Skocz do zawartości
robertbara

Diesel czy benzyna

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Diesel
piotr1980    2

W moim dieslu mrozy nie straszne M47n2 oznaczenie silnika - ale zaczynam się zastanawiać nad benzyną wolnossącą oczywiście tylko 6 cyl. Brat ma właśnie 328 CI i ma spokój tylko zalewa. A diesel to jak sypnie to w tysiącach się płaci: turbina, samozapłon przez nieszczelną turbinę a więc silnik, dwumas, w BMW klapki nieszczęsne no i nie ma co jechać powyżej 220 bo to Diesel i się silnik zakatuje co miało miejsce u mnie przy 240 pęknięty tłok :blink:. Za dużo elektroniki teraz w Dieslu jest za dużo zdecydowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Za dużo elektroniki teraz w Dieslu jest za dużo zdecydowanie.

To akurat ułatwia naprawę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr1980    2

Nie tak do końca tworzy kolejne problemy do niektórych części jak np wtryski nie dość że korekcja to jeszcze kodowanie i również kodowanie niektórych nowych części silnika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macin87    42

Też mam BMW 320d e46 (136km) jeszcze silnik bez tych klapek choć i na te klapki jest sposób jak się pewnie orientujesz. Co do elektroniki to ludzie tacy jak ty mnie załamują od 3 lat to tylko padł mi czujnik ABS, a tak to tylko mechaniczne części jak zawieszenie, amory, czy termostat egr wymieniłem. Leje ropę i śmigam

 

Kup se kurde malucha -_- -_- :lol:

 

P.S a ostatnio mi nie chciał kręcić rozrusznik, fachowcy jak ty pewnie postawili by na elektronikę :lol:

Edytowano przez macin87

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie tak do końca tworzy kolejne problemy do niektórych części jak np wtryski nie dość że korekcja to jeszcze kodowanie i również kodowanie niektórych nowych części silnika

Kodowanie nie jest żadnym problemem, a dla mnie źródłem dodatkowego zarobku. A co do awarii, to w 99% przypadków kiedy auto przyjeżdża do elektronika to przyczyna awarii jest mechaniczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Problemem jest to, że wielu zwłaszcza z chudym portfelem kupuje zajazdy z zachodu. Przebiegi po 400 tys. Cofnięte do 150 tys ale za to najtaniej. Potem zaczynają się schody bo wszystko się sypie. Potem trzeba lepić częściami z allegro a tu "jakies" kodowanie jeszcze. i biadolenie jakie teraz badziewie robią, że przy 150 tys się rozlatuje. Pełno takich wypowiedzi jest na różnych forach samochodowych. Ale przecież kupiło się diesla dla taniej szybkiej jazdy. Więc trzeba deptać. Potem pękają tłoki, padają turbiny Mechanicy się cieszą a zwolennicy szybkiej jazdy zajechanym dieslem płaczą. Wadą naszego społeczeństwa jest samochód jako wyznacznik prestiżu. Niestety wielu porywa się na auta na które ich nie stać. Najpierw najtańsze sztuki, potem lepienie częściami po regeneracji (nie wszystko regenerowane jest złe ale odbiega jakością od fabryki} lub kupowanie na allegro czegoś co nie wiadomo czy zadziała.

Elektronika dzisiaj faktycznie bardziej pomaga w diagnozowaniu niż przeszkadza.

