Skocz do zawartości

Grzechooo

Members
  • Postów

    4306
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Grzechooo

  1. Mnie Ojciec uczył ze jak line to pod ciągnikiem za tylny zaczep zaczepiać.
  2. Ja wszystkie co miałem to zakułem a mam 3szt łącznie będzie że 20m w ubiegłym roku dwa razy mi się przydały, a skręcane miałem to albo zaciakalo sworznia albo lina się wysuwała, kiedyś kuzyna wyciągałem z rowu na torfowisku to wyślizgiwało się parę razy, teraz zaciśnięte z zakuwką i jest gites.
  3. Nie mam pojęcia co robisz tymi narzędziami za grubą kasę ale kto bogatemu zabroni...
  4. W porównaniu od sławnych chinioli rzekłbym ze droga zabawka. To jest zakrętarka a nie klucz udarowy. Nakie narzędzia używają zazwyczaj cieśle przy budowie więźby, myślę że do użytku domowego bez sensu bo kupując ciut większy klucz udarowy z końcówką 1/2" I ewentualnym adapterem hex lub uchwytem wiertarskim mamy bardziej uniwersalne urządzenie.
  5. Być może tylko dlaczego dawali dwa takie w skrzyni z fantami do nowego mtz w 1990r. W skrzyni był jeszcze termos, latarka towotnica, i chyba komplet wtrysków.
  6. Ten jest mniejszy od tego na podnośniku a większy od tego od wspomagania.
  7. Dawali takie siłowniki w zestawie powitalnym do nowych mtz, miałem takie dwa, nie wiem do czego one były.
  8. Ja miałem proline a teraz yato, to yato lepsze, u mnie pracują dość często. Tak jak ktoś wspominał dodatkowym atutem jest to jak rozmiar klucza jest wybity a nie napisany. Ciężko znaleźć wybite udarowe, aczkolwiek jak ktoś używa częściej niż raz na czas to rozróżni 19 od 17 a nawet od 18.
  9. Jeszcze nie ogarnąłem poczytam instrukcję😉
  10. Ja muszę się tym nauczyć robić bo denerwuje mnie ten hamulec biegu wstecznego. Ogólnie nie miałem go na czym dobrze przetestować parę szpilek w samochodzie odkręcił ale czasami trzeba parę razy kliknąć bo hamulec hamuje.
  11. Można wygrać talon🤣
  12. Trzeba mieć też na uwadze że często jest duża rotacja pracowników niekoniecznie wykwalifikowanych, często bywa że doświadczony pracownik dostaje lepszą ofertę pracy i zartudniani są ludzie nie mający zielonego pojęcia. Mamy takie czasy ze praca szuka człowieka a nie człowiek pracy szczególnie ta nisko opłacana. Ja też kiedyś miałem problem w Sokółce ale to trochę z mojej winy bo zamówiłem siłownik do siedzenienua do trzydziestki i przyszedł inny niż na zdjęciu problem był po mojej stronie bo rozpakowałem paczkę ponad miesiąc po zakupie i po zamienieniu paru zdań ze sprzedawcą temat odpuściłem bo nie było chęci pomocy z jego strony a że towar niedrogi to odpuściłem wystawiając odpowiednią opinię.
  13. U mnie to samo, Sobianek, Rolmech, Rolmax wszystko w soboty maja zamknięte nawet w ciagu roku. Jedynie w sezonie maja jakieś dyżury ale to tylko po jednej osobie na firmie, normalnie zachód się robi... Wątpię żeby sprzedawca/pakowacz mierzył średnicę bolca czy tam czegokolwiek. Ma na papierze czy coraz częściej tablecie lub innym urządzeniu, określony nr produktu i adres na której półce się znajduje i robi paczkę. To że pod danym nr części znajduje się bolec o średnicy 18mm a nie 20mm to nie wina sklepu tylko producenta.
  14. Dokładnie, albo wydają zaległe urlopy albo robią remanenty.
  15. Zazwyczaj przychodzi pismo z dokładną datą ale chyba nie wszystkie oddziały wysyłają coś mi się tak obiło o uszy.
  16. Za głęboko też nie dobrze bo długo wschodzi, a jak Ci žle zasypuje to siewnik na cięgle do tyłu.
  17. Ja też mam w workach, dzisiaj sprawdzałem czy jest ok.
  18. Dlatego zakupy na allegro uważam za pewniejsze bo jest allegro protect. Już miałem parę przypadków że allegro interweniowało.
  19. Obejrzałem Twój test. Mam chęć wypróbować ten cud techniki, jaki byś polecił 1200 czy 1800? Obecnie jadę na pneumatach i mam małego boscha 200.
  20. Co może być nie tak w smarze w oryginalnym nieotwieranym metalowym wiaderku? To nie jest tak że smar przywieziony w kieszeni czy wiaderku po marmoladzie. W Senatorze było parę miejsc kiepskich z dostępem, teraz w Dominatorze nawet jeszcze nie wiem gdzie są kalamitki, jeszcze nie smarowałem.
  21. No właśnie każdy podchodzi do tego inaczej, bo ja wiadro 20kg dostaje za symboliczną flaszkę, a tu masz 4.8kg za 240zł. Obecnie mam w zapasie dwa wiadra nieoteierane 20kg i starczy mi to na parę lat. I tak np talerzówka 3m przed sezonem smaruje i idzie mi 3 pełne ruskie towotnice, kombajn jedno smarowanie jedna towotnica/kartusz. Do poprzedniego kombajnu podchodziłem z trzema towotnicami bo każda miała swoją zaletę lub wadę, np przesmarowanie wariatora od jazdy czy młócarni w senatorze wymagało sztywnej rurki bo mało miejsca żeby rękę włożyć i trzeba na odległość a np napinaczka od pasa głównego przy sztywnej rurce lubiana się obracać i trzeba elastyczny wężyk i jedną ręką trzymać drugą pompować. Najgorsze jest to że trzymasz końcówkę w trudnodostępnych miejscu a tu Ci się towotnica zapowietrza, no szału można dostać. Ja mam yato na dwa tłoki jest ok, mam jednoręczną nie wiem jakiej firmy, mam pneumatyczną raz użyłem ale chyba nie umiem się tym posługiwać, jestem jeszcze mato i dwie no-name, i dwie ruskie takie beż sprężyny tylko jedna ręką pchasz tłoki drugą gibasz. Najlepsze dla mnie to ta ruska, potem yato i jednoręczna.
  22. W moim przypadku największym problemem jest uzupełnianie towotnicy i ciągłe zapowietrzanie. Wiem że rozwiązaniem są kartusze i nawet mam parę szt na stanie do towotnicy jednoręcznej ale to stosunkowo drogo wychodzi a zwłaszcza że mam znajomego co czasami mi przywiezie wiadro w bardzo uczciwej cenie. Mam towotnic parę szt różnych ale i tak uważam że najlepsza z nich to stara radziecka która ojciec otrzymał w pakiecie powitalnym do nowego mtz na początku lat 90.
  23. Najlepsze rozwiązanie to 🪓
  24. U mnie jest taki plan zastosować w nadchodzącym sezonie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v