Skocz do zawartości
ania2728

Jałówka

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
ania2728    0

Jak jest u was ten pierwszy raz!! z dojeniem jałówki .... :)


Pozdrawiam wszystkich którzy mnie odwiedzili .....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtas    73

Z reguły to poskrom na kark trzy osoby to podpierania i heja. Pierwszy udój zazwyczaj przebiega bez problemu - szok jałówki sprawia że stoi spokojnie . Dopiero na drugi trzeci dzień pokazuje co potrafi. Ja nigdy przed porodem nawet nie próbuje jakiegoś masażu czy głaskania po wymieniu. Pare dni w poskromie i zwiększona obsada przy udoju i krówka łagodnieje. Niektórzy stosują metodę siłową , czyli manto przy każdym kopnięciu ale ja takich rzeczy nie stosuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

macin87    49

U mnie to jedna osoba zakłada sznurek na łeb i do posadzki (pysk aż na betonie), druga ręką za pachwinę od strony dojenia i jeszcze (to zależy od krowy) ogon do góry do karku (weterynarz tak podpowiedział ale nie każda krowa to lubi :) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor10045    11

U mnie zdarzają się trudne przypadki ze czasami się odechciewa doić, gdy kopie to przywiązuje nogę go stanowiska na przeciwko długim sznurem wtedy nie kopie ma ogranicznik :) zdążają się takie ze noga nawet nie ruszy ale niestety nie za często.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Balzak    2

A u mnie praktycznie nie ma problemu w poprzednim roku na 10 przychodowanych tylko z jedna był delikatny problem, ale zazwyczaj Kantar na głowę delikatnie zblokować i jest po problemie, a czasem wystarczy ze jedna osoba postoi przy łbie krowy i już stoi spokojnie


<p>Doradca Żywieniowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tumek19    5

U mnie w pracy poskrom, 3 osoby do pomocy i heja... Czasami udaje się samemu wydoić ale to rzadkość... Miałem taki przypadek z krową prawdopodobnie po drugim cielaku. Ocieliła się i trzeba było ja zdoić. Miała w jednym strzyku zapalenie i trzeba było jakoś ją zdoić. Gosposia po dwóch udojach sierdziła że ma dosyć. I zostałem sam. I po długich próbach udało mi się... Byłem spocony jak świnia...Ale ważne że udało mi się. A gdy gosposia zapytała mnie jak to zrobiłem...Odpowiedziałem: szefowo z krowami trzeba jak z kobietami, delikatnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Belarusik    1

Nigdy nie miałem takiej jałówki żebym musiał ludzi do pomocy przy dojeniu wołać poskrom ewentualnie kółko w nos i to wszystko


Wyznaje jedna zasade taką że nie ma zasad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

U mnie zazwyczaj starcza przywiązana noga i blisko przywiązany łeb do koryta. Jak nie ma pola manewru to zazwyczaj się poddaje. Czasami jeszcze usiadłem przy korycie z kawałkiem knebla to już się poddawała. Ale kiedyś miałem krowę była uczulona na słońce w czasie upałów sierść jej wypadała i robiły się pęcherze na wymieniu. Nie dawała nawet linki założyć. I w tym przypadku nic nie pomagało nawet ostre manto. Ostatecznie poszła na rzeź bo cierpliwość się na nią wyczerpała wszystkie metody zawodziły.


Zapraszam na swój profil
Pozdro :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie jak się pierwszy raz ocieli to wiąże ja krotko u jakiegoś ogrodzenia i jedna osoba stoi obok z kijem i zawsze jakoś działało bala się krówka była wystraszona czasem mam gorzej z 3 letnia krowa niż z jałówka wtedy wiąże nogę z tylu do czegoś i stoi jakoś pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MaReK    0

U mnie to jest zrobione specjalne stanowisko ze jałówkę się wprowadza odgradza rurami i jedna osoba stojąca na korytarzu napycha ja na rurę co uniemożliwia jej kopanie noga od strony dojarza. Jeszcze się nie zdążyło żeby któraś była tak wredna żeby na stanowisku jej nie podoić. Raz miałem przypadek ze nie dało się utrzymać samemu to zawołało się parę osób do napychania to jałówka praktycznie w powietrzu wisiała :) hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kaczorek    3

U mnie to jest tak, jedna osoba doi i żadnej innej pomocy. Najpierw próbuje bez poskromu, jeśli jest spokojna to ok. Jeśli nie, to zakładany jest poskrom przeciwko kopaniu. A jeśli jest w nadmiarze niespokojna, próbuje skakać czy latać na boki wtedy kolczyk na lince w nochal i jest w miarę dobrze. Staram się raczej nie spuszczać manta, ale nieraz to niemożliwe :(


Ursus C-330, Ursus 3512 & NH TD5030 vs. 60ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michu7    4
U mnie to jest tak, jedna osoba doi i żadnej innej pomocy. Najpierw próbuje bez poskromu, jeśli jest spokojna to ok. Jeśli nie, to zakładany jest poskrom przeciwko kopaniu. A jeśli jest w nadmiarze niespokojna, próbuje skakać czy latać na boki wtedy kolczyk na lince w nochal i jest w miarę dobrze. Staram się raczej nie spuszczać manta, ale nieraz to niemożliwe :(

 

Ja postępuje podobnie. Najpierw bardzo łagodnie bez pomocy poskromów, linek itp. Dopiero kiedy to nie pomaga to linka i głowę wysoko wiąże i po kilku dniach jest coraz lepiej.

