Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Co robią  młodzi rolnicy, by przyciągnąć na gospodarkę młodą  dziewczynę?, nic. Obawiam się, że ten trend się utrzyma, i coraz więcej gospodarek będzie bez gospodyni.

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, zenas napisał:

Co robią  młodzi rolnicy, by przyciągnąć na gospodarkę młodą  dziewczynę?, nic. Obawiam się, że ten trend się utrzyma, i coraz więcej gospodarek będzie bez gospodyni.

A co mają taniec godowy odpier*alać?   :P  młode dziewczyny odkryły że na czym innym mogą zarobić i się nie narobić, dobrze wiedzą że rolnik jaki by nie był, to ciułacz, całe życie będzie ciułał, ciągle na coś i trzeba razem z nim będzie ciułać.   :P Ten bogatszy też ma ciągle mało wszystkiego, a już ziemi to na pewno, najlepiej 24 godziny na dobę by zapierpapier i to świątek piątek i niedziela, to żadna za kreta nie chce wychodzić, do Bożego Narodzenia sieje i zaraz po Nowym Roku już pier*oli że będzie siał,    :P dlatego te ładniejsze to nawet nie chcą słyszeć o rolnikach, a o tych brzydszych to znowu nie chcą słyszeć rolnicy, chyba że któryś zdesperowany i byle był otwór i miał kto krowy doić, ale to o kant d*py rozbić takie życie.

48 minut temu, bergman31 napisał:

Bywa też, że to młode rolniczki szukają  chłopaków na gospodarkę i też mają z tym problem. 

Tych to się boją, bo zazwyczaj taki zięć ma mało, albo nic do powiedzenia tam. Sytuacja diametralnie inna niż w przypadku synowej, bo pracy i decyzji strategicznych dla gospodarstwa więcej i nikt nie chce być tylko parobkiem. Inny problem to to że typowy rolnik ma swoje gospodarstwo i tego nie zostawi.

Edytowane przez deSilva
Opublikowano (edytowane)

W miastach dzisiaj nie takie fury i domy mają, problem jest gdzie indziej, wystarczy popatrzeć dzisiaj na młode dziewczyny, to się w ogóle nie nadaje na żonę, a już na pewno nie dla rolnika. Nie wszystkie oczywiście, ale wybór jest znikomy. Zawsze nie było ciekawie na wsi pod względem żony dla rolnika, ale teraz może być tragicznie.

Edytowane przez deSilva
Opublikowano

temat ciekawy mnie on już nie dotyczy no chyba że synowej kiedyś moje w przyszlosci. Ale z mojej obserwacji i rozmów z e znajomymi wynika że dziewczyny dziś są wygodne i czy to w mieście czy na wsi ale chyba nie chcą wiązać się na stałe. A jeszcze w dzisiejszych czasach wspomnieć coś o ślubie kościelnym to już w ogóle nie modne nie na czasie i w ogóle. Ja widzę to również po swoich synach że ta dzisiejsza młodzież idzie w złym kierunku. Wiadomo jak wszędzie są wyjątki które chcą zostać na gospodarstwie pracować na nim itp. Ale duży problem jest w dochodowosci rolnictwa i to że za pieniazkami czeka się czasami rok jak natura pozwoli zebrać plony. A młodzież dziś jest przyzwyczajona do szybkich i łatwych pieniędzy. I tu jest ogromny problem. drugi to sami rodzice wypychaja dzieci ze wsi do miasta i jak już zasmakuje jeden z drugim miejskiego życia to nie ma szans na powrót na wieś. która dziś młoda dziewczyna wejdzie do obory nie mówię już o dojeniu krowy. I problem ten narasta wśród młodych. Teraz może trochę pandemia zatrzymała ten pęd życia miejskiego i trochę ludzie zaczęli doceniać życie w mniejszych miejscowościach

Opublikowano

Mnie też nie dotyczy, ale chciałem naświetlić sprawę jak jest, i szczerze nie mam nawet pomysłu jak temu zaradzić.

Opublikowano

Trudny temat, kobiety aktualnie posiadają dosyć wygórowane wymagania co do mężczyzn. Niekoniecznie to idzie w parze z tym co one same sobą reprezentują.

Popyt i podaż, jest więcej młodych mężczyzn od kobiet. A na obszarach wiejskich to już w ogóle.  Wiec mogą sobie przebierać, tak działa natura, wygrywa najsilniejszy czy tam najbogatszy. Do tego dochodzi moda na feministyczne poglądy. Wiele czynników działa na niekorzyść.

