Jest to usprawiedliwianie lenistwa przed samym sobą - wbrew pozorom z wapnem jest kupa roboty. Leć 10 km po rozsiewacz, 30 ha zwapnowac na raz to tez sporo jazdy, próbki itp..
Frajerów nie ma u nas... niestety. Znajomi pokupowali płyn helliga żeby zbadać ziemie i stwierdzili że nie ma co wapnować bo można przewapnować a każdy ma ph po 4.5
Ważone nie było ale ewidentnie nawet przy mniejszej gęstości Trismart sypał lepiej. Łan równy, od 3 do 5 klasy piękne kłosy. Kasyno na słabszej glebie nie dało rady.