Skocz do zawartości
jakubspk

Sprzedaż traktora a brak umowy

Polecane posty

jakubspk    0

Witam. Opiszę sytuację mojego ojca i bardzo proszę o pomoc: Ojciec sprzedał ciągnik ( starą 80 ), otrzymał zapłatę, oddał kupującemu dowód rejestracyjny, a ten miał mu odesłać umowę kupno-sprzedaży - dzisiaj mija miesiąc i dalej nic nie wysłał. Gościu telefonów nie odbiera, nie odpisuje na smsy. Po ciągnik przyjechał jego znajomy lawetą, który miał tylko dane podstawowe kupującego ( bez nr Pesel i nr dowodu ). Co w takim wypadku można zrobić? Bardzo dziękuje za pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
extrabyk    1635

Jeśli ciągnik nie był zarejestrowany to możesz to olać ale jeśli był to zgłoś to na policję bo gość może Wam narobić róznych kłopotów. Nie mówiąc już o tym,że jeśli był zarejestrowany i ubezpieczony to bez umowy nie możesz zgłosić faktu sprzedaży do ubezpieczyciela więc dalej będziesz płacił składki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daron64    278

Jak oddał dowód rejestracyjny, tzn że był zarejestrowany, co najwyżej nie miał aktualnego przeglądu.
Jak był ubezpieczony a koleś zrobi spowoduje wypadek to kicha. W starostwie cały czas będzie na ojca bo go nie "zdejmą że stanu" u ojca bez umowy.

Umowę ubezpieczenia może wypowiedzieć, ale oficjalnie dalej jest właścicielem pojazdu, więc jak się fundusz dopatrzy to kara.
Jak kolesia policja by kontrolowała i w dowodzie inny właściciel to powinni, w zasadzie muszą, prosić o okazanie albo umowy kupna-sprzedaży, albo umowy użyczenia pojazdu.
Tak w ogóle to czemu od razu nie spisaliscie kwitów? Z takich głupot potem robią się problemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

slonju77    18

Dzwonisz do gościa i dajesz mu 48 godzin na spisanie umowy bo inaczej sprawe zgłaszasz na policje ,ciągnik ci skradziono a dowod był w ciągniku i teoretycznie wiesz kto go ukradł ,zapewniam ,poskutkuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
withanight    820

Co to w ogóle znaczy, że "miał mu odesłać umowę kupna -sprzedaży " Dobrze, że nie umówili się ze pieniądze za ciągnik tez mu wyślę :D


Take me Away !...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    3988

Pewno kupił handlarz i czeka aż ktoś kupi , to na niego umowę zrobi . Slonju dobrze radzi , tylko gorzej że gość nie odbiera . Trzeba się osobiście do gościa pofatygować .


ZETOR TEAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gosciu506    24

@zetorki12 masz rację kupił handlarz i teraz czeka jak sprzeda i spis ze umowę z nowym właścicielem i ci wtedy odesle proste

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    118

a jak skonczy się OC to dowalą karę sprzedawcy bo na niego figuruje ciągnik.

 

Jest inna opcja - iść do Wydziału Komunikacji i wyrobić dowód rejestracyjny bo się zagubił/skradziono ;)

Wtedy handlarz ciągnika nie sprzeda bo ten dowód co ma jest nic nie wart, ba przy zgłoszeniu jako kradzież to go wydział zatrzyma ;)

A jak handlarz się kapnie to przyjedzie po nowy dowód rejestracyjny a wtedy podpisać umowę z datą np 15 dni po wydaniu tego nowego dowodu.

 

Na przyszłość - każda sprzedaż czy zakup - spisywać dane z dowodu osobistego a nie z jakiś kartek, podpisywać umowę tylko z osobą na którą jest dowód osobisty i podpisują osoby które podają dane do umowy (i okazują dowody osobiste).


pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daron64    278

Czemu miałby go nie sprzedać? Nic nie wyjdzie do czasu trafienia dowodu do starostwa, ewentualnie kontroli drogowej. Jak nie będzie go rejestrował to nic może nie wyjść. Problem największy tak naprawdę z ubezpieczeniem, bo tu już finansowo można odczuć. Ale Jak się skończy OC to przecież fundusz gwarancyjny wszystkich nie sprawdza. Jak nie będzie kontroli to też może to nie wyjść. A jak nie wypowie umowy to ubezpieczyciel chyba z automatu przedłuża?
Ja np jak kupowałem ciągnik, to umowa na matkę, bo jeszcze nie robiłem przepisu, to pan nawet dowodu matki nie chciał oglądać. Tyle że normalnie umowę sporządziliśmy na miejscu. Tzn miałem gotowca podpisanego przez mame i jej dowód przy sobie, a on nic nie chciał oglądać, porównywać. Podpisał co miałem i tyle.

Edytowano przez daron64

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    118

sprzedać sprzeda ale jak ktoś pójdzie z kwitami do rejestracji w starostwie to będą cyrki ;)

 

A co do OC, zawsze sprzedać z nowym dowodem na jakiegoś pijaczka i kopię zanieść do swego urzędu komunikacji a potem do ubezpieczyciela ot co.

