Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'magnez' .
-
- 3 komentarze
-
Alwernia Siarczan Magnezu
MatiRol92 opublikował(a) grafikę w Materiał siewny / Pasze / Nawozy / Środki ochrony roślin
-
Od momentu zbioru owoców do nastania zimy drzewa owocowe mają krótki okres, w którym mogą zadbać o własną kondycję na czas spoczynku zimowego. Jednocześnie trwa proces różnicowania pąków kwiatowych, który zaczął się pod koniec czerwca i zachodzi ciągle, choć w różnym tempie, aż do kwitnienia w roku następnym. Wiemy też, że przed zimą drzewa bardzo intensywnie wycofują asymilaty i składniki pokarmowe z liści do pąków i innych części stałych, aby korzystać z tego zapasu we wczesnym okresie wiosennym, kiedy to niska temperatura nie pozwala w pełni korzystać z zasobów gleby. Wykorzystując tę wiedzę, coraz powszechniej i coraz intensywniej dokarmiamy drzewa w okresie jesiennym. W tym czasie możemy bezpiecznie stosować wyższe dawki nawozów, lepsze jest też ich wykorzystanie. Ważne jest, aby składniki pokarmowe na czas zostały wycofane z liści. Musimy mieć na uwadze, że dni będą coraz krótsze, będzie coraz zimniej i coraz mniej będzie światła słonecznego. Z tego powodu z dokarmianiem dolistnym nie należy zwlekać, trzeba je wykonywać dopóki liście są jeszcze zielone i w pełni sprawne fizjologicznie. Jeśli owocowanie było słabsze lub średnie, a sad był nawadniany – jesienią zazwyczaj wystarczy wprowadzenie azotu, boru i cynku. Uzupełnia się też te składniki pokarmowe, których niedobory stwierdzono we wcześniejszej części sezonu (gdy były objawy na liściach lub wykazała to fluorymetria) – najczęściej chodzi o magnez, chociaż w czasie tegorocznej suszy badanie liści fluorymetrem wykazywało czasem również niedobór manganu. Najczęściej jednak w tym sezonie mieliśmy do czynienia z silnym przeciążeniem drzew. Przeciążenie drzew owocowaniem nie zawsze wiąże się z brakiem lub nieskutecznym przerzedzaniem owoców. Pod koniec czerwca wydawało się, że po silnym opadzie czerwcowym na drzewach (w większości przypadków) pozostała właściwa liczba owoców – sady były w świetnej kondycji. I tak pewnie byłoby, gdyby nie długotrwała, katastrofalna susza, „wsparta” przez skrajnie wysokie temperatury. W takich warunkach nawet słabo owocujące sady musiały odczuć skutki stresu. A przecież, jak już wspomniałem, owocowanie zazwyczaj było bardzo obfite. W przyrodzie priorytetem jest przetrwanie gatunku, więc przy nałożeniu się dwóch bardzo silnych czynników stresogennych dla drzew, najważniejsze było przetrwanie suszy i wykarmienie nasion w dojrzewających owocach. Odbyło się to kosztem jakości różnicujących się w tym czasie pąków kwiatowych, które w tym roku są o wiele słabsze (mniejsze) niż w poprzednich latach o tej porze. Trzeba się też liczyć ze znacznie słabszą kondycją drzew przed zimą. Oglądając obecnie pąki kwiatowe w intensywnie owocujących sadach, możemy czasem odnieść wrażenie, jakbyśmy wrócili do czasów, kiedy w polskich sadach dość powszechne było (chociaż częściowe) przemienne owocowanie. Musimy pamiętać, że ze słabych pąków będą słabsze kwiaty, a następnie słabsze zawiązki, które będą miały mniejszą siłę pobierania składników pokarmowych (szczególnie ważne w przypadku wapnia!!!) we wczesnych fazach rozwoju. Jeśli tak będzie, skutki tegorocznej suszy mogą się fatalnie odbić na jakości jabłek w przyszłym roku. Zważywszy na powyższe, w tym roku jesienne dokarmianie sadów nabiera specjalnego znaczenia. Starajmy się nie dopuścić do przemiennego owocowania, bo wtedy bardzo trudno będzie utrzymać płynność finansową, która w wielu gospodarstwach została mocno nadwyrężona po poprzednim sezonie. Jeśli owoce jeszcze wiszą na drzewie, oprócz