Odpowiednie kobiety na żonę ciężko spotkać na jakiejś imprezie czy na portalach randkowych. Warto iść na studia. Rozszerzyć swoje zainteresowania, trenować jakieś sporty. Mieć pole do manewru żeby przyciągnąć druga osobę, tematy rolnicze 24 na dobę to tak średnio. Trzeba w siebie trochę zainwestować.

Szukać na siłę to również bez sensu, sprzedać dusze za kawałek pipy jak niektórzy robią to smutne, biorą pierwsza lepsza karyne i później całe życie się meczą. To również może działać w druga stronę, niektórzy faceci maja takie wymagania ze żadna dziewczyna im nie będzie odpowiadać a to za niska a to za wysoka itp. Trzeba po prostu znać umiar.

Warto szukać podobieństw, w moim przypadku to się sprawdziło. Spotykałem się z różnymi dziewczynami  i najlepiej rozmawiało mi się z tymi które jednak miały cos związane z roślinami czy szerzej natura. Nie wszystkie dziewczyny chcą mieszkać w tym szalonym mieście.  Aktualnie jestem w  związku  ze studentka leśnictwa. Całkowicie inny poziom relacji i wspólnych celów. Nie boi się upaprać w ziemi i marzy się jej otworzyć swoja własna szkółkę.   

 

  • Like 3
Opublikowano

No to wszystko może i prawda to co piszecie ale problem jest też w samych rolnikach bo niektórzy nie mowie ze wszyscy nie dbają o siebie,znałem przypadki ze rolnicy mieli ładne dziewczyny ale rozpili się to i dziewczyna rzuciła bo nikt nie chce się męczyć a alkoholizm na wsiach to duży problem no i sami rolnicy tez maja niewiadomo jakie wymagania co do wyglądu głównie a sami w gumofilcach pomykają i klawiatura niekompletna. Jak ktoś chce to znajdzie Bandziorek z Chłopaków do wziecia znalazl😊 Jak ktoś się dobrze prowadzi i ma trochę chęci to znajdzie tylko trzeba trochę wysiłku w dzisiejszych czasach.

Opublikowano

dokładnie jest też drugą stroną medalu czyli sami chłopaki wygląd trzeba o siebie trochę zadbać ale nie można ciągle rozmawiać o maszynach, krowach czy kukurydzy trzeba mieć też inne zainteresowania i wiedzieć coś więcej

Opublikowano
zenas napisał:

Co robią  młodzi rolnicy, by przyciągnąć na gospodarkę młodą  dziewczynę?, nic. Obawiam się, że ten trend się utrzyma, i coraz więcej gospodarek będzie bez gospodyni.

Siedzą na forum, narzekają i tyle robią 🙄🤭

Opublikowano

Duża część też patrzy żeby majątek przyniosła taki sam jak on ma albo jeszcze większy. 

Znam przypadek gdzie taki rolnik chodził do dziewczyny też że wsi i pewnej soboty mówi zawołaj ojca i brata.  Ta zawołała a on mówi tak "mogę ją wziąć do siebie ale ile mi majątku dota ". Jej brat wstał otworzył drzwi i mówi do niego wy***rdalaj. 

  • Like 1
  • Haha 2
Opublikowano

Trudno się tu z kimś nie zgodzić, wszyscy mają w czymś rację, tylko z drugiej strony gdzie te chłopaki mają iść i zapoznać jakąś pannę, zabaw dyskotek nie ma, życia jakiegoś towarzyskiego na wsi wcale, przedtem to chociaż w kościele można było spotkać jakąś dziewczynę, a teraz, dziewczyny ateistki, a chłopaki mają JD, kupę ziemi i niedzielami terminów agrotechnicznych muszą dotrzymywać, bo się świat zawali.   :P  xD Chwalenie to inna kwestia, ale też jest w tym wina rodziców, mają nowy ciągnik to myślą że po synalka to już sama księżniczka przyjdzie i żadnej łaski mu nie zrobi, bo zazwyczaj przyjdzie "z gołą d*pą" a w większości przyjdzie w takie "bogactwo" do spłacania latami. Ale nakładają w łepek, ta nie tamta koślawa itd itp.

A jak jeszcze ojca zabraknie, to matka skutecznie doprowadzi że synek zostanie sam i to starym kawalerem.

