Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Nie wie ktoś gdzie można kupić orginalne lemiesze rabewerk ja na moim zaorałem już ok 300 ha ( 4 obrotowy) a są to laemiesze używane które kupiłem z pługiem. wymienuiane były dłuta teraz mam 4 komplet z unirol.gleby piaszczyste.

Opublikowano

w overumie 4x50 obrot na lemieszach zaoralem 140 ha szacuje ze do 180-200ha wystarcza

dluta starczyly na 100ha czyli 12,5ha na dluto i mozna sie bylo nimi golic

 

a na ile hektarow starczaja Wam odkladnie??

Opublikowano

nie wiem czy jest odpowiedni temat ale chyba bez sensu bylo by pomieszac zywotnosc lemieszy z odkladniami wiec poszukaj odpowiedniego tematu badz zaloz nowy...na pewno bedzie mial "wziecie" :lol:

Opublikowano

tak to prawda że dużo zleży od roku ale przede wszystkim od ziemi ,np. ja nowe i do tego napawane dłuta zdarłem za jedno popołudnie zaorując ledwo 5 ha.także nic mnie nie jest już w stanie zaskoczyć nawet pęknięcie lemiesza pomimo zab. resorowego.

Opublikowano

lemiesze ze stali borowej są bardzo dobre,ja ich używałem do starego grudziądza są bardzo odporne na ścieranie i trudno je wygiąć,raz nawet korpus urwałem a lemiesz nie zgiął się,w moich warunkach robiłem na nich do ok.60 ha gdzie zwykłe nwet grudziądzkie połowe z tego wytrzymywały

Opublikowano

jak chcesz to dam Ci namiar na firmę, która ma sprawdzone specjalne elektrody przedluzające żywotność lemiesza i innych części kilka razy. Pisz na biorezonans@tlen.pl

Opublikowano

Takie elektrody dostaniesz w kazdym profesjonalnym sklepie z elektonarzedziami .Są to elektrody do napawania np.zebow koparek. 3.25mm2x350mm kosztuje u nas kosztuja 0.35gr wiec cena niezla.

Opublikowano

A czy współcześnie stosuje się jeszcze klepanie lemieszy przez kowala (ręcznie lub młotem resorowym lub pneumatycznym). Czy już nikt tego nie praktykuje? Ile u Was cos takiego kosztuje?

Opublikowano

A czy współcześnie stosuje się jeszcze klepanie lemieszy przez kowala (ręcznie lub młotem resorowym lub pneumatycznym). Czy już nikt tego nie praktykuje? Ile u Was cos takiego kosztuje?

ja jadę do kowala i mi jej wyklepie na ciepło i palce 10 zł sztukę

Opublikowano

Od siebie polecam produkty firmy MOLBRO (jako zamienniki), porównywalne jakościowo z oryginałami. Do PHX i B200 to tylko lemiesze ze stali borowej plus nakładki oczywiście, warte swej ceny, klienci chwalą się, że i 200ha wytrzymują (w zależności od gleb oczywiście).

Opublikowano

Koledzy mam problem. Kupilem plug KV obrotowy 18" a skiby sa 16" wiec odleglosc od konca lemiesza do plozy to jakies 10cm wiec tyle ziemi jest nie ruszone. Szukam skib 18" ale nie wiem jaki numer. Te 16" maja numer 063018 lewa i 063015 prawa. Wie moze ktos jaki numer ma lemiesz pasujacy do tego pluga na 18".

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Mateuzs255
      Unia Grudziądz U082 "Orlik" rok 1987, w Listopadzie dostał drugie życie

