Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak się szło przez rynek w Przemyślu to wszędzie tylko było słychać "cygary, spiryt"

Jak jechałem do domu to zawsze kupowałem wagon fajek ojcu i sobie 2 butelki wódeczki 0.7 porzeczkowa w takiej zielonej kanciatej butelce. 

Opublikowano
4 godziny temu, Grzechooo napisał:

U mnie kramp czerwoniutki jakby wczoraj malowany a robione było ze 3lata temu, cześci claasa też się błyszczą, a siewnik po 4 latach jak z fabryki. Ale wszystko mam garażowane tylko jak będziesz kupował to weż od razu utwardzacz.

Kupiłem akryl w mieszalni ale cena że głowa boli . Bałem sie tych wynalazków

Opublikowano
daron64 napisał:

Mówił, że niby nie na miedz. Przyjechał znajomy do ciągnika i mu mówię o tej spawarkę, mówi że go chyba pojebało 400kg w osobówkę pchac

ja ostatnio 300 kg nawozu przywiozlem golfem 4 ale już ładnie siedział i blisko było.

Opublikowano (edytowane)
6 godzin temu, wlamaj1 napisał:

A co to jest 400 kg w osobówce? Taka spawarka to obciążenie prawie punktowe, położyć na palecie, dobrze zamocować i można jechać - nie za szybko. Oczywiście z załadunkiem i rozładunkiem trzeba kombinować. W sedanie byłoby ciężko ale jakieś kombi czy miniwan, MPV jak najbardziej. Ogólnie rzecz biorąc da się, choć komfortowo nie będzie...

Przyjechali sedanem..

10 minut temu, jedrus2020 napisał:

ja ostatnio 300 kg nawozu przywiozlem golfem 4 ale już ładnie siedział i blisko było.

Ja najwięcej coś ~350kg kafelek w S40. Tyle, że kafelki to tak po całym tyle równo rozłożyliśmy i koło 30km tylko trasa.

 

A co do spawarki. Rozłożyli ja na 3czesci - przód obwudowy, tył i uzwojenie całe. Uzwojenie i przód obudowy poszło w bagaznik, a tył obudowy na tylnie siedzenie. Pocieszne chłopaki. Ten, który kupował mówił, że bierze ją dla znajomego mechanika, który powiedział, że jak mu załatwi taka, to mu zrobi uszczelkę pod głowicą w aucie 🤣

Auto wyglądało tak. Załadowali i pojechali (znaczy najpierw dolali wody do chłodnicy :)  gdzieś w okolice Ciechanowa. Ta trasa, co jechali to minimum 250km.

 

IMG_20210514_151652080_HDR~2_copy_1141x1039.jpg

Mam nadzieję, że szczęśliwie dojadą. Jeszcze mieli szukać cpn, bo gaz się kończyl. No a po co zatankować przed dotarciem do celu, jak można z 400kg w bagolu snuć się po nieznanych miasteczkach 🤣

Edytowane przez daron64
  • Haha 1
Opublikowano

Ja to passatem sedanem najwięcej 4 worki 50kg wyslodkow wiozlem w bagażniku, a tak to zazwyczaj 2 worki. Trasa 150km. A amortyzatory z tyłu 68 i 70%. 5 lat temu jak robiłem pierwszy przegląd w kraju to było 72 i 74.

Opublikowano

W nissana almere teściowej wpakowaliśmy na full bagażnik i tylną kanapę napoje na wesele. d*pa siadła, jakoś się jechało tylko obawa była że nam się rozjedzie bo belka była mocno przerdzewiała a buda też nie była w stanie idealnym.

Opublikowano
5 godzin temu, 6465 napisał:

Jak się szło przez rynek w Przemyślu to wszędzie tylko było słychać "cygary, spiryt"

Jak jechałem do domu to zawsze kupowałem wagon fajek ojcu i sobie 2 butelki wódeczki 0.7 porzeczkowa w takiej zielonej kanciatej butelce. 

Smrodzina 😁

Opublikowano
2 godziny temu, daron64 napisał:

Przyjechali sedanem..

Ja najwięcej coś ~350kg kafelek w S40. Tyle, że kafelki to tak po całym tyle równo rozłożyliśmy i koło 30km tylko trasa.

 

A co do spawarki. Rozłożyli ja na 3czesci - przód obwudowy, tył i uzwojenie całe. Uzwojenie i przód obudowy poszło w bagaznik, a tył obudowy na tylnie siedzenie. Pocieszne chłopaki. Ten, który kupował mówił, że bierze ją dla znajomego mechanika, który powiedział, że jak mu załatwi taka, to mu zrobi uszczelkę pod głowicą w aucie 🤣

Auto wyglądało tak. Załadowali i pojechali (znaczy najpierw dolali wody do chłodnicy :)  gdzieś w okolice Ciechanowa. Ta trasa, co jechali to minimum 250km.

 

IMG_20210514_151652080_HDR~2_copy_1141x1039.jpg

Mam nadzieję, że szczęśliwie dojadą. Jeszcze mieli szukać cpn, bo gaz się kończyl. No a po co zatankować przed dotarciem do celu, jak można z 400kg w bagolu snuć się po nieznanych miasteczkach 🤣

Pamiętam jak raz pojechałem do centrali po nasiona około 50km, równo 500kg w workach poupychalem w Octavii I sedan. Strach bylo jechać ale jakoś się dojechalo.

Teraz doceniam inwestycję w hak do samochodu. Potrzebuję cokolwiek większego przewieźć to wypożyczam przyczepke za 10-20zl i nie trzeba kombinować. 

Opublikowano

Jakby ktos szukal kompletnych kol z New Hollanda T6. Opony Vredestein 380/85/28 oraz 460/85/38. Odbior mozliwy na calej dlugosci A4. Cena do dogadania.

Brak opisu.

Brak opisu.

  • Like 1
Opublikowano
6 godzin temu, 6465 napisał:

Jak 

Jak jechałem do domu to zawsze kupowałem wagon fajek ojcu i sobie 2 butelki wódeczki 0.7 porzeczkowa w takiej zielonej kanciatej butelce. 

Ciornaja smorodzina. Lux wódka.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v