Rowan
Members-
Postów
3533 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Rowan
-
-
-
-
-
-
Tylko różnica jest taka, że zetor z „miną” bedzie kosztował w naprawie 1/5 tego co zachodni i Heniek ze szwagrem po przyjściu z roboty z piwem w ręce go naprawią. Natomiast zachodni jak się sypnie, to trzeba więcej pieniedzy na części szykować i albo naprawi to serwis, albo ktoś, kto się tym trudni, bedzie to kosztować zdecydowanie więcej niż w zetorze. ALE(!) po jakimś czasie w zetorze intensywnie użytkowanym znów nastąpi zużycie i przestój, natomiast zachodni będzie zdecydowanie wytrzymalszy i małe prawdopodobieństwo ponownej tej samej awari. Niektórych nie stać na strate czasu i tanie ale częste naprawy.
-
Bo tak naprawde w każdym ciągniku występują wcześniej lub później, mniejsze lub większe usterki. Ważne, żeby dało się je w rozsądnych pieniądzach dobrze naprawić. Niema „niezawodnych” marek. W sumie byłem ciekaw reakcji ludzi na te zdjęcia 😉 A różnica zachodnie, a „nasze” marki jest taka, że zachodni poszanowany i użytkowany z głową będzie pracował długo, natomiast zetory/ursusy pomimo prostoty i tanich części w tym czasie będą potrzebować częstszych napraw wynikających ze zużycia.
-
-
-
-
-
Po co te złośliwości? Tak kwoli niejako podsumowania, widze, że zdjecie cieszy się niemałym zainteresowaniem... Zastanawiające dla mnie są powody tego zainteresowania 🙂 Ciekaw jestem jak dużym zainteresowaniem w takim razie cieszyłyby się filmy pokazujące faktyczne objawy usterek, następnie uszkodzenia po weryfikacji, to co zostało naprawione i uzdrowioną maszynę. Troche namacalnych faktów, nie jak u „Niezależnego” 😉
-
Dobra, chyba nie potrzebnie zahaczyłem o temat TDI, bo teraz się zacznie dopiero... Tak więc wracając do silników w ciągnikach, to polecam zagłębić się w historie przedsiębiorstwa Deutz AG, może łatwiej wtedy będzie wyciągnąć wnioski. Swoją drogą naocznymi dowodami tego o czym pisałem są dość częste przypadki problemów z silnikami w D-F, takie, ktore o dziwo w Fendtach nie występują. Swoją drogą sam do swojego gospodarstwa przymiarki do kombajnu Deutza robię i nie wiem czy to do końca dobry pomysł.
-
-
-
-
-
-
-
-
@Henius91, tu nie chodzi o miejsce do napraw, o diagnoze, tylko o merytoryke i sposób wypowiedzi. Beznadziejnym jest wyśmiewanie innych i uważanie siebie za nieomylnego i wszechwiedzącego. Ja zgadzam się, że większość serwisów odwala fuszere, bo sam poprawiałem po serwisantach różne rzeczy, ale denerwuje mnie takie podejście i teksty jak w filmikach. I nie strzelałby sobie w kolano, gdyby faktycznie coś pokazał, a nie tylko jak się wozi fendami.
-
-
-
-