    • Przez Morela15
      Który pług wybrać? Chodzi mi o wersję 4 z możliwością 5 skiby. Kuhn wychodzi trochę taniej. Co polecacie?
    • Przez tomrolnik
      zastanawiam się na kupnem pługa obrotowego na zabezpieczeniach hydraulicznych i zastanawiam się jaki mniej więcej jest koszt naprawy takich siłowników spotkał się ktoś z takim tematem? pługi może i tańsze w zakupie niż resorowe ale czy w późniejszej eksploatacji zabezpieczen nie okażą się drożdże??
    • Przez Przemek15
      Czy może mi ktoś wyjaśnić parę rzeczy z tym związanych, bo miałem przyjemność orać, ale nie miałem przyjemności ustawiać pługa. Coś nie coś o tym wiem, ale różne źródła różnie podają o różnych regulacjach. Do czego właściwie służy i czym jest regulacja szerokości pierwszej skiby? W Agromechanice napisali, że dostosowuje się ją do rozstawu tylnych kół ciągnika. W RPT piszą, że: "...regulacji pirwszej skiby dokonujemy w drugim przejeździe. Pierwszy korpus powinien nieco nadkładać, aby wyrównać powierzchnię z poprzednim przejazdem". Piszą też, że ma to związek ze ściaganiem pługa, albo, że ma to wpływ na równomierną szerokość pozostałych skib. W starszych pługach zagonowych ramowych zawieszanych mamy w stojaku oś wykorbioną, która podobno służy do regulacji właśnie pierwszej skiby a zarazem punktu pociągowego (w obracalnych jednobelkowych te ustawienia dokonuje się razem lub oddzielnie śrubą rzymską albo siłownikiem). Ale przecież za pomocą tej os wykorbionej za pomocą korbki nie zmieniamy w rzeczywistości szerokości tylko pierszej skiby, ale wszystkich jednocześnie zmieniając przy tym jakby kąt natarcia lemiszy. I inne źródłą podają, że zmiana tej szerokości powinna być następstwem zmiany głebokości orki tak, aby był zachowany jednakowy stosunek szer. do gł. korpusu. Im głebiej tym szerzej i na odwrót. Na zimę znowu lepiej zostawić glebę w ostrej skibie (wysztorcowaną), czyli głęboko i wąsko. Zupełnie innym zagadnieniem jest regulacja szerokości roboczej pługa, która w starszych pługach nie występuje. Może być mech. skokowa albo hydrauliczna płynna i co ciekawe zmiana tej szerokości nie zmienia kąta natarcia lemiesza. Bodajże chodzi o zasadę czworoboku przegubowego. Jeszcze innym zagadnieniem jest zmiana szerokości orki poprzez odejmowanie i dokładanie korpusów. Belka w takim przypadku musi mieć budowę kołnierzową, czy jak kto woli teleskopową, aby po odjęciu od tyłu korpusu nie wystawałą "pusta" belka. W Agromechanice jeszcze bardziej motają, bo piszą, że ustawia się szerokość orki przy pomcy dwóch regulacjI
      -poprzecznej, czyli ustawienia szer. pierszej skiby
      -podłużnej, czyli ustawienia pługa po takim kątem, aby uzyskać nominalną szerokość pługa i optymalny nacisk płozu na ściankę bruzdową
      Po pierwsze jak może być coś takiego jak podłużna reg. szer. orki? A potem piszą, że pożadana jest też możliwość regulacji szerokości orki. To już mamy jakieś trzy regulacje szerokści orki. I jak tu się nie zgubić?
      I jak to jest jest z tą regulacją głębokości w nowszych pługach obracalnych? Bo piszą, że ustawiamy za pomocą kółka kopiującego, a to jakaś bzdura, bo obecnie stosuje się regulację siłową a nie kółko, chyba, że pług przyczepiany, ale te zostawmy, bo jeszcze większy mętlik będzie. Regulacja siłowa czy pozyzycyjna wyklucza kółko kopiujące na pewno, a jak ktoś chce pracować za pomocą regulacji kopiującej (kółka) to musi ustawić podnośnik na dociążąnie (regulację ciśnieniową), czyli podnoszenie pod mocno zmniejszonym ciśnieniem tak aby nie dało rady podnieść pługa od ziemi (wiadomo wtedy tracimy dociążanie tylnej osi masą pługa). Jeszcze inną regulacją jest w nowszych pługach przesuwanie wzdłużne pługa tak, aby wychylić pierwszy koprus poza rozstaw kół ciągnika i wtedy obydwa koła jadą po caliźnia. Co to daje tylko praktycznie? O poziomowaniu nie wspominam, bo jest dla mnie zrozumiałe, ale prosiłbyłbym Was o jakieś uporządkowanie tego, ewentualne poprawienie i wyjaśnienie co kiedy w jakich pługach (z wyjątkiem przyczepianych) i w jaki sposób oraz po co. Chodzi mnie głównie o pługi zawieszane zagonowe (starego typu bez reg. szer. rob.) oraz jednobelkowe obracalne zawieszane.
    • Przez qkohe155
      Wiecie czy ktoś regeneruje takie kostki, lub gdzie można kupić coś w rozsądnych pieniądzach?
      Mam pług Kverneland EG85 vario i od początku zeszłego sezonu nie działa mi w pełni kostka hydrauliczna/zawór.
      Pług obrotowy z vario i liniowaniem z pamięcią, czyli do obrotu się składa sam i później wraca do poprzedniej szerokości. Z kostki wychodzą 4 węże do ciągnika i 5 do siłowników (do siłownika od vario 3).
      Pług 4 sezony zachował się prawidłowo(choć na koniec już chyba nie idealnie - liniowanie odbywało się równolegle z obrotem i nie wiem czy tak ma być). 
      Obecnie pług zaczyna się obracać, zatrzymuje się w połowie, przypomina sobie o liniowaniu i zaczyna się składać, a że później zamiast kontynuować obrót rozkłada się z powrotem i na koniec obraca również z powrotem. Na szczęście po ręcznym złożeniu da się go obrócić normalnie, ale jest to trochę upierdliwe.
      Dodam, że przed zeszłym sezonem dołożyłem mu ramię hydrauliczne i musiałem w tym celu zmienić kierunek obrotu z kołem do góry, na kołem w dół, ale jest to jak najbardziej fabryczne rozwiązanie i tak jak pisałem początki problemów zaczynały się chyba już wcześniej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v