 

Fundusz UFG jest dziurawy ot co i tego może nigdy nie wyłapać.


pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daron64    278

Jeśli koleś na nr tel ma sygnał tylko nie odbiera, to bym mu napisał, że albo w ciągu 2-3dni(konkretną data) pojawia się osobiście z dokumentami i podpisuja umowę, albo zgłasza na policję kradzież i tyle. Ktoś anonimowy doniósł, że ciągnik stoi pod takim i takim adresem i po sprawie. Blef, ale myślę że by się udał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JanuszM6040    3

Dajecie takie rady, że może mieć jeszcze oskarżenie za składanie fałszywych zeznań i wprowadzanie w błąd organów ścigania a za to to już grozi kara.

Jeżeli już nie ma innej możliwości to zgłoś na policję ale powiedz jak naprawdę było, powinni ci pomóc, a przynajmiej doradzić co w takiej sytuacji należy zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    3988

I co z tego mówienia jak było , jak zrobił nie tak jak przepisy przewidują ? Ale faktycznie , niektóre podpowiedzi to ... B)


ZETOR TEAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daron64    278

Blef, ale myślę że by się udał.

No chyba nikt normalny by nie zawiadomił policji jak normalnie sprzedał. Ale postraszyć handlarzyne można.

 

A co w przypadku "umowę zgubiłem, nowy właściciel się nie odzywa"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    632

Hehe tak to jest jak się sprzedaje ms pół umowy.nic mie zrobisz ,jeśli dane sprzedawcy są na umowie a reszta pusta to możesz czekać i to długo .
Nawet zgłoszenie na policje nic nie da . władza do drzwi zapoka .handlarz dopisze swoje dane i date i sprzedający wyjdzie na idiotę
Fakt kupujący to kawał h..a skoro się nie odzywa

Edytowano przez Tomasz78

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    632

Jak co jechać do niego i wytumaczyc mu "grzecznie" ze coś jest nie halo
Ale to wszystko zależy jak się dogadywali przy sprzedaży

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    118

...to zgłoś na policję ale powiedz jak naprawdę było, powinni ci pomóc, a przynajmiej doradzić co w takiej sytuacji należy zrobić.

tia, policja jest od pobierania opłat w postaci mandatów za wykroczenia a nie od dawania rad ;)

Miałem kilka razy wątpliwą przyjemność mieć styczność z tą służbą.

....Ale to wszystko zależy jak się dogadywali przy sprzedaży

Hu**wo ;)

Umowa, dwa dowody osobiste obu właścicieli i można coś myśleć napisać a nie na gębę.


pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asharot    202

Jakaś chińska ta transakcja.Takie rzeczy jak umowa kupna-sprzedaży podpisuje przy tym samym stole co bierze się zapłatę za pojazd.


Naklejki piktogramy: http://tiny.pl/g7fxv

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poosa21    67

Jezeli kase dostales to napisz w umowie ze sprzedales jakiemuś ruskowi i po klopocie. Wydzial komunikacyjny napewno nie bedzie tego sprawdzal a ty bedziesz mial wyrejestrowany pojazd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    313

possosa21 widzę cenne rady dajesz... Na zgłoszenie sprzedaży do WK masz 30dni. Zgłosić do ubezpieczeń też musisz a co dalej ubezpieczyciel zrobi jak ktoś ten ciagnik będzie chciał ubezpieczyć i przyjdzie z umową? Przecież to wszystko jest w systemie! Wystarczy VIN wspinać w systemie...
Niestety odwaliliscie lipę i to straszną. Kupił handlarz i żeby nie zapłacić podatku chce upłynnić dalej na waszą umowę. Poszukaj po ogłoszeniach albo daj foto ciągnika to poszukamy.

Edytowano przez Luke16

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daron64    278

Ale chyba wystarczy sprzedac za cene nie wyzsza niz sie kupilo i nie trzeba podatku placic? Nie liczac tych 2% po zakupie.Teraz i tak go sprzedac nie moze, bo nie ma umowy zadnej a dowod jest na starego wlasciciela. No chyba ze sfałszuje, albo stary wlasciciel byl tak nierozsadny i dal mu podpisana umowe, bez danych kupujacego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    313

daron no właśnie tak poprzedni właściciel zrobił czyli dał umowy inblanco. Wypisze w domu i Ci odeśle.
Poprzedni właściciel nawet nie wie jakich problemów mógł się nabawić nie wspominając o wypadkach ale zamiast ciągnika bylby to samochód i co wtedy, napad, kradzież itd. A formalnie teraz nic nie ma oprócz gotówki w portfelu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    118

Jakaś chińska ta transakcja.Takie rzeczy jak umowa kupna-sprzedaży podpisuje przy tym samym stole co bierze się zapłatę za pojazd.

niom ;)

I zanim wyjdzie kupujący to dwa razy sprawdzić czy dobre dane wpisane.

