Ja polecam covala ale teraz już go chyba nie ma, lub yato. Taniej chińszczyzny nie chcę nawet w ręku trzymać, 1. wyrabiają się w miejscu styku klucza ze śrubą, 2. mają nie typowe wygięcia. Ja wyrosłem z tanich narzędzi, szkoda nerwów. Takie klucze kupisz raz i jest na lata więc te 100zl (dzisiaj niewiele warte) więcej i śpisz spokojnie. I jednak brał bym większy zestaw bo o ile 27 rzadko się używa to np 21 18 15 11 często.