Skocz do zawartości
kposy

C 330 czy T 25?

Polecane posty

WHATEVER

tomi217    1

oczywiscie c-330

-sprzegło dwustopniowe

-mała awaryjnosc

-nadaje sie do wszystkiego

-to polska marka, wiec czesci w rozsadnej cenie

-prosta obsługa i latwa w naprzawach

nie ma nad czym sie zastanawiac tylko c-330!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja wole C330M wiem bo mam taką,miałem i okazje nie raz pośmigać Władkiem i nie ma porównania,T25 w niczym mi nie zaimponował sposób zmiany biegów sprzęgło ogólnie komfort,nie wiem co ten T25 miał ale strasznie nie równo chodził.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mlody12    2

A w 30 masz lepszy komfort jak masz tą orginalną kabine we władeczku to masz hcociasz ciepło i wogule nie jest zle a sprzegło to w niczym nie przeszkadza a ze silnik miał wytyrany to juz inna bajka takim poprostu jezdiłes. A moje zdanie jest takie jak sie trafi okazja to mozna kupic 30 albo ruska i taką samą robote nimi zrobicie.Za władkiem przemawia cena bo jest sporo tansza a tak to wniczym sie nie róznią bo to samo nimi zrobisz :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


pablo21    26

C-330 jest lepszy do:

praca z WOM

przyczepy 2 osiowe(sporo cięzszy)

 

Władek ma lepszy komfort bo kabinka szczelna i ciepło, lepsza widocznośc, Władka cięzej zdusic na silniku niż Ciapka ma mocniejszy podnośnik i więcej biegów do pracy w polu.

 

Ciagniki w normalnych waunkach polowych czyli dosc sucho i brak gór zrobią podobną pracę. MOC tez mają taką sama bo T-25 tez ma ok 30km NIE 25km. Wybór jest naprawdę cięzki bo za Władkiem przemawia cena a za C-330 wielkie uznanie na Polskiej wsi no i czesci sa wszędzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mlody12    2

Unas na wsi tez jest przekonanie ze władek ma 25 km i zawsze jest muwione ze 30 jest lepsza a spytajac dlaczego tak twierdiz to nic nie odpowie, ale tez sie spotkałem z władkami bardzo awaryjnym koles nie miał sił do niego ale go zrobił i narzie mu działa dobrze.

A czesci to unas mozna dostac wszedzie kiedys kupowalismy czesci od kolesia który miał składac go z czesci ale kupił jakiegos używanego a czesci zotsały i sprzedawał a tak to w sklepach dosatniesz prawie wszytko od reki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Robertsuw    0

ja nigdy tego polskiego szeroja niikupiłbym

w rusek szybciej jedzie i w kosiarce podoła i w rozrzutniku i bronuje i idealnie wchodzi w rzedy ziemniaków a trzydziestka to tylko sie nadaje do marnowania paliwa i szybkosci niema i mocy i ciezaru ni przyciął i ni przyłatał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

GoRAL1    63

Wladka żywam ponad 20 lat ,ja mam drugie tyle ,jeżdze jeszcze c360.na temat 330 nie będe się wypowiadał, ale o t25 mam kilka uwag , najpierw pozytywne;bardzo wydajny podnośnik,chłodzenie powietrzem,silnik(trwałość, szybkość wchodzenia na obroty,zużycie paliwa)dobra blokada,dobra przyczepność ale na oponach 12,4, nawrotna skrzynia biegów,pomost kierowcy.

Negatywne;jednostopniowe sprzęgło, trudny rozruch w zimie,słaby układ kierowniczy,trudnośći z opanowaniem zmiany biegów (dla przypadkowych kierowców)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

bartus16    8
oczywiscie c-330

-sprzegło dwustopniowe

-mała awaryjnosc

-nadaje sie do wszystkiego

-to polska marka, wiec czesci w rozsadnej cenie

-prosta obsługa i latwa w naprzawach

nie ma nad czym sie zastanawiac tylko c-330!!!!

tak naprawdę to w tym swoim poście nie wymieniłeś żadnego konkretu która by sie opowiadał za c -330...oprócz sprzęgła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wujek    0

ja proponowałbym C330 sam ją mam i jestem zadowolony części są właściwie w każdym sklepie z częściami do ciągnikuw sam mam koło 15-20 ha i ursus sam to obrabia wtym rzeczne łąki które bardzo ciężko sie kosi i robie to co roku te siano z rzeki trzeba ciukować na pierwszym biego i przytrzymywać na sprzęgle bo sie zapycha a plusem T25 jest kabina i troche szybszy bieg do orania ja wybrałbym C330

