Skocz do zawartości

Nie chce gospodarzyć!


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cena nie jest duza kuzyn ostatnio dal za 3klase 30tys/ha postaraj sie o jakies dzierzawy tak do 20-30ha i sobie zetorem samilo to obrobisz a po jakims czasie bedziesz mogl to kupic, a co do wyksztalcenia rolniczego to chyba moze tez byc jak KRUS oplacasz na siebie to nie musisz go miec ale nie jestem pewien do konca

 

@mirasek, nie narzeka ze mu czegos brakuje wiadomo ceny nie sa zadowalajace ale da sie wyzyc i zapewnic godne zycie rodzinie a ma 4 dzieci wiec troche kosztuje ich utrzymanie i daje rade, wystarczy pomysl dobry on np. wziol sie za hodowle i sprzedasz prosiakow teraz juz ma stalych odbiorcow

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Jak czytam te posty to mi się słabo robi...Autor pisze, że nie chce prowadzić gospodarstwa, a wy mu doradzacie, żeby kupił 25 ha ;)( a mówimy o dużych sumach, jakieś 500-750 tyś złotych). Takie posunięcie to samobójstwo, ale widocznie nie brak tu zapaleńców(typu: liczą się chęci, na pewno się uda, jakoś to będzie), którzy zawsze służą dobrą radą...

Opublikowano

Jak z checiami idzie zdrowy rozsadek to nie jest tak zle bo zadluzyc sie na cale zycie nie jest trudno ale biorac kredyt przemyslisz to 10razy i stwierdzi ze da rade to czemu nie dlatego najlepiej na poczatek wziasc dzierzawy niz kupywac duzo ilosc ziemi

Opublikowano

Ale ja nie mam czego wydzierżawić, w promieniu 10km każdy ma swoje mało pole i na pewno nie odda w dzierżawę, lub te pola które juz nie obrabiają to zalesiają! nie chodzi mi tu o rozwinięciu gospodarki...

Opublikowano

Ozzy jak ja bym dostal taki spadek to byl bym w siódmym niebie. Moim zdaniem w dzisiejszych czas miec ziemie to najlepsza iwestycja. Sam nie mam pola a chcialbym bardzo gospodarzyc i dał bym wiele zeby jakos chociaz dzierżawe załatwic sobie.

Opublikowano

Jak czytam te posty to mi się słabo robi...Autor pisze, że nie chce prowadzić gospodarstwa, a wy mu doradzacie, żeby kupił 25 ha :D( a mówimy o dużych sumach, jakieś 500-750 tyś złotych). Takie posunięcie to samobójstwo, ale widocznie nie brak tu zapaleńców(typu: liczą się chęci, na pewno się uda, jakoś to będzie), którzy zawsze służą dobrą radą...

Jeden co zna się na rzeczy!.A do autora tematu to mam taką radę:Jak ci dają to bierz,daj to komuś niech sobie uprawia ,budynki jak stare to do rozebrania i koniec?.Ziemię zawsze można sprzedać i na stare lata się kasa przyda!.

Opublikowano

Hehe a mi babcia odradza prace w gospodarstwie. Mam podobna sytuacje, z ta roznica ze ja chce obrabiac swoje 9ha 3 klasy. Nawet szkoly robimy te same:D Jak bys mieszkal gdzies w woj. kujawsko-pomorskim to ja biore od ciebie to w dzierzawe;d moze zrob tak:jesli nie chcesz w tym gospodarzyc popwioedz to wujkowi, ale jakos delikatnie. Nie sprzedawaj niczego, prezentow sie nie sprzedaje przeciez. Jak juz cos to chyba lepiej puscic w dzierzawe, jakos lepiej to wyglada. Zetorem mozesz np po pracy jezdzic na jakies uslugi np w zniwa, bo widzialem ze prasa jest. Stodole mozesz rowniez komus wynajac. Pomysl troche, a napewno zanjdziesz rozwiazanie. Powodzenia:)

Opublikowano

Sorki ze odkopuje, niby wszystko fajnie oddac w dzierżawę ale z tego co sie zdążyłem dowiedzieć to nikt tego nie chce wziąć bo nie mają po co! w mojej gminie rezygnują z gospodarstw i uprawy czegokolwiek B)

połowe ziemi mam przed domem i myślałem nad uprawa warzyw typu czosnek, cebula.

 

Ewentualnie kiedys w gre mogło by wejsc założenie tor dla pojazdów typowo w teren ze wzgledu na to ze pola graniczą z piaskownią i mozna ja wydzierzawic B)

Co myslicie?

Pozdrawiam

Opublikowano

Spójrz na to w ten sposób:

Dostajesz majątek o wartości (z grubsza) kilkaset tysięcy złotych.

7 ha to nie jest duży areał, ale przy dobrym gospodarowaniu daje rocznie kilka-kilkanaście tysięcy zł.

 

Zastanów się czy warto "olać" ofertę zarobku.

 

Idźmy dalej. 7 ha to nie jest duży areał, więc "obrobienie" go nie zajmuje dużo czasu. Myślę że wcale nie kolidowałby z inną pracą (np. mojemu tacie nie koliduje, a mamy dwukrotnie większy areał), natomiast zapewniałby jakiś dochód.

 

I na koniec. Pomyśl o tym jak o inwestycji. Ziemia raczej nie tanieje, tym bardziej działki budowlane. Nawet jeśli nie chcesz gospodarować, zastanów się czy nie lepiej komuś to wydzierżawić (nie mam pojęcia jakie masz możliwości). Dzierżawa zapewnia jakiś tam zysk i pozostawia ci zapas gotówki (ziemię którą możesz sprzedać) na przyszłość.

 

Przykład "z mojego podwórka": Znajomy wydzierżawił większość ziemi sąsiadowi, pozostawiając sobie około 0,5 ha (na "ogródek") i sam pracuje w warsztacie samochodowym.

 

Moim zdaniem przepuszczanie takiej byłoby wielkim brakiem rozwagi.

EDITT: Hmmm troszkę po terminie...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v