Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
10 godzin temu, Bananek napisał:

opowiem Ci moja historię: do 18 r.ż. nie spróbowałem ani kropli alkoholu. potem nie zalowalem sobie. były wyjazdy z ekipą i nieraz odcinka. potem poszedłem do pracy w hurtowni piwa, wina i tu też codzienny prawie rausz. pozniej ozenilem się z ukochaną, za rok urodził mi się syn i od tamtej pory postanowiłem, że moje dzieci nie będą oglądały ojca, który pije alkohol. i tak trwam w tym postanowieniu do dziś.

Ja idę w Twoje ślady jak patrzę na swojego ojczulka. Do picia trzeba mieć rozum. Pijany to do spania, nieraz od wielkiego dzwonu wypiję z ojcem, ale max pół litra na dwóch i koniec bo jak w czub mu daje to szuka zaczepki. Dzisiaj goście siedzą, ojciec wstawiony poszedłem sam do obrządku. Na koniec przychodzi i z mordą, że go nie zawołałem, mówię że dam radę nie chciałem go odrywać niech posiedzi.... " Ooo już Ci odpier...." Jakbym zawołał to przy stole by była awantura, że wołam 😉 wczoraj dałem rodzicom po tysiaku pod choinkę to przyniósł i rzucił, że pier**li bo to nie szczere... Przyzwyczaiłem się i nie reaguje, zapominam szybko, ale serduszko boli jak w oczy hujow od ojca dostajesz... 

  • Sad 2
Opublikowano
18 minut temu, pedro2 napisał:

Ja idę w Twoje ślady jak patrzę na swojego ojczulka. Do picia trzeba mieć rozum. Pijany to do spania, nieraz od wielkiego dzwonu wypiję z ojcem, ale max pół litra na dwóch i koniec bo jak w czub mu daje to szuka zaczepki. Dzisiaj goście siedzą, ojciec wstawiony poszedłem sam do obrządku. Na koniec przychodzi i z mordą, że go nie zawołałem, mówię że dam radę nie chciałem go odrywać niech posiedzi.... " Ooo już Ci odpier...." Jakbym zawołał to przy stole by była awantura, że wołam 😉 wczoraj dałem rodzicom po tysiaku pod choinkę to przyniósł i rzucił, że pier**li bo to nie szczere... Przyzwyczaiłem się i nie reaguje, zapominam szybko, ale serduszko boli jak w oczy hujow od ojca dostajesz... 

Idź na swoje , bo szkoda życia .

Szczerze .

Opublikowano

Pięć minut bym nie wytrzymał. Uciekaj, to grozi poważnym konfliktem.

Opublikowano
28 minut temu, pedro2 napisał:

Ja idę w Twoje ślady jak patrzę na swojego ojczulka. Do picia trzeba mieć rozum. Pijany to do spania, nieraz od wielkiego dzwonu wypiję z ojcem, ale max pół litra na dwóch i koniec bo jak w czub mu daje to szuka zaczepki. Dzisiaj goście siedzą, ojciec wstawiony poszedłem sam do obrządku. Na koniec przychodzi i z mordą, że go nie zawołałem, mówię że dam radę nie chciałem go odrywać niech posiedzi.... " Ooo już Ci odpier...." Jakbym zawołał to przy stole by była awantura, że wołam 😉 wczoraj dałem rodzicom po tysiaku pod choinkę to przyniósł i rzucił, że pier**li bo to nie szczere... Przyzwyczaiłem się i nie reaguje, zapominam szybko, ale serduszko boli jak w oczy hujow od ojca dostajesz... 

głowa do góry i rób swoje odłóż ile się da i rozpocznij własne życie 

Opublikowano

Ja jestem na swoim panowie. Nauczyłem się sobie z tym radzić tak jak mówię. Jest tak odkąd pamiętam, jak wypitka to schodzić z drogi i olewać. Na szczęście rzadko jest wypitka... Kolega we wsi ma gorzej bo u niego codziennie nawalony i robi im sodome 😶 chłopak zaczął budować oborę, ojciec na młodego oddał mu połowę gospodarki w dzierżawę i odwala lipe bo awantury i grozi, że nie odda na własność. Na jesieni dostał padaczki na polu i dwa miechy leżał na przymusowym odwyku. Na razie ok bo cały czas na psychotropach chodzi nieobecny. Ale jak zacznie pić to bieda. U innego znowu ojciec zażądał żeby sprzedał kilka ha i kupił mu mieszkanie bo nie chce z nim mieszkać. Aktualnie sprawa w sądzie się toczy, ojciec złożył pozew o odebranie darowizny ok 20ha. A chłopak 35 lat, żona i trójka dzieci. Też od dwóch lat czeka z rozpoczęciem budowy obory bo nie wiadomo co wyjdzie w sądzie. 