dokarmiania wapniem, możemy też sięgnąć po odżywki kompleksowe. Szczególnie tej jesieni warto korzystać z nawozów z dodatkiem substancji biostymulujących, które wspomogą wykarmienie owoców, poprawią jakość pąków i przyspieszą regenerację drzew przed zimą. Dokarmiając po zbiorach zwróćmy w tym roku uwagę na jakość pąków i ogólną kondycję drzew. Przeciążenie drzew skutkuje potrzebą kompleksowego dokarmiania, a więc nie tylko azotem, borem i cynkiem, ale również innymi makro i mikroelementami. Zwracam uwagę na konieczność intensywnego dokarmiania azotem. Najczęściej po zbiorach używamy mocznika, pamiętajmy jednak, aby zastosować go kilkakrotnie, w mniejszych dawkach (tak, aby nie sparzyć liści). Podany w ten sposób azot może być wycofany z liści do części stałych i wzmocnić pąki. Przy tej okazji obowiązkowo powinniśmy dodać nawozy zawierające bor i cynk (jak najszybciej po zbiorze). Oprysk 5% roztworem mocznika jest zabiegiem mającym za zadanie wspomóc rozkład liści i ograniczenie w ten sposób źródła infekcji parcha jabłoni. Zabieg ten parzy liście, więc podany w ten sposób azot nie odżywi już w tym sezonie drzew. Z tego powodu zabieg ten wykonuje się zazwyczaj dopiero w czasie opadania liści. Podany w ten sposób azot (jako składnik pokarmowy) nie zostanie zmarnowany, bo w następnym sezonie liście zamienią się w próchnicę, a wraz z jej mineralizacją azot trafi do roztworu glebowego, ale… to nastąpi dopiero w następnym sezonie. Zastosowanie 5% roztworu mocznika na koniec sezonu nie powinno więc nas zwalniać z obowiązku dokarmiania azotem w mniejszych dawkach (celem wzmocnienia drzew). Warto chyba też przemyśleć zastosowanie w tym sezonie 1% roztworu saletry potasowej – jesienny zabieg może przynieść lepszy efekt niż wykonany wiosną. Koniecznie pamiętajmy też o podaniu magnezu na wszystkie odmiany „magnezolubne” i tam, gdzie wystąpiły jego braki. Tej jesieni, oprócz standardowego zabiegu preparatami algowymi Fertileader Leos (zawiera: B, Zn i biostymulujący kompleks Seactiv), lub Fertileader Axis (oprócz Seactiv zawiera: N, P, Zn, Mn), warto w określonych przypadkach zastosować - zwłaszcza jeśli jesteśmy jeszcze przed zbiorem - Fertileader Elite (oprócz Seactiv zawiera: N, K, Ca, B). Jeśli drzewa są w dobrej kondycji (pomimo suszy i intensywnego owocowania) śmiało możemy wykorzystać odżywki z tzw. „niższej półki”. Ważne, aby zastosowane odżywki zadziałały skutecznie i na czas – walczymy przecież o wielkość i jakość przyszłorocznych zbiorów. Zbigniew Marek
-
- drzewa owocowe
- sady
-
(i 8 więcej)
Oznaczone tagami:
-
W strukturze zasiewów, w której około 70% zajmują tradycyjne zboża, kukurydza stanowiła do niedawna pewną alternatywę jako uzupełnienie płodozmianu w wielu gospodarstwach. W tym roku w związku z wymogami tzw. „zazieleniania” ten aspekt jej uprawy może nieco stracić na znaczeniu. Jednak i tak jej powierzchnia uprawy w Polsce wynosi około miliona hektarów, z czego około połowa jest uprawiana z przeznaczeniem na kiszonkę. Kukurydza nie jest rośliną wymagającą co do przedplonu – dobrze znosi uprawę w monokulturze. Najkorzystniej jest jednak, aby ewentualna uprawa w monokulturze nie trwała dłużej niż 3-4 lata, głównie ze względu na kompensację szkodników, chwastów oraz duże potrzeby pokarmowe tej rośliny. Kukurydza na ziarno, szczególnie uprawiana na oborniku, jest świetnym składnikiem płodozmianów o dużym wysyceniu zbożami. Wartość nawozowa resztek pożniwnych z udanej kukurydzy zebranej na ziarno jest porównywalna z połową dawki obornika, a więc jest bardzo dobrym przedplonem dla zbóż, szczególnie jarych, ze względu na późny okres schodzenia z pola kukurydzy ziarnowej. Trzeba zwrócić uwagę, że jest to