Skocz do zawartości
marcin974

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@StasiekS o i tu mogę się z Tobą zgodzić że facet musi nosić spodnie,mieć swoje zdanie,spełnianie wszystkich zachcianek kobiet też jest nie bezpieczne bo prowadzi do pantoflizmu, ale to prędzej czy póżniej można się zorientować czy ona robi to celowo żeby Ciebie sobie podporządkować czy poprostu chce być z Tobą. Ale to ostatnie słowo było nie potrzebne trochę przesadziłes ;[

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariusz0221    0

Ale tak robi duża większość panów. Poznaje dziewczynę i w obawie przed rozstaniem zgadza się na jej warunki. On się podporządkowuje bo myśli że w ten sposób jest dobrze, że ona będzie mu wierna itd. Tylko później ona zaczynać się nudzić w związku, nie ma wrażeń jakie miała wcześniej i zaczyna szukać od nowa. Kobiety potrzebują emocji w związku. Negatywnych czy pozytywnych ale potrzebują. Faceci w sumie także. Oczywiście, że trzeba poświęcać czas kobiecie, dbać o nią i wspierać ale także trzeba mieć czas dla swoich znajomych, zainteresowania czy pracę. Nie myśleć 24h na dobę co ona teraz robi, nie poświęcać jak najwięcej czasu na nią poprzez rezygnowanie z innych rzeczy, nie być na każde zawołanie(ostatnio kolega odwołał spotkanie bo zadzwoniła do niego dziewczyna i chciała żeby do niej wpadł bo się jej nudzi). A później wielkie rozczarowanie bo się biedak starał i ogólne stwierdzenie, że kobiety to suki.

...a faceci to świnie, czyż nie tak jest ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Też tak jest. Ale teraz gadamy o złych kobietach.

 

Ale to ostatnie słowo było nie potrzebne trochę przesadziłes ;[

Nie przesadziłem. Wielu tak po rozstaniu uważa. Uznaje swoją byłą za su.., dzi... itp. bo raczyła go rzucić mimo że się chłopak starał, robił to co chciała itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ale także działa to w drugą stronę,nie sądzisz że po rozstaniu chcą przez ból dokopać jej choć by słowem, faceci też rzucają dziewczyny one też mogą powiedzieć że się starały, bądzmy obiektywni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Tak, to działa w obie strony.

Dokopać też ale chcą także usprawiedliwić siebie. Bo rozpad związku leży po obu stronach(jeśli związek był początkowo normalny, dziewczyna nie jakaś latawica a chłopak casanova). W związku obie strony muszą brać tyle samo i dawać od siebie tyle samo. Musi być równowaga. Bo jeśli jedna ze stron za dużo bierze to jej się to później znudzi bo bez wysiłku ma wszystko. Zacznie szukać nowego obiektu który spowoduje ciekawość, zainteresowanie, chęć dalszego spotykania się, przebywania. I będzie tak szukać aż znajdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

I widzisz miałem racje wcale nie jestes jakims zatwardziałym przeciwnikiem kobiet tylko rozsądnie myslącym normalnym facetem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Ale ja lubię Kobiety. Ba, nawet uwielbiam. Ale nie szukam tak jak inni dziewczyny bo wypada mieć. Nie czuję się samotny i nie płaczę, że nie mam bliskiej osoby. Może dlatego, że jestem bardziej samotnikiem niż duszą towarzystwa. Po drugie, szczerzę mówiąc to jeszcze nie trafiłem na taką która by mnie zainteresowała na dłużej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

I o tym też wczesniej pisałem przeczytaj jeszcze raz mój post 9746

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lordhagen    280

Trzeba znać we wszystkim rozsądek. Miłość (?) z wzajemnością? Czemu nie. Ale jako element ,,wpasowany'' w życie, nie jako całe życie. Musi być czas na zainteresowania, pasje, rozrywki, ale także na miłość. Nie można rzucać wszystkiego dla dziewczyny, bo to wtedy nie jest szczery związek (wzajemne zrozumienie własnych potrzeb i zamiarów), tylko chora fascynacja, która szybko przechodzi i jak się człowiek z niej obudzi i nabierze rozsądku, to może być w nieciekawej sytuacji - wszystko inne zostawione, zignorowane, liczy się tylko dziewczyna, jak bóg jakiś, jak ósmy cud świata. Jak narkotyk dla ćpuna, flaszka wódki dla alkoholika. Ale to nie na tym polega.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

@lordhagen, mat912.stasieks dobre mówicie.. aż mozna czytac bez zadnego face planu przed monitorem jak sie czyta nie które wypowiedzi... :)

cofne sie pare postów wczesniej jak była mowa o kobietach jak nazywane sa po rozstaniu i wice wersa..

to jak nazywamy dziewczyne czy chłopaka po rozstaniu to tylko swiadczy o nas i naszej kulturze...