 

A tak w ogóle to najlepiej przyzwyczajać jałówkę przed porodem do dojenia. Ja mam oborę uwięziową, więc ok 2 tyg. przed ocieleniem wprowadzam jałówkę na stanowisko między krowy, które się doją. Kiedy doję krowy trochę ją pogłaszczę, spróbuje złapać za wymię. Jałówka przyzwyczaja się też do odgłosu dojarki i tych wszystkich węży. I w ten sposób zazwyczaj jest spokojniejsza niż np. taka przyprowadzona prosto z pola.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ginter    0

Ja tez pierwsze próbuje na spokojnie pogłaszcze i spróbuje bez niczego a jak zaczyna świrować to jedna osoba z przodu kółko za nos i trzyma ją krótko i tak stopniowo codziennie coraz mniej i się uspokaja ale niekiedy dostanie raz czy dwa razy i spokój ale nie wolno straszyć lub walić krowy bez opamiętania bo wtedy to będzie jeszcze gorzej i wcale nie bezie można obok niej nawet przejść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SIEWCA    24

Zawsze pierwszy raz doję jałówkę bez poskromu i przeważnie jest ok.

Niespokojna staje zazwyczaj przy kolejnych udojach.

Wtedy zakładam poskrom w miarę mocno i daję jej się wyszaleć, to wystarcza.

Są też jednak wyjątki, które trzeba doić z poskromem nawet miesiąc.

Zawsze jednak jałówkę opanuję jednoosobowo. ;)


kto sieje ten zbiera....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Qtas    1

Pisząc "poskrom" - macie na myśli poskrom - laskę? Jak to się zakłada i czy nie ma niebezpieczeństwa przewrócenia się krowy, złamania nogi itp.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr88    0

Ja zakładam taki poskrom jak zaprezentował @funkmaster1993 jest naprawdę dobry tylko jałówka musi się do niego przyzwyczaić parę minut wiercenia prób kopnięcia nogą i się uspokaja ale wiadomo jak jest wymię całe opuchnięte i obolałe i do tego jałówka jakaś wściekła to żaden sposób nie jest idealny ale poskromy bardzo ułatwiają dojenie


Ursus C-360, C-330M, C-330+ tur na 25ha narazie muszą wystarczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil91    0

Ja mam takie pytanie. Kopiliśmy niedawno krowę jakiś miesiąc temu. Piękna krowa i spokojna. Była z cielakiem, gdy odcięliśmy cielaczka to okazało się ze nie da się jej wydoić bo kopie, nawet nie da się bardzo dotknąć. I co mam zrobić trzymać ja jeszcze jakiś czas dokupi cielaczek ja zdają czy sprzedać już teraz?? Dodam jeszcze ze cielaczek ma jakieś 6 tygodni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Jeżeli kupiłeś krowę tzn że jakoś poprzedni właściciel musiał ją jakoś wydoić. Spróbuj metod które są zapisane powyżej. U mnie żadna krowa nie wygrała. Tylko najlepiej jej nie bij bo może być jeszcze gorzej.


Zapraszam na swój profil
Pozdro :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

U nas robimy tak że jeden trzyma za nos jak to nie pomaga to lina przez grzbiet zaraz za przednimi nogami i skręcamy. Na koniec maja mamy do cielenia hf-kę, straszna dzikuska nie da się dotknąć ciężko ją odczepić przy wypuszczaniu na łąkę tak sie miota. Czuje że będą z nią duże problemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil91    0

Mi to się wydaje ze ona była sprzedana właśnie z tego powodu.....bo jest młoda krowa..... nic coś się spróbuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Słuchaj a ty młody rolnik jesteś? A nie masz kogoś starszego bardziej doświadczonego? Ja 2 lata temu miałem z 1 krową wielki problem. Ja ja trzymałem, mama doiła ale i tak się strasznie stawiała. Ale po poradach dziadka musiała się poddać. Tak ją uwiązaliśmy ze praktycznie ruchy nie miała i w końcu ustąpiła.