Moie zdanie tak jak na filmie dla każdego coś innego. Grunt to dobrać autko do swoich potrzeb i możliwości zwłaszcza finansowych.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

obecnie produkowane szroty benzynowe z bezposrednim wtryskiem typu fsi tfsi i temu podobne, beda sie duzo mocniej sypac od tych nowoczesnych diesli, a w dodatku do lpg sie wogóle nie nadaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

Wiecie co to był spisek żarówkowy

 

Świadome postarzanie produktu

 

Z samochodami też chodzi o to samo (jeżeli jeździły by za długo to by było zagrożenie dla producentów )

 

Taka maszyna parowa mogła pracować 100 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

dokładnie goral1

to sie nazywa postarzanie produktu i dotyczy obecnie wszystkiego, agd,rtv,motoryzacja itd

czyli z góry obliczona okreslona trwałosc (nietrwałosc)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
case-jxu-95    2

Posiadam toyotę yaris 14 d4d od 2005 r jestem drugim właścicielem autko jest z 2003r w momencie zakupu miało 40000tys przebiegu dziś na liczniku jest ponad 200000 ,wymieniłem rok temu świece żarowe jak dla mnie super autko tanie w eksploatacji obsługę wykonuję w domu co 15000tys pali max 5 l 100km

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

akurat 1.4 d4d to jeden z najlepszych diesli w CR na rynku, tam chyba nie ma dwumasu nawet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr1980    2

Też mam BMW 320d e46 (136km) jeszcze silnik bez tych klapek choć i na te klapki jest sposób jak się pewnie orientujesz. Co do elektroniki to ludzie tacy jak ty mnie załamują od 3 lat to tylko padł mi czujnik ABS, a tak to tylko mechaniczne części jak zawieszenie, amory, czy termostat egr wymieniłem. Leje ropę i śmigam

 

Kup se kurde malucha -_- -_- :lol:

 

P.S a ostatnio mi nie chciał kręcić rozrusznik, fachowcy jak ty pewnie postawili by na elektronikę :lol:

 

W e46 masz tego mniej niż w e90 moduły i inne d*perele (Nie wspomę o f30 bo tam to już w ogóle namodzili) miałem tylko 2 podejścia z kompem jedno wypalanie DPF 2 korekcja wtrysku. Kwestia ile jeździsz ja roku 70 tyś jak nic. Klapki usunąłem sam fakt że już po wpadce i odnośnik do P.S na pewno nie.

Problemem jest to, że wielu zwłaszcza z chudym portfelem kupuje zajazdy z zachodu. Przebiegi po 400 tys. Cofnięte do 150 tys ale za to najtaniej. Potem zaczynają się schody bo wszystko się sypie. Potem trzeba lepić częściami z allegro a tu "jakies" kodowanie jeszcze. i biadolenie jakie teraz badziewie robią, że przy 150 tys się rozlatuje. Pełno takich wypowiedzi jest na różnych forach samochodowych. Ale przecież kupiło się diesla dla taniej szybkiej jazdy. Więc trzeba deptać. Potem pękają tłoki, padają turbiny Mechanicy się cieszą a zwolennicy szybkiej jazdy zajechanym dieslem płaczą. Wadą naszego społeczeństwa jest samochód jako wyznacznik prestiżu. Niestety wielu porywa się na auta na które ich nie stać. Najpierw najtańsze sztuki, potem lepienie częściami po regeneracji (nie wszystko regenerowane jest złe ale odbiega jakością od fabryki} lub kupowanie na allegro czegoś co nie wiadomo czy zadziała.

Elektronika dzisiaj faktycznie bardziej pomaga w diagnozowaniu niż przeszkadza.

Moie zdanie tak jak na filmie dla każdego coś innego. Grunt to dobrać autko do swoich potrzeb i możliwości zwłaszcza finansowych.

Dobrać do potrzeb a no właśnie mam dobrany to że Diesel nie ważne bo pali tyle co benzyna prawie i już niedługo do benzyny wracam. Mnie nie boli cena ale czas jaki poświęcam tu jedź zakoduj więcej zachodu niż normalnie. Ja nie płakałem dokładnie 24 godziny był przeszczep zrobiony. Tylko się domyślam co było winą po tym jak ściągnąłem głowicę. Jak napiszę niżej pewne wady są w konstrukcji samego silnika i producent olewa to. Dokładniej klapkę mi urwało i po tej imprezie nastąpiło wywalenie ich.