Nie mówi się o takich rzeczach, więc nie patrz jak to ładnie wygląda "z wierzchu"  @Rolnik7343   szanuj ojca bo niektórzy mają naprawdę pieklo, a różnica zdań i sprzeczki o tym co mówisz to pikuś. Sam oceń, ja nie wiem dlaczego, ale mimo wszystko szanuję go. Mam chyba silną psychike, że wytrzymuje... Ojciec to ojciec... wszystko ok, ale jak wypije jest lipa. Na drugi dzień udaje, że nie pamięta. Ale przynajmniej mam szkołę życia. Jak kiedyś będę miał dzieci to wiem jak postępować, a nie daj Bóg takiej sytuacji to od razu sznur. Dla mnie to porażka

  • Like 2
Opublikowano
8 minut temu, pedro2 napisał:

Aktualnie sprawa w sądzie się toczy, ojciec złożył pozew o odebranie darowizny ok 20ha. A chłopak 35 lat, żona i trójka dzieci. Też od dwóch lat czeka z rozpoczęciem budowy obory bo nie wiadomo co wyjdzie w sądzie. 

może spać spokojnie ,nie odbierze mu .Do odebrania darowizny a zwłaszcza gospodarstwa potrzeba wyjątkowych okoliczności

Opublikowano

No na pewno może spać spokojnie, u jednego we wsi też była taka sytuacja że przekazujący gospodarstwo cofnął darowiznę bo ma takie prawo i jakoś nie było najmniejszego problemu... nie wiem o co poszło ale chyba z 5 lat po przekazaniu cofnął z syna i przepisał na córkę 

Opublikowano
pedro2 napisał:

Ja idę w Twoje ślady jak patrzę na swojego ojczulka. Do picia trzeba mieć rozum. Pijany to do spania, nieraz od wielkiego dzwonu wypiję z ojcem, ale max pół litra na dwóch i koniec bo jak w czub mu daje to szuka zaczepki. Dzisiaj goście siedzą, ojciec wstawiony poszedłem sam do obrządku. Na koniec przychodzi i z mordą, że go nie zawołałem, mówię że dam radę nie chciałem go odrywać niech posiedzi.... " Ooo już Ci odpier...." Jakbym zawołał to przy stole by była awantura, że wołam 😉 wczoraj dałem rodzicom po tysiaku pod choinkę to przyniósł i rzucił, że pier**li bo to nie szczere... Przyzwyczaiłem się i nie reaguje, zapominam szybko, ale serduszko boli jak w oczy hujow od ojca dostajesz...

przykra sprawa. wielki szacunek dla Ciebie za to, że chcesz pójść inna drogą niż ojciec. zazwyczaj dzieci idą w te same zle ślady mimo, że czują jakie to niedobre.

Opublikowano
11 godzin temu, pedro2 napisał:

Ja idę w Twoje ślady jak patrzę na swojego ojczulka. Do picia trzeba mieć rozum. Pijany to do spania, nieraz od wielkiego dzwonu wypiję z ojcem, ale max pół litra na dwóch i koniec bo jak w czub mu daje to szuka zaczepki. Dzisiaj goście siedzą, ojciec wstawiony poszedłem sam do obrządku. Na koniec przychodzi i z mordą, że go nie zawołałem, mówię że dam radę nie chciałem go odrywać niech posiedzi.... " Ooo już Ci odpier...." Jakbym zawołał to przy stole by była awantura, że wołam 😉 wczoraj dałem rodzicom po tysiaku pod choinkę to przyniósł i rzucił, że pier**li bo to nie szczere... Przyzwyczaiłem się i nie reaguje, zapominam szybko, ale serduszko boli jak w oczy hujow od ojca dostajesz... 

za tą kase to Ci się należało , nieważne że miałeś dobre intencje , Poszedłeś na łatwizne z prezentem .

Opublikowano
5 minut temu, tytanowyJanusz napisał:

bardzo dobrze że nie idziesz w alko; sam Andrzej, syn Gieńka, z rolników powiedział że jak jeszcze on by pił to nic by nie było; a prezent dobry, ciekawe jak matka zareagowała bo raczej nie tak samo jak ojciec

,,koni by nie było ,, :D itp itd 

1 minutę temu, Strongman napisał:

Wczoraj była rodzina na Święta to mówiła ze nawet urzędniki do pracy kupują czteropaka, bo taka sklepowa wie komu sprzedaje.

