Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 minutę temu, Bananek napisał:

Kurła, u nas susza była w jarych na pierwszej klasie. Myślicie żeby składać? Nie miałem ani jarych ani pierwszej klasy. Łąki miałem kiepskie. Co radzicie? Złożyć i szacowanie?

Ja składam, jare ye co posialem wcześniej to dobrze sypnęły, a jeczmień to słabo jak nigdy

Opublikowano
2 minuty temu, Bananek napisał:

Ale jarych od dwóch lat nie mam. Ty Podlasie?

Lubelskie, maliny posadziłem to część pousychała, 3 pokos to na 10 cm trawa była

Opublikowano
1 godzinę temu, Bananek napisał:

Kurła, u nas susza była w jarych na pierwszej klasie. Myślicie żeby składać? Nie miałem ani jarych ani pierwszej klasy. Łąki miałem kiepskie. Co radzicie? Złożyć i szacowanie?

Nie składaj 

Póki mokro na dachu ,to wziołem się za uprawę  😉

IMG20221028105212.jpg

Opublikowano
34 minuty temu, Dziad932 napisał:

Nie składaj 

Póki mokro na dachu ,to wziołem się za uprawę  😉

IMG20221028105212.jpg

Czemu nie zrobisz lekkiego skosu ? Lżej by ci się oralo później 

1 godzinę temu, Bananek napisał:

Kurła, u nas susza była w jarych na pierwszej klasie. Myślicie żeby składać? Nie miałem ani jarych ani pierwszej klasy. Łąki miałem kiepskie. Co radzicie? Złożyć i szacowanie?

To nie chodzi o pierwsza klasę. Tylko glebę pierwszej kategorii w ich klasyfikacji. Zobacz że na tej "pierwszej" nie przewidują uprawy buraka cukrowego. U mnie też było że tuzy bez suszy a dość ładnie dali za % za trawy.

Opublikowano
14 minut temu, Chłoporobotnik napisał:

A co to za metoda? Bronowanie w poprzek i wzdłuż to tak ale po skosie?

Ciepło i słonecznie. Chyba trzeba popołudniu glebogryzarkę przezbroić 🤔

Mój dziadek po siewie tylko skosem bronował w konia. Mówił, że po siewie trzeba "w sagę zawlec"

Opublikowano
10 minut temu, Qwazi napisał:

Mój dziadek po siewie tylko skosem bronował w konia. Mówił, że po siewie trzeba "w sagę zawlec"

Kolega po qq zawsze w skos talerzuje bo lepiej dokładniej zetnie ją oralem na raz i też pszenżyto rośnie lux 

Opublikowano
5 minut temu, Łolek napisał:

Kolega po qq zawsze w skos talerzuje bo lepiej dokładniej zetnie ją oralem na raz i też pszenżyto rośnie lux 

Jak się za bardzo nie przesuszyć i da "z garści" to co ma nie rosnąć 😁

Opublikowano
36 minut temu, Qwazi napisał:

Mój dziadek po siewie tylko skosem bronował w konia. Mówił, że po siewie trzeba "w sagę zawlec"

U nas nieznane. Uprawa końmi bronami najpierw w poprzek, o ile kawałek był na tyle szeroki, potem wzdłuż a po siewie bronowane tak jak siane.

Opublikowano
1 minutę temu, Chłoporobotnik napisał:

U nas nieznane. Uprawa końmi bronami najpierw w poprzek, o ile kawałek był na tyle szeroki, potem wzdłuż a po siewie bronowane tak jak siane.

Co kraj to obyczaj

 

3 minuty temu, Łolek napisał:

Jak nie ma perzu i chwasciorow  dany obornik to czy lepiej zaorane czy gorzej i czy uprawione tak czy srak i jak będzie trochę deszczu to i  plon będzie 

To też prawda. To, że będzie ładnie nie znaczy, że urośnie jak nie będzie np wody

  • Like 1
Opublikowano

od lat już nie ma uprawy w poprzek. wszystko robione tak jak będzie koszone 

Opublikowano
1 godzinę temu, Chłoporobotnik napisał:

A co to za metoda? Bronowanie w poprzek i wzdłuż to tak ale po skosie?

Ciepło i słonecznie. Chyba trzeba popołudniu glebogryzarkę przezbroić 🤔

W poprzek narobisz kolein i skaczesz potem a w skos jak są jakieś nierówności to ładnie rozrowna. A tak jak u dziada jeszcze te koleiny i kółko w padnie to pług nie będzie równej głębokości trzymał. Tak wiem, dla ciebie to nie ma znaczenia 

Opublikowano
35 minut temu, Agrest napisał:

Wungiel wiozą

20221028_141822.jpg

w przyszłym tygodniu o te dodatki będę składał to się podpytam, może by mnie do tego rozdysponowania wyngla by zatrudnili 🤔

robota fajna, o korupcję łatwo 🤭

Opublikowano

Strzelnica super wrazenia. Po pierwszym strzale pekla rana na palcu. Ale strzal z shotguna rewelacja. Strzelalismy z 6 rodzajow broni po kilka strzalow. Mialo byc 2godz max wyszlo ze o 14 w domu byl. Na chwile obecną łamie w kosciach,glowa boli. A mialem jechac pryskac,ale taka mgla ze rosa ciagle sie utrzymuje. Jutro akcja obora miala byc,ale z tym palcem nie dotkne dzwigni w ladowarce. Masakra jakas...w dodatku 5godz snu bylo. Jak zyc?

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, slawek74 napisał:

dawno węgla nie widziałeś że mu foto zrobiłeś 🤔🤪

Dawno pociągu nie widziałem, bo u nas nie jeżdżą. Ale toczył się około 10 km/h. Łącznie około 15 minut stania.

A ostatni węgiel w 2008r kupiłemza becikowe jak syn się urodził😁

Edytowane przez Agrest
Opublikowano
1 minutę temu, Agrest napisał:

Dawno pociągu nie siedziałem, bo u nas nie jeżdżą. Ale toczył się około 10 km/h. Łącznie około 15 minut stania.

A ostatni węgiel w 2008r kupiłemza becikowe jak syn się urodził😁

I do tej pory wystarcza 🤔

Się na dziecku dorobiłeś, ty draniu 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v