 

Trzeba jeszcze dołożyć jakość paliwa

 

http://www.agrofoto....00#entry1254352

 

Tam jest ciekawy film

Jak najbardziej się zgodzę tylko w PL już mi 3 razy auto przerywało wina na 100% paliwo

 

Wiecie co to był spisek żarówkowy

 

Świadome postarzanie produktu

 

Z samochodami też chodzi o to samo (jeżeli jeździły by za długo to by było zagrożenie dla producentów )

 

Taka maszyna parowa mogła pracować 100 lat

 

BMW z lat 90 jest o wiele bardziej wytrzymałe jak nowe mam e36 jeszcze i nigdy go nie sprzedam nie piszmy też że winni są kierowcy którzy szybko jeżdżą bo to mój drugi diesel i Golf też był dociskany 360 tyś ma i dalej nim jeździ mój tato i co ciekawe turbina od nowości nie robiona wymieniany tylko dwumas. Nie oszukujmy się żywotność aut w tej chwili to 200 tyś i zaczyna się skarbonka wtedy lepiej zmienić na nowe.

 

Skoro producent samochodu pisze że oleju w skrzyni automatycznej się nie wymienia jest dożywotni a ZF producent zaleca co 180 tyś to jest coś nie tak skoro kolektor dolotowy z owymi klapkami ma być częścią wymienną co 100 tyś km i nie poprawia się tej wady a można jeździć bez też jest coś nie tak olej w silniku Long Life na ok 30 tyś która turbina wytrzyma więcej jak 200 tyś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
romano82    4

Ja zabiorę głos w tej sprawie. Przez 3 lata jeździłem oplem corsą 1.2 (80KM) z 2007r. głównie po mieście. Nogę mam ciężką. spalanie w Warszawie wychodzi na poziomie 7 - 8 litrów (wieczne korki - 15km w ponad godzinę). Na miasto benzyna jest w sam raz, zwłaszcza zimą bo nie siedzę w zimnym samochodzie. Poza miastem przy prędkości 90-120 km spala około 5l/100km. Na wschód od Warszawy nie ma dróg do bicia prędkości. Co do prędkości to max z nawigacji 197, na liczniku stało około 210 (spalanie przy tej prędkości około 11-12l/100). Ojciec jeździ primerą 1.8 w benzynie z 2000r. (spala około 7l/100km). Cisza, spokój, jest jak odejść jak trzeba. Pomimo, że nissan jest w domu kilka lat nie było okazji przetestować v max. Porównując przyspieszenie z A6 1.9 tdi 110KM to z miejsca audi nie ma startu. Przy 90km/h wkładam 3 przy prawie 150 km/h 4 bieg i widzę audi mocno z tyłu. A samochody porównywalnej mocy - primera 114KM. Opel i Nissan mają silniki z łańcuchem rozrządu więc olej, filtry i świece. gospodarstwo nie jest na vacie więc kupuję paliwo w normalnych cenach. Benzyna jest trochę tańsza od diesla. A żeby nie było to jest trzeci samochód w domu - Peugeot 307sw 2.0 HDI z 2004r. Dieslem jeździ głównie mamuśka i siostra bo z tatą uważamy, że diesel nie ma charakteru. Rozpędzać się to jakoś się rozpędza, mały zakres obrotów, zimno na dystansie 10 km to zaczyna się rozgrzewać a ty go gasisz już. Fakt, że spala około 5l/100km, z 5 osobami i bagażem w trasie przy około 120-130km/h około 6 do 7 litrów. Niestety albo stety, był kupiony ze względu na możliwości przewozowe - rozebrany świniak mieści się bez problemu w bagażniku;).

Gdybym miał teraz kupić samochód na własne potrzeby to brałbym benzyniaka, nawet gdybym jeździł w trasy po 100km a spokojniej koszt wyszedł by pewnie podobny. a znosić warkot diesla przez godzinę to mi się nie uśmiecha. Wystarczy mi z jazdy MTZ czy T25. Jeśli ktoś chce słuchać jeszcze klekotu poza polem to jego wybór. I jeszcze sprawa kosztów obsługi W dieslu filtry paliwa, sprawny akumulator, czyszczenie zaworu EGR, pasek rozrządu, dobre paliwo.

