Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam pokusiłem się o sprowokowanie do oceny Doradztwa ODR i to nie na podstawie wypisanie wniosku o dopłaty ale stricte doradztwa posiadanej wiedzy i przydatności ich dorad porad czy jak by to nazwać 

Opublikowano

Nie można generalizowac - zależy kogo przyjmą. A że płacą bardzo słabo to i za wiele teraz nie ma  co oczekiwać.  U nas szefowa jest pani że spora wiedzą. Pracowala też jej córka - fajnie wszystko ogarniała. W lokalnym punkcie kiedyś siedział chłopak, który sam ma duże gospodarstwo - ok wszystko, potem dziewczyna niezwiazana  z gospodarstwem - słabo,  potem chłopak, którego rodzina ma gospodarstwo i w którym pomagał - super ogarniał i był na bieżąco, gmina obok - doradca też miał gospodarstwo - jak akurat dało się go złapać było ok. 

Teraz gmina obok - nie ma nikogo, nasza gmina - przyjęli dziewczynę, która nie ma nic wspólnego z rolnictwem. No i co ona będzie mogła mi doradzić? 

  • Like 3
Opublikowano

SŁabo płacą? Za każdy papier pomoc w wypełnianiu wniosków niezłą kasę biorą

Ogólnie można powiedzieć że nie ma tam ludzi z pojęciem o rolnictwie a urzędnicy

Opublikowano

Wypłata wynagrodzenia  nie ma nic wspólnego z wiedzą -doradcom powinien być "ekspert"a nie np student czy gość z miasta po studiach rolniczych a z rzeczywistością tylko na zdjęciu , moim zdaniem doradztwo powinno być płatne w większości  przez rolnika a rynek powinien weryfikować kto się nadaje samo" żerowanie" na wypełnianiu wniosków  nie jest tym do czego jest powołany ODR To doradca powinien mieć wiedzę przynoszącą pieniądze rolnikowi i pozwalającą uniknąć błędów wówczas czemu tym zyskiem się nie dzielić ?

Opublikowano

myślę ze te wszystkie organizacje typu odr izby rolnicze sa zbędnym i tylko generują koszty za te pieniądze mogli by wyrównać różnice w dopłatach bezpośrednich miedzy nami a zachodem. i tak idąc do doradcy po biznes plan i tak trzeba płacić wiec po co te struktury

  • Like 1
Opublikowano

ODR to wielka ściema niby jest a nico nie ma

Witam naszej gminie kierownikiem jest gość co niewie jak to się dzieje ze krowy mleko daje ,w tamtym roku przez pół lata w radiu 7 informował o składaniu wniosków suszowych a żeby rolnicy ci co mają straty żeby wnioski składali ,ale ci co mają krowy juz nie  bo krowy daje zysk i takiemu się odszkodowanie nie należy. 

To taki (gospodarz i kierownik odr-u w jednym ) niewie ze krowa musi jeść.     I co ci tacy mogą doradzić???

Przed chwilą, robert1226 napisał:

ODR to wielka ściema niby jest a nico nie ma

Witam w naszej gminie kierownikiem jest gość co niewie jak to się dzieje ze krowy mleko dają ,w tamtym roku przez pół lata w radiu 7 informował o składaniu wniosków suszowych a żeby rolnicy ci co mają straty żeby wnioski składali ,ale ci co mają krowy juz nie  bo krowy dają zysk i takiemu się odszkodowanie nie należy. 

To taki (gospodarz i kierownik odr-u w jednym ) niewie ze krowa musi jeść.     I co ci tacy mogą doradzić???