ze mną zerwała dziewczyna kiedyś, i czułem sie jak by ktos mnie zmieszał z błotem i jeszcze poprawił z buta... ale NIGDY nie powiedziałem o niej złego słowa( znaczy sie te na ,,s" i ,,d" i jakie tam jeszcze mozna wymyslić) co najwyżej to mogłem sam siebie nazwać idiota, ze dałem sie tak podprowadzic jak małe dziecko za piłka pod samochód... ale to co było nie szufladkuje jako złe i nie dobre wspomnienia.. tylko wyciągam z tego wnioski i uczę się aby juz nie popełniac tego typu błedów... i wiem że taki typ dziewczyny nie jest dla mnie...

a co do zmieniania sie dla dziewczyny.. to radziłbym nie stawiac swojego życia do góry nogami... bo jak nie daj boże któremuś sie nie uda to wtedy bedzie miał nie za ciekawie... trzeba szukac takiej dziewczyny która zaakceptuję ciebie takim jakim jestes i co robisz... ale i ty ja też musisz zaakaceptowac taka jaka jest... bo to równiez działa w obie strony... czytałem wasze posty, ale nikt o tym nie wspomniał aby zakceptowac dziewczyne taka jaka jest, tylko ze to ona musi was zaakceptowac jacy jesteście...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lordhagen    280
czytałem wasze posty, ale nikt o tym nie wspomniał aby zakceptowac dziewczyne taka jaka jest, tylko ze to ona musi was zaakceptowac jacy jesteście...

 

Może o tym nie pisałem, ale zawsze o tym myślę i wyznaję taką zasadę. Jeśli ktoś chce zmieniać dziewczynę dla swoich potrzeb, to nie wiem jak nazwać taką sytuację. Jeśli zaakceptuję ją taką, jaka jest, to można wtedy mówić o uczuciu, miłości. Ale jakbym sobie wybrał jakąś dziewczynę i chciał, żeby się dla mnie zmieniła, to tak, jakbym chciał mieć Claasa, ale kupił Bizona i malował go na zielono...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@lordhagen, mat912.stasieks dobre mówicie.. aż mozna czytac bez zadnego face planu przed monitorem jak sie czyta nie które wypowiedzi... :)

cofne sie pare postów wczesniej jak była mowa o kobietach jak nazywane sa po rozstaniu i wice wersa..

to jak nazywamy dziewczyne czy chłopaka po rozstaniu to tylko swiadczy o nas i naszej kulturze...

ze mną zerwała dziewczyna kiedyś, i czułem sie jak by ktos mnie zmieszał z błotem i jeszcze poprawił z buta... ale NIGDY nie powiedziałem o niej złego słowa( znaczy sie te na ,,s" i ,,d" i jakie tam jeszcze mozna wymyslić) co najwyżej to mogłem sam siebie nazwać idiota, ze dałem sie tak podprowadzic jak małe dziecko za piłka pod samochód... ale to co było nie szufladkuje jako złe i nie dobre wspomnienia.. tylko wyciągam z tego wnioski i uczę się aby juz nie popełniac tego typu błedów... i wiem że taki typ dziewczyny nie jest dla mnie...

a co do zmieniania sie dla dziewczyny.. to radziłbym nie stawiac swojego życia do góry nogami... bo jak nie daj boże któremuś sie nie uda to wtedy bedzie miał nie za ciekawie... trzeba szukac takiej dziewczyny która zaakceptuję ciebie takim jakim jestes i co robisz... ale i ty ja też musisz zaakaceptowac taka jaka jest... bo to równiez działa w obie strony... czytałem wasze posty, ale nikt o tym nie wspomniał aby zakceptowac dziewczyne taka jaka jest, tylko ze to ona musi was zaakceptowac jacy jesteście...

Mądre słowa @FINN można się tylko pod tym postem podpisać, dodałbym jeszcze że w związku dwojga ludzi potrzebny jest jeszcze kompromis. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipoo    14

prawie z każdą idzie sie dogadać prawie :) poznałem laske z miasta i ją nie obchodzi co ja robie czesto jej pisalem ze siedze i dłubie w garazu nie pytała co az sam sie pytam dlaczego nie pyta to mi ze co ja to co robie :) pózniej jej powiedziałem ze mieszkam na gospodarstwie to mi ze ona nigdy by nie chciał mieszkać na tym ale tylko dlatego ze wie jakie tam było zycie BYLO wytłumacyzłę ze jest inaczej i moze decyzje zmieniła ale zdziwiło mnie bardzo jedno cos gadalismy a ona do mnei ze tez gnój wywalała :o ja oczy wielkie a ona w smiech i mówi ze jezdziła konnop i czasami szła do znajomego co mił konia i jej tego konia pozyczał i nic nie brałza to bo kon przynajmiej miał ruch a one ze cos musiała za to mu dać to chocaz gnój wywliła :)no kobieta z miasta a wie jak sie pracuje jej mam z gosp pochodzi tata w lesie pracował choc moze i nic dziwnego bo rodzice starzy +/-65 lat, ona najmłodsza z rodzenstwa 22 lata :Dmówiła ze chodziła pomidory zrywać pyry zbierać:)no lepsza by sie nie trafiła z miasta :Dale cóz były jej nie daje spokoju ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

ze mną zerwała dziewczyna kiedyś, i czułem sie jak by ktos mnie zmieszał z błotem i jeszcze poprawił z buta... ale NIGDY nie powiedziałem o niej złego słowa( znaczy sie te na ,,s" i ,,d" i jakie tam jeszcze mozna wymyslić) co najwyżej to mogłem sam siebie nazwać idiota, ze dałem sie tak podprowadzic jak małe dziecko za piłka pod samochód...