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Davidastra    0

T 25 szybszy i ma kabine lepszą tyle na +

Podnośnik ma mocniejszy ale bardziej awaryjny

C 330

sprzęgło 2 stopniowe

"uczciwe " jak to się mówi zaczepy

silnik chłodzony powietrzem nie jest wcale wytrzymalszy od chłodzonego ciecza

Faktem jest że T 25 jest tańszy ale moim zdaniem cena odzwierciedla wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jonecki    0

Witam :P

Czytam i czytam ten wątek i dochodzę do wniosku iż większość negujących przydatność "władka" w gospodarstwie wogóle lub bardzo mało nim jeździło, podobne wnioski wysuwam co do tych co karcą C-330 a wychwalają T-25. Ale do rzeczy ;)

T-25 fajny i w miarę cichy sprzęt przeznaczony do prac (w małych gospodarstwach jako ciągnik zasadniczy lub jako pomoc w średnich) w niezbyt górzystym terenie. Moim zdaniem warunki pracy operatora są dużo leprze niż konkurencyjnym C-330, a to ze względu na fakt iż we Władku wszystkie dźwignie, wajchy etc, etc obsługuje niemalże z wyprostowanymi plecami (WOM, TUZ, kiper, ręczny) czego w 30 nie idzie zrobić, także kabina jest cichsza, ładniejsza (to dla estetów :) ) i posiada nawiew zimnego i ciepłego powietrza (ogrzewanie). W prowadzeniu znów 'ruski" jest lepszy, kierownica lżej chodzi i ogólnie jest przyjemniej w środku. Jeśli chodzi o możliwość współpracy z narzędziami, to tu już tak różowo nie jest. Przede wszystkim T-25 jest lżejszy (ile? nie mam pojęcia) i słabszy, a mówię tak ponieważ widzę jak zachowuje się ciągnik z 6T przyczepą pełną zboża. C-330 lepiej sobie wtedy radzi (Władek się zakopał na lekko pochyłym ściernisku a 30 poszła), podobnie jest przy wyciąganiu drzew, Ursus lepiej sie wtedy sprawuje. Jednak przy pracach typowo polowych jak kopaczka elewatorowa, kosiarka rotacyjna 1,65m, pług, kultywator, glebogryzarka ta różnica jest mało wyczuwalna(ale jest!). Zabawne wydają mi sie wypowiedzi że w kosiarce czy prasie Władek nie pociągnie bo ma 1-stopniowe sprzęgło! Ja takich problemów nigdy nie doświadczyłem, trzeba to tylko robić inną techniką (daje na luz, włączam WOM, rozpędzam maszynę, wbijam bieg i jazda) a propos skrzyni, ta z T-25 jest o niebo lepsza bo jest lepiej zestopniowana i ma rewers (przynajmniej te nowsze) co znacznie uprzyjemnia pracę. Jeśli chodzi o zimowe przygody to sprawiedliwie przyznaje że Władka trudniej odpalić w mrozy, chociaż i na to są nieskomplikowane patenty, potrzeba tylko trochę praktyki i nie było jeszcze takiego mrozu (nawet -28 parę lat wstecz)cobym go nie uruchomił :) Tak podkreślana przez niektórych awaryjność jest zależna od wielu czynników, bo np. mi przez 13 lat we Władku poza dwukrotną wymianą(na gwarancji) tylnej głowicy absolutnie nic nie było :) a znajomy już w 22 letnim 2 kapitalki robił i masę pomniejszych remontów! Wiec to jest cecha indywidualna każdego ciągnika i generalizowanie na podstawie jednej wypowiedzi że "sąsiadowi to tyle a tyle razy padł" jest moim zdaniem wielkim nieporozumieniem. Na koniec trochę o spalaniu, gdyż tu Władek jest górą zarówno w polu jak i w transporcie.

I jeszcze jedna jak dla mnie bardzo ważna rzecz OBYDWA CIĄGNIKI SĄ BARDZO DOBRE, TRZEBA TYLKO O NIE DBAĆ!!!!

 

PS 1. Jeśli komuś układ kierowniczy ciężko chodzi to może trzeba by zadać sobie trochę trudu, posprawdzać i poskręcać to i owo, nasmarować przeguby i sworznie a do przekładni nalać świeżego oleju! W moim chodzi leciutko a i luz na kierownicy jest taki w sam raz 10-20mm (ale to można sobie wyregulować jak w każdym pojeździe) więc nie narzekam a wręcz chwalę go za to.

Jak masz wycieki obojętnie czy to T-25, C-330, Fendt, DF czy inne cudo to warto trochę nad tym pomyśleć, bo i przyczyny i koszty z tym związane potrafią być wręcz śmieszne.

 

PS 2.