 

Opublikowano
12 minut temu, wojtal24 napisał:

myślę ze te wszystkie organizacje typu odr izby rolnicze sa zbędnym i tylko generują koszty za te pieniądze mogli by wyrównać różnice w dopłatach bezpośrednich miedzy nami a zachodem. i tak idąc do doradcy po biznes plan i tak trzeba płacić wiec po co te struktury

podzielam ale sam nie chciałem prowokować tylko upewnić się ze tak jest 

Opublikowano

1250zl biznesplan mlody rolnik i w Krakowie się okazało że źle napisany sąsiadowi  o dopłaty e wniosek inna Pani robiła przyszły papiery ze hektary się nie zgadzają i poprawki

Opublikowano

Zanim powiemy że są zbędni zastanówmy się do kogo są skierowane(ODR). Poziom wiedzy jest różny i w ODR ale też u rolników. Dla niektórych osób wystarczy student który obliczy dawki nawozów, wapna i powie coś o prowadzeniu uprawy, wypełni wniosek a dla innych potrzebny doświadczony agrotechnik. 

RU68 poziom twojej wiedzy przekroczył poziom doradztwa z ODR- czas przejść na kolejny poziom :)

 

Opublikowano
1 minutę temu, Konrad_Duda napisał:

Zanim powiemy że są zbędni zastanówmy się do kogo są skierowane(ODR). Poziom wiedzy jest różny i w ODR ale też u rolników. Dla niektórych osób wystarczy student który obliczy dawki nawozów, wapna i powie coś o prowadzeniu uprawy, wypełni wniosek a dla innych potrzebny doświadczony agrotechnik. 

RU68 poziom twojej wiedzy przekroczył poziom doradztwa z ODR- czas przejść na kolejny poziom :)

 

Stop jeśli mamy doradcę na gminę powinien mieć wiedzę nie podstawową bo po to kończymy szkoły ale powinien na bieżąco się dokształcać i to on powinien mnie zwracać uwagę na nowe rozwiązania nawet nie znając  tematu szczegółowo bo tego nikt nie ogarnie . Co to za rolnik niepotrafiący dostosować dawek nawozu? Rozumiem ucznia 16/18 lat któremu zmarł ojciec (zwykle oni to prowadzą choć z wyjątkami) ale starsi czy są leniwi ,wygodni , tępi czy przemądrzali ? Jak chcesz dopasowywać nawozy jak nie znasz pola albo z opisu właściciela ja bym się nie odważył.  ODR nie ma nieść kaganka oświaty ale  płomień wiedzy nie z przed 20 lat ale ten z przed pół roku zamiast kawkę codzienni przeczytać kilka artykułów  aby być na bieżąco a oni się uczą od rolników i to tych z niższej półki bo ci z wiedzą się z ODR nie zadają chyba że wymagana opinia wniosku więc w ograniczonym zakresie . I nie ma poziomu mojej wiedzy  bo nie tłukę tu w klawisze tylko dla rozrywki ale właśnie dla poznania doświadczeń innych postęp jest tak szybki że nie nadążamy  i pracować i kształcić się a starsi mają jeszcze barierę językową  (j ruski)  lub internetową A gdzie rodzina jakiś wypoczynek ?   

Opublikowano

Jak w wielu podobnych tematach  tak i tu nie można wrzucać wszystkich do jednego wora Z nam ludzi zaangażowanych  w to co robią i nawet  poświęcają swój prywatny czas . Odr to spuścizna po PRL i jest nadal zarządzana z klucza partyjnego od byle kierownika w górę  i tu jest problem Ludzie wartościowi często odchodzą z pracy nie godząc się pracować z dyletantem który przychodzi z namaszczenia a wraz z nim ludzie których wprowadza nie mający pojęcia o rolnictwie 

  • Like 1
Opublikowano
6 minut temu, wiesiek63zmc napisał:

Jak w wielu podobnych tematach  tak i tu nie można wrzucać wszystkich do jednego wora Z nam ludzi zaangażowanych  w to co robią i nawet  poświęcają swój prywatny czas . Odr to spuścizna po PRL i jest nadal zarządzana z klucza partyjnego od byle kierownika w górę  i tu jest problem Ludzie wartościowi często odchodzą z pracy nie godząc się pracować z dyletantem który przychodzi z namaszczenia a wraz z nim ludzie których wprowadza nie mający pojęcia o rolnictwie 

tylko że to rolnicy korzystający z"usług" powinni weryfikować ich zatrudnienie i przydatność a nie opłacać z budżetu darmozjadów 

