Nie, takie rzeczy to kompletnie nie moje klimaty, jednak przez jedną ciotkę ciągle przysyłają mi to do skrzynki pocztowej. Poziom listów dołączanych do tego pisma jest żenujący, a sposób w jaki proszą o wpłatę na konto niesamowicie nachalny, a dodatkowo mocno grający na emocjach.
Gardzę nimi, oportunistycznie wykorzystują wiarę w boga do robienia na tym pieniędzy.