Skocz do zawartości

Przedstawiciel handlowy - wróg czy przyjaciel rolnika?


Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Cześć,  chciałbym poznać jakie macie zdanie na temat przedstawicieli handlowych? Czy uważacie, że pomagają Wam dokonywać odpowiednich wyborów czy tylko chcą wyciągnąć kasę i nic więcej? Pytam o całą branżę agro od paszy, nawozów, przez ŚOR, doradców żywieniowych, finansowych aż po dilerów maszyn i części.  

Opublikowano

Praca przedstawiciela handlowego w każdej branży jest trudna. Wiadomo, że motywacją są zarobki, ktore niejednokrotnie zależą od wysokości sprzedaży. To chyba zależy od podejścia potencjalnego klienta do osób wykonujących ten zawód. Ja np lubię rozmawiać z handlowcami, bo wielu pożytecznych rzeczy mozna sie od nich dowiedziec/nauczyć, ale nie nawidze kiedy któryś próbuje mi wciskać produkty swojej firmy na siłę.

Opublikowano

Siema Ruda, witamy ponownie... ;) Nie wydam Cię :P

Ja na szczęście mieszkam nie po drodze wszelkim przedstawicielom, ale raz na pół roku ktoś zajrzy. Jeden nie będzie zajmował czasu, krótko przedstawi swoją ofertę, zamieni dwa zdania, da wizytówkę i od takiego chętniej coś kupię gdy będę potrzebował. Drugi typ będzie chciał za wszelką cenę całą dniówkę przesiedzieć przy okazji natrętnie wciskając produkt. Takich ludzi później omijam, bo wolę nie utrzymywać z nimi kontaktu

49 minut temu, sumek666 napisał:

Czy uważacie, że pomagają Wam dokonywać odpowiednich wyborów czy tylko chcą wyciągnąć kasę

U większości widzę dążenie do sprzedania konkretnego produktu

Opublikowano

Nie wiem jak inni, ale moi sąsiedzi to korzystają z 10 albo i większej ilości doradców. Co kto przyjedzie, to mówi, że był u tych, albo u tamtych i przy okazji wpadł i do mnie. Ja zaś opornie nie chce z nikim współpracować. ;)

Opublikowano

Moje zdanie jest takie.. 

Cześć handlowców za główny cel stawia swój zysk że sprzedaży, wciskając produkty swojej marki na siłę a pozostała część naprawdę potrafi pomoc, doradzić i zaoferować produkt, który jest dobry i rolnikowi czy innej osobie naprawdę potrzebny. 

Opublikowano

Wszystko zależy od konkretnej osoby. Są nachalni ale też i tacy którzy po prostu doradzą nawet jeżeli nasiona kupiłeś gdzie i indziej. Na początku do każdego podchodzę jednakowo z czasem wyrabiam sobię zdanie i zaczynam jakaś współpracę lub nie.

Opublikowano

Wszystko zależy od osoby i firmy, która tą osobę wysyła. Jedni będą kulturalni, inni nachalni i z pretensjami. Jedni podadzą parę obiektywnych faktów i zaproszą do kontaktu, inni zaczną opowiadać jaki to beznadziejny towar ma konkurencja. Jedni będą się starać być pomocni i szybko odpowiedzieć na twoje pytania, u drugich kilka razy musisz się przypominać by dostać odpowiedź. Jedni powiedzą Ci cenę, drudzy będą ją ukrywać do samego końca (twierdząc, że to tajna cena i tylko dla mnie). Gdy kupisz cos u konkurencji, jedni ewentualnie dyskretnie zapytają dlaczego właśnie tak wybrałeś, drudzy obrażają się. Ja preferuję tych pierwszych.

Opublikowano (edytowane)

U nas większośc małych rolnikow, to i przedstawicieli dużo się nie kreci. Głównie tylko agrolok, u którego kupuję jak coś jest taniej (bardzo rzadko się zdarza), albo jak mają coś, czego na lokalnych składach brak (to już częściej). A pierwszy zakup był w zasadzie tylko po to żeby mieć u nich jakaś historie zakupów "w razie czego". Chłopak, który jeździ u nich sam jest z gospodarki, jeszcze bratu pomaga cały czas, także jest w temacie, to można posiedzieć, kawę wypić, czasem coś kupię, czasem nie. Często sam mówi, że to czy tamto mają droga, powymieniamy się cenami itd.

