisał:

Przesadzasz chyba

Nie przesadzam. Dojenie to tylko ta kulą u nogi, którą najlepiej widać. Do tego dochodzi czas na pozyskanie paszy, rozdanie paszy, weterynarze, sen (żeby jutro znów robić to samo), wywóz obornika, uprawa roli. Nie urodziłeś się chyba wczoraj. No przesadziłem, że nie ma czasu choćby na jakiś wypad z rodziną, ale wyjedź przy hodowli na kilka dni za granicę. Tak to tylko bazydło potrafi. 

Opublikowano
6 minut temu, Łolek napisał:

Czego się dorobiłeś tą swoją mądrością i znawstwem tematu rolnictwa pytam 

Jego największe osiągnięcie, według jego słów, to to że się urodził w Polsce A...

Więcej jakoś nie ma się czym pochwalić.

Opublikowano
2 minuty temu, 6465 napisał:

Ja myślę tak. Z gospodarstwa pewnie jakoś bym wy żył ale jak mam czas i mogę dorobić żeby komfort życia sobie poprawić to dlaczego nie.

 

Bardziej egzystował byś. Nie zapomnij, że Twoje dzieci rosną i z każdym rokiem potrzeby będą coraz większe. Ty też w jednych spodniach chodził nie będziesz, a i żonie trzeba od czasu do czasu jakoś się przypodobać. Etat, nawet dla kontaktu z innymi ludźmi niż codzienne twarze jest bardzo zdrowy dla psychiki. A, że można przy tym dorobić... Czemu nie.

  • Like 1
Opublikowano
4 minuty temu, Bananek napisał:

Czyli zrozumiał. Kilka postów wcześniej pisali, że warto pójść na etat, żeby dołożyć do gospodarki. Choćby dla startu. No nie bardzo widzę, że ktoś rzuca dobrze płatną, pewną pracę dla gospo. Pewny pieniądz co miesiąc kontra ryzyko czy w tym miesiącu akurat koniunktura się nie zmieni, albo czy ten rok nie wydyma mnie na kasie za zboże.

(Bo jeśli z etatu takie pieniądze, że można wystartować gospo, to zakładam, że jest ona dobrze płatna )

Facet uprawiał truskawki, coraz więcej, coraz więcej aż po jakiś 15 latach walną robotę, bo wolnego nie dostał, a woli zadbać lepiej o pole. Większy pieniądz, i więcej czasu. Ma już maliny, Ukraińców pełno w sezonie. Twierdził, ze na zimę coś znajdzie, ale nawet nie szukał. Już mu się nie chce wracać do tych pewnych pieniędzy. 

Opublikowano
1 minutę temu, Leszy napisał:

Facet uprawiał truskawki, coraz więcej, coraz więcej aż po jakiś 15 latach walną robotę, bo wolnego nie dostał, a woli zadbać lepiej o pole. Większy pieniądz, i więcej czasu. Ma już maliny, Ukraińców pełno w sezonie. Twierdził, ze na zimę coś znajdzie, ale nawet nie szukał. Już mu się nie chce wracać do tych pewnych pieniędzy. 

Nie widzę tu słowa o hodowli. Chyba, że gość hoduje te truskawki, a nie uprawia

  • Like 1
Opublikowano
1 minutę temu, Leszy napisał:

Facet uprawiał truskawki, coraz więcej, coraz więcej aż po jakiś 15 latach walną robotę, bo wolnego nie dostał, a woli zadbać lepiej o pole. Większy pieniądz, i więcej czasu. Ma już maliny, Ukraińców pełno w sezonie. Twierdził, ze na zimę coś znajdzie, ale nawet nie szukał. Już mu się nie chce wracać do tych pewnych pieniędzy. 

Na tych pewnych pieniądzach nikt się jeszcze nie dorobił

Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, 6465 napisał:

Ja jak zostałem sam musiałem zrezygnować z hodowli, a żeby nie być stratnym poszedłem na etat.

Czyli tak jak mówię. Egzystował byś, a nie zarabiał na gospodarstwie. Oj Tomek, Ty też już masz tyle lat, że wiesz, że gospodarze nie to przekładanie pieniędzy z kupki na kupkę. 

Co jakiś czas można z tej kupki coś uszczknąć (nieraz niemało), ale głównie jest to przekładanie. 

2 minuty temu, Baks00 napisał:

No polemizował bym....są wyjatki

Jak od każdej reguły, ale nie piszemy tu o skrajnościach 

Edytowane przez Bananek
Opublikowano

Tu akurat nie było o hodowli, ale o etacie i gospodarstwie ;).

Powiem, Ci że hodowla teraz jest dla mnie tylko uwiązaniem, bo zadanie paszy i posłanie, to nawet dwóch h. nie zajmuje, jak oczywiście pryzmy odkryte wcześniej. Dochodzi dojenie, a suma sumarum wszystkiego innego sporo. Przy kiszonkach czy żniwach spać nie ma kiedy, ale to mija.  Może się przyzwyczaiłem, ale jakoś mi się nie uśmiecha tak jak słyszę wstawać przed 5 by gdzieś do zakładu dojechać na 6, potem wracać w korkach,  może i nadgodziny brać itd. 

5 minut temu, Bananek napisał:

Nie widzę tu słowa o hodowli. Chyba, że gość hoduje te truskawki, a nie uprawia

 

Opublikowano (edytowane)
19 minut temu, Bananek napisał:

Nie przesadzam. Dojenie to tylko ta kulą u nogi, którą najlepiej widać. Do tego dochodzi czas na pozyskanie paszy, rozdanie paszy, weterynarze, sen (żeby jutro znów robić to samo), wywóz obornika, uprawa roli. Nie urodziłeś się chyba wczoraj. No przesadziłem, że nie ma czasu choćby na jakiś wypad z rodziną, ale wyjedź przy hodowli na kilka dni za granicę. Tak to tylko bazydło potrafi. 

Michał hodowla mlecznych to niewola wiem coś o tym ale też w miarę opłacalne źródło dochodu, nie planuje do końca życia tego robić i też pewnie wrócę na etat, ale jako człowiek mieszkający na wsi i znający realia pracy rolnika chyba zawsze będę stał po ich stronie 

A czy to przekładanie z kupki na kupkę pieniędzy vto nie wiem 

Wiem za to gdzie byłem 20 lat temu a gdzie jestem teraz (nie jestem bogaczem żeby nie było) ale nie zamienił bym się 

Czy z etatu bym to zrobił nie wiem bo pewnie i wydatki i priorytety byłyby inne 

Edytowane przez Łolek
  • Like 2
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v