Opublikowano

https://www.filmweb.pl/film/Czekając+na+sobotę-2010-598657

 

Ten film dużo mówi o tym jak wygląda życie na wsi. Niestety przeważnie że wsi wszędzie daleko czy to do teatru, kina. Perspektywa posiadania dzieci też nieatrakcyjna. Bo w mieście wyjdą same do kolegów czy zajęcia dodatkowe, a tu wszędzie trzeba wozić. Tak samo wyjście na drinka czy piwo że znajomymi zawsze ktoś musi kierować. Do tego dochodzi perspektywa życia pod jednym dachem z teściami. No nic atrakcyjnego dla przyszłej małżonki. 

Opublikowano (edytowane)
55 minut temu, 6465 napisał:

Dodam jeszcze że dziewczyna wyszła za mąż i poszła do miasta,  a piękny kawaler siedzi na wsi sam i e tym roku kończy 45lat. 

No i będzie sam już siedział.

Najlepszymi kandydatkami na żony rolników powinny być córki rolników, a co robią sami rolnicy, ano swoje córeczki w dziąsło szarpane, wyposażają w samochody, mieszkania i wysyłają do miasta żeby się chwalić wszem i wobec jak to się dzieci wyposażyło, a sami szukają głupiej dla synalka żeby tyrała i nie miała nic do gadania i jeszcze spłacała córeczkę, bo spotkał bidulę niespotykany zaszczyt bycia żoną ich synka rolnika z nowiuśkim JD-rem.

Edytowane przez deSilva
Opublikowano

Teraz jest sporo układów fwb i ons. Dziewczyny tez są  chętne na takie układy bo kasy mają. Jedna znajoma rok po prawie w warszawie 7tys zarabiała i miała sponsora płacił jej za sex sporo kasy. A chłopaki co robią nic. Ja nigdy nie byłem na imprezie. Jeden znajomy to tylko o krokach by gadał i juz myśli oborę stawiać. Młodym chłopcom brakuje obycia i patrzę przez pryzmat siebie. Dyskotek coraz mniej niż 50 lat temu na wsiach. Ja tam wole marszczyc samemu Freda. Po za tym wejdź na tag przegryw na wykopie. Wystarczy poczytać ze chłopaki q mieście tez nie mają dziewczyny bo robią u janusza za najnizsza i nie mają wyglądu chada. Wystarczy spojrzeć na program love island czy chciałbyś taka zone. Co sieci tyłkiem w tv i ma przebieg jak passat z niemieć.

  • Haha 1
  • Confused 1
Opublikowano

Za późno się biorą za takie poznawanie. Chociaż jest wytrych. U nas w okolicy coraz więcej "młodych" się wiąże z Ukrainkami. Dość powszechny trend się z tego zrobił. 

  • Like 1
Opublikowano
2 minuty temu, deSilva napisał:

Najlepszymi kandydatkami na żony rolników powinny być córki rolników, a co robią sami rolnicy, ano swoje córeczki w dziąsło szarpane, wyposażają w samochody, mieszkania i wysyłają do miasta żeby się chwalić wszem i wobec jak to się dzieci wyposażyło, a sami szukają głupiej dla synalka żeby tyrała i nie miała nic do gadania i jeszcze spłacała córeczkę, bo spotkał bidulę niespotykany zaszczyt bycia żoną ich synka rolnika z nowiuśkim JD-rem.

A ty byś nie chciał żeby twoja córka miała lżej niż ty?  Ja mam córkę i za wszelką cenę będę chciał ją wyposażyć i wysłać do miasta żeby nie musiała ryć tak jak ja. 

Ja na swojej schedzie pewnie dożyję kresu swoich dni,  a dzieci jak będą chcieli iść do miasta to sprzedam to wszystko w pizdu i im po mieszkaniu kupię. 

  • Like 2
Opublikowano (edytowane)

Aha, twoja pani, ale inna ma się paprać w gnoju?  synową chciałbyś żeby tyrała? kij ma dwa końce kolego.

Edytowane przez deSilva
Opublikowano
1 godzinę temu, 6465 napisał:

Duża część też patrzy żeby majątek przyniosła taki sam jak on ma albo jeszcze większy. 

Znam przypadek gdzie taki rolnik chodził do dziewczyny też że wsi i pewnej soboty mówi zawołaj ojca i brata.  Ta zawołała a on mówi tak "mogę ją wziąć do siebie ale ile mi majątku dota ". Jej brat wstał otworzył drzwi i mówi do niego wy***rdalaj. 