 

Jeśli by rozstałbym się z dziewczyną jak cywilizowanie ludzie to nawet nie pomyślałbym o niej nic złego. Ale jeśli by mnie upokorzyła, ośmieszyła to na pewno perfidnie bym się na niej zemścił. Ale na pewno nie w prostacki sposób przez wyzwiska itp.

 

@Mat912, nie jestem normalnym facetem. Racjonalnie myślącym to tak ale nie takim jak napisałeś wcześniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie wierzę Stasiu :D własnie dlatego że racjonalnie myslisz. <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Co ma racjonalne myślenie do charakteru, osobowości człowieka?

To się nie da tak w dwóch słowach, to się wszystko składa w całosć, cos mi się wydaje że Ty trochę sam z siebie chcesz zrobić MŁODEGO GNIEWNEGO czyż nie tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Najpierw napisz mi co kryje się pod hasłem "młody gniewny" bo każdy może mieć inną definicję czy wyobrażenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

TO się może wiązać także z tym jak napisałes że jestes bardziej samotnikiem niż duszą towarzystwa, może sam już się sparzyłes na jakiejs dziewczynie albo zbyt mocno wzorujesz się na porażkach kolegów ale ogólnie miałem na mysli pod tym pojęciem cos takiego- nie chcę być kochanym i nie chce nikogo pokochać żeby póżniej nie cierpieć lub nie chciałas mnie kochać to jak nie ty to żadna inna a przy najmniej nie prędko.Ja to tak trochę odbieram być może się myle bo nie jestem psychologiem tylko rolnikiem i mam nadzieje że Cię w niczym nie uraziłem jesli tak to z góry przepraszam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Nie byłem zakochany i nie wzoruje się na kolegach. Po prostu lubię samotność(oczywiście bez przesady), lubię spędzać czas w swoim garażu coś tam robiąc, lubię ciszę swojego miejsca gdzie mieszkam(chociaż obecnie studiuję). Po prostu związki mi nie podchodzą, nawet nie potrafiłem i nie potrafię utrzymać długo relacji jakie powinny być w zdrowym związku. Dziewczyny(znajomi w sumie także) nawet długo ze mną nie wytrzymują bo jestem bezpośredni i mówię czy piszę to co myślę. Niektórym dziewczynom to się na początku podoba ale później mają już tego dość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jednak nadal uważam że Jestes normalnym facetem, Masz jak najbardziej prawo by robić i zachowywać się tak jak lubisz a nie pod dyktando innych czy żeby tylko nie stracić w oczach kolegów czy nawet dziewczyn, osobiscie bardzo cenię sobie ludzi szczerych i otwartych sam również mówię to co mysle czy się to komus podoba czy nie. Ale jednak ciągle powracamy do mojego postu gdzie pisałem o tym że jak poznasz tę własciwą dziewczynę i się w niej naprawdę zakochasz to na pewne sprawy będziesz patrzył zupełnie inaczej sam się przekonasz i kiedys przyznasz mi racje, może nie na forum ale chodżby w myslach. <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Nie zachowuję się tak bo jestem dzięki temu jestem inny ale dlatego, że zostałem tak wychowany, mam taką osobowość. Nie robię nic na siłę i nie wymuszam zmiany żeby być oryginalnym.

 

Ale jednak ciągle powracamy do mojego postu gdzie pisałem o tym że jak poznasz tę własciwą dziewczynę i się w niej naprawdę zakochasz to na pewne sprawy będziesz patrzył zupełnie inaczej sam się przekonasz i kiedys przyznasz mi racje, może nie na forum ale chodżby w myslach. <_<

 

To pogadamy wtedy na ten temat jak taką poznam. Bo teraz to masz rację że nie wiem jak się dokładniej zachowam. Może będę dalej zimnym draniem albo trochę stracę dla niej głowę.

 

A wracając do tematu. Tu jest fajny blog tzw. Kominka.

http://kominek.blox.pl/html

Gość fajnie pisze na temat kobiet, relacji między kobietami a mężczyznami.

Edytowano przez StasiekS

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szybki00    4

Cofnę się kilka postów wczesniej, pisaliście o przeznaczeniu. Fakt- przeznaczenie przeznaczeniem ale zgodzę się z użytkownikiem @banita że czasami trzeba przeznaczeniu pomóc. Mam już swoje lata ale mimo tego nie mam odwagi zagadać z dziewczyną tzn. odwagi - nie wiem jak to zrobić troche dziwne to moje spostrzezenie ale chyba tak jest. Napiszcie coś w jaki sposób poderwać dziewczyne albo poprostu zagadac do niej ??? Wiadomo- jak się pójdzie na impreze to jest mnóstwo dziewczyn i jak wiadomo sa i takie lekkich obyczajów ale i są te normalne. I jak to zrobić jak te normalne są np. we dwie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×