Skocz do zawartości
kris23

Wycofać się z umowy

Polecane posty

kris23    0

Czy ktoś z was próbował się kiedy wycofać z podpisanej umowy z jakimś dilerem maszyn, po wpłacie zaliczki ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jozin    0

Niektórzy oddają zaliczkę dla własnej reklamy. Ale chcą żeby podać tego powód.W agromie kiedyś rozmawiałem z przedstawicielem to mówili, oddawali zaliczki, ale jak jest w innych firmach to nie wiem. jeżeli jest to chodliwy towar to pewnie nie będzie problemu, ale jak jest wykonany pod zamówienie specjalne to mogą być problemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

aadams7    0

ja się nie wycofałem z umowy ale z dilerem rozmawialiśmy teoretycznie. wpłaciłem zaliczkę na ciągnik, w umowie było że jak agęcja odrzuci mój wniosek na prow, to mi całą zaliczkę oddadzą. z dilerem umówiłem się tak że w przypadku jak ciągnik ten ktory wybrałem bedzie za drogi (kurs euro odgrywał role) i wybiore ciągnik konkuręcji zaliczka przepada,(tak szczerze to uważam to za normalna kolej rzeczy) natomiast jak bedzie wysokie euro i wymarzony ciągnik będzie nie realny to zaliczka nie przepadnie pod warunkiem że wybiore inny ciągnik z palety tego dilera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kris23    0

A jak myślicie. Bo to chodzi o ciągnik na umowie przed wstępnej jest napisane ze w razie gdy sie wycofam mam zapłacić 10% wartości. A chciałbym sie wycofać z tego powodu ze na identyczny ciągnik miałbym korzystniejszą oferte duzo kożystniejszą jakieś 20tyś. zaliczki im dałem 3 tyś także gdyby tu chodziło tylko o zaliczke to i tak bym jeszcze na tym zyskał. No ale tu jest haczyk gdyby diler(korbanki) chciał sie sądzić zeby dostac te 10% . Miał juz może ktoś taki przypadek:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qazi    57

jak będzie się sądził to i tak wysądzi a do tych 10% dojdą jeszcze koszty sądowe i odsetki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Jak to znajomy powiedział na spotkaniu żadnych zaliczek dla sprzedawców, w wniosku piszesz moc a nie markę a ciągnik możesz kupić w każdym miejscu Polski.

 

Bo tak to diler teraz jest górą a my w problemie winduję cenę bo klienta ma prawie w kieszeni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aadams7    0

myśle że z korbankami nie będa cie po sadach włuczyć, dużo zależy od przedstawiciela z ktorym gadałeś.(ja bym się ze swoim dogadał, spoko gość) identyczny ciągnik tylko taniej??hm?? claas??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adrian1985    0

Nawiązujac do tematu to powiem taka historyjke: zanim ojciec zmarł,wziął ha w dzierżawe,ja postanowiłem teraz zrobić segregacje i z najgorszych kawałków zrezygnować. Tak też zrobiłem, po czym dzwonie do faceta i przedstawiam mu zaistniałą sytuacje a on na to do mnie z mordą ze mam to obrabiać bo tak sie on dogadał z moim ojcem :lol: Nie dość ze nie było zadnej formalnej umowy to postanowił zgłosić sprawe na policje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
loyer986    1

Co mu da zgłoszenie na policję??! Nic! Jest to sprawa cywilnoprawna, wiec jeżeli już to może złożyć przeciw Tobie pozew do sądu. Jeżeli nie było umowy w formie pisemnej lub notarialnej(w przypadku dzierżawy powinno się co do zasady tworzyć taką umowę w formie aktu notarialnego) to raczej poza "mordą" nic mu nie pozostaje...