Opublikowano
Przed chwilą, wiesiek63zmc napisał:

Niby jak mają weryfikować ?

a bardzo prosto przy okazji różnych spotkań ankiety anonimowo wówczas w miarę wiarygodne  weryfikacja nie na podstawie pojedyńczej opinii ale kilku kilkunastu trzeba się dokształcać lub pożegnać proste 

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, wojtal24 napisał:

myślę ze te wszystkie organizacje typu odr izby rolnicze sa zbędnym i tylko generują koszty za te pieniądze mogli by wyrównać różnice w dopłatach bezpośrednich miedzy nami a zachodem. i tak idąc do doradcy po biznes plan i tak trzeba płacić wiec po co te struktury

Też jestem zdania że powinno się to zlikwidować. Na to konto w gminie powinna być zatrudniona osoba od doradztwa dla miejscowych rolników. A wypełnianiem wniosków na wysokim poziomie niech zajmą się firmy w tym wyspecjalizowane.

1 godzinę temu, Konrad_Duda napisał:

Zanim powiemy że są zbędni zastanówmy się do kogo są skierowane(ODR). Poziom wiedzy jest różny i w ODR ale też u rolników. Dla niektórych osób wystarczy student który obliczy dawki nawozów, wapna i powie coś o prowadzeniu uprawy, wypełni wniosek a dla innych potrzebny doświadczony agrotechnik. 

RU68 poziom twojej wiedzy przekroczył poziom doradztwa z ODR- czas przejść na kolejny poziom :)

 

Dobrze powiedziane, tylko właśnie po co utrzymywać instytucję która jest w stanie pomóc najmniej zorientowanym rolnikom z niskim poziomem wiedzy, fakt takich jest najwięcej ale to nie znaczy że musimy im pomagać kosztem rolników którzy są samowystarczalni w zakresie wiedzy rolniczej.

 

Edytowane przez damianzbr
Opublikowano
29 minut temu, damianzbr napisał:

Też jestem zdania że powinno się to zlikwidować. Na to konto w gminie powinna być zatrudniona osoba od doradztwa dla miejscowych rolników. A wypełnianiem wniosków na wysokim poziomie niech zajmą się firmy w tym wyspecjalizowane.

Dobrze powiedziane, tylko właśnie po co utrzymywać instytucję która jest w stanie pomóc najmniej zorientowanym rolnikom z niskim poziomem wiedzy, fakt takich jest najwięcej ale to nie znaczy że musimy im pomagać kosztem rolników którzy są samowystarczalni w zakresie wiedzy rolniczej.

 

A najgorsze to że ci "najmniej zorientowani"są naj najmądrzejsi i w kłapaniu przed kościołem a za to ich wiedzo-odporność godna podziwu

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
9 godzin temu, staszek131415 napisał:

SŁabo płacą? Za każdy papier pomoc w wypełnianiu wniosków niezłą kasę biorą

Ogólnie można powiedzieć że nie ma tam ludzi z pojęciem o rolnictwie a urzędnicy

Ty masz jakieś uczulenie na wszelkie stanowiska pracy "urzednicze". Nie przyjęli Cię gdzieś do urzędu? 

Pewnie, że słabo płacą. Porozmawiaj z takim szeregowym pracownikiem ile zarabia. Jak uważasz inaczej, to może sam spróbuj? Wiedzę masz, a przynajmniej sądzę, że tak myślisz,to dasz sobie radę. 

4 godziny temu, AleksanderX napisał:

obecnie ODR to tylko do wypełniania wniosków ,robienia niby biznesplanów i tym podobnej papierologji dla ARIMR

I niestety do tego się to sprowadza. 

Kiedyś pracował chłopak, którego rodzina parusethektarowe gospodarstwo prowadzi - od takiego mógłbym się coś dowiedzieć. Czy chociażby ten chłopak, który ostatnio pracował - nie dość, że ogarniał papierologie, to można było o praktyce porozmawiać. A teraz to nie wiem czy będzie chociaż komu wniosek wypełnić. 

