Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza i nie tylko 2021


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wino nie wiadomo kiedy i jak zponiewiera. mamcia też dobre robi. kubeczek dwa i ulala 😉

Opublikowano
Przed chwilą, donweter1989 napisał:

Usiadłem dumny do stołu. Jakiegoś placka mi na talerz włożyli no i tak zostałem. Nawet nie wiem kiedy to zaczęło działać. Odcięło mnie całkowicie. Podobno zero kontaktu ze mną było. Siedziem tak kilka godzin wpatrzony w stół.

Prawie jakby o mnie było... A było to wszystko tak- mam kolegę z technikum jeszcze, jego ojciec jest tym emerytowanym wojskowym, ogólnie bardzo porządny człowiek i przyjechał do mnie auto zakonserwować bo dysponuję kanałem w garażu. No i zaprosił mnie na kolejną sobotę na prażone na działkę. Wiedziałem, że coś się święci to ojciec mnie zawiózł, pogoda piękna, cieplutko, mimo, że listopad. Zjedliśmy prażone, wypiliśmy po piwku i ani się obróciliśmy to żona majora i syn się zwinęli. No to cyk. Tylko wychodziliśmy sikać a mjr Robert tylko sięgał do szafy... Siedziałem dumnie, wyszedłem nawet w miarę o własnych siłach z działki a potem trach i amen. Na następny dzień ledwożyw, dopiero w poniedziałek wróciłem do żywych. Wtedy mówiłem sobie, że zero % już ale trwało to bardzo krótko- 2 tygodnie😁 Ale wina od tamtej pory się nie tknąłem.

  • Haha 1
Opublikowano
13 minut temu, superfarmer02 napisał:

jak robisz?

Spirytus? 

12 minut temu, HF86 napisał:

A ludziom pomagam w życiu. np wieszam żyrandole profesjonalnie i nie do końca tanio. czasem coś pospawam czy tam pomaluje. motto firmy "może nie za dobrze, może nie dokładnie ale przynajmniej jako tako i najważniejsze że drogo "

Ja też staram się pomóc jak mogę 🤔 i właśnie przypomniało mi się że potrzebujesz pomocy z rozrzutnikiem. Przeliczyłeś ile Ci się opłaca zaproponować? 

Opublikowano
6 minut temu, Chłoporobotnik napisał:

Prawie jakby o mnie było... A było to wszystko tak- mam kolegę z technikum jeszcze, jego ojciec jest tym emerytowanym wojskowym, ogólnie bardzo porządny człowiek i przyjechał do mnie auto zakonserwować bo dysponuję kanałem w garażu. No i zaprosił mnie na kolejną sobotę na prażone na działkę. Wiedziałem, że coś się święci to ojciec mnie zawiózł, pogoda piękna, cieplutko, mimo, że listopad. Zjedliśmy prażone, wypiliśmy po piwku i ani się obróciliśmy to żona majora i syn się zwinęli. No to cyk. Tylko wychodziliśmy sikać a mjr Robert tylko sięgał do szafy... Siedziałem dumnie, wyszedłem nawet w miarę o własnych siłach z działki a potem trach i amen. Na następny dzień ledwożyw, dopiero w poniedziałek wróciłem do żywych. Wtedy mówiłem sobie, że zero % już ale trwało to bardzo krótko- 2 tygodnie😁 Ale wina od tamtej pory się nie tknąłem.

Jak to leciało ?

Kocham alkohol, ale na drugi dzień  tak ch... nienawidze

Opublikowano
1 minutę temu, bratrolnika napisał:

A kto za młodych lat zgodna nie zaliczył, i potem sobie nie obiecywał że od teraz koniec z alko, najczęściej postanowienie wytrzymywało d następnej soboty

Ale i miałem kiedyś wcześniej podobną akcję to mnie dwie koleżanki z technikum prowadziły, to były czasy kiedy sposobiłem się do pszczół, skończyliśmy technikum, no to picie jeszcze przed maturą w piątek a na sobotę do pszczół do sąsiada się uczyć... Kurła jak mnie pożądliły wtedy, jak nigdy. Maturę pisałem z opuchniętymi dłońmi...

Opublikowano
3 minuty temu, bratrolnika napisał:

A kto za młodych lat zgodna nie zaliczył, i potem sobie nie obiecywał że od teraz koniec z alko, najczęściej postanowienie wytrzymywało d następnej soboty

Ja jestem młody i nadal się trzymam tej obietnicy 😂

Opublikowano
4 minuty temu, gregor1284 napisał:

Spirytus? 

