Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Primorac    34

Witam. Zwracam sie z prosba o pomoc. Dzieci sąsiadów sploszyly mi stado jałówek z bykiem. Od kilku dni probujemy je łapać/zaganiac ale bez skutecznie. Jedyny weterynarz który jest w stanie je uspać wola 1000-1200 zl od sztuki. Moze ktos w Mazowieckim dysponuje bronia którą mozna uspac takie bydło z odleglosci +/- 20m.? Oczywiście nie za darmo ale tez nie taka cene jak oferuje weterynarz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cooler2010    5

Spytaj w schronisku dla psów, dla mnie jak jedna uciekła to przyjechał i uśpił. Koszt 250-300zł/strzał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cheecko    5

u mnie jak uciekło stado kilka lat temu to ze strazy miejskiej strzelali nabojami na dziki krowa sie pobujala 5minut i dalej poszła jak gdyby nigdy nic hehe, finalnie połączyły się pod inne stado i tak je zlapalismy powodzenia z łowami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Roman_h2    45

złap jedną możesz ją zagonic np pomiedzy przyczepy potem przywiasz ją do przyczepy a reszta pójdzie za nią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iron    393

nie daleko mnie gościowi uciekło wiosna 20 sztuk i nie dawno ostatnia złapali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szaman1    38

Trzeba zorganizować akcje w wiosce kupisz z 60 litrów wódy jakiś katering jak się zbierze ze sto osób to je zagnasz 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Primorac    34

Była straż, pewnie ponad 50 osób i bezskutecznie, do jedzenia tez nie bardzo chca przychodzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adrian_K_90    59

Teoretycznie stado jeśli trzyma się razem powinno podążyć za najstarszą krową. Jednak nie wiem jak to by było z jałówkami. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LuckyLuke12345    100

Spróbuj zrobić jak koledzy wyżej piszą, ja już to przerabiałem prowadziłem jedną krowę a reszta szla za nią jak na procesji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iron    393

u nas to było tak ze wkońcu się rozbiegly po okolicy i gdzieś sobie się pokitrały. jeździli z weterynarzem który strzelał do nich ale nie wiem co on tam miał bo nie które sztuki po trzy strzały musiały dostać .dwie chyba wykorkowaly na serce. jedna u mnie w pszenicy była prawie kombajnem w nią wjechalem a ostatnia to 15km. odeszła od gospodarstwa i u innego rolnika gdzieś się przyłączyła do jego stada. pół roku nie mogli ich połapać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    165

czegos takiego nie slyszalem....to tylko lm tak uciekaja czy to bez znaczenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BENNY82    34

Spróbuj zrobić jak koledzy wyżej piszą, ja już to przerabiałem prowadziłem jedną krowę a reszta szla za nią jak na procesji

 

jak masz 3 złapane to najlepsza metoda u jałówek też jest hierarchia ustalona ale pójdą za byle jaką sztuką przynajmniej powinne . powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    309

Wez kij na jego koncu przywiązywać kilka marchewek i bedzie dobra przyneta....
Tak bylo w bajce chyba krolik baks...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MrDawido    70

kolego też kiedyś taki problem miałem jedynie możesz zrobić tak jak piszą koledzy czyli jedna prowadzić żeby szły za nią :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek745    0

Długo są te jałówki w gospodarstwie ? Miałem dwa lata temu podobną sytuację, tylko, że uciekła jedna sztuka z pastwiska, poszła do sąsiada stada. Próbowaliśmy ją zagonić, nic z tego. Zamknęli ją na drugi dzień w ich wiacie/szopie. Rozchodziła się niesamowicie, czterech ładowało ją na przyczepę i jakoś się udało. Obeszło się bez strzelania. W przyszłości jednak wolałbym uspokajacza podać bo tak to tragedia. Moi zdaniem szukaj kogoś do uspienia, ganianie takich, które nie znają swoich pastwisk czy obór raczej niewiele da. A jak już się rozchodzi to marne szanse. Znajomy też wiem, że raz głodził przez tydzień bo nie chciały iść z pastwiska i potem prowadził za belą siana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bercik92    24

kilka lat temu jak nam mały cielak uciekł to cały dzień sie za nim ganialiśmy. aż schował sie na bagnach. dopiero po paru dniach zgłodniały poszedł do krowy znajomego i tak go znależliśmy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BomV    111

przyczepa z sianem czy sianokiszonką postaw ja gdzieś gdzie sie krowy plontają te 3 sztuki przywiąż do przyczepy i może przyjda do jedzenia teraz jest zima to one co skubac nie mają. Tylko jak ty je potem złapiesz to nie wiem kowboja trzeba by z lassem ale kij z pentlą na końcu i próbowac zakładac im.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    165

kolego też kiedyś taki problem miałem jedynie możesz zrobić tak jak piszą koledzy czyli jedna prowadzić żeby szły za nią :/

kolego odpisz mi na priv to ta koperta u gory..po prostu kliknij na nia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BoskiElwaro    152

Witam. Zwracam sie z prosba o pomoc. Dzieci sąsiadów sploszyly mi stado jałówek z bykiem. Od kilku dni probujemy je łapać/zaganiac ale bez skutecznie. Jedyny weterynarz który jest w stanie je uspać wola 1000-1200 zl od sztuki. Moze ktos w Mazowieckim dysponuje bronia którą mozna uspac takie bydło z odleglosci +/- 20m.? Oczywiście nie za darmo ale tez nie taka cene jak oferuje weterynarz.

krowy ci spierdoliły a ty masz czas pisać takie głupoty na forum,u siebie 40 sztuk opasa zgoniliśmy w 5 osób w nocy w ciągu dwóch godzin z odległości 150 m gdzie sie w kupie nie trzymały,a jeśli chodzi o rade to pisz do tych co kradną krowy oni wiedzą jak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
xzibit0000    3

Mi niestety uciekła jedna sztuka na początku roku i poszła w las, a las był spory więc było gdzIe szukać. prosze mi wierzyć ona przez te 2 dni tak zdziczała, że ludzi których na codzień widziała w gosp. brała na rogi i żadne ,,podsypki'' sruty czy QQ nie pomagały, tym bardziej że w lesie ciągle jakieś paśniki są ze świeżym siankiem. cóż więcej będe mówił. bierz kolego całą wieś i szukaj, najpeliej żeby mieli koparki teleskopowe i zrobili takie ,,ogrodzenie'' i w tedy wrzuć w środek balota i łap po kolei:D    

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×