Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

U mnie byla przywiązana na podwórku. I rozciął taki otwór, gdzie włożył rękę i tam wszystko robił. Ja nie dałam rady na to patrzeć bo strasznie sie bałam tego. Jestem zbyt wrażliwa na ból nawet nie swój. Krowa cały czas była przytomna stała sobie jak nigdy nic. Nie była powiązana nie wiadomo jak. Dzisiaj nie ma śladu praktycznie po tym. Lada dzień właśnie ona ma się cielić. Już chociaż przemieszczenie trawieńca będzie z głowy. Inny wet był u mnie wcześniej nadawał jej wszystkiego na ketoze i nie rozpoznał przemieszczenia, a mówiłam do niego żeby sprawdził... On oczywiście wiedział lepiej. Przez niego mało co krowa nie padła... wezwaliśmy trzeciego weta od razu powiedział, że jest 50/50 szans powodzenia. Krowa już była w złym stanie. Ryzyko się opłaciło u mnie.

Edytowane przez Gość
Opublikowano

U mnie była źle zdiagnozowana i zle leczona. Nadawano jej energii i innych specyfików na chwilę była poprawa, a później żal patrzeć. Pogorszyło się z nią jeszcze w piątek i mieliśmy albo handlarza zamawiać póki jeszcze byle jak dala rade wstawać albo kolejnego weterynarza. Już tamtych nawet nie wzywamy. 500 czy 600zl poszło krowa była dalej chora, a polecili żeby ją jak najszybciej sprzedać... dobra rada... trzeci wet przyjechał powiedział żeby zastanowić się i dać znać za parę godzin i on się podejmie. Krowa po tych wszystkich przejściach jeszcze mleko trochę odzyskała. A w tej chwili wygląda aż za dobrze.

Opublikowano
DANDYS napisał:

to na macanego?


a spurkowa mówi że gwałcicie krowy 🤨🤨

osłuchuje (MACANIE I SLUCHANIE KROWY KTÓRA LEZY NA PLECACH, TFUJ😂) stetoskopem gdzie jest trawieniec i trokarem wbija się do trawieńca i wrzuca mały wałeczek który na środku ma przeplecioną nić. czynność powtarzamy, sznurki związujemy a wcześniej upuszczamy gazy z trawieńca. jest to metoda mało inwazyjna dość tania lecz jest to robione na czują więc większe ryzyko ślepego strzału na przykład w jelito. miałem robionych kilka krów tą metodą i wyszły z tego cało👍

Opublikowano
27 minut temu, aniadee napisał:

U mnie byla przywiązana na podwórku. I rozciął taki otwór, gdzie włożył rękę i tam wszystko robił. Ja nie dałam rady na to patrzeć bo strasznie sie bałam tego. Jestem zbyt wrażliwa na ból nawet nie swój. Krowa cały czas była przytomna stała sobie jak nigdy nic. Nie była powiązana nie wiadomo jak. Dzisiaj nie ma śladu praktycznie po tym. Lada dzień właśnie ona ma się cielić. Już chociaż przemieszczenie trawieńca będzie z głowy. Inny wet był u mnie wcześniej nadawał jej wszystkiego na ketoze i nie rozpoznał przemieszczenia, a mówiłam do niego żeby sprawdził... On oczywiście wiedział lepiej. Przez niego mało co krowa nie padła... wezwaliśmy trzeciego weta od razu powiedział, że jest 50/50 szans powodzenia. Krowa już była w złym stanie. Ryzyko się opłaciło u mnie.

Jeśli była rozcinana to trawieniec prawostronny bo lewostronny wystarczy tzw fikołek z cerowaniem jak to mówię. 

Opublikowano
13 godzin temu, ChiquitaB napisał:

A u mnie kurde te świeżo wycielone teraz po 3-4 dniach juz zaczynają ladnie w gore a te juz z dłuższą laktacja sporo spadły. Zobaczymy jak dalej

Jak w nowej oborze? Zadowolony ze zmiany i zgarniaczy?

Opublikowano
DANDYS napisał:

to na macanego?

a stetoskop mówi Ci to coś ?


aniadee napisał:

U mnie byla przywiązana na podwórku. I rozciął taki otwór, gdzie włożył rękę i tam wszystko robił. Ja nie dałam rady na to patrzeć bo strasznie sie bałam tego. Jestem zbyt wrażliwa na ból

to to nic gorzej jak macicę wypchnie to jest nie ciekawy widok i do tego zapach

Opublikowano
2 godziny temu, PRIMO napisał:

Jeśli była rozcinana to trawieniec prawostronny bo lewostronny wystarczy tzw fikołek z cerowaniem jak to mówię. 

Dużo chłopa trzeba żeby zrobić tego fikołka krowie ?