Zapraszam na swój profil
Pozdro :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil91    0

Ja się jeszcze uczę...... Mam doświadczonego ojca w tych sprawach..hehe.... ojciec myśli ustawać jakaś klatkę żeby ja wprowadzać na dojenie..... Tak to jest bardzo spokojna krowa a jak przychodzi do dojenia to nogi na ziemie nie stawia tylko trzyma w pogotowiu to kopnięcia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez zetor7745
      Zakladam temat o problemach z krowami (choroby itd)
       
      Napisze tu od siebie na 4 przypadki ostatnie przezylo mi 2 cielaki ( w tym jedna krowa miala blizniaki) 2 krowy poronily w 8 miesiacy, jedna sie szczesliwie ocielila ale teraz cos sie z nia dzieje nie je ( napewno ketoza) a wczoraj ocielila sie jedna miala blizniaki jedno przezylo a drugie nie (napilo sie plynow w srodku) a dzisiaj zachodze o 6 do obory zaczac odpasac patrze a ona zdechla szok po prostu dostala przed snem wapna i byl weterynarz a rano kip ;/ musiala dostac porazeniapoporodowego jak z tym walczyc co jest zle pasza?? skladniki??
    • Przez KARGO
      Chyba każdy kto hoduje bydło mleczne i jest pod oceną powinien zainteresować ten temat. Ostatnio w prasie rolniczej pojawiła się seria artykułów o chorej sytuacji w strukturach PFHBIPM.
      http://www.tygodnik-rolniczy.pl/articles/polskie-mleko/potrzebne-zmiany-personalne-w-zarzadzie-pfhbipm/

      http://www.tygodnik-rolniczy.pl/articles/polskie-mleko/odwolac-banacha-z-zarzadu/

      Co myślicie o tej sytuacji i jakie macie pomysły aby to uzdrowić???


      LISTA ASÓW Z PFHBIPM KASUJACYCH KILKANAŚCIE TYSIECY ZŁOTYCH MIESIECZNIE ZA ZASIADAMIE..

      MAMY TU RÓWNIEŻ ASA Z NASZEGO POWIATU WYSOKIE MAZOWIECKIE PREZESA KOLA KRZYSZTOFA POGORZELSKIEGO KTORY NA KAZDYM SPOTKANIU PRZYPOMINA IŻ NIE OTRZYMUJE ŻADNEGO WYNAGRODZENIA.

      POLSKA FEDERACJA SP Z O O
      REGON: 141596839
      NIP: 7010149440
      KRS: 0000313969

      Członkowie reprezentacji:
      Nazwisko i imię Funkcja lub stanowisko

      Dymarski Ireneusz Członek Rady Nadzorczej

      Beneš, Edgar Członek Rady Nadzorczej

      Wyrębski Franciszek Stanisław Członek Rady Nadzorczej

      Pogorzelski Krzysztof Zdzisław Członek Rady Nadzorczej

      Burzyński Dariusz Członek Rady Nadzorczej

      Banach, Krzysztof Józef Członek Rady Nadzorczej

      Mierzejewski Sylwester Członek Rady Nadzorczej

      Kautz Stanisław Włodzimierz Prezes Zarządu

      Polska Federacja sp. z . została powołana przez Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka w 2008 roku i jest jej właścicielem w 100%. Przede wszystkim trudne do racjonalnego uzasadnienia są wysokie koszty zarządu ogólnego, opiewające na sumę 1 759 281,55 zł. Po pierwsze, w przychodzie netto za rok 2015 o łącznej sumie 4 685 126,18 zł mamy jedynie 83 089,90 zysku (czyli około 1,8%) i 0 zł dywidendy. W tej sumie kosztów zarządu ogólnego jest utrzymanie biura i wynagrodzenie dla 8 pracowników i 8 osób zarządu Polskiej Federacji sp. z . Dodam, że z tej sumy 1 450 000 zł idzie na wynagrodzenia dla zarządu i pracowników. Niepokojący jest fakt, że ogólne koszty zarządu spółki w ciągu 4 lat wzrosły o około 250% z 566 685,23 zł w 2011 roku, do prawie 1 800 000 zł w roku 2015.
    • Przez xxpawlusxx
      wWitam wszystkich tu zgromadzonych. mam taki problem a muanowicie krowa ktora jest w zaawansowanej ciąży odwapnila się i tj ma niedowlad tylnych konczyn. stalo sie tak ze rano podczas dojenia innych krow w pewnym momencie ta upadla z wielkim hukiem i juz od tygodnia nie wstaje. weterynarz podawal jakies kroplowki i jakis lek który byl podany z ryzykiem ze krowa padnie. próbuje wstawac ale tak w polowie nie da rady wyprostowac nog do konca. co mozna jeszczee zrobic? jak podnieść? z góry dzieki
      zapomniałem dodac ze wet stwierdził ze sie odwapnila malo ma witamin ale szkoda ze ona żadnych dodatkow nie je z mąką
    • Przez CowBoy
      Pytanie jak w temacie. Ja do tej pory stosowałem mieszankę soi z rzepakiem plus dodatki ale zastanawiam się nad przejściem na koncentrat. Jeśli polecacie koncentrat to jakiej firmy ?
    • Przez kkrzysiekk
      Czy ktoś z Was ostatnio korzystał z embriotransferu? Jak kształtują się teraz ceny wraz z zakupem zarodka a jak przy własnej dawczyni zarodków?
×