roślina, która w ciągu kilku miesięcy potrafi wyprodukować nawet 60 t masy zielonej z 1 ha. Jednak żeby tak się stało, należy zapewnić jej optymalne warunki rozwoju. Kukurydza jest rośliną średnio wymagającą w stosunku do kwasowości gleby, ale bardzo mocno reagująca na okresowy niedobór wody (szczególnie przed kwitnieniem). Udaje się na glebach o pH ≥5,5. Jeżeli wartość ta jest niższa, zaleca się wapnowanie gleby wapnem magnezowym, najlepiej jesienią. Wiąże się to między innymi z dość dużymi potrzebami pokarmowymi tej rośliny. Kukurydza bardzo źle reaguje na niedobór magnezu, podobnie zresztą jak i na niedobór fosforu, którego pobieranie i przyswajanie drastycznie spada wraz z obniżaniem się pH gleby. Dochodzi tu jednak do pewnego paradoksu. Mianowicie w glebach o odczynie obojętnym czy zasadowym, dobrze pobierane są makroelementy: azot, fosfor, potas, magnez czy siarka. Jednak im wyższy wskaźnik pH, tym słabsze pobieranie mikroelementów (poza molibdenem), które również są niezbędne do osiągnięcia wysokich plonów kukurydzy. Przy pH powyżej 6,5 absolutnie niezbędne staje się dolistne nawożenie kukurydzy manganem. Duże znaczenie ma również bor, będący pierwiastkiem, który w polskich glebach występuje w bardzo niewielkich ilościach. Niedobór boru docelowo przyczynia się do niedostatecznego wykształcenia kolb i ziaren. W uprawie kukurydzy najważniejszym mikroelementem jest jednak cynk, który podobnie jak fosfor, wpływa w początkowej fazie rozwoju na szybki rozwój systemu korzeniowego, a później na procesy enzymatyczne i syntezę białek, przez co wyraźnie zwiększa się efektywność nawożenia NPK. Różnica w pobieraniu i przetwarzaniu azotu przy dostatecznym zaopatrzeniu w cynk, jest tak duża, że możliwe jest uzyskiwanie porównywalnych czy nawet wyższych plonów ziarna przy niższym nawożeniu azotem, ale optymalnym zaopatrzeniu w cynk. Jedna z chorób kukurydzy Przy podawaniu mikroelementów bardzo ważna jest faza rozwoju roślin oraz forma zastosowanego pierwiastka. Najwygodniejszym i dość skutecznym sposobem jest podanie cynku doglebowo podczas siewu współrzędnego razem ze startowym nawozem wieloskładnikowym (najlepiej azotowo-fosforowym z wapniem, siarką i magnezem) w ilości około 1-1,5 kg/ha. Zakładając, że nie podaliśmy wystarczającej dawki cynku lub fosforu w nawożeniu doglebowym lub ze względu na nieodpowiednie pH lub temperaturę i nie zostały one pobrane, należy w fazie do 6-go liścia uzupełnić te pierwiastki w dodatkowym nawożeniu dolistnym. Jest to faza, w której kukurydza buduje swój potencjał plonowania, wewnątrz roślin pojawia się wiecha i zawiązki kolb i każdy niedobór makro czy mikroelementów będzie skutkować obniżką plonu ziarna. W polskich warunkach faza ta przypada w okolicach początku czerwca, kiedy aura nie rozpieszcza – bywa że temperatura nocą spada do kilku Co, a w dzień nie przekracza kilkunastu stopni. Jeśli na takie warunki klimatyczne nałoży się nieuregulowane pH lub niewystarczające nawożenie startowe, możemy być pewni, że nastąpi zatrzymanie rozwoju i wzrostu tej ciepłolubnej rośliny. Blokada pobierania składników pokarmowych z gleby spowoduje konieczność szybkiego zastosowania odżywiania przez liście. Oczywistym faktem jest, że zdecydowanie lepiej i skuteczniej zapobiegać niż leczyć i należało wcześniej, w miarę możliwości, zabezpieczyć roślinę przed niekorzystnymi warunkami stresowymi, ale jeśli tak się nie stało, należy działać doraźnie. Na rynku istnieje wiele nawozów dolistnych i biostymulujących przeznaczonych do nawożenia kukurydzy. Podczas wyboru preparatu dolistnego zwracajmy uwagę nie tylko na zawartość makro czy mikroelementów, ale również na formę składników, ponieważ to ona