Co do umów przedwstępnych to po to się je tworzy, żeby właśnie ludzie którzy je podpisują, wywiązywali się z nich. W tym przypadku raczej nie będzie można obejść tych 10% wartości...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamj24    8

Zbyt mało danych co do szczeggułów zapisów w umowie, bo nie znamy na jakich warunkach miał diler wywiązać się z umowy i dostarczyć sprzęt. Być może są kruczki typu ciągnik po cenie rynkowej itd jak dla mnie sprawa wygląda nasępująco idziesz do prawnika z umową, za poredę zapłącisz około 100 zł i będziesz wiedział na czym stoisz czy poświęcić zaliczkę czy nie itd. Według mnie powinieneś wziąć ofere pisemną na ten tańszy ciągnik i uderzyć do korbanków z ostrą negocjacją i powiedzieć. że rezygnyjesz to może sami zejdą z ceny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adrian1985    0

Co mu da zgłoszenie na policję??! Nic! Jest to sprawa cywilnoprawna, wiec jeżeli już to może złożyć przeciw Tobie pozew do sądu. Jeżeli nie było umowy w formie pisemnej lub notarialnej(w przypadku dzierżawy powinno się co do zasady tworzyć taką umowę w formie aktu notarialnego) to raczej poza "mordą" nic mu nie pozostaje...

Co do umów przedwstępnych to po to się je tworzy, żeby właśnie ludzie którzy je podpisują, wywiązywali się z nich. W tym przypadku raczej nie będzie można obejść tych 10% wartości...

 

 

No wlasnie nic mu nie da zgloszenie na policje. Tzn nic mu nie dalo, pacan zglosil sprawe, policja przyjechala i pyta czy mam umowe z facetem zawiazana, ja na to ze nie. Pogadalismy i pojechali. Smiesza mnie tylko tacy ludzie, bo robic im sie nie chce a kase chca brac!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aadams7    0

@adamj24 ty chyba życia nie znasz, umowa jest tak skonstrułowana że nie masz wyjścia, i te 10% zapłacisz jak się rzucać będziesz, jak podejdzie do tematu delikatnie i spokojnie będzie ze sprzedawca rozmawiał to przepadnie tylko zaliczka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamj24    8

Właśnie trochę życia znam i widziałem wiele umów a w nich takie byki, że umową można się było podetrzeć. Dlatego zaleciłem wizytę u prawnika koszt porady niewielki a można dużo zyskać. Np. jeśli w umowie są tylko nałożone obowiązki i kary dla kupującego a sprzedający może bezkarnie podnosić cenę, zmieniać terminy czy odstąpić od umowy to taką umowę można łatwo podważyć z uwagi na brak równości stron, nie znamy szczegółów umowy a jak to mówią diabeł tkwi w szczegółach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aadams7    0

ja akurat tą umowe korbankow znam i każda uwowa jest zawsze na stronę tego wiekszego. w tym przypadku na korzyść skaładnicy, będziesz sprzedawał zboże do wielkiego elewarora to będzie na ich kożyc a tobie jak się nie podoba to nie podpiszesz a oni za toba płakac nie będzie. idąc do radcy prawnego to on powie "facet nie podpisuj" bo taka jest jego rola... przykre ale prawdziwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jan2130    17

Witam panowie no ja juz sam przerabiałem ten temat z umowa na maszyny i wpłaciłem zadatek i trafiła mi sie kozystniejsza oferta wiec dzwonie do goscia ze rezygnuje z maszyn i mowie zeby odał mi zadatek ten nic nie powiedzał tylko zadzwonie do pana i za poł godziny zadzwonił w słuchawce usłyszałem ze 4 paragrafy i ze musze dopłacic do 10% maszyny i moze sie zemna rozstac a jak podpisywałem umowe to wystarczy 5% i sie dogadamy teraz juz wie ze jak bede kupował jakoms maszyne to zadnej przedwstepnej umowy niech se przedstawicele gadaja ze zdrozeje zycie tego mie nauczyło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rogeryk    0

Jeżeli podpisałeś i cena Ci pasowała wtedy to zachowujesz się jak dziecko... Ktoś trzymał dla Ciebie ciągnik, przygotował do sprzedaży czy zamówił z Twoim widzi misie... a teraz byś chciał by oddał Ci zadatek i jeszcze podziękował. Rozumiem... agencja nie dała takiego, Euro poszło do góry ale jak tylko z takiego powodu to 10% bym Ci dowalił :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jan2130    17