Ja też staram się pomóc jak mogę 🤔 i właśnie przypomniało mi się że potrzebujesz pomocy z rozrzutnikiem. Przeliczyłeś ile Ci się opłaca zaproponować? 

transport z kurpi, wiza,cło. ten sprzęt nie warty. regionalnie poszukam do wiosny. 

Opublikowano
1 minutę temu, gregor1284 napisał:

Ja jestem młody i nadal się trzymam tej obietnicy 😂

Z tym że nigdy więcej Alko to jest tak samo jak z motorem i stwierdzeniem: nie będę odkręcał manetki do końca. 

Przyjechali do mnie w zeszła sobotę po motor, młody obcykany w temacie, i starszy-kupiec. No i gadka o wszystkim i o niczym, no i kupiec mówi że już swoje lata ma, nie będzie motorem się wściekał, max na pół gazu jazda, to mówię mu że ja też tak mówiłem, wytrzymałem trzy dni, a ten drugi mówi że on wytrzymał tydzień

Opublikowano
Przed chwilą, HF86 napisał:

transport z kurpi, wiza,cło. ten sprzęt nie warty. regionalnie poszukam do wiosny. 

Ehh

3 minuty temu, radekz200 napisał:

Weź bo już nudno to 😛 nawet banan ci to powie 

Pafnucego to za każdym razem bawi tak jak za pierwszym 😉

2 minuty temu, bratrolnika napisał:

Z tym że nigdy więcej Alko to jest tak samo jak z motorem i stwierdzeniem: nie będę odkręcał manetki do końca. 

Przyjechali do mnie w zeszła sobotę po motor, młody obcykany w temacie, i starszy-kupiec. No i gadka o wszystkim i o niczym, no i kupiec mówi że już swoje lata ma, nie będzie motorem się wściekał, max na pół gazu jazda, to mówię mu że ja też tak mówiłem, wytrzymałem trzy dni, a ten drugi mówi że on wytrzymał tydzień

No ja w tej obietnicy już prawie 3 lata trwam. Może to jakoś uczcić 🤔

Opublikowano
Chłoporobotnik napisał:

Przed chwilą, donweter1989 napisał:

Usiadłem dumny do stołu. Jakiegoś placka mi na talerz włożyli no i tak zostałem. Nawet nie wiem kiedy to zaczęło działać. Odcięło mnie całkowicie. Podobno zero kontaktu ze mną było. Siedziem tak kilka godzin wpatrzony w stół.

Prawie jakby o mnie było... A było to wszystko tak- mam kolegę z technikum jeszcze, jego ojciec jest tym emerytowanym wojskowym, ogólnie bardzo porządny człowiek i przyjechał do mnie auto zakonserwować bo dysponuję kanałem w garażu. No i zaprosił mnie na kolejną sobotę na prażone na działkę. Wiedziałem, że coś się święci to ojciec mnie zawiózł, pogoda piękna, cieplutko, mimo, że listopad. Zjedliśmy prażone, wypiliśmy po piwku i ani się obróciliśmy to żona majora i syn się zwinęli. No to cyk. Tylko wychodziliśmy sikać a mjr Robert tylko sięgał do szafy... Siedziałem dumnie, wyszedłem nawet w miarę o własnych siłach z działki a potem trach i amen. Na następny dzień ledwożyw, dopiero w poniedziałek wróciłem do żywych. Wtedy mówiłem sobie, że zero % już ale trwało to bardzo krótko- 2 tygodnie😁 Ale wina od tamtej pory się nie tknąłem.

mój ojciec jak się za młodego winem uraczył to do tej pory jak wypije to się otrząsa🙊

gregor1284 napisał:

13 minut temu, superfarmer02 napisał: jak robisz? Spirytus? 

nom

Opublikowano
16 minut temu, Chłoporobotnik napisał:

Ja też już 2,5 roku trwam, że żadnej kobity koło siebie...

Pjoter musisz zacząć pić rum. Jak będziesz pił dużo rumu to zostaniesz piratem a nie alkoholikiem 🤔

Opublikowano
1 minutę temu, gregor1284 napisał:

Pjoter musisz zacząć pić rum. Jak będziesz pił dużo rumu to zostaniesz piratem a nie alkoholikiem 🤔

Oko straci?🤔

Opublikowano
2 minuty temu, Chłoporobotnik napisał:

Rum, wino i whisky to dla mnie nie do spożycia...

Herbata z rumem super sprawa 

1 minutę temu, Agrest napisał:

Oko straci?🤔

Przecież piraci piją rum 🤔 od tego nie mają jednego oka? 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v