Kiedys na wsiach wieczorami grali w karty, wspólnie młócili, jeden drugiemu pomagał, inaczej to wszystko wyglądało. Jedna z niewielu rozrywek to niedzielna zabawa w stodole czy remizie - to miało wartość.
Jeden starszy pan mówił: w biedzie człowiek wytrzyma, w dobrobycie oj ciężko żyć...