Pytałem kiedyś o oprysk na dany chwast - nie mieli, znalazłem sam na necie, to chłopak sam był zainteresowany jaki, ile kosztował, jak się sprawdził itd. Z kolei jak dzwoni babka, to różnie, niby pyta co tam, jak tam, ale jak tylko coś zamówię, albo nie chce zamówić, to rozmowa się zaraz kończy :)

Edytowane przez daron64
Opublikowano
daron64 napisał:

U nas większośc małych rolnikow, to i przedstawicieli dużo się nie kreci. Głównie tylko agrolok, u którego kupuję jak coś jest taniej (bardzo rzadko się zdarza), albo jak mają coś, czego na lokalnych składach brak (to już częściej). A pierwszy zakup był w zasadzie tylko po to żeby mieć u nich jakaś chistorie zakupów "w razie czego". Chłopak, który jeździ u nich sam jest z gospodarki, jeszcze bratu pomaga cały czas, także jest w temacie, to można posiedzieć, kawę wypić, czasem coś kupię, czasem nie. Często sam mówi, że to czy tamto mają droga, powymieniamy się cenami itd.

Pytałem kiedyś o oprysk na dany chwast - nie mieli, znalazłem sam na necie, to chłopak sam był zainteresowany jaki, ile kosztował, jak się sprawdził itd. Z kolei jak dzwoni babka, to różnie, niby pyta co tam, jak tam, ale jak tylko coś zamówię, albo nie chce zamówić, to rozmowa się zaraz kończy :)

Chyba u mnie ten sam przedstawiciel jeździ z agroloku 😆 taki nie za wysoki, z tego co mówił to kiedyś na stacji pracował.

Opublikowano

Nie wiem jaką masz lokalizację. U mnie jeździ Grzesiek. Ale z tego co mówił, to w różne rejony ich rzucają.

 

Ot

Dopiero jak mnie zacytowałes zobaczyłem, że napisałem "chistoria" 😳

Opublikowano

U nas jeździ taki młody - kawał chłopa, chyba nikt nie chce z nim gadać bo często kima w samochodzie pod laskiem, ale co tu się dziwić jak np siatkę oferował przy kilku rolkach w cenie jaką płacę w lokalnym sklepie przy kupnie jednej.... 

Opublikowano

Tutaj właśnie jest sedno problemu. Szef każe mu sprzedać za określoną cenę wyższą niż w sklepie czy internecie. Jak znajdzie kogoś ogarniętego i nie potrzebuje na "wczoraj" to mu nie sprzeda. 

Opublikowano
sumek666 napisał:

Tutaj właśnie jest sedno problemu. Szef każe mu sprzedać za określoną cenę wyższą niż w sklepie czy internecie. Jak znajdzie kogoś ogarniętego i nie potrzebuje na "wczoraj" to mu nie sprzeda. 

szef zawsze mowi tanio to ja moge sam przez telefon sprzedac a handlowcy sa zeby sprzedac drogo. kilka lat jak nie ma ojciec chodowli a przedstawicielka z Sano przyjezdza na kawe albo staje pod brama zeby gps jej odbil wizyte a Ci z agroloku sa najlepsi zamiast zajechac do mnie to staje obok w zatoczce i czeka zeby na gps wizyte odchaczyc a pozniej wydzwania ta konsultantka. Ale sa fajni hadlowcy ktorzy pochodza ze wsi albo maja swoje gospodarstwa to cos fajnego podpowiedza lub doradza ze milo posluchac

Opublikowano

Mój szwagier Jarek jest przedstawicielem Sano od jakiś 12 lat, działa mniej więcej na powiecie włocławskim i też okolice płocka, gąbina. Generalnie praca ok bo bardzo to lubi i sam prowadzi gospodarstwo rolne , ktoś tępy nie utrzyma sie w tej firmie bo mają co jakis czas egzaminy, szkolenia itd., ale jest coraz ciężej z racji że dużo gospodarstw zlikwidowało albo likwiduje świnie czy też opasy a co za tym idzie sprzedaż pasz spada a z firmy kręcą dziure w brzuchu i dopytują dlaczego sprzedaż spada. Handlowcy jak handlowcy, jedni pracują bo są zamiłowani w rolnictwie i ciągle poszerzają wiedze i chętnie się z nią wymieniają z rolnikami klientami a drudzy są bo są w tej pracy, aby odbębnić godziny. 

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez Szef11
      Witam, czy ktoś może wie , gdzie robią regenerację ( kapitalny remont przekładni do siewników? Rach , kuhn , lub może z was rolnicy ma na sprzedaż taką przekładnie. Proszę o informację w SMS pod 534-617-276 Dzięki 
    • Przez Qwazi
      W ostatnich godzinach kończącego się 2024 roku rozpoczynamy temat pogody rolniczej i innych luźnych wątków w nowym 2025 roku. Niech nie będzie gorszy niż ten, który się kończy. Najlepszego w Nowym Roku😊
      Zapraszam stałą ekipę oraz tych wszystkich, którzy zechcą tu zajrzeć...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v