Wiesz jak ktos zawyzy ci cene pozniej niby tyle da ci rabatu ty sie cieszysz tylko puzniej sie dowiedzałem ze na drugiej składnicy stoi taka sama i w tej cenie bez rabatu co moja z rabatem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qazi    57

przecież taka maszyna to chyba nie chleb że się kupuje w pierwszym lepszym sklepie, moim zdaniem decydując się na zakup takiego sprzętu należy poznać trochę rynek i zebrać kilka ofert zanim cokolwiek się podpisze,

a kwestia zawyżenia ceny jest dyskusyjna bo na cenę danego sprzętu nie składa się wyłącznie cena samego ciągnika, jest również wiele czynników na to wpływających np serwis i inne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pablo21    26

Niestety ale ja jestem zdania jak sie cos kupuje to trzeba pojezdzic poogladac zobaczyc jakie ceny a nie pojechac w jedno miejsce umówic juz wszystko dac zaliczke wstepna umowe podpisac a potem znalezc gdzies inny tanszy i płakac ze sie zle zrobiło. Trzeba było wczesniej myslec a nie po fakcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rogeryk    0

Dokładnie.... Możesz mieć pretensje do przedstawiciela. A później teksty ''Korbanki to to czy tamto...''

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martinezo    16

Czy ktoś z was próbował się kiedy wycofać z podpisanej umowy z jakimś dilerem maszyn, po wpłacie zaliczki ??

 

ja miałem kiedyś taką sytuację (SPO 2004-2006), zaliczkowałem maszyny w AGROMIE, póżniej okazało się, że nie mogę skorzystać z SPO więc poprosiłem o zwrot zaliczki. Powoedziano mi, że nie mogą mi oddać, a jeśli nie kupię zamówionych maszyn to pieniądze przepadną. Zrobiłem tak, że kupiłem jedna najtańsza maszynę, a wpłacona zaliczkę odliczono mi od jej ceny :D w ten sposób jakoś udało mi się odzyskać te pieniądze :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rogeryk    0

W moich przypadkach jeśli ktoś nie otrzymał refundacji to zaliczki były zwrócone. W zwiazku ze wzrostem kursu Euro tez większość zaliczek oddaliśmy ale to zalezy od sytuacji. Jesli ciagnik był sprowadzony na zamówienie i na dłuższy okres czasu to ja bym nie zwrócił dowalił kare, przecenił ciagnik o tę sumę i może by sie udało go sprzedać ponownie bez straty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Jeżeli podpisałeś i cena Ci pasowała wtedy to zachowujesz się jak dziecko... Ktoś trzymał dla Ciebie ciągnik, przygotował do sprzedaży czy zamówił z Twoim widzi misie... a teraz byś chciał by oddał Ci zadatek i jeszcze podziękował. Rozumiem... agencja nie dała takiego, Euro poszło do góry ale jak tylko z takiego powodu to 10% bym Ci dowalił :lol:

 

Kolego cena mu pewnie pasowała w danym okresie było najtaniej, ale później konkurencja zadziałała i u innego sprzedawcy zrobiło się taniej, to jest normalne.

 

Przy zakupie opryskiwacza miał być zawór stało-ciśnieniowy i przekaźnik mocy opryskiwacz przyjechał na podwórko bez zaworu jaki był zamawiany i bez przekaźnika mocy.

 

Później diler chciał wmówić że taki zamówiliśmy ale cena mu nie odpowiadała, po długim czasie zawór wymieniono oczywiście po kilkunastu interwencjach ale przekaźnika mocy nie dodano, podobna sytuacja tylko gwarancyjna z agregatem.

 

Więc podejście jest takie sprzedających: Kupiłeś to się ciesz a od nas to się odczep, oraz ogarnąć jak największy rynek z 2 ludźmi na serwisie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rogeryk    0

Ja tam na swoich klientów nie dam złego słowa powiedzieć i nie wstydzę się po jakimś czasie ich odwiedzić i z żadnym nie rozstałem się w złej atmosferze... Niektórzy podchodzą by tylko sprzedać :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×