Próby zawsze brali, pamiętam jak dziadek w latach 90. odstawiał do zlewni to nie było tak żeby próby nie wzięli
Ostatnio wspominaliśmy właśnie w domu te czasy. I kiedyś krowa dawała 40l mleka na dzień (2 kany 20l, a czasem nawet i trzecia 10l), tłuszcz w okolicy 5% a karmiona była tylko sianem, swoim zbożem i pastwiskowana, a o koncentratach drożdżach czy innych sojach nikt nie słyszał. I mleko zawsze było w klasie 1 (obecna extra) a krowa żyła znacznie dłużej niż 3-5 laktacji. Przed i po dojeniu myte strzyki, a babcia mleko 2 razy przelewała przez gazę na sitku.
I niektórzy mówią że teraz mleko dobre, bez bakterii itp. ale dzięki tym bakteriom to mleko się zsiadało. I było o niebo lepsze niż to z supermarketów. I wtedy rzeczywiście, ludzie zdrowiej żyli