Opublikowano

jsj

Ursus932 napisał:

2 godziny temu, PRIMO napisał:

Jeśli była rozcinana to trawieniec prawostronny bo lewostronny wystarczy tzw fikołek z cerowaniem jak to mówię. 

Dużo chłopa trzeba żeby zrobić tego fikołka krowie ?

Panie dźwignię jej załóż i do parteru 😄

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
49 minut temu, slawek74 napisał:

to to nic gorzej jak macicę wypchnie to jest nie ciekawy widok i do tego zapach

 

To też już przerabiałam i to 2 razy.. wiem co to za widok niestety... później jeszcze trzeba pozaciskac tymi klamrami to... wet u mnie to na żywca robił... nie wiem kto bardziej cierpiał ja czy krowa.

2 godziny temu, PRIMO napisał:

Jeśli była rozcinana to trawieniec prawostronny bo lewostronny wystarczy tzw fikołek z cerowaniem jak to mówię. 

Taka blizna tylko została. Prawie niewidoczna. Już nie pamiętam czy to lewo czy prawostronna. Aż tak się nie znam. To dopiero drugi przypadek u mnie. Pierwsza niestety pojechała.

20210902_202854.jpg

Edytowane przez Gość
Opublikowano

 Z tymi macicami to zależy od ,,żywotności ''krowy  . Krowa wypycha macicę ,właśnie zaczyna ,za 20 - 25 min wet jest ,,,głupi jaś'' ,otcytoxyna w żylę na skurczenie macicy ,i wet mówi będzie problem ,macica się nie obkurcza ,słabo to widzę , I razem skończyli ,wet z macicą ,krowa z żywotem . Temat ze  środowej nocy.. A inna leży grom wie od kiedy ,muchy latają ,wstanie i we dwóch wpychanie ,bo już jeden się poddał ,i ok .

Opublikowano
22 minuty temu, Łolek napisał:

U mnie na wsi przedwczoraj chlopak sprzedał  całe stado dojnych nie duże bo ze25 sztuk ciekawe czy będą  kolejni

Masz ode mnie tysięcznego lajka 👍

  • Thanks 1
Opublikowano
21 minut temu, Łolek napisał:

U mnie na wsi przedwczoraj chlopak sprzedał  całe stado dojnych nie duże bo ze25 sztuk ciekawe czy będą  kolejni

Rozumiem że nie na rzeź 🤔 czyli nadzieja bo jakiś drugi napaleniec kupił i może cieląt nie braknie B|

Opublikowano
45 minut temu, kizak napisał:

 ,,dla '' napaleńca cielakowego.

A co , to w mlecznych gospodarstwach jest odpad :ph34r:🙂 który trzeba zagospodarować B|

Opublikowano (edytowane)
51 minut temu, Ursus932 napisał:

Rozumiem że nie na rzeź 🤔 czyli nadzieja bo jakiś drugi napaleniec kupił i może cieląt nie braknie B|

Do dalszej hodowli ten co sprzedawal 39 lat  w tym roku matka mu zmarła  on po operacji na przepukline żona do obory nie, ojciec też  coś  ze zdrowiem wychudl jak wiór i tez tera w szpitalu aż strach pomyśleć bo może  tak być  u wszystkich 

Zresztą jak co to nie będę  sie wahał 

Edytowane przez Łolek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam wszystkie Panie i Panów będących w związkach małżeńskich i nie tylko, w końcu nikt nam tu nie będzie wytykał co robimy w tematach dla Panien i Kawalerów, tu możemy swobodnie pisać o wszystkim i o niczym. Zachęcam do pisania.
    • Przez edi25
      Lozysko osadzone na tuleji jest zbyt luzne i nie obraca sie prawidlowo, tylko tuleja obraca sie wewnatrz lozyska. lozysko jest ok, tylko tuleja na ktora jest zalozona jest juz wytarta.Jak osadzic to lozysko na tuleji mocno zeby sie nie obracalo?
    • Przez ttuch
      Wczoraj rano wycieliła się jałówka. Już podczas porodu kapało jej mleko więc sądziliśmy, że z tym nie będzie problemu. A tu tymczasem niespodzianka bo praktycznie nie ma mleka. Na noc została w oborze z cielakiem więc sądziliśmy, że po prostu cielak ją wydoił, na dzień została wypuszczona na pastwisko ale po powrocie z niego wymię miała dosłownie puste. Pierwszy raz taka sytuacja ma u nas miejsce, może ktoś miał u siebie w gospodarstwie podobny problem?
    • Przez Adrian3210
      Witam. Mam problem z chłodnią do mleka. Problem wygląda następująco. Agregat nie załącza się za pierwszym razem. Słychać pykanie, aż za 4 czy za 5 pyknięciem załączy się. Chłodnia to Alima Bis 400l
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v