warunkuje ich efektywne wykorzystanie. W obecnej chwili najskuteczniejszą formą nośnika za pomocą którego możemy podać roślinie mikroelementy są wyselekcjonowane aminokwasy roślinne – w tym wypadku już po kilku godzinach po zabiegu składniki pokarmowe zawarte w nawozie zostaną przyswojone przez rośliny. Ważne jest, aby nawożenie dolistne było stosowane prewencyjnie, a nie objawowo, gdyż część niedoborów ma początkowo przebieg utajony – nie można dostrzec ich gołym okiem obserwując rozwój roślin, a mimo tego negatywnie wpływają one na ich plonowanie. Chyba, że w czasie wegetacji badamy niedobory składników pokarmowych metodą fluorymetryczną – wtedy możemy uzupełniać składniki bezpośrednio po ich stwierdzeniu, ale ważne jest wówczas, aby zastosować produkty szybko działające, tzn. takie, które szybko przenikają do rośliny przez liście (np. zawierające aminokwasy) i które będą szybko przemieszczane wewnątrz rośliny (np. zawierające IsoPenthylAdeniny). Skuteczne nawożenie nalistne, szczególnie preparatami biostymulującymi, będzie miało wówczas zasadnicze znaczenie. Kukurydze zasiane zostały w tym sezonie stosunkowo wcześnie, ale ich stan rozwojowy, jak i aura pogodowa, w wielu miejscach pozostawiają na dzień dzisiejszy wiele do życzenia. Każdy dzień jest na wagę złota i należy zrobić wszystko, aby zapewnić roślinom optymalne warunki i wszystkie składniki niezbędne do ich prawidłowego wzrostu i rozwoju. Wojciech Prokop
-
Firma K+S Polska zaprasza na webinar z cyklu KALI AKADEMIA, którego tematem będzie „Magnez i siarka jako kluczowe elementy bilansu nawożenia”! Na webinar, który w sobotę 11 lutego o godz. 12.00 poprowadzi dr Witold Szczepaniak, można zarejestrować się na stronie www.jedynyniezastapiony.pl, podając imię, nazwisko i adres mailowy. Zapraszamy na spotkanie online z nami! Zespół K+S Polska
-
Magnez i siarka filarem wysokiego plonu: K+S stawia na ESTA Kieserit
Gość opublikował(a) wpis na blogu w News
Magnez i siarka to bazowe składniki niezbędne w produkcji wysokiej jakości plonów! Podczas wyjazdu prasowego z firmą K+S Polska mieliśmy wyjątkową okazję odwiedzić Institute of Applied Plant Nutrition (IAPN) założony przez K+S GmbH i Uniwersytet Georga Augusta w Getyndze, w którym prowadzone są badania nad rolą składników odżywczych, takich jak potas, magnez i siarka mających wpływ na tolerancję roślin na suszę i efektywne wykorzystanie wody przez rośliny uprawne. Poznaliśmy też nawóz siarczanowy ESTA Kieserit® w 25proc. składający się z MgO tlenku magnezu i 50proc. SO3 trójtlenku siarki. Magnez i siarka w postaci siarczanowej mają tę właściwość, że są całkowicie rozpuszczalne w wodzie i natychmiast przyswajalne przez rośliny. Ten granulowany nawóz jest skuteczny niezależnie od pH gleby i może być stosowany na wszystkich stanowiskach. ESTA Kieserit charakteryzuje się jednolitymi wymiarami, twardością i sypkością i jest idealny do mieszanek mechanicznych. Niezwykłą atrakcją wyjazdu była wizyta w fabryce K+S KALI GmbH w Neuhof, gdzie obserwowaliśmy kolejne etapy produkcji tegoż granulatu. Zespół K+S Polska ESTA Kieserit® – jedyny niezastąpiony Składnikiem nawozu ESTA Kieserit jest naturalny minerał kizeryt – jedyny i niezastąpiony oryginalny siarczan magnezu, gwarantujący pełną rozpuszczalność i przyswajalność dla roślin zawartych w nim składników. Unikalne połączenie magnezu i siarki w nawozie wpływa na wzrost odporności roślin narażonych na czynniki stresowe i zmienne warunki klimatyczne. Opatentowana przez K+S KALI GmbH przyjazna dla środowiska metoda ESTA® tzw. „metoda separacji elektrostatycznej” gwarantuje, że ESTA Kieserit to wyjątkowy nawóz dla roślin uprawnych – poinformował Dominik Młodecki, Dyrektor