Jezeli kase dostales to napisz w umowie ze sprzedales jakiemuś ruskowi i po klopocie. Wydzial komunikacyjny napewno nie bedzie tego sprawdzal a ty bedziesz mial wyrejestrowany pojazd.

a wiesz że taki rusek aby wywieźć pojazd powinien (powtarzam powinien) załatwić mieki dowód rejestracyjny w celu wywozu pojazdu za granice? Dostanie też nowe tablice w tym celu. A wiem bo takie coś widziałem ;)

 

Problem pojawi się napewno jeżeli pojazd o tym numerze ramy/vin będzie ktoś chciał przerejestrować.

 

 

Do autora pytania - kiedy był wydany ostatni dowód rejestracyjny? Przed 1989 rokiem czy po (nie jestem pewien czy ta data jest graniczna czy nie ale coś koło tego roku).


pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez the1mati1
      Witam. Jestem zainteresowany kupnem pewnej działki. Jak mogę sprawdzić kto jest jej właścicielem, znam tylko jej numer ewidencyjny działki. Pytałem sąsiadów i nikt za bardzo nie wie do kogo należy ta ziemia, mówią tylko że do jakiegoś gościa z łodzi który ja kupił 8 lat temu. Działka leży ugorem cały czas.. Dzwoniłem do starostwa i nie chcą udzielić takich informacji.Gdzie mogę znaleźć infotmację o właścicelu działki?
    • Przez rafff24
      Witam
      dziś jadąc drogą zauważyłem, że miedza, która miała około 4 metrów szerokości i kilkaset długośći znikła, zoztał tylko wąski pasek,
      nie było by problemu, tyle, że połowa była moja
      sąsiednia działka była/jest własnością gościa, który ją wydzierżawił, (o ile nie sprzedał) bo jakoś do tej pory miedza dzierżawcy nie przeszkadzała
       
      jak tą sprawę ugryźć? odwiedzę ich po niedzieli, jakoś tą sprawę wyjaśnić, żeby się dogadać, bo geodeci i sądy, adwokaci, itd kosztują
       
      problem w tym, że właściciel często miewał "wonty" o nie swoje, i może być ostro, dzierżawcy nie znam osobicie, mieszka w sąsiedniej wiosce, ma dobre kilkadziesiąt ha
       
      w razie, gdyby czarny scenariusz się potwierdził, gość uważał, że to jego było, jak tą sprawę rozsądnie ugryźć,
      czy brać geodetę i słupki, i gdyby się oracz o te parę metrów "lachnął" to dochodzić sądownie, czy prosto do sądu i dopiero póżniej geodeta, bo pomiędzy dziakami prawdopodobnie nie było kamieni granicznych i bez geodety raczej nie przejdzie, no chyba, że jednak gdzieś będą te kamienie i je znajdę
       
      najlepiej by było, gdyby ten co wszedł mi w pole to pokrył, bo niby dlaczego mam być stratny na jego "głodzie ziemi"
       
      proszę o wasze doświadczenia w takich sprawach, pozdrawiam
    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez nierolnikAndrzej
      Witajcie.
      Nie mam czasu umiejętności ani sprzętu aby zajmować się ziemią więc postanowiłem oddać w dzierżawę około 12 ha. Dałem ogłoszenie. Zgłosił się facet z okolic.
      Był tam jakiś termin w maju dopłat z UE (śląskie), więc dostał umowę ode mnie. Przekazałem na początku maja przez znajomą z moim podpisem bo mnie nie było a on swój podpis z kasą miał mi dostarczyć do połowy czerwca. No i mija miesiąc jak gość się nie odzywa. Nie odbiera. Jak było blisko terminu to napisał tylko smsa że coś tam coś tam i jak wróci to zaraz mi przywozi umowę i kasę. A co najlepsze pole zaorał coś tam jeszcze i obsiał czymś. Nie rozumiem w ogóle sytuacji. Ma umowę z moim podpisem. Ja nie mam umowy z jego podpisem.
      No i teraz pytanie co ja mogę zrobić?
      Konsultowałem sprawę z radcą prawnym, wymyślił że można by gościa ścigać o bezprawne użytkowanie nieruchomości i zażądać zapłaty za 2 miesiące użytkowania czyli 1/6 rocznej opłaty plus ewentualne odsetki ustawowe za opóźnienie. Termin można liczyć do momentu aż dostarczy pisemne oświadczenie, że zaprzestał bezprawnego użytkowania gruntu oraz chciałbym, żeby w oświadczeniu zawarł co dokładnie zrobił na moim gruncie.
      Najbardziej się obawiam że facet będzie sobie ściągał jakieś dopłaty z mojego gruntu bo ma tą moją umowę z moim podpisem. Nie mam pojęcia jak to działa. Powinienem iść do Agencji Rolnictwa i to zgłosić? Czy może też zgłosić przestępstwo na policji? Doradźcie coś proszę bo nie chcę mieć problemów, a wygląda na to, że trafiłem na oszusta.
      Pozdrawiam
    • Przez everto
      witam
      mam kilka błedów w księdze. czy istnieje możliwość pobrania jakiegoś wyciągu z arimr z danymi które zgłaszałem  (wycielenia, kupno/ sprzedaż itd ) ???
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.