Cha, znam to. Tu niedaleko była podobna sytuacja. Chłopak spotykał się z dość zamożna dziewczyną i jak by było mu malo to zażyczył sobie od przyszłego teścia aby w prezencie ślubnym kupił mu młyn zbożowy bo akurat był tu blisko do sprzedania. Na drugi dzień już było po ptakach. Dziewczyna za 1,5 roku ochajtala się z chłopakiem z drugiej strony wsi i są już razem 17lat a niedoszły młynarz ma już 47lat kawalerstwa za sobą. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Łobuzek
      Witam , słyszeliście coś o planie ogólnym ? Co to oznacza ? Dla zwykłego rolnika ? 
    • Przez Byyyku102
      Witam wszystkich czy ktoś z was kupował może coś ze strony flotile.pl ?. Chodzi mi głównie czy nie są to jacyś oszuści bo ceny na tych przetargach są dosyć niskie.
    • Przez gucik131
      Witam.
      jakis 3 tygodnie temu zakupiłem massey fergusona sprowadzonego z Francji. ciagnik kupiłem od polskiego handlarza, otrzymałem fakture zakupu, dowod francuski, oswiadczenie o braku tablic, oraz zrobiony przegląd. ja zrobilem tlumaczenie i poszedlem rejestrowac ciagnik. no i tak: pani zarejestrowala go tymczasowo, dostałem tablice itp i wyslala meila do agco by potwierdzili rok produkcji bo w francuskich dowodach jest tylko data pierwszej rejestracji. na drogi dzien pani z urzedu zadzwonila bym na emaila wysłać tabliczke znamianową, bo tego potrzebuje agco, zrobiłem zdiecje i wyslalem email. pani przyslala pismo, iz rok produkcji to 2001 a nie 2002 i prosi o poprawieni, pojechalem na przegląd pan zmienil datę bez problemu, zawozlem do wydzialu poprawiony przegląd. pani znów do mnie dzwoni iż numer win na tabliczce znamionowej jest 2 numery dluzszy niż w dowodzie i na przeglądzie i go nie zarejestruje i bedzi potrzebna opinia rzeczoznawcy. co o tym myslicie?? nr w dowodzie ma 17 cyfr a na ciagniku 19 i numer jest ten sam oprócz dwuch ostatnich liczb ktorych po prostu nie ma w dowodzie. proszę o podpowiedz co dalej mam z tym robic bo to jakieś jaja są.
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam chciałbym ostrzec wszystkich przed sprzedającym z okolic Wandowa woj. wielkopolskie, który specjalizuje się w sprzedaży kombajnów marki claas dominator, maszyny są wyszykowane tylko powierzchownie często gęsto ściągane w beznadziejnym stanie, niestety ja złapałem się na jego haczyk. Zakupiłem u szanownego pana kombajn marki claas, który był w stanie wręcz idealnym, z racji szybkiego ukończenia żniw zdecydowałem się na szybki zakup i to był mój błąd, według zapewnień sprzedającego maszyna gotowa do pracy, w rzeczywistości po zakupie rozleciała się w drobny mak sieczkarnia, po przeanalizowaniu przez autoryzowany serwis Claasa okazało się, że wał był złożony z dwóch elementów, w obudowach były łożyska zużyte, po głębszej analizie okazało się, że brakuje w znacznej części czujników a dużo elementów dorobione były na wzór. Przestrzegam wszystkich forumowiczów przed szybkim i pochopnym kupowaniem maszyn rolniczych, naprawdę warto wydać te 200-500zł na serwisanta, która przejrzy sprzęt prze zakupem. Próbowałem sprawę załatwić osobiście ale sprzedający śmiał się ironicznie i powtarzał cytuje NIE JEST PAN PIERWSZYM I OSTATNIM.... skorzystałem z pomocy adwokata i dzięki jego pismom i groźbą skierowania sprawy do sądu udało mi się wymienić wadliwy element jakim była sieczkarnia, cały proces trwał od lipca 2013 do stycznia 2014. Także szanowni forumowicze uważajcie i sprawdzajcie bo dużo jest nieuczciwych handlarzy, którzy tylko czekają.Sprawa zakończyła się mam nadzieję pozytywnie chociaż ostateczna próba maszyny odbędzie się w te żniwa i to zadecyduje czy zostanie w moim gospodarstwie.
    • Przez siwy10071
      Witam. Mam problem z licznikiem prędkości. Mianowicie świeci się napis CAL. I migają cztery 0. Nie pokazuje prędkości. Myslałem że czujnik padł. Po zmianie na nowy dalej to samo. Sygnał z czujnika do licznika dochodzi. Nie ma przerwy w instalacji. Może trzeba zrobić jakiś kalibrację. Tylko nie mam pojęcia jak

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v