Ja Ci powiem tak: jak nie masz żadnych oszczędności, to odpuść sobie te kredyty i nie baw się w gospodarkę. Znam takich, co pozadłużali się, by rozwijać gospodarstwa, to teraz albo nic nie mają albo już komornik jest u nich... Tym bardziej popatrz co się na rynku dzieje: zboża tanie, trzoda tania, mleko to już gdzieniegdzie płacą poniżej 1 zł za litr... Do tego nie masz pewności jakie będą plony w danym roku, jaka cena itp. a może się okazać, że niedługo pszenica będzie po 500zł/tona i wtedy masz komornika na karku, bo nie masz z czego spłacić kredytu... Także przemyśl to 10 razy zanim podejmiesz decyzję.
Co do kapitału to zależy, jaki sprzęt będziesz chciał kupić. Jak stare ursusy itp. to może w 300 tys się wyrobisz ale jak nowsze, zachodnie to i bańka może być mało. do tego dolicz cenę ziemi i wyjdzie ponad 4 mln kredytu...
Nie chciałbym w dzisiejszych czasach ładować się w coś takiego...