Edytowane przez daron64
  • Like 1
Opublikowano

Za pracę jaką tam wykonują to i tak za dużo to rolnik musi wszystko przygotować oni tylko dane wprowadzają to takie trudne? Jaka praca taka płaca nie ma obowiązku pracy w ODR komu nie pasuje może iść gdzie chce ale jakoś chętnych nie brakuje więc nie jest tak zle

Opublikowano

A ile konkretnie zarabia taki ktoś w odr? Bo tutaj taki Staszek, chociaż bardziej pasowałoby mu Janusz może sobie gadać że to i tak za dużo itd ale za,, dwa pieńcet" na rękę żaden specjalista pracował w odr nie będzie bo będzie potrafił lepiej spieniezyc swoje umiejętności i wiedzę gdzie indziej. Jaka płaca taki pracownik, zaraz mnie starzy komuniści pewnie objadą ale taka jest prawda i realia w 2019.

Opublikowano
1 godzinę temu, staszek131415 napisał:

Za pracę jaką tam wykonują to i tak za dużo to rolnik musi wszystko przygotować oni tylko dane wprowadzają to takie trudne? Jaka praca taka płaca nie ma obowiązku pracy w ODR komu nie pasuje może iść gdzie chce ale jakoś chętnych nie brakuje więc nie jest tak zle

Chyba  staszek u Ciebie nie brakuje,u nas przychodzą młodzi z gospodarstw po Wrocławskim Uniwersytecie Przyrodniczym,dostają minimum,a że wiedzę mają już dosyć sporą to w ciągu 0,5-1 roku robiąc szkolenia już dostają pracę w prywatnych firmach za dużo lepsze pieniądze i tyle ich ODR widział.

Opublikowano

Bo nie mają alternatywy w tej branzy, w rolnictwie ktoś z wykształceniem i doświadczeniem może iść do prywatnej firmy z doradztwem, do firmy paszowe jako żywieniowec albo handlowiec albo do firm produkujących maszyny albo do jednej z wielu innych Alternatyw. Nie musi siedzieć w odr i słuchać chlopskiego biadolenia, bo na to mi to wygląda. Pseudo madrale narzekajacy jakie to te chopy w łodeerze niedouczone. Tak jak ten agent co mu napisali wniosek ale mu się go sprawdzić nawet nie chciało i wielka afera