Jeszcze dochodzi zakup samego diesla, który jest droższy przy zakupie i jak jest z zachodu to na bank ma cofnięty licznik w okolice 200 tyś km (jak to mówią: diesel na zachodzie gaśnie jak się zepsuje).

Benzyna powinna wytrzymać bez remontu około pół miliona km.

Każdy i tak bierze co uważa za słuszne.

Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Tylko, że nie wielu zwłaszcza młodych kupi corsę w benzynie na któej zakup i utrzymanie ich stać. Za to bardzo wielu kupi w tej cenie zjechane bmw czy audi. A potem lament o awaryjności, że szmelc teraz robią i postarzają produkt. Większość aut ma mniej więcej zakłądany okres eksploatacji. Dojeżdżają przy normalnej eksploatacji do 200 - 300 tys km. To w zasadzie wystarczy ich pierwszemu właścicielowi. Któy albo auto sprzeda bo jest stare powiedzmy ma 10 lat. Lub ze względu na duży przebieg. Kupi sobie nowe lub 2 - 3 letnie i dalej się cieszy. Tak samo nie wiele osób dołoży do ceny kupując dany model za auto z pewnym przebiegiem. Lepsze powodzenie mają te z cofniętą szafą bo taniej. A czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Żal dopiero jest u mechanika.

Co do wycofywania wtrysku bezpośredniego z benzynówek a tym bardziej nie stosowania go to jakieś nie porozumienie..Może @elektrotechnik miał na myśli wtrysk pośredni. Chociaż też jest jeszcze stosowany. Tutaj jeden próbuje być mądżejszy od drugiego , więc trudno nadążyć. Bezpośredni wtrysk benzyny stosuje dzisiaj wielu producentów od sportowych ferrari po małe autka miejskie jak fiat cz renault. o Całym vag u i f1 nie wspominam.

Diesel na gaz to wynalazek. Instalacja kosztuje, gaz też trzeba spalać, problem z tankowaniem ciągnika bo z karnistra nie nalejesz. Korzyści z tej kombinacji nie wielkie. Więc nie zaśmiecaj tematu.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Zjechane 20-letnie audi czy toyota często jest wierniejsze właścicielowi niż nie jeden prawie nowy wóz.... Dlatego ja wolę kupić od Niemca np stare audi A6 C5 za 3000euro niż za tą kasę kilkuletnie mondeo czy prawie nowego fiata... Zobaczcie taksówkarzy - albo kupują nowy samochód co 3-5 lat albo latają starymi furami typu merc 124, audi 100 itp. Diesle dziś mogą tylko pomarzyć o przebiegach jakie mają 2.5 R5 audi czy japońskie 2-litrówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Źle się wyraziłem co do tego wtrysku bezpośredniego. Faktycznie jest stosowany, ale koszty przewyższają zyski podobnie jak w dieslu. Ludzie przerazili się silnikami IDE i teraz nie chcą tego widzieć. Jedynie fanatyczni zwolennicy wieśwagena tym jeżdżą. A ludzie, którzy mają choć trochę pojęcia o samochodach markę VW omijają z daleka po ich wpadce z 2.0 TDI. Ktoś wcześniej napisał, że samochód jest wyznacznikiem prestiżu. To ja się pytam kiedy jest ten większy prestiż? Jak ktoś jeździ 15 letnim struclem audi w dieslu, czy jak np. ja rocznym Coltem w benzynie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    189

Przebieg 200-400 tyś na zachodzie to norma. Wczoraj widziełem w 4 latku ponad 400, i podejrzewam że z 200 zrobi bez specjalnego broblemu. W Polsce do 200, a jak ma więcej to mówią że ponad normatywny przebieg. A przcież przebieg jest w Polsce na życzenie klienta.