Zarządzający, członek Zarządu K+S Polska. Elastyczny w każdym czasie ESTA Kieserit jest wysoce skoncentrowany, całkowicie rozpuszczalny w wodzie nawozem magnezowo-siarkowym. Jest nie tylko niezwykle skuteczny, ale również bardzo elastyczny w stosowaniu, nawet wczesną wiosną gdy występują przygruntowe przymrozki. Strażnik upraw ESTA Kieserit chroni uprawy przed skutkami naprzemiennego zamarzania i rozmarzania oraz przymrozków, a także przed stresem cieplnym i oparzeniami słonecznymi, zwiększając w ten sposób stabilność plonów. Supersilny dzięki unikalnemu połączeniu składników ESTA Kieserit to jedyne połączenie magnezu i siarki, pochodzących z naturalnego źródła surowców jakim jest kizeryt. Magnez odpowiada za wzrost i funkcjonowanie systemu korzeniowego w zakresie pobierania wody i składników mineralnych z gleby oraz tolerancji na krótkoterminowe susze oraz na działanie niskich temperatur. Siarka zawarta w ESTA Kiesericie ma bezpośredni wpływ na wzrost plonu poprzez efektywne wykorzystanie azotu. Wpływa też na większą odporność roślin na stresy abiotyczne i choroby. Idealne połączenie magnezu i siarki w nawozie ESTA Kieserit pozwala osiągać wysokie plony. Źródło: materiały firmowe -
Czy nawożenie potasem jesienią jest opłacalne - takie pytanie zadaje sobie wielu rolników. W licznych doświadczeniach polowych K+S KALI GmbH, porównywano wiosenne i jesienne stosowanie potasu. Wyniki wskazują, ze szczególnie na glebach lekkich wczesne nawożenie potasowe jesienią może być najlepszym rozwiązaniem. Ilustruje to doświadczenie z lokalizacji w Niemczech, w Saksonii-Anhalt z 5 – letnim płodozmianem (rys.1). Wyniki z doświadczenia wskazują, ze stosowanie nawozu potasowego jesienią po zbiorach ma sens. Nawożenie na ściernisko to z reguły plusy: dobre właściwości jezdne a także możliwość zastosowania pełnej dawki składnika. Do nawożenia jesienią skłania również fakt, ze potas spełnia ważna funkcje w mrozoodporności upraw ozimych. Znajdujace się w komórkach roślin jony potasowe działają jak środek przeciwko ich zamarzaniu. Zwiększają one ciśnienie osmotyczne, tym samym opóźniają tworzenie się kryształków lodu w komórkach, a wiec zapobiegają ewentualnemu uszkodzeniu komórek. Jednocześnie dzięki funkcji potasu, jako regulatora działania aparatów szparkowych, zmniejsza się niekontrolowana utrata wody. Stosowanie Korn-Kali pokrywa w pierwszej kolejności zapotrzebowanie roślin na potas, magnez i siarkę. Szczególnie na glebach lekkich i o małej zasobności składników, już jesienią dostępność np. siarki może stanowić problem, ponieważ na skutek opadów dostępność siarki siarczanowej może być zbyt mała. Magnez z Korn Kali, pochodzący z naturalnego minerału, jakim jest kizeryt, wpływa na lepszy wzrost systemu korzeniowego, zapewniając roślinom dobre warunki rozwoju już na starcie. Ile potasu stosować? Dawka Korn-Kali uzależniona jest od zapotrzebowania na potas danej uprawy lub płodozmianu, dotychczasowego nawożenia potasowo-magnezowego, wymagań roślin uprawnych dotyczących makroelementów (takich jak magnez, siarka) oraz od ilości dostarczonych składników w nawożeniu organicznym. Wartości podane w tabeli to wskazówki dla niektórych ważniejszych upraw, przy średniej zasobności potasu w glebie. Źródło: K+S Polska
-
Tak jak w tytule jaki nawóz bardziej polecacie ?
-
Cześć co polecicie na wiosenne wzmocnienie tego oto żyta jak widać ma żółte liście ( zdj z 22 lutego ) Jest to klasa V ziemi i chciałbym mieć plon około 4-4,5t , Nawóz jaki zastosuje to 200 kg salmagu na h ale co polecacie na to żyto jaki dobry fungicyd oraz chciałbym abyście polecili jakieś skuteczne nawożenie dolistne i z jakiej firmy Dziękuję za każda mądrą odpowiedź