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Chciałbym wywołać temat, który w teorii prawa ubezpieczeniowego jest jasny, ale w praktyce wielu rolników w ogóle nie zdaje sobie z niego sprawy i przez to traci ogromne pieniądze. Chodzi o wypadki przy maszynach rolniczych (ciągniki, kombajny, prasy itp.), do których dochodzi w wyniku nagłej awarii sprzętu, gdzie nikt bezpośrednio nie popełnił błędu.
      Często spotykam się z opinią: „No cóż, pękł przewód hydrauliczny / pękła oś / strzelił łańcuch, stała się tragedia, ale nikt nie zawinił, więc nic z tego – dostanę tylko grosze z KRUS-u i tyle”.
      Otóż okazuje się, że to ogromny błąd!
      W przypadku maszyn mechanicznych w rolnictwie obowiązuje tzw. kodeksowa zasada ryzyka, a nie zasada winy. Co to oznacza w praktyce?
      Towarzystwo ubezpieczeniowe odpowiada za szkody związane z ruchem maszyny (nawet podczas postoju z włączonym silnikiem czy pracy na podwórzu) nawet wtedy, gdy nikt nie jest winny awarii.
      Jeśli maszyna uległa niespodziewanemu uszkodzeniu i to doprowadziło do urazu, ubezpieczyciel OC ma obowiązek wypłacić odszkodowanie i zadośćuczynienie.
      Ważny haczyk: Z tej zasady o odszkodowanie z polisy OC rolnika może starać się praktycznie każdy (pomocnik, pracownik, członek rodziny) poza samym właścicielem maszyny lub gospodarstwa – pod warunkiem, że poszkodowany nie ponosi wyłącznej winy za to zdarzenie.
      Ponieważ od strony dowodowej ubezpieczyciele bardzo często rzucają kłody pod nogi i odmawiają wypłat, powołując się na "siłę wyższą" albo winę poszkodowanego, rozpisałem ten temat krok po kroku na czynniki pierwsze.
      Jeśli interesuje Was, jak w takich sytuacjach patrzeć na protokół powypadkowy z KRUS i jak skutecznie rozmawiać z ubezpieczycielem, podrzucam link do pełnego artykułu na moim blogu: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/wypadek-przy-maszynie-rolniczej-jak-uzyska%C4%87-odszkodowanie-gdy-nikt-nie-zawini%C5%82
      Mieliście kiedyś do czynienia z odmową z OC Rolników przy czystej awarii sprzętu? Jak ubezpieczalnie argumentowały swoje decyzje w Waszych przypadkach? Zapraszam do dyskusji, chętnie podpowiem, jak to wygląda od strony prawnej.
    • Przez tumiwisizm
      Witam. Jak w temacie, czy z biometanowni 1MW będzie smierdziec? 500m od mojej wioski, dosłownie naprzeciw wjazdu do niej może powstać biometanownia, glownie na obornik i gnojowicę ale też na kukurydze. Sam mam gospodarstwo, hoduje bydło i nie przeszkadzają mi oborowe zapachy, nie przeszkadza mi jak ktoś wywozi obornik i zasra drogę bo następnego dnia zapachu nie ma a za 2 dni na asfalcie nie ma nawet śladu tego co rozniesie wyjeżdżając z pola. No ale zastanawiam się czy to nie jest co innego? Teraz okolica jest bardzo ladna, sam jeżdżę tam często rowerem. Oglądałem zdjęcia takiej instalacji i jakoś mi się to nie widzi, ogromne rękawy i pryzmy kukurydzy, transporty obornika i odbiór pofermentu. Nie jestem jakoś bardzo na nie, staram sie do tego podejść racjonalnie tylko u mnie w wiosce jest jeden gospodarz hodujący 15 byków i ja, mam w sumie 70 sztuk. Ludzie którzy mieszkają dalej mają temat w d*pie, sprzedadzą obornik i kukurydzę za dobry hajs,kupią poferment i nie interesują się do tego stopnia że nawet nie przyszli na spotkanie z inwestorem. Ktoś ma w okolicy taką instalację? Jak to wygląda w praktyce? Smierdzi, nie śmierdzi? Da się żyć?
    • Przez Percinowak
      Człowiek od ponad 150 lat potrafi pozyskiwać ciepło słoneczne i podgrzewać nim powietrze.
      Wynalazek "Hot Box" Horace-de-Saussure'a z 1767 r. został opatentowany ponad 150 lat temu. Ogrzewał powietrze w zimę, podczas mrozu i to w górach - przy rozrzedzonym powietrzu do temperatury około 120°C. Czy przez tak długi czas ludzkość nadal nie jest w stanie zrobić tego lepiej ?
      A co jeśli to urzędnicy blokują dostęp do tego i wielu innych wynalazków ? A co jeżeli możesz mieć darmowe ciepło aby ogrzać dom, wodę, oborę, wykorzystać ciepłe powietrze do suszenia płodów rolnych... ? 
      Zainteresowany ? Zapraszam do kontaktu.

    • Przez tomek1974
      Witam ma ktoś pojęcie co się dzieje w centrali w Kole czy to prawda że mają kłopoty?
    • Przez dawidgolf
      Witam państwa może mi ktoś napisać czy da się zarejestrować ciągnik . Sytuacja wygląda tak dwa lata temu zmarł mój ojciec który był właścicielem ciągnika który na podstawie umowy darowizny pojazdu przekazał mi przed śmiercią ciągnik . I teraz tak czy po dwóch latach mogę na podstawie tej umowy przerejestrować go na siebie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v