A kto ich tam sprawdzi ,milej im sie siedzi nudy zabic

Większe prawdopodobieństwo na budowie lub na zakładzie złapią z alkomatem 

Opublikowano

Można cofnąć darowiznę z powodu rażącego traktowania i zaniedbania w dostarczaniu minimalnych potrzeb do życia... Jakoś tak. Jak są kłótnie, wyganianie z domu, brak ogrzewania, prądu itp. niby nic strasznego jeśli zachowujesz się jak człowiek, ale jeśli kolega emeryt i córeczka tatusia w sądzie zeznaje to zrobią z ciebie szmaciarza bez skrupułów.  

@jarecki no rzeczywiście moja wina, wiem że kasa zawsze się przyda jak dostają nieco ponad 900zl, cała gospodarka na mnie i pomagają, nie żałuję dać parę złotych co jakiś czas. U niektórych zabierają rentę/emeryturę i ojciec musi się prosić żeby synalek fajki kupił czy piwo.  A z resztą co miałbym mu kupić jak razem żyjemy jak to się mówi na jednym garnuszku...? 

Opublikowano (edytowane)

 Pedro   nie chodzi mi o same pieniądze ale czas w którym to Zrobiłeś , zawsze można wspomóc wciągu roku , zakupić leki , opłacic wizyte u specjalisty , natomiast ja jestem daleki od dawania pieniedzy komu kolwiek pod choinke .w ciągu roku , na imieniny czy urodziny to jest inna sprawa . Ja zawsze ciekawy jestem prezentów pod choinką bo to swiadczy ze ktoś poswiecił czas  , a czas który poswieca sie komuś jest  bezcenny . 

Edytowane przez jarecki
Opublikowano
7 minut temu, pedro2 napisał:

Można cofnąć darowiznę z powodu rażącego traktowania i zaniedbania w dostarczaniu minimalnych potrzeb do życia... Jakoś tak. Jak są kłótnie, wyganianie z domu, brak ogrzewania, prądu itp. niby nic strasznego jeśli zachowujesz się jak człowiek, ale jeśli kolega emeryt i córeczka tatusia w sądzie zeznaje to zrobią z ciebie szmaciarza bez skrupułów.  

@jarecki no rzeczywiście moja wina, wiem że kasa zawsze się przyda jak dostają nieco ponad 900zl, cała gospodarka na mnie i pomagają, nie żałuję dać parę złotych co jakiś czas. U niektórych zabierają rentę/emeryturę i ojciec musi się prosić żeby synalek fajki kupił czy piwo.  A z resztą co miałbym mu kupić jak razem żyjemy jak to się mówi na jednym garnuszku...? 

Szacun za całokształt i wytrwałości.

Opublikowano (edytowane)

A jak to jest w przypadku spadku po śmierci ojca, u notarisza  żona i dzieci dogadały sie i po kilka hektarów przyjeły, każde jest na swoim, swoje adresy itd.. Jeden z synów dostał oprócz hektarów cale siedlisko tj. Dom rodzinny , obory, stodoły , maszyny itd.. po kilku latach jego bracia sie pożenili i zaczęło sie, bratowe zaczęły głośno wyrażać swoje niezadowolenie , że jeden dostal budynki + hektary a ich mężowie tylko kilka ha.  Taki spadek tez mozna rozwiązać ?

Edytowane przez marulekk
Opublikowano

nie takie historie widzialem przez lata u jaworowicz......dziwne ze u nas takich atrakcji nie ma-no, ale my zdegenerowany, bez boga i tradycji teczowy zachod,nie to co tradycyjny,katolicki pobozny,uczciwy i honorowy ......rodzice podzielili "lekka reka" wszystko,kazdy dostal co mu sie nalezalo i od 95 r jest swiety spokoj.

nie wiem czy wiecie ale bez grama alkoholu tez mozna swietowac, nawet nikt nie wspomia o braku flaszki na stole i tak od lat, nawet jak rodzice zyli w swieta u mnie w domu nie bylo alkoholu. sprobujcie kiedys tak swietowac-naprawde to nie trudna rzecz.

dalej pada albo mzawka-woda na polach stoi,zboze wymaka. 

Opublikowano

Wszystko zależy od podejścia rodzeństwa.u mnie przed śmiercią Taty też był podział najmłodszy brat dostał całą ziemię i oczywiście Mamę pod opiekę a my dostaliśmy pieniądze bo każdy poszedł w swoją stronę i nikt niema do nikogo pretensji o ten podział bo tak żeśmy uzgodnili przed rozpisaniem.

