problemem nie jest to że mleczarnie nie chcą się łączyć ale to że nie może być 2 prezesów w 1 mleczarni. Załóżmy scenariusz że Mlekpol i Mlekovita się łączy i co wtedy z zarządem? Ani Sapiński ani Borawski nie ustąpi a bez tego nie ma połączenia. Polskie myślenie.
I tak chwała im za to jak gospodarują. Stworzyć taki holding to nie taka prosta sprawa. Po drugie nikt nie pisał o tym jacy są wspaniali jak cena była po 2zł tylko odzywacie się gdy cena spada. Była górka, jest dołek, tak jak ze wszystkim. Trzeba się pogodzić z myślą ze przez najbliższe kilka lat nie bedzie kokosów.