Często jest tak że w Niemczech nie ma w samochodach żednych książek i kartek, licznik 120-150 tyś, wiadomo.

Diezle owszem ale do roku 2000, może 2001, potem lepiej benzynę.

W VW 2 litry D wystrzegać się, bo i 100 tyś może nie przejechać, często kończy się już na 80 tyś. Silnik 2005-2007.

Drugie kupić w Niemczech ładną młodą benzynę jest bardzo cieżko i przeważnie droższa niż diezel.

Wczoraj szukaliśmy ładnych benzynek do 1800 euro Niemieckich VW bo takie zamówienia są, to tylko diezle znaleźlismy z 4 szt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Tak jak wcześniej napisałem, jest dużo zwolenników szmelcwagena i takich aut szukają. Ja jeżdżę japończykami i koreańcami i jest dobrze. Ludzie jak mnie widzą to pukają się w głowę że to takie wynalazki, ale jak im tłumaczę, że roczny colt kosztował mnie 10 k PLN, i pali 6 litrów w mieście, albo dwuletni I10 mojej mamy, który kosztował 8 k PLN a spalanie w trasie wynosi 4l, to im się mina zmienia. Niektórzy zaraz zarzucą, że do japończyków drogie części i trudna naprawa, może i tak, ale jak w colcie mam 6000 km na liczniku to nie przewiduję naprawy. Pojeżdżę nim ze 3 lata, sprzedam go za więcej niż mnie teraz kosztował i kupię następnego. I mam bezawaryjne, tanie i dobre auto, przy którym w trakcie eksploatacji nie muszę nic robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez mariuszd93
      Nie  można  otworzyć  starego  tematu  to  pora  założyć  nowy ......
      Kolejny  unikat  ,  ładna  trzeba  przyznać 
      http://olx.pl/oferta/oryginalna-przyczepa-d47-CID757-ID98Mc1.html#3b22e70b7e

    • Przez silver95
      jestem szczesliwym posiadaczem simsona s51b z 1984r. i chicalbym wiedziec czym inni jezdza ???
    • Przez Adrianos
      szukam samochodu, najlepiej jakiś suv i wtedy 7osób ewentualnie jakiś duży sedan, nie chce kombi,
      kryteria to:
      -silnik między 2a3 litra pojemności
      -diesel
      -skrzynia manual 6biegowa
      -cena max 100tyś im taniej ty lepiej:D
    • Przez Mattti
      Witajcie! Jaki według was powinien być samochód rolnika? Co preferujecie? Pickup, terenówka, czy jakiś dostawczy? Diesel czy benzyna? Mi osobiście podoba się Suzuki Samurai- wszędzie dojedziesz, i zawsze coś na pakę wrzucisz Coś takiego: http://otomoto.pl/suzuki-samurai-off-road-C24269089.html Co waszym zdaniem jest warte uwagi?
    • Przez GroszekCukrowy
      Cześć.
      Podczas spokojnej jazdy na pole nagle silnik w moim Ursusie zaczął głośno stukać. Ciągnik zaczął mocno dymić. Wystraszyłem się i zgasiłem go. Nie chciał już odpalić. Rozrusznik nie mógł okręcić. Zapalił dopiero na zapych. Stukot zelżał trochę ale nadal był słyszalny.
      Zagrałem się za remont. Stopniowo zacząłem odkręcać silnik. W misce olejowej znalazłem takie części? Co to może być? Pokazywał w sklepie z częściami i zaprzyjaźnionemu mechanikowi od Ursusów ale nie mieli pojęcia co to.
      Nie chciałbym rozkręcać całego silnika aby znaleźć miejsce ubytku? Może kojarzycie skąd te fragmenty pochodzą. Są aluminiowe lub z jakiegoś podobnego stopu, bo zdecydowanie lżejsze od żelaza.
×