Nie będę się rozpisywał ale to powiedzenie" Łatwo przyszło to Łatwo poszło" to naprawdę się sprawdza

Opublikowano (edytowane)
37 minut temu, jarecki napisał:

 Pedro   nie chodzi mi o same pieniądze ale czas w którym to Zrobiłeś , zawsze można wspomóc wciągu roku , zakupić leki , opłacic wizyte u specjalisty , natomiast ja jestem daleki od dawania pieniedzy komu kolwiek pod choinke .w ciągu roku , na imieniny czy urodziny to jest inna sprawa . Ja zawsze ciekawy jestem prezentów pod choinką bo to swiadczy ze ktoś poswiecił czas  , a czas który poswieca sie komuś jest  bezcenny . 

Mają i w ciągu roku tak jak mówię... Nie wyliczam i nie żałuję bo pracują jak mogą. Po prostu znalazł sobie powód żeby mi doyebac. Z zięciem usiądą nieraz, wypiją, wychwala go... zięć idzie do siebie i ojciec do mnie z mordą dlaczego oddałem im 30ar pod dom, a sam kupuję po 30-40tys ziemię. I żeby nie pomagać w budowie ani kasy ani nawet drzewa nie dać. Siostra się zrzekla, wszystko poszło na mnie to jak mam nie pomóc im teraz? Tym bardziej, że mam sporo oszczędności. On jest spoko tylko wódka totalnie rozum odbiera. Dzisiaj mu głupio, z rana wstał godzinę wcześniej i zrobił sam obrządek. 

Jak u notariusza ugoda była, podpisane to raczej nic nie zrobią.

Edytowane przez pedro2
Opublikowano

To co piszesz to się zawsze po czasie dogadacie. Dobrze że wiesz kiedy z drogi zejść.

Najgorszy scenariusz jak ktoś trzeci dojdzie i zacznie się wp***dalać pomiędzy  wódkę i zagryzkę,  taki niby rozjemca z " dobrymi chęciami".

Sam miewam spięcia z ojcem . Nawrzucamy sobie po czym idziemy robić razem w atmosferze milczenia, ale jak ktoś się wtrąci to może się tylko zaognić a o robocie można zapomnieć . 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez jacu
      Witam, jak u Was wygląda z opadami deszczu, bo są miejsca że nie padało już od 2 tyg i nie widać deszczu ,zboża na lekkich ziemiach już schną jak tak dalej będzie to nie będzie po co kombajnem wjeżdzać. Piszcie jak u Was wygląda z opadami ?
       
      EDIT:
      Temat podzieliłem wg lat. Aktualna wersja jest dostępna pod linkiem: https://www.agrofoto.pl/forum/topic/275804-pogoda-rolnicza-2019/
       
    • Przez Famer21
      Jak ma się zmiana klimatu i przesunięcie wszystkiego do pogody? Nie ma już praktycznie wiosny i jesieni, mamy teraz zime i lato tylko. kolejny rok, grudzień i taka pogoda, kto by pomyślał, że w grudniu bedzie słońce i temp 6-10 stopni na plusie cały czas? Ile było przymrozków? Woj. opolskie 3 dni temp spadła do -2 na klika godz i tylko w nocy. Śniegu już praktycznie nie ma wcale, 2-3 dni w kwietniu na świeta nasypało i koniec.
      Jak to bedzie z zbożami i robactwem, chorobami? Jak chronić te zboża skoro nie ma mrozu, który by zabił wszystkie szkodniki..?
      Myślał ktoś na tym co trzeba bedzie siać jeśli za kilka lat wszystko sie zmieni, że żniwa będą powoli w maju czy początek czerwca już skoro teraz w takiej pogodzie to i tak wszytko rośnie, zamiast zimować to rośnie..
    • Przez Famer21
      Obecna pogoda nie wróży zbyt "spokojnych" żniw..? Dwa dni było 30 stopni, a teraz po 24 maksymalnie i przelotne opady, wszystko stanęło.. Ciekaw jakie plony będą, czy bedzie sie uciekać z pola przed chmurką..
    • Przez JOHNSTYJEK
      Zastanawiam się nad uprawą trawy sudańskiej, chciałbym się dowiedzieć czy są do tego dopłaty, czym to najlepiej zbierać oraz czy wzbudzi to zainteresowanie kupnem innych hodowców ponieważ sami nie prowadzimy hodowli  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v