Żeby nie było ze nie wiem o czym mówię, to sam mam T-25A z 1995r. (kupiłem nowego)z przebiegiem ok.1650 mth, C-330 z 1978r. ma mój wujek (notabene sąsiad) i nim tez od 4 lat sporo robie. Więc porównanie mam jako takie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Davidastra    0

Może i władysław ma lepiej zestawioną skrzynie

ale jeżeli chodzi o naprawy uwież nie chciał byś władzia remontować

rozmieszczenie wszystkiego jest gorsze

jeżeli chodzi osterowanie faktycznie jest poręczniejszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mlody12    2

Davidastra nie mielsimy zadnych problemów z wujkiem przy remontach ruska :P a robilismy skrzynie silnik itp :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Waldekps2    2

@Jonecki zgadzam sie z tobą w 100%. Jeszcze na + dla Władka bym dodał to, że ma regulowany prześwit i rozstaw kół.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Waldekps2    2

No rozstaw też ale prześwit przynajmniej z przodu to raczej ma nieregulowany c-330. To jak przodu nie przestawisz a tył byś przestawił?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


mlody12    2

Jak bym miał pieniadze to moze bym wzia 30 ale trudny orzech do zgryzienia z wyborem ten czy ten za władeczkiem przemawia cena a to smao zrobisz jak by sie trafiła tania 30 to bym morze kupił ale raczej bym był za władkiem :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach



GoRAL1    63

Mam pytanie do tych co nigdy nie jechali Władkiem ,czy by sobie poradzili?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach



pablo21    26

Ja nigdy Władkiem wczesniej nie jeździłem i jak trzeba było go przyprowadzic niedaleko ale jednak to wsiadłem i problemów z jazda nie było aby do sprzegła się przyzwyczaic bo u mnie przy samym końcu jak się puszcza to dopiero rusza ale reszta spoko aby biegi wiedziec jaki jest układ i mozna jechac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Fenol    4

mam 330 i wladek wygląda lepiej, ma znacznie lepszą kabinę, silnik chłodzony powietrzem, problematyczne jest jedynie jednostopniowe sprzęgło z tego co wiara mówi to władek jest lepszą maszynką. Na allegro.pl jest ciekawa maszynka z przdni napędem i z turem za 14500 jest mocno zardzewiały ale ponoć od soli i ma ładowacz czołowy...klawe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez sslawek456
      Witam jestem tu nowy Stoję przed zakupem głównego ciągnika lecz nie wiem jaki wybrać,w gre wchądza:New holland t5 115 ec,Zetor fortera cl 110,case farmal 115 ewentualnie deutz fahr 5110g.Ceny są bardzo podobne,a jezeli chodzi ojakośc to zwracam się do was co sądzicie o nich ? i jak się sprawują w gospodarstwach ?
    • Przez kopokop
      Witam jaki byście polecili ciągnik do pługa unia atlas 5 skib.Ziemie lekkie .
    • Przez Fugeo
      W najbliższym naborze będę próbował swoich prób w PROW. Chciałbym starać się o dofinansowanie na ciągnik rolniczy do pracy z ładowaczem czołowym, opryskiwaczem, rozsiewaczem nawozów.
      Moje propozycje:
      CASE IH FARMALL C 65/75
      DEUTZ-FAHR AGROLUX 65
      JOHN DEERE 5067E (minus to udźwig tylnego tuza - 1800 kg)
      KUBOTA M6060
      NEW HOLLAND T4.65 UTILITY
      ZETOR MAJOR 60
      I może jeszcze jakiś ursus, ale póki nie słyszałem żadnych sensownych opinii.
       
      Zależy mi na dobrej zwrotności , na jak najlepszym stosunku cena/jakość, niskim spalaniu, jak najmniejszej awaryjności, udźwig tura w granicach 1300-1500 kg.
    • Przez jasikor
      Witam 
      Planuje zakup ciągnika o mocy 140-150 km. Pod uwagę biorę JD 6155 M POWER QUAD ECOSHIFT  oraz MF 7615 DYNA 6 ewentualnie 7614 DYNA 4. Wyposażenie ciągników miałoby być podstawowe wraz z przednim TUZ-EM i WOM-em oraz amortyzacja przedniej osi i kabiny. Chciałbym usłyszeć opinie właścicieli i użytkowników obu modeli, podzielenie się spostrzeżeniami. Chciałbym trochę dowiedzieć się na temat silników AGCO POWER stosowanych w MF - wady i zalety w stosunku do Perkinsa, spalanie, awaryjność. 
      Ceny obu modeli są podobne. proszę o pomoc i podzielenie się swoim doświadczeniem i uwagami. 
    • Przez jacentop
      Witam wszystkich użytkowników forum mam zamiar kupić nowy ciągnik zastanawiam sie nad steyr 4120 albo john deere 6120m co byscie wybrali ,pomocy bo mi głowa już pęka. 
×